GP Turcji

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 08 maja, 2011 15:41

konradek pisze:Ja twierdzę, że tę strategię można w ciemno stosować z powodzeniem z miejsc od 11tego wzwyż. Dlaczego?
M. in. dlatego, że najważniejsza jest zawsze końcowa faza wyścigu - a ta strategia daje ogromną przewagę w końcówce - większość używa wtedy twardych, wolniejszych opon.
źle twierdzisz.

Webber zaczął jechać na twardej mieszance bo i tak był na niej szybszy niż ci którzy go otaczali. Założenie na ten fragment wyścigu miękkiej mieszanki - gdy trzeba wyprzedzać kogoś co okrążenie to marnotractwo. Szybciej się dzięki temu nie pojedzie niż na hardach. Oczywiście, przez to stracił do liderów czas, ale w porównaniu do startu na softach stracił go tyle samo albo nawet mniej.

Zawodnicy z miejsc 11 w dół nie są w stanie tej strategii zastosować bo ich auta nie pokonają bezpośrednich rywali na torze gdy będą jechały na hardach.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

konradek
Posty: 206
Rejestracja: śr 23 sty, 2008 00:49
Lokalizacja: Trójmiasto/Londyn
Kontakt:

Post autor: konradek » ndz 08 maja, 2011 16:15

hideto pisze:Webber zaczął jechać na twardej mieszance bo i tak był na niej szybszy niż ci którzy go otaczali. [...] Zawodnicy z miejsc 11 w dół nie są w stanie tej strategii zastosować bo ich auta nie pokonają bezpośrednich rywali na torze gdy będą jechały na hardach.
Jak zwykle mnie rozbawiłeś swoim wpisem ;)
Po pierwsze - jak ktoś oglądał wyścig w Chinach to oczywiście wie, że Webber był ciągle 17ty na koniec swojego pierwszego stintu (a startował 18) więc nie pokonał za wielu rywali jadąc na hardach.
Po drugie nie na tym polega geniusz tej strategii. Wręcz przeciwnie - 1szy stint jest na straty - i jak słusznie zauważyłeś w środkowej części swojego wpisu - właśnie o to chodzi - żeby zmarnować na to twarde opony, bo na miękkich nie byłoby wiele szybciej.

Swoją drogą masz unikalny talent - w jednym poście potrafisz sam sobie zaprzeczyć, sam siebie skontrargumentować, sam się przekonać i sam sobie nie przyznać racji :D

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 08 maja, 2011 16:23

Jak będziesz czytał selektwynie to oczywiście.

Fakty są takie:

Webber w jego RBR na Hardach z palcem w tyłu utrzymywał tempo swoich bezpośrednich rywali na torze. To oznacza, że jest z nimi walczyć, bądź nie tracić do nich czasu mimo użycia gorszych - wolniejszych opon. Przed Pit stopem zyskał 3 lokaty. Jest w stanie to zrobić, bo jest ponad sekundę szybszy jako bolid niż ci ktorzy jeżdżą wokół niego (mówię o GP Chin). Jeśli użyłby na starcie Softów, to pozycji zyskałby zapewne tyle samo, bo tłok na torze nie pozwoliłby mu na wykorzystanie softów tak by przerobić je w czyste tempo wyścigowe.

Jeśli taką strategię zastosuje np Williams, albo FI to na hardach na pierwszym stincie będzie coraz bardziej tracił do rywali na torze, nie mówiąc już o liderach wyścigu. Więc jak przyjdzie czas zmiany opon na softy, to i tak wyląduje z tyłu za swoimi rywalami.

Dokładnie to napisałem w swoim poprzednim poście. Jeśli nie zrozumiałeś - to proponuję powtórkę z lekcji J. Polskiego w LO.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 08 maja, 2011 16:25

Wasze nieporozumienie jest bardzo łatwo wyjaśnić.
hideto pisze:Zawodnicy z miejsc 11 w dół nie są w stanie tej strategii zastosować bo ich auta nie pokonają bezpośrednich rywali na torze gdy będą jechały na hardach.
Dla hida to jest 10-1 miejsca, dla konradka 11-24. 8)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 08 maja, 2011 16:29

Nie. Dla mnie '11 w dół' to 11-24

Jak mi wskażesz w tej grupie bolid (poza lotus, virgin i hrt) który jest w stanie utrzymać tempo innego bolidu z tej grupy gdy twój rywal jedzie na softach a ty na hardach, to przyznam rację.

