GP Węgier

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

KRISF1
Posty: 1120
Rejestracja: wt 26 lut, 2008 17:20

GP Węgier

Post autor: KRISF1 » ndz 31 lip, 2011 15:57

No i nawet na Hungaro może się zdarzyć ciekawy wyścig, mimo że bardzo w tym pomogły zmienne warunki pogodowe ;) przednia walka o P8, gdzie kilka bolidów mieści się w sekundzie :P
I gdzie się podziali Ci którzy wieszali psy na Vettelu po GP Niemiec, mogę się założyć że na Hamiltonie takich pomyj nie będziecie wylewać, nie ma to jak być zaślepionym :D

Awatar użytkownika
Arko123
Posty: 76
Rejestracja: ndz 12 wrz, 2010 15:57

Post autor: Arko123 » ndz 31 lip, 2011 16:09

Dzisiaj tez Vettel popelnial bledy :) Juz jak go Hamilton wyprzedzil to tam byl blad, ale nie widzialem powtorek, wiec moze potem wiecej napisze.. Oczywiscie nie tylko on, ale to o niego jest najwiecej klotni.
Po za tym calkiem ciekawy wyscig. Niestety czesto przerywany, ale to podobno niezalezne od Poslatu.

elvisek179
Posty: 93
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 17:11

Re: GP Węgier

Post autor: elvisek179 » ndz 31 lip, 2011 16:09

KRISF1 pisze:No i nawet na Hungaro może się zdarzyć ciekawy wyścig, mimo że bardzo w tym pomogły zmienne warunki pogodowe ;) przednia walka o P8, gdzie kilka bolidów mieści się w sekundzie :P
I gdzie się podziali Ci którzy wieszali psy na Vettelu po GP Niemiec, mogę się założyć że na Hamiltonie takich pomyj nie będziecie wylewać, nie ma to jak być zaślepionym :D
Ja tylko po prostu nie darze sympatią Vettela, a to że na deszczu nie jeździ ca dobrze musi przyznać nawet sam Hid. I tym razem nie broń go, bo owszem jeździ wspaniale, ale jak przyjdą trudne warunki popełnia błędy. Tak było w Kanadzie, tak było teraz na Węgrzech.

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » ndz 31 lip, 2011 16:14

Bardzo ciekawy wyscig, w dodatku jak na GP Węgier.
Hamilton - dał mi sporo emocji i dla mnie Man of the Race. Szkoda problemów:/
Button - ładnie pojechał z Paluchem. Tak to spokojny wyscig no i wygral... chociaz wolałbym na tym miejscu murzyna
Vettel - hehehe, Maki z nim pojechaly i to równo. Jego panika na pierwszych kółkach była piękna. Jako kierowca kwalifikacyjny jest wspaniały, ale wyscig to inna bajka. Tutaj sie nie popisał. Jedyna jakakolwiek ciekawa akcja to ta z Alonso - chociaż wtedy sie działy dziwne rzeczy z oponami i miazdzaca roznica predkosci wiec... jak dla mnie nie pokazał nic.
Ostatnio zmieniony ndz 31 lip, 2011 16:14 przez mafico, łącznie zmieniany 1 raz.
.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 16:14

elvisek179 pisze:Ja tylko po prostu nie darze sympatią Vettela, a to że na deszczu nie jeździ ca dobrze musi przyznać nawet sam Hid. I tym razem nie broń go, bo owszem jeździ wspaniale, ale jak przyjdą trudne warunki popełnia błędy. Tak było w Kanadzie, tak było teraz na Węgrzech.
A co mam powiedzieć ? Alonso i Hamilton uważani za geniuszy złych warunków wystąpili dzisiaj dużo gorzej niż Sebastian. Button też popełnił dokładnie tyle samo błedów do Vettel. Ciężko więc zarzucać mu 'nie radzenie sobie' jak nie radzili sobie wszyscy.

