GP Brazylii 2012

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Voycek
Posty: 417
Rejestracja: wt 06 paź, 2009 22:06

GP Brazylii 2012

Post autor: Voycek » ndz 25 lis, 2012 17:07

To, co zrobił Massa z Weberem, to mistrzostwo świata.

Cofam wszystkie swoje "nie" dla Massy.

Czapki z głów.

Awatar użytkownika
majkeljot
Posty: 161
Rejestracja: sob 29 mar, 2008 14:29
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: majkeljot » ndz 25 lis, 2012 18:48

Przyłączam się do braw dla Massy. Sposób w jaki obronił Fernando przed Weberem był wyśmienity. Tak w ogóle cały jego wyścig był dzisiaj naprawdę super.
Natomiast wielkie gwizdy dla sędziów za karę dla Hulkenberga. Jeśli można podawać jakieś wzory incydentów wyscigowych to właśnie to był jeden z nich. Również brawa dla samego Hulkenberga.
No cóż Vettel majstrem, ale chyba w miarę zasłużony.
KRAFTWERK-Minimum maximum the best

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 25 lis, 2012 19:05

Piękny wyścig, pięknie pojechał Alonso, pięknie pojechał Massa, pięknie Ferrari.
Widać że Alonso smutny, ale kto by nie był. Jednak przyjął to swoje drugie miejsce z godnością, bo on wie że ogólnie jest on uważany za najlepszego kierowce obecnie w stawce. Że mimo punktów to on jest mistrzem. A wbrew paru osobnikom na tym forum, oni na pewno wiedzą że o nich mówie... nie było żadnego "focha" czy wściekłości. Była godność.
Na razie tyle, bo zaraz się popłacze... czekam na rok 2013.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » ndz 25 lis, 2012 19:08

Od dobrych trzech miesięcy marzyłem o zakończeniu tego beznadziejnego dla mnie sezonu.
Gratuluje Ferrari mega fartownego drugiego miejsca w klasyfikacji konstruktorów.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 25 lis, 2012 19:09

karolVTEC pisze:Piękny wyścig, pięknie pojechał Alonso, pięknie pojechał Massa, pięknie Ferrari.
Widać że Alonso smutny, ale kto by nie był. Jednak przyjął to swoje drugie miejsce z godnością, bo on wie że ogólnie jest on uważany za najlepszego kierowce obecnie w stawce. Że mimo punktów to on jest mistrzem. A wbrew paru osobnikom na tym forum, oni na pewno wiedzą że o nich mówie... nie było żadnego "focha" czy wściekłości. Była godność.
Co za brednie... Aż żal tyłek ściska. Jak nie lubię i Vettela, i Alonso, tak powyższego czytać się nie da na spokojnie. Alonso i godność? Człowiek nie zna tego pojęcia. A pogrubione, to już w ogóle...

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 25 lis, 2012 19:13

McLfan, niedowidzący jesteś? Nie widziałeś jak Fernando się zachował po wyścigu? Jeszcze na zjeździe pomachał Vettelowi. Na podium widać było smutek, ale też radość że wykonał maksimum, że wykonał plan w 100%. Tak, to pokazywało jego godność i mistrzowski charakter.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1262
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » ndz 25 lis, 2012 19:14

Ale niesamowity wyścig :D Oglądałem bez LT, a i tak nie było się kiedy nudzić. No i rozstrzygał kwestie tytułu.


Tak niesamowity że nie ma opcji żeby wszystko ogarnąć w jednym poście.

Świetny start, piruet Vettela, i jak zwykle wielki fart (ostro dostał, a prawie nie stracił na osiągach).

Akcje Massy, no chłopak się bardziej starał niż Alonso :lol:

W sumie jak było widać że nic z tego nie będzie to Alo mógł to miejsce Massie oddać, jakoś poklepać na podium jak grzecznego pomagiera czy coś, ale jednak buc to buc.

Kimmi który się pogubił :roll:

Występ Hulka, oj szkoda, szkoda.

