GP Japonii 2012

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

GP Japonii 2012

Post autor: doriano » ndz 07 paź, 2012 09:41

Temat o GP Japonii.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » ndz 07 paź, 2012 10:18

Massssssssssssssssssssssssssssssssaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: więcej obecnie z siebie nie wyduszę ^^
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 07 paź, 2012 10:25

BRAWO! BRAWO! BRAWO KAMUI!!! :D
BRAWO FELIPE! :D


Ależ wyścig. Szkoda że Vettel też nie miał problemów na starcie jak Webber czy Alonso, bo wtedy było by jeszcze ciekawiej w generalce ;)
Ale takiego ciśnienia i emocji co pogoń Buttona za Kamuim to dawno nie miałem. Cieszyłem się jak dziecko normalnie, gdy zobaczyłem Kobayashiego mijającego metę na P3:D
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 07 paź, 2012 10:33

Można żałować trochę mało przemyślanego wyczynu Pereza, bo fajnie byłoby go zobaczyć dalej w wyścigu - mógłby dużo namieszać, a i Sauber by zgarnął ładne duże punkty

JACKO29
Posty: 48
Rejestracja: śr 24 lut, 2010 08:08

Post autor: JACKO29 » ndz 07 paź, 2012 11:37

Nie wiem jak wy,ale ja się nie zgadzam do końca z sędziami jeśli chodzi o kontakt groszka z Weberem.Jechał swoim torem,kiedy Weber wjechal mu pod skrzydło.Wydaje mi się że sędziowie są uwrażliwieni na nazwisko Grosejan.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 07 paź, 2012 11:58

JACKO29 pisze:Jechał swoim torem,kiedy Weber wjechal mu pod skrzydło
Kierowca z przodu ma możliwość wyboru toru jazdy. GRO zachował się jakby patrzył wszędzie, tylko nie przed siebie. Byłem zdziwiony jak lamersko wjechał w Webbera.

Awatar użytkownika
eVo^
Posty: 168
Rejestracja: pn 22 lut, 2010 15:32
Lokalizacja: niewielko-polska

Post autor: eVo^ » ndz 07 paź, 2012 12:04

Zobacz sobie powtórkę http://www.youtube.com/watch?v=ymuVnHbrEOI ,ewidentna wina Francuzki ,poszedł jak taranem za późno pomyślał o hamulcach.Widać też jak Alonso nagle pęka opona albo dostał strzała lekkiego od Raikonnena który chwilę wcześniej wjeżdża na trawę ale do końca nie jestem pewny czy to jego wina.Zabawa zaczyna się od początku o WDC,jest ciekawie.To był tor stworzony pod RBR i tylko awaria mogła wyeliminować dziś Vettela co się nie stało, a szkoda ;p .Wierze dalej w Ferrari że zdobędą WDC ,Massa tylko potwierdził że bolid jest szybki i Alonso gdyby nie pech byłby zaraz za Vettelem .Porażka to Lotus ,kolejny pakiet poprawek który nie działa tak jak trzeba,Raikkonen jedzie kolejny ślamazarny wyścig, od Spa coraz bardziej zaspany, i tylko trochę szczęścia sprawia żę bierze punkty,o Grosjean szkoda wspominać.Miałem nadzieje że Lotus powalczy.

JACKO29
Posty: 48
Rejestracja: śr 24 lut, 2010 08:08

Post autor: JACKO29 » ndz 07 paź, 2012 12:13

Zgadza się poszedł jak taran,bez wątpienia,ale Weber też zrobił piekny manewr i to było bezpośrednią przyczyną zdarzenia.Moim zdaniem sędziowie zbyt często ingerują w wydarzenia na torze.
Doriano kierowca jadący przed ma możliwość wyboru toru jazdy.Wobec takiego podejścia tylko Vettel mógłby szarżować a reszta grzecznie się za nim ustawiać.
Wiem,wiem zaraz zaczniecie mnie pouczać,przytaczać regulamin...
Moim zdaniem powinno to być uznane za incydent wyścigowy.Icmen też przyrąbał w kółko Alonso aż poleciały strzępy ze spojlera,Alonso odpadł i nic się nie stalo.Karząca ręka sprawiedliwości jest cokolwiek stetryczała.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 07 paź, 2012 12:33

JACKO29 pisze:Wiem,wiem zaraz zaczniecie mnie pouczać,przytaczać regulamin...
A czemu niby miałoby być inaczej, skoro nie masz racji?
JACKO29 pisze:Wobec takiego podejścia tylko Vettel mógłby szarżować a reszta grzecznie się za nim ustawiać.
Kierowca jadący z przodu ma możliwość jednokrotnej zmiany toru jazdy (np. blokowanie wewnętrznej). W sytuacji gdy jadący z przodu wykorzysta swe prawo, atakujący może zawsze próbować z innej strony...

