GP Australii 2011

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 27 mar, 2011 13:38

konradek, porównaj sobie np Vettela, Webbera i Buttona. Co tam widzisz ?

że zespoły ściągnęły ich od razu po pogorszeniu się czasów (o około sekundę) dlaczego ? bo po testach wszyscy wiedzą, ze jak opony zaczynają padać, to 2-3 okrążenia i ich nie ma.

U Alonso jest podobnie, a Massa głównie reagował na strategie innych.

Zresztą ja nie protestowałem przeciwko stwierdzeniu, żę massie się opony nie kończyły. Bo pojechał on równo tylko dość wolno. Natomiast twierdzenie, żę opony są genialne i bardzo wytrzymałe to już brednia.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

mmax88
Posty: 280
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 09:42
Lokalizacja: Olkusz/Kraków
Kontakt:

Post autor: mmax88 » ndz 27 mar, 2011 13:41

konradek widziałeś wyścig? widziałeś, jak Ferrari tańczyło przed zjazdem do boksu? i sprawdź to, o czym pisze hideto, może dostrzeżesz o co chodzi
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... wtedy zaczyna się KYOKUSHIN."
Masutatsu Oyama

Awatar użytkownika
torque8
Posty: 94
Rejestracja: ndz 31 sty, 2010 20:53
Lokalizacja: Polandia

Post autor: torque8 » ndz 27 mar, 2011 13:52

Vitaly Petrov, P3, R31-03 ....
Nick Heidfeld, P14, R31-01
Co w tym przypadku oznacza 01 i 03? Są to różne wersje bolidów, czy może jakaś wewnętrzna numeracja podwozia?

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 27 mar, 2011 13:56

Numery podwozi. To znaczy, że Lotus ma już 3 nadwozia. :wink:

konradek
Posty: 206
Rejestracja: śr 23 sty, 2008 00:49
Lokalizacja: Trójmiasto/Londyn
Kontakt:

Post autor: konradek » ndz 27 mar, 2011 14:09

To może wróćmy do meritum.

Ja twierdzę, że to był wyścig optymalnie na 2 pitstopy.

Utwierdza mnie w tym to, że wszyscy tak pojechali poza:
ALG, BAR i BUT odwiedzali pitlane więcej razy z powodu usterek i kar.
WEB, ALO i MAS jako jedyni pojechali na 3 pitstopy - i przegrali na tym.

Twierdzę, że nie była to konieczność bo im się opony kończyły - tylko po prostu dali ciała wybierając błędne strategie, bo zabrakło im zimnej krwi w ocenie sytuacji.

Twierdzę, że wynikało to z braku doświadczenia na gumach Pirelli w warunkach wyścigowych (albo z mylących doświadczeń testowych) - i że już raczej się nie powtórzy.
Bo jedna taka bolesna lekcja im wystarczy.

Twierdzę również, że skoro znalazł się bolid, który pojechał wyścig na 1 pitstop - i mimo braku SC taka strategia mu się BARDZO opłaciła - to znaczy, że Pirelli zawiodło, bo ich zamiarem było stworzenie opon które WYMUSZĄ 2 lub 3 pitstopy.

A zarzucono mi pisanie głupot i bzdur...
Macie jakieś argumenty? Wiecie w ogóle co to jest "argument" w dyskusji?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 27 mar, 2011 14:13

konradek pisze:Twierdzę również, że skoro znalazł się bolid, który pojechał wyścig na 1 pitstop - i mimo braku SC taka strategia mu się BARDZO opłaciła - to znaczy, że Pirelli zawiodło, bo ich zamiarem było stworzenie opon które WYMUSZĄ 2 lub 3 pitstopy.
zwróć uwagę, jakie żółwie tempo miał Perez na miękkich gumach.

Gdyby nie: Rubens, Rosberg i Schumacher to by nawet czołowej dziesiątki nie powąchał.

A już tak do końca i na poważnie.

Jesteś kolejną osobą, która odbiera wyścigi niezwykle płasko. Uczepiłeś się jednej kwestii i wszystko do niej dorabiasz.

Argument, że zespół nie wie ile okr przy danym setupie, kierowcy itp wytrzyma opona jest po prostu poniżej poziomu ziemii.

Nie wziąłeś pod uwagę, że np na tym torze a może i na wszystkich Ferrari będzie zżerało opony jak głupie, albo ze Webber zjechał do boksu zaraz przed tym jak ktoś go dogonił - w założeniu by nie tracić czasu na obronę przed rywalem.

Takich czynników jest więcej i twoje dywagacje na prawdę można wysłać na książkę z literaturą dla najmłodszych.

