GP Malezji 2013

Forum dotyczące bieżących informacji ze świata F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

GP Malezji 2013

Post autor: doriano » ndz 24 mar, 2013 10:48

Temat o GP Malezji 2013.

krzychd
Posty: 20
Rejestracja: pt 12 mar, 2010 16:54

Post autor: krzychd » ndz 24 mar, 2013 10:56

Szkoda Alonso, zła decyzja o nie zjechaniu do boksów na wymianę przedniego skrzydła.

Słabo Lotus, szkoda - spodziewałem się dużo więcej.

Ciśnienie w zespole Mercedesa i Red Bull niebezpiecznie wysokie. Iskrzy!!

Ładnie Massa pod koniec wyścigu, szkoda że start słabiutki.
KrzychD.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 24 mar, 2013 11:06

What the f*ck?
Mimo że wyścig emocjonujący, ale w ogóle mi się nie podobał. Atmosfera po wyścigu okropnie ciężka, podium wyglądało jak stypa. Webber wściekły na Vettela, zespół wściekły na Vettela, Vettel strzelił focha na zespół i Webbera, Rosberg wściekły na zespół i Hamiltona, Hamilton jałowy po zdobyciu P3, Raikkonen będzie dziś pijany po nieudanym wyścigu, Force India pogrążone w rozpaczy, a Alonso rozpęta III wojnę światową.

Swoją drogą to nie dziwie się Webberowi, należało mu się zwycięstwo. Vettel znów strzelał teksty nie na miejscu, a później atakował jakby mu sie zadek palił. Mark pojechał mądrze i wiedział, że gdyby nie odpuścił, to było by duże prawdopodobieństwo, że oboje nie ukończą tego wyścigu. Z resztą zespół myślał tak samo. No i wkurzyło mnie zachowanie Mercedesa, że już teraz ustawiają kierowce nr 1 i nr 2. Nie fajnie...

Klasyfikacja na podium powinna wyglądać dziś tak: P1 Webber, P2 Vettel, P3 Rosberg.

No i żałuję, ze Alonso odpadł i że Raikkonen musiał z tyłu się bić z innymi, bo mogli by namieszać jak zwykle. No cóż... może w Chinach będzie lepiej.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 24 mar, 2013 11:09

Nie rozumiem decyzji Mercedesa. Czym sobie Rosberg zasłużył? Z drugiej strony Hamilton, gdyby wykazał się pewną odwagą i pomysłem to po prostu puściłby lub powiedział że chce puścić Rosberga. To byłby dla niego dużo większy zysk niż to wymuszone 3 miejsce.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » ndz 24 mar, 2013 11:13

Myślę, że ze względu na PR Merc koniecznie chciał Hamiltona na P3...

PS. Też macie taką niekłamaną przyjemność, że ALO sam sobie zapewnił odpadnięcie z wyścigu :P

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 24 mar, 2013 11:15

Ogólnie to nie rozumiem jednej rzeczy. Hipokryzja się wylewać zaczyna ale ustalmy jedną rzecz.

Nie może być wam jednocześnie szkoda i Webbera i Rosberga. Jeden posłuchał zespołu, a puszkowi po prostu zaczeli walczyć. Krytykowanie obu rzeczy, to zwykła hipokryzja.

ALbo chcemy walki, albo pełnej kontroli zespołów.

Co do mercedesa, do zespołu środka stawki przychodzi prawdopodobnie najlepszy aktualnie kierowca i szefem tego zespołu jest Ross Brawn. Trzeba być niezwykle naiwnym, by spodziewać się równego statusu.

Alonso chciał dociągnąć do slicków i nie zdołał. Uważam że była to jego decyzja a nie zespołu bo mechanicy stali w boksie. Ogólnie bardzo głupie zachowanie i mało brakowało a zgarnąłby też Webbera.