Występ Buttona, wyprzedzenie Hamiltona na torze. Wygrał pierwszy i ostatni wyścig, sezon kończy 2 punkty za Hamiltonem gdzie przez kilka wyścigów miał potężne problemy z samochodem, nieźle jak na takiego cieniasa, może w tym McLarenie za rok nie będzie tak źle jak niektórzy płaczą :P

Ostatni wyścig Schumachera i podarowanie pozycji "następcy", no niech mu będzie.


Mam nadzieję że za rok o tytuł będzie walczył ktoś komu będę mógł kibicować, Button na przykład :P Albo niech Massa trzyma poziom z końca tego sezonu i wykończy psychicznie Alonso.

Koba taż fajnie, szkoda że kierowca który w kiepskim wozie, dość często tak swobodnie walczy ze ścisłą czołówką wylatuje ze stawki.

To zielone coś z Heikkim i Pietrowem też fajnie że zdobyli te swoje miejsce, bo na to zasługują.
Ostatnio zmieniony ndz 25 lis, 2012 19:15 przez Invinciblee, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 19:15

McLfan pisze:Co za brednie... Aż żal tyłek ściska. Jak nie lubię i Vettela, i Alonso, tak powyższego czytać się nie da na spokojnie. Alonso i godność? Człowiek nie zna tego pojęcia. A pogrubione, to już w ogóle...
Że karolVTEC pisze kompletne bzdury to już każdy racjonalnie myślący się zdążył przyzwyczaić.

Ale co innego jest tu straszne - w swoim totalnie tendencyjnym i stronniczym poście kompletnie pominął osobę wieczoru - Vettela. Gość pojechał wyścig życia, mimo tyyyylu przeciwności (nie muszę chyba wymieniać, prawda karol?).

Alonso, w przeciwieństwie do Niemca, jechał słaby bezbarwny wyścig i to właśnie jemu się usuwali rywale, a pozycja nie oddaje absolutnie jego formy. Wspierany co rusz przez Massę, to z jednej to z drugiej strony (szkoda Massy swoją drogą).

Ehh, tak jak Sobierajski powiedział w studio: "ten sezon powinien uzmysłowić realnie patrzącym fanom F1 talent Sebastiana i że na ten tytuł zasługuje".

EDIT: Na zjeździe to mu machał Massa.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 25 lis, 2012 19:17

A Man of the Race to i tak imho Kimi za jego wycieczkę :P mało brakowało a by do kibiców wyjechał :D
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
DaFy
Posty: 580
Rejestracja: pn 07 sie, 2006 11:00
Lokalizacja: Z dużego pokoju.
Kontakt:

Post autor: DaFy » ndz 25 lis, 2012 19:19

karol proszę Cię co za plan wykonał Ferdek ?
Chyba że masz na myśli to że jechał i dojechał.
Nie zrobił nic aby zdobyć mistrzostwo.
Wszystko się działo pod niego tylko on nie pojechał pod siebie.
Znów czekał.

Wyścig świetny.
Szkoda tylko postawy Alonso.
GO! Kubica GO! Hamilton

Awatar użytkownika
SeReK
Posty: 170
Rejestracja: ndz 10 maja, 2009 21:40
Lokalizacja: Jasło
Kontakt:

Post autor: SeReK » ndz 25 lis, 2012 19:20

"Boski" Alonso od kilku wyścigów wyraźnie wolniejszy od Massy. Ja tu magii, 0,6 sekundy, najbardziej kompletnego kierowcy itp. po prostu u Alonso nie widzę. Fanem Vettela nie jestem ale gratulacje się należą. Dziś miał pod górkę a jednak dal radę.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 25 lis, 2012 19:24

Kulfon, nie wiedziałem, że na tym forum nie można już lubić żadnego kierowcy i nikomu kibicować. Owszem, jestem stronniczy, ale jestem człowiekiem a nie komputerem. Ale to nie znaczy że musisz mnie na każdym kroku za moje wypowiedzi obrażać.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » ndz 25 lis, 2012 19:24

Ja myślę że już czas żeby Alonso pożegnał się z Ferrari. Szkoda żeby totalnie rozłożył ten zespół, bo kierowcą jest miernym.
Brawo Vettel, w tym sezonie zasłużył na tytuł i w momencie kontaktu z Senną na prawdę wrzeszczałem do telewizora żeby Seb ruszył!
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 19:28

karolVTEC pisze:Ale to nie znaczy że musisz mnie na każdym kroku za moje wypowiedzi obrażać.
Nigdy Cię nie obraziłem, ja tylko merytorycznie oceniam Twoje wypowiedzi. Jeśli odebrałeś to tak jak napisałeś, jest mi przykro z powodu Twojego niezrozumienia.