Starszy przypomnieć, że rok temu, można było przejechać 90% wyścigu na miękkiej miesznce z dość dobrymi czasami. Tu by Perez doczołgał się do tego 20 któregoś okrążenia musiał jechać żółwim tempem. Od około sekundy do dwóch gorszym od swojego partnera zespołowego. Jego pozycja to nic innego, jak wynik problemów rywali a nie genialnie spisujące się opony czy bolid.

Jeśli spodziewałeś się po 10 pit stopów na wyścig to jesteś na prawdę szalony i masz dziwne pojęcie o 'atrakcyjności' wyścigu.

W rzeczywistości jak stint na miękkich oponach ma 15-17 okr to prawdziwego ścigania sie jest o te 2 okr mniej. Jak zrobisz zjazd do boksu co 5-6 okr to żadnej walki nie będzie a jedynie śmieszne wyprzedzania w boksach co 5 minut.
Ostatnio zmieniony ndz 27 mar, 2011 14:26 przez hideto, łącznie zmieniany 1 raz.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
arek25
Posty: 887
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 09:36
Kontakt:

Post autor: arek25 » ndz 27 mar, 2011 14:24

konradek pisze:to znaczy, że Pirelli zawiodło, bo ich zamiarem było stworzenie opon które WYMUSZĄ 2 lub 3 pitstopy
A nie wymusiły? Tylko jeden kierowca dał radę, jakimś cudem, zresztą z marnym tempem, przejechać wyścig na 1 pit stop... Reszta była zmuszona zrobić 2, a nawet 3 pity.

Dodatkowo przykład, który sam podałeś: Massa - Hamilton. Zobacz, że np. Massa zaraz przed swoim drugim pit stopem potrafił jechać prawie sekundę wolniej niż wcześniej, a gdy założył świeże gumy jechał ok. 2 sekund szybciej niż zaraz przed pit stopem... Zobacz też jak bardzo zaczęło spadać tempo Hamiltona i Pietrowa pod koniec... Gdyby nie przewaga wypracowana na początku wyścigu to "trójpitstopowcy" by ich dogonili. Jeśli widzisz już na czym polegała konieczność tylu pit stopów to jestem usatysfakcjonowany...

To, że Vettel, Hamilton i Pietrow jechali na dwa pity, mogło wynikać też z tego, że mieli cały czas równe i spokojne tempo... Oni praktycznie przez cały wyścig z nikim nie walczyli, a taki Massa czy Alonso cały czas praktycznie albo kogoś gonili albo się przed kimś bronili... A to gumy pożera.
Rzucony w wir zajęć, pochłonięty ambitnym planem tworzenia...

konradek
Posty: 206
Rejestracja: śr 23 sty, 2008 00:49
Lokalizacja: Trójmiasto/Londyn
Kontakt:

Post autor: konradek » ndz 27 mar, 2011 14:32

yyyyy... Hideto, czy chcesz mi powiedzieć, że dla Pereza strategia na 2 pity byłaby lepsza?
Bo do tego się sprowadza ten problem przecież. Czy lepiej/optymalniej na 1 czy na 2 pity było jechać to GP?

Podpowiem: KOB jechał takim samym bolidem co Perez. KOB na 2 pity, PER na 1.
KOB startował z 9, PER z 13 pozycji. PER dojechał 7. KOB za nim, na 8 pozycji.

hmmm... która strategia była lepsza w tym wyścigu? ... trudny wybór, nie?
Ostatnio zmieniony ndz 27 mar, 2011 14:36 przez konradek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 27 mar, 2011 14:33

Co do Alonso to nie analizując wykresów, wydaje mi się że nie mógł jechać na 2. Choćby z tego powodu że ciągle albo walczył albo gonił. A gonił naprawdę ostro. Z pewnością w Ferrari zastanawiano się nad strategią i pewnie nie bez powodu musiał jechać na 3.
Powiedziałbym nawet że przykład Alonso pokazuje jak ciężko będą mieć kierowcy z tyłu próbujący walczyć o pozycję. Jadąc na maksa niestety będą szybciej niszczyć swoje opony co będą wykorzystywać ci z przodu jadąc spokojnie i wyrachowanie.
Ciekawa była także walka Buttona z Massą na początku wyścigu. Ferrari było całkiem niezłe na prostych, natomiast w zakrętach Button radził sobie zdecydowanie lepiej. Ja ciągle mam podejrzenie że Ferrari sporo spalają. Mają sporo mocy ale tracą na zakrętach, dodatkowo na wskutek większego ciężaru szybciej zużywają na tych zakrętach opony.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 27 mar, 2011 14:38

konradek pisze:hmmm... która strategia była lepsza w tym wyścigu? ... trudny wybór, nie?
ponawiam, podchodzisz do wyścigów zbyt płasko. Pozycja zawodnika to nie tylko strategia + możliwości bolidu.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Jaro
Posty: 169
Rejestracja: pt 07 sie, 2009 20:59
Lokalizacja: bytom

Post autor: Jaro » ndz 27 mar, 2011 14:45

Wiadomo co nieprzepisowego jest w konstrukcji tylnego skrzydla w sauberach?