Mówiąc więc ostatecznie. To jest stratega ratunkowa dostępna tylko dla następujących kierowców;

Vettel, Webber, Hamilton, Button, Alonso, Przy odrobinie szczęścia Massa.

Reszcie to nie da nawet zbliżonych efektów.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

GP Turcji

Post autor: doriano » ndz 08 maja, 2011 17:00

Temat o GP Turcji...

Kolejny ciekawy wyścig w tym sezonie. Szkoda tylko, że niemal każdy kończy się tak samo. ;)

Jeszcze jedna uwaga na szybko - strefa DRS byłą tutaj IMO źle ustawiona. Sporo manewrów miało więcej wspólnego z omijaniem niż z wyprzedzaniem. Lepiej było chyba ją dać na prostą start-meta.

(powyższe posty zostały przeniesione z tematu "przed GP")

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 08 maja, 2011 18:50

Ferraristka pisze:Dziś na chacie był Luca Colajanni ( kto nie wie - rzecznik prasowy Ferrari ) i odpowiedział na parę moich pytań dotyczących wyścigu :P Otóż, Ferrari nie spodziewa się deszczu i obecnie w Turcji świeci słońce ;) Luca powiedział, że jest szansa na top 3, ale będzie to bardzo trudne. Ktoś zauważył, że nasza strata do Red Bulla się zmniejszyła i teraz wynosi około 0,8s i jest to ponoć do zniwelowania dziś ;) Reszty nie pamiętam :P
Nie ma to jak informacje z pierwszej ręki :mrgreen:
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » ndz 08 maja, 2011 19:26

Jednak moja wiara w top 3 i wiara Luci się sprawdziła ;)
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Re: GP Turcji

Post autor: zu7 » ndz 08 maja, 2011 19:37

doriano pisze:Jeszcze jedna uwaga na szybko - strefa DRS byłą tutaj IMO źle ustawiona. Sporo manewrów miało więcej wspólnego z omijaniem niż z wyprzedzaniem.
DRS zawsze będzie źle ustawiony. Albo będzie za łatwo albo za trudno. Zależnie od punktu widzenia. Nie ma przecież jakiegoś prostego wyznacznika. Np. jeśli kierowca potrzebuje 3 prób by wyprzedzić to znaczy że to ok? Taki sztuczny system jak ten musi powodować takie problemy. Z pewnością jest to system, który ułatwia życie tym co mają lepsze bolidy, zwłaszcza aero jak kiedyś pisałem. Łatwiej im dojść i odejść w zakrętach i wykonać banalny manewr wyprzedzenia na prostej. Idealny dla RedBulla.

Tak swoją drogą jakoś mało komentarzy a przecież jaki pasjonujący wyścig. Tyle wyprzedzeń :razz: Jak się okazuje po pierwszych zachwytach człowiek zaczyna się męczyć panującym na torze i na pit-lane chaosie. Hamilton, Massa tam stracili i pewnie jeszcze nie jeden kierowca straci wyścig dzięki taktyce Pirelli.

Może jeszcze małe podsumowanie:
Vettel i Webber jak to oni czyli jako to Red Bull.
Alonso - dobra jazda.
Hamilton - nieźle.
Rosberg - w swoim stylu.
Button - no mam wrażenie że został co nieco wykołowany przez zespół. Skoro miał jechać na 3 pity to był za wcześnie ściągany.
Haidfeld i Pietrow - ich poziom i jazda przypominają mi chłopaków z Toro Rosso.
Buemi - może być.
Kobayashi - chyba najfajniejsza jazda wyścigu, niestety pominięta przez realizatora.

kompas
Posty: 22
Rejestracja: pn 12 maja, 2008 20:23

Re: GP Turcji

Post autor: kompas » ndz 08 maja, 2011 19:58

zu7 pisze: Tak swoją drogą jakoś mało komentarzy a przecież jaki pasjonujący wyścig. Tyle wyprzedzeń :razz: Jak się okazuje po pierwszych zachwytach człowiek zaczyna się męczyć panującym na torze i na pit-lane chaosie.
Dokładnie takie same odczucia dzisiaj miałem. Niby fajnie, ale... taka ilość wyprzedzeń w momencie, gdy nie jesteśmy w stanie obserwować jednocześnie wszystkich kierowców, powoduje że łatwo stracić orientację. Nawet LT nie pomaga, bo tam kolejność aktualizowana jest tylko po minięciu linii start/meta.