Fajny wyścig a atmosfera... Nie wiem o co miał pretensje Webber, nie dał się wyprzedzić 'od tak' tylko twardo walczył jedno czy dwa okrążenia. Przegrał w uczciwej walce. Mógłby mieć pretensje gdyby Vettel po prostu go objechał, ale tak nie było. Imho walka była fair, twarda, na centymetry ale się nie rozwalili i Webber musi się pogodzić z tym, że jest zwyczajnie słabszym kierowcą niż Vettel.

Tak czy siak, po tym sezonie Webber jest na wylocie. Helmut nie pozwoli na takie wylewanie żalów w wywiadzie na podium.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
pwx99
Posty: 69
Rejestracja: śr 28 lip, 2010 18:37
Lokalizacja: Suwałki/Olsztyn

Post autor: pwx99 » ndz 24 mar, 2013 11:26

A co Webber powiedział w tym wywiadzie?

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 24 mar, 2013 11:27

Wylał swoje żale, jak to znowu został oszukany przeż Vettela/zespół i że znowu 'jak zwykle' zespół stanie w obronie Vettela a nie jego.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » ndz 24 mar, 2013 11:28

Wyłapał ktoś co Webber powiedział do Vettela tuż przed wyjściem na podium? Miałem wrażanie, że zaraz rączki pójdą w ruch.

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 24 mar, 2013 11:29

hideto pisze:Ogólnie to nie rozumiem jednej rzeczy. Hipokryzja się wylewać zaczyna ale ustalmy jedną rzecz.

Nie może być wam jednocześnie szkoda i Webbera i Rosberga. Jeden posłuchał zespołu, a puszkowi po prostu zaczeli walczyć. Krytykowanie obu rzeczy, to zwykła hipokryzja.

ALbo chcemy walki, albo pełnej kontroli zespołów.

Co do mercedesa, do zespołu środka stawki przychodzi prawdopodobnie najlepszy aktualnie kierowca i szefem tego zespołu jest Ross Brawn. Trzeba być niezwykle naiwnym, by spodziewać się równego statusu.

Alonso chciał dociągnąć do slicków i nie zdołał. Uważam że była to jego decyzja a nie zespołu bo mechanicy stali w boksie. Ogólnie bardzo głupie zachowanie i mało brakowało a zgarnąłby też Webbera.

Fajny wyścig a atmosfera... Nie wiem o co miał pretensje Webber, nie dał się wyprzedzić 'od tak' tylko twardo walczył jedno czy dwa okrążenia. Przegrał w uczciwej walce. Mógłby mieć pretensje gdyby Vettel po prostu go objechał, ale tak nie było. Imho walka była fair, twarda, na centymetry ale się nie rozwalili i Webber musi się pogodzić z tym, że jest zwyczajnie słabszym kierowcą niż Vettel.

Tak czy siak, po tym sezonie Webber jest na wylocie. Helmut nie pozwoli na takie wylewanie żalów w wywiadzie na podium.
IMHO...Też jestem za walką, ale na Boga... Wiadomo co się działo w Turcji - co lepsze 0 pktów czy 43 i 18 dla Sebastiana, 25 dla Marka. Po co ta spina ? Gdzie Vettel ma rozum ? Na centymetry przy ścianie ? Naprawdę ? Panowie, gdyby Vettel trochę pomyślał to by poczekał do strefy DRS i elegancko go wyprzedził a nie pchał się na centymetry między Webbera a ścianę... A Vettel zachował się jak w 2009 gdzie podpalał się co chwila.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 24 mar, 2013 11:30

Zdaje się, że trochę mięcha poleciało między nimi. Vettel chyba puścił tekst że Webber jest wolny jak żółw, dorzucając do tego jakiś niecenzuralny rzeczownik.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

rob_sad
Posty: 72
Rejestracja: ndz 26 sie, 2007 16:19

Post autor: rob_sad » ndz 24 mar, 2013 11:30

Hideto. Webber wygral kilka pojedynkow z Vetelem, ktory zachowywal sie skrajnie ryzykownie, po czym ostentacyjnie zwolnil i przepuscil Vetela nie probujac sie nawet do niego zblizyc do konca wyscigu. To nie bylo tak, ze Weber przegral, czy tylko jato widzialem ??