Natomiast ze stwierdzeniem, że na deszczu sobie nie radzi, się absolutnie nie zgadzam. I nie radzę drążyć tego tematu, bo argumentów na jego kiepską jazdę prawie nie ma. (poza wałkowaną do nieprzytomności kanadą)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Arko123
Posty: 76
Rejestracja: ndz 12 wrz, 2010 15:57

Post autor: Arko123 » ndz 31 lip, 2011 16:20

Inna sprawa to brak argumentow na jego dobra jazde w deszczu.

Awatar użytkownika
Erwb
Posty: 751
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:39

Post autor: Erwb » ndz 31 lip, 2011 16:22

Arko123 pisze:Inna sprawa to brak argumentow na jego dobra jazde w deszczu.
Włochy 08 Chiny 09 ;)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 16:24

Korea, Monza, Japonia faktycznie brak kontr argumentów na minimalne błędy popełnione dziś przez powszechnie uważanych za rainmasterów kierowców...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

łysy.liberał
Posty: 48
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 20:28
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: łysy.liberał » ndz 31 lip, 2011 16:25

Czy mnie się przywidziało, czy naprawdę Hamiltonowi w drugim pit stopie przy zmianie S.Soft na S.Soft przeregulowano przednie skrzydło i to był początek kłopotów?
1001 sposobów na teściową - www.rotten.com

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 16:27

kłopotrm było samo założenie SS a nie zmiana ustawien skrzydła (które trzeba było zmienić ze względu np na mniejszy ładunek paliwa)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

elvisek179
Posty: 93
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 17:11

Post autor: elvisek179 » ndz 31 lip, 2011 16:31

hideto pisze:
elvisek179 pisze:Ja tylko po prostu nie darze sympatią Vettela, a to że na deszczu nie jeździ ca dobrze musi przyznać nawet sam Hid. I tym razem nie broń go, bo owszem jeździ wspaniale, ale jak przyjdą trudne warunki popełnia błędy. Tak było w Kanadzie, tak było teraz na Węgrzech.
A co mam powiedzieć ? Alonso i Hamilton uważani za geniuszy złych warunków wystąpili dzisiaj dużo gorzej niż Sebastian. Button też popełnił dokładnie tyle samo błedów do Vettel. Ciężko więc zarzucać mu 'nie radzenie sobie' jak nie radzili sobie wszyscy.

Natomiast ze stwierdzeniem, że na deszczu sobie nie radzi, się absolutnie nie zgadzam. I nie radzę drążyć tego tematu, bo argumentów na jego kiepską jazdę prawie nie ma. (poza wałkowaną do nieprzytomności kanadą)
Wiesz... myśle ze masz duzo racji. Nie będe strzępił języka na dyskusje o Vettelu, bo ani on mi kasy za to nie daje, ani rzeczywiście cieżko byłoby z Hidem wygrać:D:D tylko o jedno prosze- nie przekręcaj faktów. Sam wiesz że gdyby cały wyscig był deszczowy to Sebka nie mielibyśmy najprawdopodobniej na podium.

łysy.liberał
Posty: 48
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 20:28
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: łysy.liberał » ndz 31 lip, 2011 16:32

może nie w tą stronę kręcili ?
albo lewa w górę prawa w dół :mrgreen:
1001 sposobów na teściową - www.rotten.com

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 16:33

elvisek179 pisze:Sam wiesz że gdyby cały wyscig był deszczowy to Sebka nie mielibyśmy najprawdopodobniej na podium.
A gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Takie gdybanie na temat swoich widzimisię nie ma większego sensu.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » ndz 31 lip, 2011 16:33

Prawdziwie mokro było na początku. Vettel pokazał wtedy nieporadność i nawet nie podjał próby ucieczki. Maki z nim pojechały i to równo. A błędy rainmasterów miały miejsce, tylko, że oni cisnęli na maxa, nie jechali zachowawczo i to mi sie podoba. To był wyścig, a nie toczenie się do mety.