Dodatkowo duża ilość pitstopów oraz dużo większe zróżnicowanie strategii jeszcze bardziej to wszystko komplikuje. Kiedyś uważałem że F1 jest jak szachy - bardzo emocjonująca, chociaż niektórym może się wydawać dziwne że ktoś się emocjonuje kolumnami cyferek (bo dla mnie przynajmniej dane LT są zwykle ważniejsze niż to co widać w TV). Ale teraz to się robi coś takiego: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?tit ... 0912160725 I ja to już powoli przestaję ogarniać...

Awatar użytkownika
Arko123
Posty: 76
Rejestracja: ndz 12 wrz, 2010 15:57

Post autor: Arko123 » ndz 08 maja, 2011 20:30

DRS na tym torze to kompletna pomylka. Najlepszy dowod to to w jaki sposob Alonso objechal Rosberga. Alo mial 320 km/h, a Rosberg niespelna 300. Porazka.
Kolejna sprawa, to 4 Pity. Za duzo tego i zbyt duzy chaos przez to jest.
Owszem jest to 4 stosunkowo ciekawy wyscig, ale przez to, ze jest tak "ciekawie" jest po prostu nudno. Wiekszosc wyprzedzen to po prostu objezdzanie innego kierowcy.
Bylo kilka ciekawszych fragmentow, ktore przypominaly walke, ale to nie to samo co w poprzednich latach. Chociaz z drugiej strony jak ma byc taka dominacja Vettela, to moze lepiej zeby sie chociaz tak wyprzesdzali(objezdzali), niz jechali w procesji.

A poza tymi żalami to jestem zadowolony z przebudzenia Ferrari. Alonso ladnie wystartowal, a potem gonił Webbera. Niestety pod koniec nie udalo mu sie.
Rosberg zawalil wyscig.Massa jezdzil dzisiaj efektownie, ale nie efektywnie.
Najlepsza akcja to ta, jak Pietrow prawie zepchnal Haidfelda do alei serwisowej.
Schumacher dzisaj byl cieniem samego siebie. Williams sie nareszcie przebudzil(a moze tylko Rubens?)
I brawo dla Kobayashiego, bo jechal bardzo dobrze.

Sory za lekki chaos w moim poscie.

konradek
Posty: 206
Rejestracja: śr 23 sty, 2008 00:49
Lokalizacja: Trójmiasto/Londyn
Kontakt:

Post autor: konradek » ndz 08 maja, 2011 20:44

hideto pisze:Jak mi wskażesz w tej grupie bolid (poza lotus, virgin i hrt) który jest w stanie utrzymać tempo innego bolidu z tej grupy gdy twój rywal jedzie na softach a ty na hardach, to przyznam rację.
C30 Kobayashiego. Startował jako 23ci, po pierwszym kółku był 18ty, po sześciu okrążeniach był już 14ty. A teraz przyznaj rację.
hideto pisze:Mówiąc więc ostatecznie. To jest stratega ratunkowa dostępna tylko dla następujących kierowców; Vettel, Webber, Hamilton, Button, Alonso, Przy odrobinie szczęścia Massa.
Widzisz, jeśli chcesz ocenić/porównać strategie (jaka jest lepsza), to musisz je odnieść do jednego bolidu. Inaczej mówiąc DOBRA strategia to taka, przy której dany bolid (np. Buttona) osiągnie lepszy wynik w wyścigu niż gdyby zastosować (dla tego samego bolidu przecież!) inną strategię. Piszę teraz oczywistość ale Ty czasem zdajesz się nie zauważać oczywistych rzeczy.
Dlatego jeśli twierdzisz, że jakaś strategia jest dobra dla Vettela, Webbera czy Hamiltona - to znaczy, że ta strategia jest dobra, po prostu.
Wiadomo, że jednemu da więcej w wyścigu, a innemu mniej - ale to właśnie wynika z różnicy w bolidach - a sama strategia pozostaje tak samo dobra (albo tak samo zła).
hideto pisze:Reszcie to nie da nawet zbliżonych efektów.
Powiedz to Kobayashiemu ;)

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » ndz 08 maja, 2011 20:54

Czas na podsumowanie i refleksje.
Wyścig ciekawy :grin: jednak wyprzedzania zamieniły się po prostu w wymijanie. Panował mały chaos i to nie tylko na torze, bo pit lane też się dzisiaj działo :cool:
Kierowca wyścigu, nie, nie napiszę, że Vettel, bo to już jest monotonne, a ja nie chcę znać mistrza w połowie sezonu. Tak więc stawiam na Alonso i Kobe (z ostatniego na 10).