Awatar użytkownika
DaFy
Posty: 580
Rejestracja: pn 07 sie, 2006 11:00
Lokalizacja: Z dużego pokoju.
Kontakt:

Post autor: DaFy » ndz 25 lis, 2012 19:29

Nie można zapomnieć o Felipe :)
Ferdek powinien go na podium przynieść na rekach :)
Mam nadzieję że przyszły sezon będzie kontynuacją tego co Felipe robił na koniec tego sezonu.
GO! Kubica GO! Hamilton

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 19:30

DaFy pisze:Mam nadzieję że przyszły sezon będzie kontynuacją tego co Felipe robił na koniec tego sezonu.
To by była piękna sprawa widzieć jak Massa kopie tyłek królewnie :).

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 25 lis, 2012 19:31

Kulfon pisze:
DaFy pisze:Mam nadzieję że przyszły sezon będzie kontynuacją tego co Felipe robił na koniec tego sezonu.
To by była piękna sprawa widzieć jak Massa kopie tyłek królewnie :).
To się nigdy nie zdarzy.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 19:31

Stąd też tryb przypuszczający w tej wypowiedzi ;p

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » ndz 25 lis, 2012 19:33

Kurcze,jak nie cierpię Vettela,to dzisiaj pojechał fantastycznie(nie myślałem że kiedyś to napiszę),darłem się jak głupi jak spadł na koniec stawki na początku wyścigu,ale dalsza część wyścigu niestety należało do niego :cry:

Awatar użytkownika
Arko123
Posty: 76
Rejestracja: ndz 12 wrz, 2010 15:57

Post autor: Arko123 » ndz 25 lis, 2012 19:33

FIA zrobiła co mogła, żeby Alonso wygrał.
Vettel zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Alonso zrobił co mógł, żeby wygrał.
Massa zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Red Bull zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.

A i tak zabrakło odrobinę szczęścia. Cóż trudno się mówi.
Pozostaje się zachwycać nad tym, jak ciekawy był wyścig.

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 19:34

Arko123 pisze:FIA zrobiła co mogła, żeby Alonso wygrał.
Vettel zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Alonso zrobił co mógł, żeby wygrał.
Massa zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Red Bull zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
To jedno mnie tylko zastanawia :D - raczej wszyscy robili za niego (czyli reszta Twojej wypowiedzi).

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1262
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » ndz 25 lis, 2012 19:35

W sumie to patrząc na przebieg wyścigu to to wymęczone biedactwo mogło nawet wygrać gdyby nie skupiało się na wyciąganiu Alonso z czarnej ****.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 25 lis, 2012 19:35

W ogóle... brawo dla Webbera :D Taki anty-Massa ;) Tak trzymać dalej Mark! :D
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » ndz 25 lis, 2012 19:36

Invinciblee pisze:W sumie to patrząc na przebieg wyścigu to to wymęczone biedactwo mogło nawet wygrać gdyby nie skupiało się na wyciąganiu Alonso z czarnej ****.
True!
No ale księżna Ferdynanda jeszcze do 2016 będzie próbowała walczyć o tytuł. Z roku na rok jestem bliższy teorii że Renault miało w 2005 i 2006 cudowne bolidy.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
roland
Posty: 224
Rejestracja: ndz 10 sty, 2010 13:29
Lokalizacja: Ostrow Maz.

Post autor: roland » ndz 25 lis, 2012 19:41

Wielkie gratulacje dla Vettela za trzeci tytul mistrza.

Alonso jak najbardziej wielki kierowca, szkoda ze tak sie stalo.

Felipe byles zawsze i jestes wspanialy.

Wyscig- jakiego nie ogladalem od 1988r.

karolVTEC badz twardy, nie przejmuj sie malymi ludzmi, bo oni zawsze musza patrzec na innych przez glowy innych i dlatego nie widza wszystkiego
Jak Kuba Bogu, tak Bog kubanczykom. Teraz lew je Ciebie, ale za chwile Ty zjesz lwa. Takie jest zycje.