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 24 mar, 2013 11:32

GhostRider pisze:IMHO...Też jestem za walką, ale na Boga... Wiadomo co się działo w Turcji - co lepsze 0 pktów czy 43 i 18 dla Sebastiana, 25 dla Marka. Po co ta spina ? Gdzie Vettel ma rozum ? Na centymetry przy ścianie ? Naprawdę ? Panowie, gdyby Vettel trochę pomyślał to by poczekał do strefy DRS i elegancko go wyprzedził a nie pchał się na centymetry między Webbera a ścianę... A Vettel zachował się jak w 2009 gdzie podpalał się co chwila.
Ale oceniajmy końcowy wynik, a nie to co sie mogło stać. Podpalali to się i wtedy i dzisiaj obaj. Ostatecznie dojechali do mety na czele i tyle.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 24 mar, 2013 11:35

hideto pisze:
GhostRider pisze:IMHO...Też jestem za walką, ale na Boga... Wiadomo co się działo w Turcji - co lepsze 0 pktów czy 43 i 18 dla Sebastiana, 25 dla Marka. Po co ta spina ? Gdzie Vettel ma rozum ? Na centymetry przy ścianie ? Naprawdę ? Panowie, gdyby Vettel trochę pomyślał to by poczekał do strefy DRS i elegancko go wyprzedził a nie pchał się na centymetry między Webbera a ścianę... A Vettel zachował się jak w 2009 gdzie podpalał się co chwila.
Ale oceniajmy końcowy wynik, a nie to co sie mogło stać. Podpalali to się i wtedy i dzisiaj obaj. Ostatecznie dojechali do mety na czele i tyle.
Zgadza się hid, ale było blisko - nie chciałbym wiedzieć co za wojna byłaby w RBR gdyby doszło do kolizji... Fakt faktem tak się rodzą prawdziwi mistrzowie.... Niestety po trupach do celu.

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » ndz 24 mar, 2013 11:36

Vettel (P1): To było bardzo bliskie, prawdziwe ściganie kolo w koło. Walka mi się podobała, rozstrzygnąłem ją na swoją korzyść. Nie byłem pewien, jaki mieliśmy plan w czasie wyścigu, ale ostatecznie się powiodło. Dziś było bardzo gorąco, jeśli mamy sobie coś do powiedzenia, to załatwimy to między sobą. Sądzę, że nam obu walka się podobała, oczywiście to ja stoję na szczycie podium, więc mnie podobało się trochę bardziej.

Webber (P2): Pierwsza część wyścigu poszła bardzo dobrze. Mieliśmy właściwą strategię na początku. Wszystko było na swoim miejscu, po ostatnim pit stopie inżynier powiedział mi, że już po ściganiu, polecili mi skręcić obroty silnika. Seb sam postanowił podjąć decyzję, a zespół jak zwykle będzie go bronił.
W skrócie, Vettel nie posłuchał zespołu i pokazał jaja, a Webber najchętniej poskarżyłby się mamie.
Tutejsi forumowicze uwielbiają walkę na torze, bo nie jest nudno. I lubią zawodników, którzy pokazują charakter na torze. No ale dziś charakter pokazał znienawidzony Vettel, więc jest źle, ot co
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 24 mar, 2013 11:38

Sianokosy pisze:
Vettel (P1): To było bardzo bliskie, prawdziwe ściganie kolo w koło. Walka mi się podobała, rozstrzygnąłem ją na swoją korzyść. Nie byłem pewien, jaki mieliśmy plan w czasie wyścigu, ale ostatecznie się powiodło. Dziś było bardzo gorąco, jeśli mamy sobie coś do powiedzenia, to załatwimy to między sobą. Sądzę, że nam obu walka się podobała, oczywiście to ja stoję na szczycie podium, więc mnie podobało się trochę bardziej.

