Sezon 2009 - zaskakuje?

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Czy sezon 2009 Cię zakoczył?

Tak, w ogóle nie spodziewałem się takiego obrotu spraw...
32
33%
Nie, przed sezonem domyślałem się, że zajdą zmiany...
7
7%
Nie wiedziałem, że aż tak się pozmienia. Ale nie przeszkadza mi to.
23
24%
Jestem bardzo rozczarowany formą zeszłorocznych faworytów...
29
30%
Czekałem na to, by ktoś zamieszał. Dobrze, że robi to zespół R.Brawna.
5
5%
 
Liczba głosów: 96

Raffie
Posty: 1
Rejestracja: czw 30 kwie, 2009 21:34

Sezon 2009 - zaskakuje?

Post autor: Raffie » czw 30 kwie, 2009 21:55

Cześć wszystkim! Piszę felieton, w którym chcę podsumować zdarzenia ostatnich 4 wyścigów F1. Chciałam zapytać, co sądzicie na temat sezonu 2009? No bo wiecie, miał zaskakiwać nowymi technologiami, miało być mnóstwo niespodzianek. No i w sumie są, ale czy takie, na jakie liczyliśmy? Pewnie kibice są podzieleni na dwie grupy - tych, którzy uważają, że tak właśnie być powinno i na takich, którzy uważają, że za dużo się stało jak na jeden sezon. Najbardziej zaskakuje przede wszystkim wywrócona do góry nogami klasyfikacja, prawda? Co sądzicie na ten temat?

[ Dodano: Pon 04 Maj, 09 22:21 ]
Felieton się napisał;) dzięki za udział w ankiecie. Co sądzicie na temat poniższego (mojego) małego dzieła?

>>
A Kubicy ani widać, ani słychać...

Czyli podsumowanie pierwszych czterech wyścigów F1

Sezon 2009 miał być tym rewolucyjnym, miał obfitować w niespodzianki i nowe technologie, miał przynieść nam mnóstwo emocji... Jakby nie patrzeć, nie mamy powodu do rozczarowania – każdy kolejny wyścig na swój sposób nas zaskakuje. Ale czy na takie niespodzianki czekaliśmy? Miłośnicy F1 podzielili się na dwa obozy – jedni są zachwyceni takim obrotem spraw, innych mocno irytuje postawa zeszłorocznych faworytów.
Zacznijmy może od jakże bliskiego naszym sercom (za sprawą Roberta Kubicy, oczywiście) teamu BMW Sauber. Mimo szumnych zapowiedzi BMW skonstruowało bolid raczej przeciętny. Potwierdzeniem tego są wyniki osiągane przez Kubicę i Heidfelda. W sumie, trudno mówić o jakichkolwiek wynikach, bo czyż można tak nazwać 4 punkty przywiezione przez Nicka z Malezji i zaszczytne dwie ostatnie pozycje po GP Bahrajnu? A to jest wszystko, czym BMW może się pochwalić. Oczywiście, zapowiadają przeprowadzenie zmian w samochodzie, ale my już się chyba przyzwyczailiśmy do tego, że spełnianie swych obietnic teamowi z Niemiec za dobrze nie idzie...
Zastanawiająca jest też forma pozostałych zespołów, które w zeszłym sezonie bardzo się liczyły. Mowa tu o stajniach: McLaren, Ferrari i Renault. Szefowie zespołów winą obarczają albo KERS (system odzyskiwania energii kinetycznej), na którego rozwój wydali tyyyyyle pieniędzy, albo dyfuzory, albo beznadziejne ogumienie. Przyczyn problemów można, no można, się doszukiwać w samochodach, ale moim zdaniem trzeba było je zlikwidować jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, byśmy my, biedni kibice, głowy sobie nimi zaprzątać nie musieli.
Przejdźmy teraz do przyjemniejszej części. Poświęcimy ją zespołom, które w zeszłym sezonie albo się nie liczyły, albo w ogóle nie istniały. Na początku pochwalić należy geniusz Rossa Brawna, którego fantastycznie skonstruowany bolid zamieszał w stawce. Tym głośniej należy go chwalić, gdyż czasu na zbudowanie samochodu miał naprawdę niewiele. Świetną formą pochwalić się może jeżdżący w zespole Rossa Jenson Button, który z czterech dotychczasowych wyścigów wygrał trzy, a w Chinach zajął 3 miejsce (czyżby wrodzone poczucie wartości nie pozwalało mu zejść z podium?). Początek sezonu za udany może uważać też zespół Red Bull Racing. Sebastian Vettel, mimo nieukończenia dwóch pierwszych Grand Prix, jest zaliczany do grona tegorocznych faworytów, a Mark Webber, który ciężko pracuje na każdy punkt, plasuje się w ogólnej klasyfikacji przed takimi kierowcami jak Hamilton, Massa lub Alonso. Pochwalić trzeba także zespół Toyoty, którego zawodnicy zajmują w tejże klasyfikacji aktualnie 4 i 5 pozycję, a mechanicy i stratedzy sprawują się z wyścigu na wyścig coraz lepiej.
Podsumowując – jedynym, czego możemy być pewni jest to, że wszystko będzie jasne dopiero po zakończeniu sezonu. Oczywiście, pewne rzeczy mogą nas frustrować i irytować, ale przecież każdy sport wywołuje emocje. A doszukując się powodu niedyspozycji BMW, Ferrari, McLarena i Renaulta miejmy nadzieję, że nie zechcieli oni działać w myśl Wiesława Malickiego, która brzmi „Przegrać po to, aby inni wygrali, to czasem więcej niż wygrać.”.
<<
"Im kultura niższa, tym naśladownictwo bardziej rozwinięte" - S. Żeromski

Przem
Posty: 26
Rejestracja: pt 23 maja, 2008 15:13
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Przem » śr 06 maja, 2009 09:13

Spodziewałem się, że w czołówce będą zmiany, ale nie wiedziałem, że aż takie.
Rozczarowały mnie zespoły BMW i Ferrari, myślę, że w Hiszpanii będzie lepiej.

kolek
Posty: 204
Rejestracja: czw 26 cze, 2008 20:03

Post autor: kolek » śr 06 maja, 2009 10:09

Pamiętam te wszystkie słowa na forum typu : "Trzeba być idiotą żeby myśleć, że Ferrari czy McLaren będzie słabe tylko z powodu jakiś zmian w regulaminie. Jak ktoś liczy na jakieś poważniejsze zmiany w stawce to się przeliczy" itp. Sam też mniej więcej takie zdanie miałem. A tymczasem jak jest widzimy ;)

Awatar użytkownika
Madman
Posty: 941
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:21
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Kontakt:

Post autor: Madman » śr 06 maja, 2009 10:31

ano... ja się spodziewałem przetasowań w środku stawki. Ale czegoś takiego nigdy:]
Ramiona mężnych wojów pną Twój posąg wzwyż
Tyś nie herezją, ale prawda plunął w krzyż

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”