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 27 mar, 2011 14:46

Kod: Zaznacz cały

 jak się okazało, powodem wykluczenia z końcowych rezultatów zawodów było zbytnie zakrzywienie elementów tylnych skrzydeł w bolidach, których promień krzywizny nie może być mniejszy niż 100 mm. Konkretnie doszło do złamania przepisów 3.10.1 oraz 3.10.2 regulaminu technicznego.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » ndz 27 mar, 2011 15:13

Szkoda, że nie zauważono oderwanej podłogi u Lewisa, ale to nvm. Szkoda Saubera i z tego co się mówi, apelacja może przynieść jakiś skutek. A co do Massy i wypowiedzi jednego użytkownika : nie będę się z Tobą kłócić, Ty masz swoje zdanie, parę innych osób podziela moje zdanie i koniec dyskusji na ten temat.
Ostatnio zmieniony ndz 27 mar, 2011 16:18 przez Ferraristka, łącznie zmieniany 1 raz.
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 27 mar, 2011 15:20

Ferraristka pisze:Szkoda, że nie zauważono oderwanej podłogi u Lewisa
Że kto nie zauważył niby? Chyba każdy widział. :P

Jaro
Posty: 169
Rejestracja: pt 07 sie, 2009 20:59
Lokalizacja: bytom

Post autor: Jaro » ndz 27 mar, 2011 15:54

Chyba kazdy widzial oderwala podloge z przodu mclarena.

Co do wyscigu, dosc ciekawie to wszystko wygladalo. Ciekawa sprawa z pitstopami

Vettel - Jak ja go nie lubie, ale pojechal to co musial, bez problemu odjechal wszystkim
Hamilton - Szczerze nie wierzylem ze moze byc tak wysoko.
Petrov - Rewelacja. To Renault jest tak szybkie, czy On?

Zaluje, ze Ferrari tak nisko, Alonso na starcie dal sie objechac jak dzieciak kilku kierowcom.

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » ndz 27 mar, 2011 16:26

Obrazek
Auto trochę oberwało.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » ndz 27 mar, 2011 16:31

Uuuu,faktycznie dość mocno oberwał,w takim razie z oceną formy Nicka trzeba zaczekać do następnego wyścigu. :wink:

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 27 mar, 2011 16:31

ktoś mu musiał ostro w bok się wbić na starcie...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 18:01

To, że Vettel, Hamilton i Pietrow jechali na dwa pity, mogło wynikać też z tego, że mieli cały czas równe i spokojne tempo... Oni praktycznie przez cały wyścig z nikim nie walczyli, a taki Massa czy Alonso cały czas praktycznie albo kogoś gonili albo się przed kimś bronili... A to gumy pożera.
Co do Alonso to nie analizując wykresów, wydaje mi się że nie mógł jechać na 2. Choćby z tego powodu że ciągle albo walczył albo gonił. A gonił naprawdę ostro. Z pewnością w Ferrari zastanawiano się nad strategią i pewnie nie bez powodu musiał jechać na 3.
Powiedziałbym nawet że przykład Alonso pokazuje jak ciężko będą mieć kierowcy z tyłu próbujący walczyć o pozycję. Jadąc na maksa niestety będą szybciej niszczyć swoje opony co będą wykorzystywać ci z przodu jadąc spokojnie i wyrachowanie.
Wychodzi na to, że Pirelli odstawiło widowisku niedźwiedzią przysługę. Może zaistnieć sytuacja, w której każdy kierowca walczący na torze będzie musiał liczyć się z dodatkowym zjazdem do pitlane, co może spowodować, że po prostu nie będzie się opłacało walczyć.
Wyścigi wygrywać będą nie ci, co walczyli o pozycje, ale ci, którzy mieli szczęście i nie mieli z kim walczyć (a tym samym mogli pozwolić sobie na szanowanie opon) a najwięksi fighterzy będą największymi przegranymi. Może przesadzam, ale nie o to chyba chodzi w wyścigach.