Grosjean jechał zaś tak, jakby Webbera przed nim wcale nie było.

JACKO29
Posty: 48
Rejestracja: śr 24 lut, 2010 08:08

Post autor: JACKO29 » ndz 07 paź, 2012 12:43

Wiem,wiem!
Ale chyba ja kogoś rozjadę na Królowej Jadwigi :razz: :roll: :mrgreen:

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 07 paź, 2012 13:08

JACKO29 pisze:Wiem,wiem!
Ale chyba ja kogoś rozjadę na Królowej Jadwigi :razz: :roll: :mrgreen:
To dyskutujemy czy robimy jaja?

Cytat z Groszka - na potwierdzenie mojej teorii:
Była dość duża różnica prędkości pomiędzy mną i Markiem (Webberem) gdy wszedłem w pierwszy zakręt, co mnie zaskoczyło i mieliśmy kolizję. To był głupi błąd.
źródło

JACKO29
Posty: 48
Rejestracja: śr 24 lut, 2010 08:08

Post autor: JACKO29 » ndz 07 paź, 2012 13:35

Troszkę żartu też się przyda,niemniej mimo to że Groszek się kaja,to moim zdaniem powinno to być uznane za incydent wyścigowy .Zwłaszcza w pierwszej fazie wyścigu,gdzie zamieszanie sięga zenitu.Później mogą sobie karać.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 07 paź, 2012 13:36

Inna sprawa, że w przypadku Groszka to była wielokrotna recydywa. Jak początkowo, trochę naiwnie go broniłem (po incydentach z Australii, Malezji, Monako) tak teraz nie ma żadnych wątpliwości, że ten koleś się po prostu nie nadaje. Jeździ jak kompletny idiota, bo nie mówiąc o eliminacji innych, regularnie zaprzepaszcza ciężką pracę WŁASNEGO zespołu i jego potencjał.

EDIT: Typowym incydentem wyścigowym była akcja ALO-RAI. Obcierka koło o koło/koło o spoiler to częste sytuacje w młynie na starcie, ale nie wjechanie taranem na wprost w kogoś kto skręca w zakręt.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 07 paź, 2012 14:23

No z tym Alonso to nie do końca. I tak ma hiszpan szczęście, że nie dostanie +10 w korei. A dziś sam zachował się jak kretyn i sam za to zapłacił. A zrobił dokładnie to samo co Grosjean w Belgii.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 07 paź, 2012 15:20

hideto pisze:I tak ma hiszpan szczęście, że nie dostanie +10 w korei.
Boże uchowaj, dla FIA toć to jak świętokradztwo by było... Oni (w domyśle Ferrari) chce jeszcze od Raikkonena wyciągać jakieś konsekwencje.

Osobiście myślę, że Red Bull, a dokładniej Vettel, już tylko sam sobie może przeszkodzić w triumfie. Jedyna alternatywa - McLaren myślę, że jest już poza zasięgiem, gdyż Dżejson jest za daleko, a w Hama nie będą inwestować...

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 07 paź, 2012 16:47

O... jeszcze pytanie odnośnie regulaminu:

GRO nie ukończył wyścigu ( :roll: ), ale został sklasyfikowany. Rozumiem, że fakt bycia sklasyfikowanym nie przeszkadza mu w bezkarnej wymianie skrzyni na GP Korei, tak?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 07 paź, 2012 16:58

Chyba tak jest, inaczej jaki byłby sens ściągania go do boksu na okrążenie przed metą ?
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
eVo^
Posty: 168
Rejestracja: pn 22 lut, 2010 15:32
Lokalizacja: niewielko-polska

Post autor: eVo^ » ndz 07 paź, 2012 17:21

Co to się dzieje że tak skrzynie padają ,szczególnie w tym sezonie.Nie jest to czasem spowodowane problemami z chłodzeniem,za małe wloty powietrza ,teamy kombinują z przepływami?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 07 paź, 2012 17:22

A komu dzisiaj padła skrzynia ? Bo Button to tylko gadał gadał a z czasów nic nie wynikało bo i tak jechał szybko...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
eVo^
Posty: 168
Rejestracja: pn 22 lut, 2010 15:32
Lokalizacja: niewielko-polska

Post autor: eVo^ » ndz 07 paź, 2012 17:27

No dzisiaj chyba nikomu z tego co widziałem ,ale w tym sezonie jest to częste zjawisko ,wymiana skrzyń i ich awarie, porównując chociażby 2 sezony temu.