Webber (P2): Pierwsza część wyścigu poszła bardzo dobrze. Mieliśmy właściwą strategię na początku. Wszystko było na swoim miejscu, po ostatnim pit stopie inżynier powiedział mi, że już po ściganiu, polecili mi skręcić obroty silnika. Seb sam postanowił podjąć decyzję, a zespół jak zwykle będzie go bronił.
W skrócie, Vettel nie posłuchał zespołu i pokazał jaja, a Webber najchętniej poskarżyłby się mamie.
Tutejsi forumowicze uwielbiają walkę na torze, bo nie jest nudno. I lubią zawodników, którzy pokazują charakter na torze. No ale dziś charakter pokazał znienawidzony Vettel, więc jest źle, ot co
Nikt nie mówi że jest źle, też uwielbiam bezpośrednią walkę.. Mówię tylko że było ostro i Vettel mógłby się zastanowić biorąc pod uwagę co się działo w Turcji (2010 ? :smile: )

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » ndz 24 mar, 2013 11:42

Nikt nie mówi że jest źle, też uwielbiam bezpośrednią walkę.. Mówię tylko że było ostro i Vettel mógłby się zastanowić biorąc pod uwagę co się działo w Turcji (2010 ? )
No to w Monako w ogóle kończmy wyścig po kwalifikacjach. Przecież tam są barierki i nie ma kilometrowych asfaltowych poboczy. Olaboga, jeszcze komuś może się stać krzywda ;p

Ja tam wolę oglądać ostrą walkę koło w koło, niż sztuczne DRSy
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 24 mar, 2013 11:47

Mnie jakoś nie chce się wzruszać gierkami prowadzonymi w RBR. Oni tam wszyscy są siebie niewiele warci :) za wyjątkiem Neweya i kasy oczywiście :wink:
Byli jednak w tym wyścigu też pozytywni bohaterowie. Dobrą jazdę pokazał Button, Hulkenberg i w sumie Grosjean. Ten ostatni niezbyt widoczny ale w jego wypadku to raczej wskazane by tak po cichu robić swoje.
Zawiódł Raikkonen. Ostatnio dochodzę do wniosku jest taki trochę Massowaty. Jak idzie to jest nie do ruszenia, jak nie idzie to walka w jego wykonaniu jest jakaś mało przekonująca.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 24 mar, 2013 11:48

Chłopaki z RBR już ogarnięci w postforum. Grzecznie i z szacunkiem o sobie itp itd.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 24 mar, 2013 11:56

Tak dla ścisłości:
Komunikacja radiowa przetransmitowana widowni przed telewizorami wyraźnie zasugerowała, że manewr Vettela był „bezmyślny” i że Niemiec po wyścigu będzie się musiał z niego wytłumaczyć.

Webber podczas wywiadu na podium stwierdził , że ekipa poprosiła go o oszczędzanie silnika i spokojne podążanie w kierunku mety.

„Po ostatnim postoju zespół powiedział mi, że wyścig się zakończył a my skręciliśmy silnik, aby dojechać do mety” wyznawał rozgoryczony Webber.

„Również chciałem się ścigać, ale ostatecznie zespół podjął decyzję, którą uzgadniamy przed wyścigiem: dbamy o opony i dowozimy bolidy do mety.”

„Ostatecznie Seb podjął swoje własne decyzje i będzie chroniony jak zwykle. Tak już jest.”

„Skręciłem swój silnik i zacząłem oszczędzać opony, a wtedy zaczęła się walka. Jestem rozczarowany wynikiem dzisiejszego wyścigu.”
I Vettel:
„Pod koniec wyścigu czułem, że mam mocne tempo a na świeżym zestawie średnich opon miałem nieco większą prędkość. Stoczyliśmy zaciętą walkę, ale popełniłem dzisiaj ogromny błąd” wyznawał po wyścigu trzykrotny mistrz świata.

„Powinniśmy pozostać na swoich pozycjach. Nie zignorowałem team order celowo, ale pogubiłem się w tej sytuacji.”