Dlatego jeszcze raz wielkie dzięki dla Hamiltona. Coraz wiekszą sympatią go zaczynam darzyć (ojojoj)
Ostatnio zmieniony ndz 31 lip, 2011 16:34 przez mafico, łącznie zmieniany 1 raz.
.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 16:34

mafico pisze:Prawdziwie mokro było na początku. Vettel pokazał nieporadność i nawet nie podjał próby ucieczki. Maki z nim pojechały i to równo. A błędy rainmasterów miały miejsce, tylko, że oni cisnęli na maxa, nie jechali zachowawczo i to mi sie podoba. To był wyścig, a nie toczenie się do mety.
A dlaczego uważasz, ze Vettel nie cisnął na maksa ? albo inaczej. Masz jakieś racjonalne i obiektywne dowody na ciśnięcie przez jednych i brak ciśnięcia przez drugiego ?
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » ndz 31 lip, 2011 16:37

Tak mam. Takie pozostawili na mnie takie wrażenie i mi to wystarczy, bo m.in po to ogladam wyścig. Dlatego tez jestem usatysfakcjonowany emocjami. A Vettel nie wyglądał na mistrza deszczu, gdy warunki były cięzkie, na początku wyscigu. No chyba, że zaraz powiesz ze pewno miał problemy :]
.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 31 lip, 2011 16:39

Cisnął Sebek, cisnął. Szkoda tylko, że tak marnie mu to szło...

Jestem niepocieszony... Gdyby tylko założyć te softy na czwarty stint byłoby piękne 1-2... A tak efekt domina- Zmiana na czwarty stint opon na S-soft, konieczność walki z błędem, spin, zbyt szybkie zbieranie się, ratowanie sytuacji przejściem na intery, które to były kolejnym błędem, powrót na Softy, kara w związku ze spinem... I tak z pierwszego robi się czwarte miejsce.

KRISF1
Posty: 1120
Rejestracja: wt 26 lut, 2008 17:20

Post autor: KRISF1 » ndz 31 lip, 2011 16:44

http://youtu.be/MbjRFd205qo?t=42s
ciekawe czy jakby wtedy ktoś by go zahaczył to czy dzisiaj by się odważył na coś takiego

Awatar użytkownika
Krzysiekmak
Posty: 8
Rejestracja: ndz 29 sie, 2010 15:51

Post autor: Krzysiekmak » ndz 31 lip, 2011 16:48

Hehe, od początku sezonu na tym forum nie przeczytałem żadnej konstruktywnej opini o którymkolwiek wyścigu tylko kłótnie hideto kontra reszta forum. TO JEST ŚMIESZNE PANOWIE (i Panie :])! Bardziej niż transmisje Polsatu :D

A tak poza tym wyścig bardzo fajny, trzymał w napięciu op samego początku do końca. Szkoda, że taki rwany ale nic nie dało się na to poradzić ;)

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » ndz 31 lip, 2011 16:48

Ja sądzę że Hamiltona położyła dziś strategia... gdyby dostał odpowiednie gumy to pewnie by wygrał. Szkoda bo trzymam kciuki za gościa. Tak czy inaczej cieszę się że McLaren na P1 i do tego ładny prezent dla Buttona na jego 200 GP :wink:
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Saint
Posty: 89
Rejestracja: pn 23 lip, 2007 01:14
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Saint » ndz 31 lip, 2011 17:01

mafico pisze:Prawdziwie mokro było na początku. Vettel pokazał wtedy nieporadność i nawet nie podjał próby ucieczki. Maki z nim pojechały i to równo. A błędy rainmasterów miały miejsce, tylko, że oni cisnęli na maxa, nie jechali zachowawczo i to mi sie podoba. To był wyścig, a nie toczenie się do mety.
(ojojoj)
Tiaaaa... srała babcia mydłem. Vettel dojechał na pozycji nr 2 i tytuł kolejny w tym sezonie ma prawie w kieszeni, a Twój idol przyjechał na pozycji nr 4 i o tytule może tylko śnić.
Takich kierowców świat F1 widział wielu, a tytuł zdobywa ten, który potrafi wykorzystać potencjał bolidu, ale też wykazuje się zdrowym rozsądkiem, czego Hamiltonek raczej nie robi.