Vettel - jak wyżej monotonność, czyli PP, jazda, pity i meta
Webber - odstaje od Vettela i dał się wyprzedził Alonso, ale ostatni stint na twardych oponach był wystarczający aby P2 odzyskać
Alonso - tempo wyścigowe Ferrari się poprawiło, Alonso wykonał dzisiaj dobrą robotę, powalczył z jednym z Red Bullów
Hamilton - mogło być lepiej, ale błędy na starcie, bratobójcze walki i nieudany pit stop zrobiły swoje, ale tak patrząc na to wszystko to dobrze, że jest i to P4
Rosberg - tempo Mercka w wyścigu jakby spadło, a sam Nicko... świetny start, ale potem dał się objechać parę razy i jakoś tak zniknął mi z oczy, jak to on... jednak porównując go do dziadzia Schumiego... no comments i nie będę już prowokować hideto :grin:

kierowcy Renault - haha zamiast trzymać kierownicę, woleli wymachiwać do siebie, a tak na serio... mogło być lepiej, mogło być gorzej, jeszcze trochę pracy przed LRGP ale Viciek z Shumim na początku ładnie sobie poczynał
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 08 maja, 2011 21:01

Rzeczy, które cieszą:

Tempo wyścigowe Ferrari i nadzieja na możliwość nawiązania walki z RBR
Dużo ładnej walki na torze
Nieprzewidywalność


Rzeczy, które smucą:

Tempo rozwoju McLarena, chyba dostali zadyszki i będzie im ciężko dogonić RBR
postawa Schumachera i kolejny wyścig za Rosbergiem (a raczej jego córką)
sztuczność wyprzedzania, za dużo pitów

No i co tu dużo mówić. Jeśli Ferrari i McLaren wezmą się w garść, jest szansa na dogonienie i powalczenie z Bykami. Co biorąc pod uwagę formę Kangura w tym sezonie i często zbytnią pewność siebie i dziecinność Vettela dobrze rokuje odnośnie walki o mistrzostwo. Wierzę że ta będzie trwała długo, a z upływem czasu będzie coraz ciekawsza. A w LRGP ewidentnie brakuje Kubicy, kierowcy nie mogą się jakoś zebrać do kupy i walczyć jak trzeba. Zamiast tego wolą pogrywać sobie ze sobą. Jeśli marzyli o walce o mistrzostwo, to już teraz mogą o tym zapomnieć. Bene.
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 08 maja, 2011 21:05

konradek pisze:C30 Kobayashiego. Startował jako 23ci, po pierwszym kółku był 18ty, po sześciu okrążeniach był już 14ty. A teraz przyznaj rację.
no tak, wiele mu zajeło wyprzedzenie 6 nowych zespołów. W czasie tych 6 pierwszych okrążeń więc, wyprzedził 2 kierowców. Reszta to albo ruchome szykany, albo zjechali do boksu. Ciężko mi przyznać ci rację - przypomnę to ty uznałeś tę taktykę za standardowe rozwiązanie idealne - bo Kobayashi tą strategią dojechał na 10 lokacie, a w tym wyścigu, startując normalnie byłby w okolicach 8 - 7 lokaty. Webber w 100% zlikwidował straty z quala i dojechał na miejscu takim jakby startował z przodu.

Nadal więc twoja teoria, że to idealna strategia dla każdego, to jedna wielka bzdura.
konradek pisze:hideto napisał/a:
Reszcie to nie da nawet zbliżonych efektów.
Powiedz to Kobayashiemu
powiedzieć mu, że fajnie pojechał ale i tak nie odzyskał wsyzstkiego co stracił awarią ? spoko
konradek pisze:Widzisz, jeśli chcesz ocenić/porównać strategie (jaka jest lepsza), to musisz je odnieść do jednego bolidu. Inaczej mówiąc DOBRA strategia to taka, przy której dany bolid (np. Buttona) osiągnie lepszy wynik w wyścigu niż gdyby zastosować (dla tego samego bolidu przecież!) inną strategię. Piszę teraz oczywistość ale Ty czasem zdajesz się nie zauważać oczywistych rzeczy.
Dlatego jeśli twierdzisz, że jakaś strategia jest dobra dla Vettela, Webbera czy Hamiltona - to znaczy, że ta strategia jest dobra, po prostu.
Wiadomo, że jednemu da więcej w wyścigu, a innemu mniej - ale to właśnie wynika z różnicy w bolidach - a sama strategia pozostaje tak samo dobra (albo tak samo zła).
zrobiłem to wyżej. A o oczywistych rzeczach to już taki jeden pan w Polsce mówił.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 08 maja, 2011 21:49