W ramach dygresji: optymalnym wyjściem dla F1 byłoby zamówienie opon bardzo twardych (ale slicków), starczających na spokojne przejechanie całego dystansu wyścigu na 1 pitstop, dzięki czemu zniknęłoby, a przynajmniej straciłoby znaczenie pojęcie "brudna strona toru", zniknąłby problem optymalnej, nagumowanej linii jazdy, więc wyprzedzanie byłoby dużo łatwiejsze, oszczędzanie opon nieopłacalne, czyli- wygrywaliby fighterzy, szybkość liczyłaby się bardziej niż delikatna, oszczędna jazda. Kierowcy dużo częściej decydowaliby się na wyprzedzanie, dużo częściej z pozytywnym skutkiem. To mogłoby być dobre dla widowiska.
Gdyby tak jeszcze powróciły silniki V10 i wąskie przednie skrzydła...

Zawsze uważałem F1 za dyscyplinę sięgającą do czystych korzeni motoryzacji. Otwarte koła i nadwozia, znaczenie opon itd. Takie systemy jak DRS i KERS psują to wrażenie, często także i widowisko. Takie również mam wrażenie po obejrzeniu dzisiejszego wyścigu.
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

lukaszlew77
Posty: 691
Rejestracja: czw 02 sie, 2007 14:44
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lukaszlew77 » ndz 27 mar, 2011 18:09

Nie rozumiem was ludzie. Opony twarde, da się cały wyścig przejechać - źle. Opony miękkie, trzeba zjeżdżać - też źle. Dla Pirelli skonstruowania super twardej opony nie byłoby problemem, ale poszli inną drogą, moim zdaniem lepszą.

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 18:11

Wszystkim nie dogodzisz.

"...nie od dziś wiadomo, że więcej jest ludzi głupich, niż mądrych"
Janusz Korwin-Mikke
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » ndz 27 mar, 2011 18:21

To jak w polityce, jedni są za PO, drudzy za PiS i jak jedni sa przy władzy to elektorat drugich marudzi i na odwrót.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 27 mar, 2011 18:22

Kwestia jest o tyle trudna i dyskusyjna, że próbuje się zmuszać zespoły do robienia czegoś czego one nie chcą robić, bo to się po prostu nie opłaca w kwestii czasowej.

Zespoły projektują bolid tak by był szybki jak jedzie sam, najchętniej przejechałyby solo cały wyścig i potem zestawiły czasy dla rezultatu końcowego.

Moim zdaniem, Pirelli wykonało dobrą robotę. Zwiększenie ilości pit stopów byłoby żartem, natomiast zmniejszenie ma mały sens - no chyba by zrobić opony twarde jak deski na cały wyścig i niech się dzieje tylko na torze. Coś jak połączenie aktualnych przepisów z tymi z 2005 ale robiąc opony znacznie twardsze, by nie trzeba się było z nimi pieścić cały sezon.

Póki co jest dobrze, na bank lepiej niż bridgestone.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 19:16

no chyba by zrobić opony twarde jak deski na cały wyścig i niech się dzieje tylko na torze.
To rozwiązanie byłoby najlepsze. PL byłaby otwarta dla bolidów potrzebujących naprawy i na zmianę opon na intermediate/wet. Przy czym zaraz odezwą się pewnie fani walki w pitstopach, że to znowu okrajanie widowiska itd...
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » ndz 27 mar, 2011 19:23

Wg mnie Pirelli wykonało dobrą robotę, udało im się coś o co od początku chodziło - szeroki zakres strategii, które nie są zdeterminowane z góry.

DRS też w miarę się sprawdzał, chociaż lepiej by działał między zakrętami 2 i 3.

No i wydechy wydechami ale RBR nadal szura przednim skrzydłem po asfalcie :). Chłopcy z FIA i innych ekip zostali po prostu przechytrzeni przez team z Milton Keynes. Zaczynam się zastanawiać jak wygląda realny wektor wypadkowy siły działającej na to skrzydło podczas jazdy, bo jak widać można by i słonia na nim postawić a testy przejdzie. Być może ugina się ono nie pod wpływem czysto pionowego wektora...

No i bolid Nick'a po pierwszym zakręcie nie wyglądał zbyt dobrze.