Awatar użytkownika
Freeman
Posty: 32
Rejestracja: pn 24 wrz, 2012 22:50

Post autor: Freeman » czw 11 paź, 2012 11:44

hideto pisze:No z tym Alonso to nie do końca. I tak ma hiszpan szczęście, że nie dostanie +10 w korei. A dziś sam zachował się jak kretyn i sam za to zapłacił. A zrobił dokładnie to samo co Grosjean w Belgii.
Możesz mnie uświadomić za co niby ALO miałby dostać karę w Korei ? Chyba że oglądałem inny wyścig. :shock:
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 11 paź, 2012 11:50

To jest bardzo proste. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Alonso miał niezwykle dużą dozę szczęścia, że po przebiciu opony nie wjechał dzięki swojej kontrze pod koła rywali na torze. Gdyby pod nie wjechał, dostałby +10 za karambol na starcie, bo to on rozpoczął sekwencję. Niezależnie jak niewielki był jego błąd. RG też nie popełnił dużego błędu.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Freeman
Posty: 32
Rejestracja: pn 24 wrz, 2012 22:50

Post autor: Freeman » czw 11 paź, 2012 11:58

hideto pisze:To jest bardzo proste. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Alonso miał niezwykle dużą dozę szczęścia, że po przebiciu opony nie wjechał dzięki swojej kontrze pod koła rywali na torze. Gdyby pod nie wjechał, dostałby +10 za karambol na starcie, bo to on rozpoczął sekwencję. Niezależnie jak niewielki był jego błąd. RG też nie popełnił dużego błędu.
Czyli że powodując karambol nie ze swojej winy dostaje się karę ? Tak czy owak takie gdybanie co by było jest troszkę śmieszne. Ważne jest to, co się stało a nie że "miał szczęście bo gdyby.......". Kontakt RAI-ALO to typowy incydent wyścigowy i na tym koniec. :wink:
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 11 paź, 2012 11:59

hideto pisze: Gdyby pod nie wjechał, dostałby +10 za karambol na starcie, bo to on rozpoczął sekwencję.
Hahaha... się uśmiałem :lol:
Po pierwsze 'gdybać' to można sobie co proboszcz powie na kazaniu, a nie o odbytych wyścigach F1. Poza tym te Twoje całe +10 były by raczej niemożliwe, ponieważ nie miał opony z tyłu, co mimo wszelkich chęci uniemożliwiło by kontrolę samochodu. A ciężko karać za brak kontroli nad bolidem po uszkodzeniu mechanicznym. Z resztą porównanie tego incydentu do tego ze Spa jest mało trafione, bo wyglądało to z grubsza inaczej.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 11 paź, 2012 12:06

Freeman pisze:Czyli że powodując karambol nie ze swojej winy dostaje się karę ?
Spychał innego kierowcę poza tor w czego wyniku złapał kapcia. To jest jego wina.
karolVTEC pisze:Poza tym te Twoje całe +10 były by raczej niemożliwe, ponieważ nie miał opony z tyłu, co mimo wszelkich chęci uniemożliwiło by kontrolę samochodu.
To działania Alonso sprawiły, że wrócił na tor. Bez kontry polecał by w pobocze po zewnętrznej toru.
karolVTEC pisze:Z resztą porównanie tego incydentu do tego ze Spa jest mało trafione, bo wyglądało to z grubsza inaczej.
Jest bardzo trafne, bo przyczyna rozpoczynająca sekwencję wypadków była identyczna. To co się działo później gdy kierowcy po początkowych kontrach byli już tylko pasażerami, nie ma żadnego znaczenia.