„Odebrałem prowadzenie Markowi i widzę, że jest on z tego powodu niezadowolony, ale chciałbym być szczery, powiedzieć prawdę i przeprosić.”

„Podjąłem ogromne ryzyko wyprzedzając go i powinienem zachować się lepiej w tej sytuacji. To nie poprawi jego nastroju dzisiaj. Przepraszam Marka. Mamy ten wynik, ale jedyne co mogę teraz powiedzieć to, że nie zrobiłem tego celowo.”
Cóż... z tej dwójki to Mark jest bardziej myślący na torze, co było z resztą dzisiaj widać... ehh... szkoda słów, zarówno jeśli chodzi o RBR jak i o Mercedesa.

Ten wyścig był pomylony, jak zjazd Hamiltona do boksu...
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 24 mar, 2013 11:56

zu7 pisze:Mnie jakoś nie chce się wzruszać gierkami prowadzonymi w RBR. Oni tam wszyscy są siebie niewiele warci :) za wyjątkiem Neweya i kasy oczywiście :wink:
Byli jednak w tym wyścigu też pozytywni bohaterowie. Dobrą jazdę pokazał Button, Hulkenberg i w sumie Grosjean. Ten ostatni niezbyt widoczny ale w jego wypadku to raczej wskazane by tak po cichu robić swoje.
Zawiódł Raikkonen. Ostatnio dochodzę do wniosku jest taki trochę Massowaty. Jak idzie to jest nie do ruszenia, jak nie idzie to walka w jego wykonaniu jest jakaś mało przekonująca.
Raiikonen zawiódł ale fakt faktem Hulkenberg ma jaja. Pokazał jak się walczy, i Kimiemu nie było łatwo.
Hamilton Ok. Rosberg pipa :P Mclaren znowu sie nie popisal, aczkolwiek Perez nieźle. Force India porażka, tak samo Williams.
Grosjean w porządku, Massa spoko. Okazało się że strategia na 4 pity była lepsza dzisiaj.

Co do RBR, nie przesadzajcie ja tylko mówię jak to się mogło skończyć. Brundle przed chwilą na sky powiedział: Mark prowadzi, oboje dostają info od zespołu nie walczyć, Mark skręca obroty i oszczędza opony a Seb nagle robi rozróbę :P


Ogólnie IMHO to wygląda tak że mamy RBR/Ferrari/Lotus/Mercedes i w zależności od warunków/toru i od tego czy są to kwalifikacje czy wyścig walka będzie między zawodnikami z tych zespołów. O WDC będą walczyć Seb, Kimi,Fernando i Lewis.

Awatar użytkownika
Ponti
Posty: 137
Rejestracja: ndz 04 kwie, 2010 12:30

Post autor: Ponti » ndz 24 mar, 2013 11:56

Vettel wygrał w uczciwej walce na torze. Poza tym uwazam , że RBR znowu zdominuje sezon.Gdy sie patrzy ze maja ,praktycznie zawsze bardzo kreatywna i skuteczna taktykę ,swietny wóz ,Neweya ,najlepszych mechaników i naprawde coraz lepszego Vettela i porównując to z marnym startem w zeszłym roku gdzie pod koniec zdominowali wszystkich to nie sądze ,że ten sezon będzie inny niż pod dyktando RBR.

Co do wyścigu - Lotus jakos bezbarwnie ,choc RAI sporo stracił w walce na torze.Szkoda mi bardzo Buttona jechal swietny wyścig,głupota Alonso ,RBR walka swietna na torze, lipa w Mercedesie poniewaz Rosberg mógł dorwac jeszcze Red Bulla , Ham mial 3 sek straty i zostaly 3-4 okrazenia a ROS był szybszy od niego wyraźnie. Ale dla mnie także sporym wydarzeniem jest występ Bianchiego.13 miejsce w Marussi oraz tragedia w Force India
Naród wspaniały tylko ludzie k...y - Marszałek Piłsudski

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 24 mar, 2013 12:08

Ponti pisze:Vettel wygrał w uczciwej walce na torze. Poza tym uwazam , że RBR znowu zdominuje sezon.Gdy sie patrzy ze maja ,praktycznie zawsze bardzo kreatywna i skuteczna taktykę ,swietny wóz ,Neweya ,najlepszych mechaników i naprawde coraz lepszego Vettela i porównując to z marnym startem w zeszłym roku gdzie pod koniec zdominowali wszystkich to nie sądze ,że ten sezon będzie inny niż pod dyktando RBR.