MarqF1
Posty: 24
Rejestracja: śr 04 maja, 2011 16:09

Post autor: MarqF1 » ndz 31 lip, 2011 17:05

Według mnie dziś pomimo 4 miejsca i tak był najlepszy Hamilton zająć takie miejsc po karze i tylu pit stopach a błedów im nie ma co wytykać bo każdy ich dzisiaj napopełniał więc nie ma co dziwić w takich warunkach .Ogólnie bardzo fajny wyścig jak na Węgry pogoda dużo dała tylko skopana relacja przez przerwy .

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 31 lip, 2011 17:05

Rozumiem, że strategiczny błąd przekreślający wszystko, to brak zdrowego rozsądku?

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » ndz 31 lip, 2011 17:08

McLfan pisze:Rozumiem, że strategiczny błąd przekreślający wszystko, to brak zdrowego rozsądku?
Nie, to nieudolność strategów McLarena, którzy już któryś raz rujnują jednemu z kierowców wyścig. Ta zmiana na intery może konkurować z niewymienianiem opon Kimiego w GP Wielkiej Brytanii 2008.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 17:08

McLfan pisze:Rozumiem, że strategiczny błąd przekreślający wszystko, to brak zdrowego rozsądku?
Strategia strategią, ale jak już zaliczył spina to się w te kilka sekund posypał jak domek z kart. Lewis powoli wyrasta na takiego małego frustrata. Póki idzie dobrze to jest ok, ale jak coś idzie nie tak to łatwo się wkurza co potem skutkuje karami.

[ Dodano: Nie 31 Lip, 11 17:09 ]
Angulo pisze:Ta zmiana na intery może konkurować z niewymienianiem opon Kimiego w GP Wielkiej Brytanii 2008.
Lewis sam podjął tę decyzję.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Saint
Posty: 89
Rejestracja: pn 23 lip, 2007 01:14
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Saint » ndz 31 lip, 2011 17:09

McLfan pisze:Rozumiem, że strategiczny błąd przekreślający wszystko, to brak zdrowego rozsądku?
Rozumiem, że to stratedzy wykręcili spina?
A karę dostał oczywiście też przez nich. :)
Ostatnio zmieniony ndz 31 lip, 2011 17:10 przez Saint, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 31 lip, 2011 17:09

Ale w którym niby miejscu się posypał? Odzyskał pozycję i jechał swoje. Do czasu zjazdu po intery.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 31 lip, 2011 17:11

McLfan pisze:Ale w którym niby miejscu się posypał? Odzyskał pozycję i jechał swoje. Do czasu zjazdu po intery.
może wyrażę się inaczej, nieco bardziej precyzyjnie.

Po błędach - nie zależnie czy swoich czy zespołu - Hamilton zazwyczaj stara się odzyskać utracone pozycje ZBYT SZYBKO co zazwyczaj skutkuje kolejnym błędem, który albo kosztuje go czas + karę, albo samą karę.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 31 lip, 2011 17:12

Saint pisze: Rozumiem, że to stratedzy wykręcili spina?
Stratedzy wymusili jazdę na limicie, by zminimalizować już wyrządzone straty. W czasie takiej jazdy nietrudno o błąd. Więc nie doszukiwałbym się tu utraty zdrowego (oprócz bardzo głupiego obrotu z powrotem w kierunku jazdy).

Awatar użytkownika
Pioneer282
Posty: 87
Rejestracja: ndz 13 maja, 2007 22:24
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Pioneer282 » ndz 31 lip, 2011 17:20

McLfan pisze: (oprócz bardzo głupiego obrotu z powrotem w kierunku jazdy).
Tak, przypomnę tylko że taki sam manewr wykonał idol wielu forumowców, podczas swojego debiutu w F1 na tym torze.
Ba, w środku stawki na drugim okrążeniu - który za to kary nie otrzymał.


Taaa... rzeczywiście Hamilton się rozsypał, szczególnie wyprzedzając w końcówce Masse i Webbera.
Od czasu do czasu ktoś w F1 powinien się zabić. Wtedy jest więcej emocji - J. Villeneuve / 17 sezon F1

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”