[ Dodano: Czw 11 Paź, 12 12:07 ]
Freeman pisze:Kontakt RAI-ALO to typowy incydent wyścigowy i na tym koniec.
Jak to zwykle bywa, o klasyfikacji incydentów na torze decydują ich efekty. W efekcie głupoty Alonso na suzuce odpadł tylko on. Gdyby RG uderzył Hamiltona 50 metrów wcześniej to również by do karambolu nie doszło.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Freeman
Posty: 32
Rejestracja: pn 24 wrz, 2012 22:50

Post autor: Freeman » czw 11 paź, 2012 12:13

[/quote]Jak to zwykle bywa, o klasyfikacji incydentów na torze decydują ich efekty. W efekcie głupoty Alonso na suzuce odpadł tylko on. Gdyby RG uderzył Hamiltona 50 metrów wcześniej to również by do karambolu nie doszło.[/quote]

To że nie lubisz ALO nie znaczy aby chłopa od razu cofać o 10 pozycji. Żadnej głupoty - jak piszesz tam nie było, ani RAI czy ALO po wyścigu nie mieli żadnych pretensji.
A z tą kontrą, no proszę Cię, zostajesz przyhaczony z tyłu, bolid traci przyczepność, a ty w ułamku sekundy podejmujesz decyzję o wycofaniu się z wyścigu, żeby - jak napisałeś, nie być głupim.
Takim tokiem myślenia spowodował byś sytuację w której na mecie meldowało by się 5 kierowców.
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 11 paź, 2012 12:20

Przytaczane przez ciebie argumenty, na prawdę są słabej jakości. Kimi zazwyczaj nie ma o nic pretensji, poza tym nic mu się wielkiego nie stało. O co ma mieć natomiast pretensje Alonso ? albo inaczej do kogo poza sobą ?

Nie jest to co napisałem, powodowane tym, że danego kierowcę lubię czy nie - co wielokrotnie już udowodniłem. Wiem że to niemożliwe do zrozumienia, dla np takich użytkowników jak Karol, ale istnieją ludzie którzy w ocenie sytuacji odkładają swoje lubienia na bok. Gdyby Alonso wpadł pod koła innych, to by dostał karę. Nie wjechał to nie dostał czy to tak trudne do zrozumienia ? wiele nie brakowało do tego by pod tymi kołami się znalazł i dlatego o tym mówię. To nie jest sytuacja pod tytułem 'co by było gdyby zawodnik jadący prosto w ścianę skręcił', tylko sytuacja 'co by się stało, gdyby zawodnik na torze przesunął się o metr czy dwa dalej powodując karambol.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Freeman
Posty: 32
Rejestracja: pn 24 wrz, 2012 22:50

Post autor: Freeman » czw 11 paź, 2012 12:25

hideto pisze:Przytaczane przez ciebie argumenty, na prawdę są słabej jakości. Kimi zazwyczaj nie ma o nic pretensji, poza tym nic mu się wielkiego nie stało. O co ma mieć natomiast pretensje Alonso ? albo inaczej do kogo poza sobą ?

Nie jest to co napisałem, powodowane tym, że danego kierowcę lubię czy nie - co wielokrotnie już udowodniłem. Wiem że to niemożliwe do zrozumienia, dla np takich użytkowników jak Karol, ale istnieją ludzie którzy w ocenie sytuacji odkładają swoje lubienia na bok. Gdyby Alonso wpadł pod koła innych, to by dostał karę. Nie wjechał to nie dostał czy to tak trudne do zrozumienia ? wiele nie brakowało do tego by pod tymi kołami się znalazł i dlatego o tym mówię. To nie jest sytuacja pod tytułem 'co by było gdyby zawodnik jadący prosto w ścianę skręcił', tylko sytuacja 'co by się stało, gdyby zawodnik na torze przesunął się o metr czy dwa dalej powodując karambol.
Czyli jednak dochodzimy do sedna, po prostu starasz się "wróżyć z fusów". Przy "ciasnocie" panującej na starcie czasem trzeba podejmować ryzyko, każdy z nich to robi. Metr w F1 to kilometr. :wink:
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 11 paź, 2012 12:28

I znowu zero argumentów i chwytliwe teksty. Podejmowanie ryzyka to jedno, a podwójne standardy dla Alonso i innych kierowców to drugie.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Freeman
Posty: 32
Rejestracja: pn 24 wrz, 2012 22:50

Post autor: Freeman » czw 11 paź, 2012 12:35

hideto pisze:I znowu zero argumentów i chwytliwe teksty. Podejmowanie ryzyka to jedno, a podwójne standardy dla Alonso i innych kierowców to drugie.
Chwytliwe teksty ? A co ja niby premier RP ? Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii w danej sytuacji, jeszcze tego nie zabronili.
Widzę że ta rozmowa do niczego nie zmierza. Pozdrawiam serdecznie.
pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”