Kto rządzi Polską?

Tematy powstałe z postów wydzielonych z innych wątków - oczywiście tylko z tych nader 'głębokich' postów ;-) Automatycznie czyszczone co jakiś czas.

Moderator: Moderatorzy

Czy uważasz że w Polsce jest Demokracja? (patrz niżej)

Czas głosowania minął wt 28 maja, 2013 10:46

1. Tak
8
50%
2. Nie
8
50%
 
Liczba głosów: 16

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » wt 27 sie, 2013 12:42

A, czyli bemek jest komunistą... no to chciałem ci uświadomić, że jednak ludzie nie są równi. Jedni są wyżsi, inni inteligentniejsi, jeszcze inni się nadają tylko do kopania rowów i to tylko pod czujnym okiem. Świat bez podziałów nie istnieje i nigdy nie będzie istniał. Deal with it.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » śr 28 sie, 2013 19:41

y tak się zapatrzył w korwina, że mu żyd resztki rozumu wyskrobał.
Należy pamiętać, że ślepa wiara w autorytety powoduje powielanie ich błędów.
Trzeba też zrozumieć, że żydostwo tak łatwo wprowadziło komunę, bo właśnie trafiło na podatny grunt, jakim byli Słowianie. l;zigfh[bhjeropih

ps. y dostał trochę władzy i już śni mu się więcej. Jest to typowy przykład socjopaty, lub co gorzej psychopaty. Tacy nie mają granic w dążeniu do władzy. Jak się nie uda demokracją, to monarchią. Będą kłamać, kręcić, aby tylko poczuć się lepszym od innych.

y nie rozumie i nie czuje wspólnoty. Typowy karierowicz.

y poza tym nie rozumie, czym się różnią podziały społeczne od wzrostu itp. Niech y zrobi sobie urlop, pojedzie do lasu z finką i pobędzie z przyrodą tak ze 3 dni. y wtedy zrozumie jak jest mały.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 29 sie, 2013 08:36

Jak tak patrzę na edycję twojego postu, to masz coś z psychiką na 100%. Żeby edytować 5 razy i stracić pół godziny na to, żeby komuś dowalić... Ale ok...
bemek pisze:y tak się zapatrzył w korwina, że mu żyd resztki rozumu wyskrobał.
Należy pamiętać, że ślepa wiara w autorytety powoduje powielanie ich błędów.
Trzeba też zrozumieć, że żydostwo tak łatwo wprowadziło komunę, bo właśnie trafiło na podatny grunt, jakim byli Słowianie. l;zigfh[bhjeropih
bemek wszędzie widzi żydów. To wszystko ich wina, oni skrobią rozum, robią macę z krwi niemowląt i powodują, że z bemka ust pieni się lepiej niż w najlepszym piwie (btw. to, że piwo nie jest takie jak dawniej to też wina żydów... a to które jest dobre to żydzi kupili, żeby nas truć).
bemek pisze:ps. y dostał trochę władzy i już śni mu się więcej. Jest to typowy przykład socjopaty, lub co gorzej psychopaty. Tacy nie mają granic w dążeniu do władzy. Jak się nie uda demokracją, to monarchią. Będą kłamać, kręcić, aby tylko poczuć się lepszym od innych.
bemek za to jest osobą wysoce społeczną, która jest dla ludzi miła, potrafi z nimi dyskutować i odpowiednio argumentować. A ta piana toczona z ust na klawiaturę to wina żydów.
bemek pisze:y nie rozumie i nie czuje wspólnoty. Typowy karierowicz.
bemek za to rozumie i czuje wspólnotę... nie licząc z żydami. Rozumie wspólnotę jako zbiór osób, którym żydzi wyskrobali rozum, które nie umieją myśleć i które bemkowi do pięt nie dorastają. Bemek chętnie by we wspólnocie pobył ale nie ma z kim, nikt nie godny... wszystko żydzi.
bemek pisze:y poza tym nie rozumie, czym się różnią podziały społeczne od wzrostu itp. Niech y zrobi sobie urlop, pojedzie do lasu z finką i pobędzie z przyrodą tak ze 3 dni. y wtedy zrozumie jak jest mały.
bemek rozumie jaki jest mały ale i tak jest największym z ludzi. Bemek się nie wywyższa ale jest arystokratą (co go nie rajcuje) i inteligentem (co go męczy, bo wszyscy to idioci) Nie chce podziałów społecznych, chce wzrostu żeby być większy... ale niech bemek uważa, wtedy przyjdą żydzi i zrobią z jego szpiku kostnego nalewkę.