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » ndz 25 lis, 2012 19:48

FIA zrobiła co mogła, żeby Alonso wygrał.
Vettel zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Alonso zrobił co mógł, żeby wygrał.
Massa zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Red Bull zrobił co mógł, żeby Alonso wygrał.
Przede wszystkim McLaren zrobił, co mógł, by Alonso wygrał.
Ogólnie w całym sezonie Lewis stracił 144 punkty nie z własnej winy.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » ndz 25 lis, 2012 19:50

Gdyby Alonso dziś wygrał majstra była by to za duża niesprawiedliwość. Fart też ma jakieś granice. Brawa dla Vettela który po strzale od Senny nie spanikował, a zaczął szybko odrabiać straty. Gdyby nie Hulkenberg, Alonso przyjechał by czwarty i nie było by dyskusji. Podobało mi się że w RBR nie chcieli żeby Webber oddał pozycję Vettelowi. Zgadzam się z hide że Raikkonen dziś przebił samego siebie jak zabłądził na torze :P. Hulkenberg za bardzo się napalił przy wyprzedzaniu Hamiltona, pojechał za ryzykownie i wyeliminował go z wyścigu. Myślę że decyzja o karze była kontrowersyjna ale tak samo by było potraktowanie tego zdarzenia jako RA. Jak zwykle na Interlagos było świetnie, dramaturgia od początku do końca była bardzo duża. Osobiście żal mi Hamiltona, spokojnie mógł wygrać. Może ostatni raz. :razz:
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 25 lis, 2012 20:16

MtK pisze:Szkoda żeby totalnie rozłożył ten zespół, bo kierowcą jest miernym.
IMO przesada porównywalna do opinii Karola na temat Vettela.

W kontekście tego, co to kto niby nie robił, żeby ktośtam cośtam... (:P) Jeśli o takie dywagacje chodzi, to brawa dla Raikkonena za usilne starania skierowane na wyzbycie się konieczności wzięcia udziału w gali FIA. Hulkenberg niestety z niego zadrwił. :]

Wyścig genialny. Ogólnie rzecz biorąc pod względem jakości wyścigów jest to najlepszy sezon jaki do tej pory widziałem. mam nadzieję, że kolejny będzie równie dobry.

Awatar użytkownika
Ferraristka
Posty: 1017
Rejestracja: sob 09 maja, 2009 17:33

Post autor: Ferraristka » ndz 25 lis, 2012 20:43

Massa dziś pokazał wiele... w przeciwieństwie do Alonso dziś... to co robił dla Alonso, coś pięknego... i ta bezsilność na końcu, że jednak się nie udało :cry:
"I'm so proud about the people around who support me more than ever,more than 100%,much more than I expected" F.Massa

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 25 lis, 2012 20:59

To na spokojnie teraz moje spostrzeżenia, ponieważ trzeba wykorzystać okazję, bo następna dopiero za 3 miesiące :).

1. Jenson Button - jego zwycięstwo nie jest dla mnie zaskoczenie, gdyż w obecnej formie absolutnym pewniakiem powinno być zwycięstwo McLarena. Okoliczności w jakich do niego doszło czynią jednak mimo wszystkie z Dżejsona trochę fartownego zwycięzcę. Gdy po pierwszym zamieszaniu i zmienianiu opon na deszczowe, BUT i HUL z czołówki zostali na slickach i w takiej konfiguracji Button dał się w równej walce wyprzedzić Niemcowi, który potem stabilnie budował i kontrolował przewagę. Z powodu zamieszania i podwójnych pitstopów to dało im w pewnym momencie 40 sek przewagi nad 3-im Hamiltonem i ponad minutę nad 4-tym Alonso.

I w tym momencie należy z kapelusza wyciąg Safety Car (o co z resztą wcześniej upominała się księżniczka). Decyzja strasznie dyskusyjna, ale nie zdziwiła mnie gdyż FIA nie raz już w ten sposób lubiała ingerować w przebieg wyścigu. Zbiega się to w czasie z przesychaniem toru - Hamilton wyprzedza najpierw Buttona, a potem Hulkenberga po jego błędzie. Button w tym momencie na P3. Jednak znowu zaczyna padać, w tym momencie Hulkenberg dojeżdzą murzyna i podejmuje próbę wyprzedzenia (dysponując w tej chwili lepszym tempem) - niestety kończy to wyścig Hama i powoduje spadek Niemca - rezultat: Button wskakuje na wspomniane wcześniej szczęśliwe P1.