Co do wyścigu - Lotus jakos bezbarwnie ,choc RAI sporo stracił w walce na torze.Szkoda mi bardzo Buttona jechal swietny wyścig,głupota Alonso ,RBR walka swietna na torze, lipa w Mercedesie poniewaz Rosberg mógł dorwac jeszcze Red Bulla , Ham mial 3 sek straty i zostaly 3-4 okrazenia a ROS był szybszy od niego wyraźnie. Ale dla mnie także sporym wydarzeniem jest występ Bianchiego.13 miejsce w Marussi oraz tragedia w Force India
Tak Bianchi pokazał, że ma talent. Co do tego że ROS mógłby dorwać RBR -yyy jak ? :P Proszę Cie, Rosberg nie ma jaj żeby coś takiego zrobić. Może i by dojechał do nich ale nie wyprzedziłby.
RAI powalczył na torze, jest ok, w następnym wyscigu pokaże więcej.
Button mógł być w czubie - szkoda że tak wyszło.
O traagedii w FI nie wspominam. Porażka sezonu :P Szkoda Alonso ale sam sobie zgotował ten los

Awatar użytkownika
Ponti
Posty: 137
Rejestracja: ndz 04 kwie, 2010 12:30

Post autor: Ponti » ndz 24 mar, 2013 12:15

GhostRider pisze:Tak Bianchi pokazał, że ma talent. Co do tego że ROS mógłby dorwać RBR -yyy jak ? Proszę Cie, Rosberg nie ma jaj żeby coś takiego zrobić. Może i by dojechał do nich ale nie wyprzedziłby.
Dobra przyznaje ,gdyby to był ktos inny niż ROS. :wink:
Naród wspaniały tylko ludzie k...y - Marszałek Piłsudski

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 24 mar, 2013 12:16

Gdyby nie przygoda Alonso, toby pogodził Reb Bulla, bo by wygrał ten wyścig :P
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

greg32
Posty: 67
Rejestracja: czw 11 lut, 2010 21:08

Post autor: greg32 » ndz 24 mar, 2013 12:27

Dzisiaj RedBull jako zespół był najlepiej przygotowany do wyścigu i kontrolował przebieg albo mu się tak wydawało do pewnego momentu :mrgreen: . Ustawek nie będę komentował oraz festiwalu kto kogo bardziej przeprasza, kocha i obiecuje poprawę i więcej nie grzeszyć i że się zrewanżuje w przyszłości :cry:. Jednym słowem żenua... Liczyłem że Lotusy i Ferrari bardziej przycisną, ale chociaż nie mają kaca po wyścigu no może oprócz Fernando. Sezon się zaczął i już wiemy kto będzie walczył o mistrza a kto już ma sezon z głowy... :roll:

Saint
Posty: 89
Rejestracja: pn 23 lip, 2007 01:14
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Saint » ndz 24 mar, 2013 12:55

karolVTEC pisze:Gdyby nie przygoda Alonso, toby pogodził Reb Bulla, bo by wygrał ten wyścig :P
Jasne karol, jak najbardziej masz rację, świetna z Ciebie wróżka :-) Nie dodałeś jeszcze, że gdyby któryś RBR się rozsypał to Lewis byłby drugi..
Co jeszcze by było "gdyby"?