Obrazek

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » ndz 27 mar, 2011 20:37

don a wystarczyło spojrzeć kilka postów wyżej :/

@down
a to sorry, bo ja je widzę :P
Ostatnio zmieniony ndz 27 mar, 2011 20:50 przez mago-san, łącznie zmieniany 1 raz.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 20:40

mago-san pisze:don a wystarczyło spojrzeć kilka postów wyżej :/
Ale zdjęcia nie było :razz:

Swoją drogą rzeczywiście Nick musiał mieć przechlapane. Dobrze że w ogóle dojechał do mety, bo kto wie, czy zespół nie ściągnąłby go ze względu na bezpieczeństwo do garażu.
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 27 mar, 2011 21:07

Co do opon i ilości pit-stopów to można wszystkich pogodzić :smile: Oto rozwiązanie:
Należy oczywiście zrobić na tyle twarde na ile się da ale bez przesadyzmu. Twarde opony mają swoje zalety takie jak to że kierowca zamiast o nich myśleć i się z nimi pieścić to może cisnąć na maksa. Nie zostawiają aż tyle gumy i jako mniej przyczepne preferują kierowców z lepszym wyczuciem. Dodatkowym atutem takich opon powinna być ich obojętność na takie rzeczy jak docisk czy rozgrzewanie. By nie preferowały jakiegoś specyficznego bolidu.
Z kolei co do pit-stopów to można po prostu odgórnie ustalić że ma być ich 2 bądź 3. Owszem sztuczne, ale czy opony zaprojektowane tak by do tego doprowadzić nie są sztuczne? Widzę przynajmniej dwie zalety takiego rozwiązania. Jedna to taka że mniej będzie zależeć od strategów czyli większa rola kierowców. Druga zaleta jest taka że jeśli ktoś ostro walczy, straci skrzydło, przytrze ostro oponę czy stanie się coś innego co zmusi kierowcę do pit-stopu to nie straci on aż tyle by wypaść z walki.
To rozwiązanie sprawiłoby że każdy miałby coś dla siebie :wink:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

marcin_620
Posty: 2
Rejestracja: śr 24 wrz, 2008 21:42

Post autor: marcin_620 » ndz 27 mar, 2011 23:04

Czy nam się to podoba czy nie, wyniki są składową ekipy zespół - kierowca - to chyba oczywiste - i wygrywa najlepszy w tym duecie. Teoretycznie w rewelacyjnym bolidzie WDC może zdobyć przeciętny kierowca, bo jego błędy w jakimś stopniu nadrobi zespół i odwrotnie - ponadprzeciętny driver + słabszy bolid - też będzie ok. Pomijam milion innych czynników pt. pech jak chu....j.(bo akurat Rubens zbyt optymistycznie chciał wyprzedzić, a Nicko był przed nim a nie kierowca xxx), bo zupa była za słona itd, a dzisiaj to opony nie chciały współpracować, a jutro będzie ok. Nie ma złotego środka na opony, Bridgestone, Pirelli - każdy zesół dostaje TAKIE SAME opony - a jak je wykorzysta ustawiając bolid to już inna bajka. Były testy, są symulatory, są inżynierowie, którzy nad tym pracują - jedni lepiej, inni gorzej - tak już jest. Miały się szybciej zużywać - Pirelli mówi ok, a to że się ktoś trafi, kto potrafi je oszczędzać, i dodatkowo wykorzysta to w strategii i wyścigu - jego plus - ekipa spisała się na 5 - o co chodzi? Producent opon moim zdaniem wywiązał się ze swojego zadania.
W sprawie samego wyścigu: gratulacje dla Pietrova - a czy był to jednorazowy przebłysk czas pokaże, mimo sympatii dla Kubicy - dyskusje na temat co by zrobil Robert są bez sensu, bo równie dobrze mógłby mieć gorszy dzień, pecha, albo cokolwiek - skończyć tam gdzie Nick, a Pietrov na podium - wtedy byłoby milion tłumaczeń. Ferrari z takich czy innych przyczyn trochę rozczarowało - spodziewałem się wiecej, Mercedes pech, Red Bull do przewidzenia, komentarz Polsatu bez zmian - dla przeciętniego zjadacza chleba ok, dla bardziej zaawansowanych oglądaczy porażka.

+1 za ślicznie ukryte szkaradne słowo. doriano
Ostatnio zmieniony pn 28 mar, 2011 13:48 przez marcin_620, łącznie zmieniany 1 raz.

romeomustdie
Posty: 1
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 22:48

Post autor: romeomustdie » ndz 27 mar, 2011 23:22

Witam,

jak to w końcu jest z tym KERS, obowiązkowy czy nie?

W regulaminie znalazłem tylko taki wpis:

http://www.formula1.com/inside_f1/rules ... 9/fia.html

5.2.1 The use of any device, other than the 2.4 litre, four stroke engine described in 5.1 above and one KERS, to power the car, is not permitted.

No bo jeśli byłby obowiązkowy to RBR należy się chyba dyskwalifikacja.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”