2. Fernando Alonso - ten to jest król fartów nad fartami. Zakwalifikował się jako ósmy, ale ustępowanie mu przez rywali znajdujących się wyżej zaczęło się już w sobotę od Maldonado. Jadąc przez praktycznie cały wyścig bez błysku, po prostu swoje, a jednocześnie gorzej od Massy, popełnił kilka niewymuszonych błędów (dwukrotnie przestrzelony T1). Felipe dwukrotnie mu oddawał pozycję, którą sam świetnie wywalczył (za pierwszym razem genialnym startem, za drugim z porę zmienionymi oponami), poza tym MAS raz genialnie przyblokował Webbera w taki sposób, że Alonso mógł łyknąć obydwóch. Dodatkowo w wyścigu pozycji ustąpili mu Hamilton i Hulkenberg. Na prawdę myślę, że on nie ma prawa NA NIC narzekać, bo wszystko co tylko się da układa się idealnie po jego myśli.

3. Sebastian Vettel - celowo zastosowane pogrubienie. Wieeeelki szacun i czapki z głów dla tego kierowcy. Wykazał się niesamowitym talentem, spokojem i trzeźwością umysłu. A mówię to absolutnie nie będąc jego kibicem. Trzeba obiektywnie oddać, że całość układanki kierowca-samochód Vettel-RB8 po prostu sięgnął niebios. Tytuł absolutnie zasłużony dla obydwóch elementów tej układanki.

W wyścigu wszystko praktycznie na każdym kroku spotykał się z różnego rodzaju kłodami rzucanymi mu pod "koła" przez los:
- kompletny brak pomocy na starcie ze strony Webbera, który nawet go przyblokował (a także kompletnie nie podjął walki z Massą);
- niezawiniony spin spowodowany przez kompletnie nie liczącego się w walce o cokolwiek Sennę. I tu muszę trochę sprostować swoje poprzednie stwierdznie - tu Vettel miał ogromne szczęście w nieszczęściu, że nikt w niego nie wjechał i że przejażdżka Senny po jego samochodzie nie zniszczyła mu zawieszenia lub wydechu
- błędna strategia zespołu - sprowadzenie go na pit stop i założenie pośrednich, podczas gdy wszyscy wtedy brali deszczówki - efekt: drugi nadprogramowy zjazd po Cinturaty i całkowicie zawalony pit stop

I mimo tych przeciwieństw Vettel wygrał. Nic z tych rzeczy wyżej wymienionych nie przydarzyło się dzisiaj Alonso.

4. Nico Hulkenberg - w świetny i absolutnie zasłużony sposób znalazł się na pewnym P1, którego w pełni kontrolował. Teraz się powtórzę, ale Safety Car ponownie odebrał zwycięstwo Force India. Myślę, że gdyby nie 1-wszy SC z kapelusza, Hulkenberg mógłby walczyć do samego końca o zwycięstwo z Buttonem, nad którym przewagę w pełni kontrolował. A tak stało się jak się stało. Nawet gdyby nie incydent z Hamiltonem, dalej mógłby walczyć, bo gdy zaczął padać deszcz miał lepsze tempo od niego, no ale wyszło co wyszło.

5. Felipe Massa - genialny wyścig, szkoda, że jest takim podnóżkiem, no ale cóż, life is brutal

6. Kimi Raikkonen - kocham tego gościa :D chciałbym żeby gdzieś udostępnili jego TR w momencie kiedy uświadamia sobie, że tam nie ma wyjazdu - ile razy "fuck" padło jak obstawiacie :D:D:D.

Na razie to tyle, potem w miarę rozwoju dyskusji dorzucę swoje dalsze przemyślenia, których ten wspaniały sezon dostarczył w bardzo dużej ilości. Zapraszam do merytorycznej polemiki wszystkich, także karolaVTEC'a.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”