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 24 mar, 2013 12:57

Saint, złotko moje, czy nie zauważyłeś, że napisałem to pół żartem? Przecież każdy zorientowany na tym forum wie, że ja najbardziej nie lubię "gdybania".
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
gouter
Posty: 9
Rejestracja: sob 16 mar, 2013 19:06

Post autor: gouter » ndz 24 mar, 2013 13:27

Dla mnie rozczarowujący wyścig
- wygrał Vettel i dublet Red Bulla, tych co nie lubię
- trzeci Hamilton, ale z team orders
- Button, któremu kibicuję - zawalona sprawa pit stopu i po wyścigu
- Alonso - który mógł namieszać w stawce - wylot na początku
- Raikkonen, któremu kibicuję ze względu na to, że jeździ za Roberta - daleko.
Mogło być fajnie, gdyby Red Bulle się styknęły. Jeżeli na początku sezonu tak rządzą, to co będzie, jak rozwiną samochód?
Kondzio

Awatar użytkownika
Tengu
Posty: 69
Rejestracja: sob 13 mar, 2010 20:44
Lokalizacja: W-wa

Post autor: Tengu » ndz 24 mar, 2013 13:40

Pojawiła się opinia, że Kimi pojechał bezbarwnie, nie na miarę oczekiwań. Cóż wg mnie siła tego bolidu to solidne tempo w długich stintach wynikające z małej degradacji opon. To chyba każdy dostrzega. Natomiast widać, że okupione jest to prędkością na prostych. Dla niego walka o wysokie miejsce (przynajmniej podium) była już wątpliwa w Q2 jak spadł deszcz. Tempo na mokrym było już słabe. Do tego +3 na starcie ustawiło mu wyścig. Aby zaliczyć udany wyścig Kimi potrzebował w miarę bliskiego kontaktu z czołówką, jednak mokry start i kolejne straty pozycji na starcie przesądziło sprawę. Więc Lotus ma jeden problem - brak prędkości na prostych. O tempo bym się nie martwił. Jeśli start, albo lepiej wyjście z pierwszego zakrętu będzie w okolicach P6 lub wyżej to będzie lepiej na finiszu na ten moment tak widzę pozycję Lotusa.
Co do sytuacji Web.vs Seb. to nie kupuję w ogóle argumentacji, że Vettel pokonał go w czystej walce(skoro jeden kierowca skręca obroty i słyszy, że koniec ścigania na dziś i dowozimy bolidy do mety). Seb zachował się tak jak się zachował może dlatego że czuje, iż jest brak przewagi nad konkurencją i te punkty z jego pkt widzenia będą potrzebne, trochę dziwne, że zespół tego nie zauważył i nie dał TO typu Seb is faster than you. Ale skoro w radio poszło do zawodników, że dojeżdżamy tak do mety, to nie dziwię się irytacji Marka. Jeśli polityka jest taka, że przestrzegamy TO, nie dyskutując z tym kto w tej chwili zyskuje, wielu z was w końcu podkreśla, że dobro zespołu się liczy. A nie będę wytykał palcem tych spośród kolegów na tym forum, którzy interpretują te sprawę jak im wygodnie (czyt. wedle sympatii). Liczy się to co ustala zespół. Skoro 90% TO w RB idzie na korzyść Vet. a wszelkie uwagi Webb, są ucinane krótko, zespół ustala co jest dobre dla niego, to jeśli zdarzyło się w końcu odwrotnie, a Seb to ignoruje, więc jest smród. Więc nie ma co pisać o płaczu Webbera, bo ten i tak swoje zrobi i zespół mimo wszystko może na niego liczyć, jak widać Sebek ma to w głębokim poważaniu.
Reasumując, Webber wk**ił się nie o miejsca, nie o to kto jest kierowcą nr 1 i 2. Gdyby Poszedł prosty TO żeby przepuścić mistrza zacisnąłby zęby i po sprawie a Vet miałby P1. Poszło o to, że Seb pokazał swój stosunek do partnera zespołowego, totalny brak szacunku do "kolegi" zespołowego oraz jeszcze jeden czytelny sygnał, że kto wie czy zespół może na niego liczyć - jakby np w RB pojawił się inny topowy kierowca.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Formuła 1 - aktualne wydarzenia i komentarze”