Po tym wyścigu na 100% uważam, że RedBull dobitnie załatwił kwestię rozdziału pozycji kierowcy nr 1 i 2, nawet jeśli któryś z nich poprzednio w to powątpiewał :)

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » ndz 08 maja, 2011 21:52

Kulfon pisze:Po tym wyścigu na 100% uważam, że RedBull dobitnie załatwił kwestię rozdziału pozycji kierowcy nr 1 i 2, nawet jeśli któryś z nich poprzednio w to powątpiewał :)
Powiedziałbym raczej, że to Vettel załatwił. Właściwie nic nie musiał załatwiać. Jest po prostu szybszy, lepszy i młodszy.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 08 maja, 2011 21:56

don pisze:Powiedziałbym raczej, że to Vettel załatwił. Właściwie nic nie musiał załatwiać. Jest po prostu szybszy, lepszy i młodszy.
To oczywista oczywistość.

Jednak w poprzednim sezonie sporadyczne przebłyski formy jednego z nich i częste problemy natury technicznej drugiego z nich, pozwoliły temu pierwszemu się łudzić co do swojej pozycji w zespole, do czego również postawa władzy zespołu również na pewno się przyczyniła.

Teraz jak widać, zespół nie dopuszcza nawet aby powstał zarodek zeszłorocznej sytuacji :)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 08 maja, 2011 22:12

Kulfon pisze:Jednak w poprzednim sezonie sporadyczne przebłyski formy jednego z nich i częste problemy natury technicznej drugiego z nich, pozwoliły temu pierwszemu się łudzić co do swojej pozycji w zespole, do czego również postawa władzy zespołu również na pewno się przyczyniła.
No właśnie, problemy techniczne. Kto próbuje udowadniać, że Webber jest tak dobry jak Vettel bo w zeszłym roku coś, to polecam przeliczyć punkty stracone TYLKO przez awarię zarówno jednego czy drugiego.

Webber to najgorszy pod względem umiejętności kierowca w czołówce. Nawet Massa go bije na głowę. Ludzie którzy próbują udowodnić, jaki z niego talenciak, bo jest sympatyczny, a zły niemiec jest w sposób wyraźny faworyzowany (co jest bujdą) muszą się z powyższym pogodzić.

A co do jeszcze tego domniemanego faworyzowania. Vettel w piątek roztrzaskał swoje nowe skrzydło (sytuacja analogiczna z silver 2010) i Webberowi skrzydła nie odebrano. Póki co, nie ma więc dowodów, że Mark jest gnojony przez zespół a Sebastian faworyzowany. Vettel po prostu pokazuje swoje naturalne tempo na tle Marka. Ale to dobrze dla RBR, nie ma burd w zespole, a wyniki jak najbardziej istnieją.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 08 maja, 2011 22:19

Kulfon pisze: Po tym wyścigu na 100% uważam, że RedBull dobitnie załatwił kwestię rozdziału pozycji kierowcy nr 1 i 2, nawet jeśli któryś z nich poprzednio w to powątpiewał :)
Za to sytuacja w McLarenie wywołuje mój zachwyt! Bardzo podoba mi się postawa Buttona. Wygląda na to, że zdaje sobie sprawę z przewagi szybkości Lewisa, ale nie zamierza się poddawać i IMO sprawia naprawdę dobre wrażenie! :D
zu7 pisze:DRS zawsze będzie źle ustawiony. Albo będzie za łatwo albo za trudno.
Eeee tam. Trochę narzekałem dzisiaj na ten system, ale i tak wciąż wolę F1 z nim, niż bez niego. Uważam również, że jeszcze kilka wyścigów i strefa DRS (wraz ze wzrastającym doświadczeniem FIA) będzie ustawiana coraz lepiej.