Ja myślę, że bemek jest żydem który został przez nich wysłany tutaj, żeby w tym temacie mącić i niszczyć wspólnotę kibiców Formuły 1... Bemkowi się jednak nie udaje, ten temat czytają już pewnie tylko trzy osoby (z czego jedna najważniejsza, czyli bemek), co jest oczywiście winą żydów którzy blokują do niego dostęp innym. Co jest całkowicie logiczne, bemek będzie na zmianę toczył pianę i obrażał dwie pozostałe osoby (skoro to czytają to muszą być żydzi), oraz onanizował się swoimi dopieszczonymi postami.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » czw 29 sie, 2013 12:53

Janusz Korwin-Mikke - Ozjasz Goldberg.
Głównym zadaniem tego agenta jest skupianie wokół siebie kumatej młodzieży, a następnie nie przekraczanie progu wyborczego. Jest w tym doskonały. Sam kiedyś byłem jego wyznawcą i pamiętam główne argumenty, które korwiniści powtarzają niestety bezfefleksyjnie, np. o nierówności, wzroście, inteligencji, czy kopaniu rowów.
Jako poseł sprzeciwiał się skasowania emerytur esbekom, popiera GMO.Jak dla mnie szalę goryczy dopełnił ten cymbał, składając w ostatnich wyborach głosy wyborców w ostatniej chwili, marnując jedyną szansę, aby prawica zaistniała w sejmie.
Zawsze robił wszystko, aby swój ruch ośmieszyć przed tzw. lemingami. Jego wypowiedzi dot. hitlera, czy homosi powodowały tylko zawężenie zainteresowania ruchem. W jednym z wywiadów zdecydował się iść z Biedroniem w pochodzie pod rękę (a może był to ten śniady od Zielonych, nie jestem pewien). Przyznanie się w gronie lemingów do bycia jego wyborcą powodowało pukanie w czoło.
Tytułowanie przez niego takiego szubrawcy, jak Obama, czy inni "JE" toż jest po prostu cyrk. Czy zaproponował w końcu skąd wziąść króla, czy sam jest jedynym możliwym JE we własnej osobie?
Pamiętam, jak podczas święta 11 listopada w 2011r. "cudownie" wymknął się policji tylko po to, żeby jak ta niedojda stanąć na czele pochodu kompletnie nie wiedząc, co ze sobą i z tłumem zrobić. Całe szczęście, że nie doszło wtedy do tragedii. Ot taki przywódca.
Za to co robi z kolejnym pokoleniem młodzieży jestem na niego po prostu wściekły.


Zu. Żadnej rewolucji, o czym wcześniej pisałem.
Jedyne powstanie, w którym odnieśliśmy sukces, to wielkopolskie. Mimo, że było olane (tak jak i śląskie) przez Piłsudzkiego, jako agenta niemieckiego, to było przeprowadzone w odpowiednim momencie i się powiodło. Pozostałe, to sprowokowane porażki i należy się takich wystrzegać. Zwłaszcza sprowokowane przez żydów-litwaków styczniowe. Najbardziej wartościowi Polacy zostali wywiezieni na Sybir, a ich majątki przejęte przez nową "arystokrację", jak Dzierżyński.

Kiedyś służby, aby założyć podsłuch, musiały się do kogoś włamać, państwo musiało zainwestować w sprzęt itd. Obecna inwigilacja ludzi polega głównie na działalności w sieci. Ludzie sami sobie kupują kamery i mikrofony, podłączają je do netu. Wystarczy znać luki w systemie, aby monitorować pomieszczenia, czy rozmowy. Więc służby prawdopodobnie wiedzą wszystko i każda rewolucja dogadywana w sieci wiadomo jak się skończy.

Wydaje mi się, że należy wyczekiwać okazji. Między syjonistami też muszą być jakieś podziały, które wcześniej, czy później się ujawnią.
Czekać, ale nie biernie. Przed IWś istniały tzw. związki strzeleckie. Przecież młodzież obecnie nie potrafi obsługiwać broni, więc jaka rewolucja. Co prawda jest zakaz używania broni, ale można zainwestować w wiatrówkę. W Polsce są dozwolone bez zezwolenia takie do 17J. Koszt niezłej po tuningu to ok. 500zł. Zamiast siedzieć przed kompem zebrać się z kumplami na nawet prowizorycznej strzelnicy. Postrzelać, pogadać, uprzednio zostawiając komórki w domu. Podobno nawet gdy się wyjmie baterię, to mikrofon dalej może działać.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » pt 30 sie, 2013 09:17

bemek, mam co do Korwina praktycznie takie samo zdanie (oprócz tych agentów, moim zdaniem jest nieudacznikiem) i tak samo jak ty byłem nim zafascynowany.
Co do monarchii jako idei, uważam, że jest dużo lepsza od demokracji, co udowadniałem w innym temacie. Oczywiście akceptuję też, że ludzie, pijani iluzją wyboru i historiami jak to za monarchii było źle, nie pozwolą na jej powrót. I skoro rozmawiamy o ideach, kompletnie nie zastanawiam się skąd by się taki król wziął.