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie istnieje jego wzorcowe działanie. Wzorcem jest sytuacja, gdy bolidy pod koniec prostej mniej więcej się zrównują. Owszem - w pojedynkach w stylu McLaren vs. Williams to się nigdy nie uda, ale w walce pomiędzy podobnymi maszynami powinno być to możliwe. ;)

Po raz kolejny wielkie dzięki za tegoroczne przepisy! :mrgreen: Jeśli Hiszpania będzie ciekawa, to chyba wyślę do FIA, FOM i FOTA perfumowane listy z buziakiem ze szminki. :twisted:

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » ndz 08 maja, 2011 22:29

hideto pisze: No właśnie, problemy techniczne. Kto próbuje udowadniać, że Webber jest tak dobry jak Vettel bo w zeszłym roku coś, to polecam przeliczyć punkty stracone TYLKO przez awarię zarówno jednego czy drugiego.
Dodam jeszcze, że ja zaczynam wierzyć w to, że okres wygranych Webber'a na początku odcinka europejskiego 2010 był wynikiem tego, że Vettel jeździł uszkodzonym bolidem, który potem wymieniono.

Poza tym nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, ale przed sezonem 2009 Webbo był uznawany za speca od kwalifikacji. Heidfeld uważa, że był on najszybszym kolegą zespołowym w Q. Albo Webbo dziadzieje albo (co bardziej prawdopodobne) Vettel jest naprawdę mega szybki.
doriano pisze:Eeee tam. Trochę narzekałem dzisiaj na ten system, ale i tak wciąż wolę F1 z nim, niż bez niego. Uważam również, że jeszcze kilka wyścigów i strefa DRS (wraz ze wzrastającym doświadczeniem FIA) będzie ustawiana coraz lepiej.
Myślę, że na torach, które i tak były overtaking-friendly (jak Turcja) należało by DRS znacznie ograniczyć.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 08 maja, 2011 23:10

don pisze:Dodam jeszcze, że ja zaczynam wierzyć w to, że okres wygranych Webber'a na początku odcinka europejskiego 2010 był wynikiem tego, że Vettel jeździł uszkodzonym bolidem, który potem wymieniono.
Zepsuty odstawiono na bok, naprawiono i sprezentowano Webberowi. :cool:

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 08 maja, 2011 23:18

don pisze:Dodam jeszcze, że ja zaczynam wierzyć w to, że okres wygranych Webber'a na początku odcinka europejskiego 2010 był wynikiem tego, że Vettel jeździł uszkodzonym bolidem, który potem wymieniono.
Co nie zmienia faktu, że w Korei przegrał jedyną i niepowtarzalną szansę od losu (będących sumą wielu korzystnych składowych - dobry samochód, błędy i pech rywali itp) i byłby mistrzem świata.

Awatar użytkownika
jankes15
Posty: 260
Rejestracja: pn 09 mar, 2009 23:07
Lokalizacja: Soshą

Post autor: jankes15 » pn 09 maja, 2011 10:37

moje podsumowanie po wyścigu i tym co przeczytałem powyżej...

jak były procesje to było źle, teraz jak jest sporo wyprzedzania to też jest źle. W sumie racja że przy użyciu DRS tutaj było wymijanie choć byli i tacy którzy męczyli się po 3-4 okrążenia by wyprzedzić, ale było też sporo walki poza strefą DRS.
MCL zawalił dziś pitstopy. I Hamilton i Button dostali po pare sekend przy wymianie opon z powodu problemów z ich wymianą .
RBR - są mistrzami chyba w każdym calu. Mają najlepszy bolid, najlepszych mechaników - Vettel zmianiał 4 razy opony i przy najwolniejszych pitsopie czas wymiany wynosił chyba 3,3s. Inni nawet się nie zbliżyli - bynajmniej czołówka.
Po tym wyścigu przestałem się łudzić, że ktoś jest im w stanie zagrozić. Może być tak, że na jednym torze mocne będzie Ferrari, w drugim Mcl a oni i tak zawsze będą na przedzie. Mają taką przewage w Q, że niezależnie od toru Vettel czy startując z P1 czy P3 w połowie sezonu będzie mistrzem i niestety chyba nikt mu w tym nie przeszkodzi.

Ferrari lekki postęp albo po prostu tor im pasował.
McL - być może tor im aż tak nie pasował jak w przypadku Ferrari.
Mercedes - to samo od początku sezonu, tempo Q dobre/bardzo dobre, tempo wyścigowe już odstające od czołówki
RLGP - ktoś powyżej napisał, jak dzieciaki z Toro Rosso. Moim zdaniem nie są w stanie wykorzystać bolidu jaki posiadają. Heidfeld na początku jechał jak dziecko we mgle, wyprzedzali go z lewej z prawej...
Reszta... Kobayashi jak zawsze na Plus. Umiejętnościami wykracza ponad przeciętniaków z którymi musi walczyć z powodu ograniczeń jakie stawia bolid. Chciałbym go zobaczyć w LRGP bo bolid lepszy a i on szybszy jest od Pietrova i Nicka.

Ogólnie uważam, że wyścig był ciekawy i wole takie z nutką chaosu w pitstopach i na torze niż procesje gdzie wszyscy czekają aż ktoś zjedzie bo może wtedy straci lub zyska.

I nie mogę się doczekać Hiszpanii bo tam będą pewnie większe pakiety poprawek:-)

Awatar użytkownika
tmoss
Posty: 69
Rejestracja: wt 24 mar, 2009 18:14

Post autor: tmoss » wt 10 maja, 2011 10:52

jankes15 pisze:
jak były procesje to było źle, teraz jak jest sporo wyprzedzania to też jest źle. W sumie racja że przy użyciu DRS tutaj było wymijanie choć byli i tacy którzy męczyli się po 3-4 okrążenia by wyprzedzić, ale było też sporo walki poza strefą DRS.

Nie oszukujmy się, zachwyt omijaniem na torze niedługo minie i stanie się to nudne. F1 popadła ze skrajności w skrajność i wszyscy to niebawem dostrzegą (co to IndyCar?). DRS wypacza całkowicie sens wyścigów i zamienia się taki sprint, kto szybciej przejedzie te x-kółek wyścigu, bo przecież co przed tobą to nie problem, mamy DRS. Jestem pewien, że system ten na krótko zagości w F1, przecież dzięki nowym oponom wyprzedzania i tak będzie więcej niż w latach poprzednich.Znajdźmy jakiś złoty środek!

(Blisko 120 manewrów wyprzedzania w Turcji :) z czego 90% to omijanie- jakże to emocjonujące)

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » wt 10 maja, 2011 11:37

tmoss, ale czy np. po Australii miałeś takie same odczucia? Jak dla mnie trzeba dać temu systemowi szansę, bo dobrze ustawiony jest naprawdę wyśmienitym pomysłem.

Awatar użytkownika
Piotrek15
Posty: 1657
Rejestracja: ndz 22 kwie, 2007 14:56
Lokalizacja: Siedlce

Post autor: Piotrek15 » wt 10 maja, 2011 12:02

Co jak co, ale tyle manewrów wyprzedzania to chyba nigdy nie widziałem. Cieszy to oko,ale trochę boli, że czasami były to nie manewry wyprzedzania a wymijania. Wiadomo, że z tylnego regulowanego skrzydła nie można zrobić elementu standardowego i identycznego dla każdego zespołu i w ten sposób ustalić dokładnie ile można km/h uzyskać po jego otwarciu ale na Istambul Park odcinek DRS był zbyt długi. Za mało było walki koło w koło, coś w stylu Pietrow-Schumi. Jest lepiej oczywiście, ale trzeba to jeszcze dopracować bo może być pięknie :]

P.S. oczywiście stopień zużycia opon u poszczególnych kierowców ma takze wpływ na jakość wyprzedzania :)

Awatar użytkownika
eVo^
Posty: 168
Rejestracja: pn 22 lut, 2010 15:32
Lokalizacja: niewielko-polska

Post autor: eVo^ » śr 11 maja, 2011 12:44

Następny bardzo dobry wyścig ,wyprzedzania czy omijania nieważne ,była akcja. Jeszcze 2 sezony temu usypiałem przy nie których wyścigach, teraz jest tego tyle że kamera nie chwyta wszystkiego. Jeden minus tego to RBR i ich dominacja a w szczególności dla mnie słaba forma Ferrari .W Turcji maja pudło dzięki Alonso .Massa dalej słabo, czasami z przebłyskami ale to za mało jak na Ferrari.Przewaga puszek się powiększa ,Vettel coraz bliżej 2 WDC , a to co robią w pit lane podczas zmiany kół miażdży nie schodzą poniżej 3,5 sek, ośmieszają inne ekipy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”