A tak btw. to zgadnijcie w którym kraju demokracja się rozwinęła dużo szybciej niż u jego sąsiadów, i który kraj w ciągu 300 lat przeszedł drogę od najpotężniejszego w Europie do całkowitego zniknięcia. Dodam, że odpowiedź na oba pytania jest taka sama.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 02 wrz, 2013 21:02

http://niezalezna.pl/45509-tylko-u-nas- ... ikujemy-zd

Pomyślcie co by się działo w mediach gdyby u władzy był ten psychol wiadomy prezes. A co się będzie dziać pod obecnym świetlistym kierownictwem jedynie słusznego przywódcy narodu? Wiadomo. Polityka miłości, zrozumienia i poszanowania.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » wt 03 wrz, 2013 08:43

y
JKM jest zbyt inteligentny, aby zrzucić efekty jego działań na nieudacznictwo. Te jego "niepowodzenia" musiały być planowane.

Odpowiedź na zagadkę: Grecja? :razz:


zu
Rewolucja to nie, ale już chyba czas na armię podziemną z własnym sądem.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 03 wrz, 2013 09:38

bemek pisze:Odpowiedź na zagadkę: Grecja? :razz:
Zupełnie nie przyszło mi do głowy że masz na myśli starożytną Grecję. Przyznaję że to świetny przykład. Miejsce gdzie narodziła się demokracja. I to taka z wyższej półki bo bezpośrednia. Z drugiej strony dotyczyła ona przede wszystkim Aten a nie całej Grecji.
Ateny miały swoje chwile chwały ale też pokazały już wtedy jak tłum jest podatny na manipulację i jak jeden demokratyczny polityk może przywieść potężne państwo do upadku. Podziały, ambicje i pycha okazały się silniejsze od demokracji i Ateny, które wtedy bezproblemowo i na długo powinny zdominować Grecję nie potrzebowały nawet 100 lat by minęły dni ich chwały.
Drugą fajną sprawą jest faktycznie to jak malutka ale zjednoczona wobec Persów Grecja dała im łupnia. I jak potem bezproblemowo, za pomocą odpowiednich i niedużych, w stosunku do wymogów wojny, dawek złota Persja sterowała polityką Grecji doprowadzając między innymi do upadku Aten.
Już wtedy pieniądz pokazał swoją moc. A były to czasy raptem dwóch, trzech wieków od jego wynalezienia. Co ciekawe także w obrębie kultury greckiej.
No i na koniec warto wspomnieć o Żydach, którzy przypatrywali się temu z odległego Babilonu. A i zupełnie niewykluczone że niektórzy z nich mogli pełnić jakieś wysokie urzędnicze stanowiska przy władcach Persji (którzy z jakiś powodów odnosili się do Żydów pozytywnie) i przyglądać się temu całkiem z bliska. Po czym wyciągać odpowiednie wnioski. Jak to mały kraik potrafił pokonać ogromne imperium. I jak potężnym narzędziem jest pieniądz, który potrafił zapanować zarówno nad wielką Persją jak i nad małą ale waleczną Grecją.
No ale to wszystko jest historią. Starożytną. Kto by się tam tego uczył czy interesował. Wiadomo: nudy i smęty. Dobre dla Żydów i ich szkół....
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » wt 03 wrz, 2013 12:43

y chodziło zapewne o RON.
Tak się składa, że parę dni temu minęła rocznica bitwy pod Mochaczem 1526 r. Tak naprawdę to był początek końca Polski.
Wtedy to upadła potęga Jagiellonów, którzy to monarchowie stali się chłopcami na posyłki obcych agentur. Zygmunt Stary, sterowany przez Bonę, zamiast skasować Prusy, dalej chodował naszego największego wroga. August z kolei więcej czasu poświęcał na latanie za Radziwiłłówną i przywracanie jej do życia, niż na rządzenie. Jeszcze Batory na chwilę postawił Polskę na nogi, ale jego dorobek zaraz zniweczyli Wazowie.
Więc upadek Polski został zapoczątkowany za monarchii i nie ważne potem już było, skąd się król wziął - czy z urodzenia, czy z wyboru.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » wt 03 wrz, 2013 15:25

Ja myślałem właśnie o Polsce, ale Grecja też dobra. Nie zgadzam się, że Polska upadła za Jagiellonów. To właśnie demokracja szlachecka ją zabiła w dokładnie taki sam sposób co Grecję (czyli przekupowanie polityków, większa agresja, zdecydowanie, szybkość działania). Demokratyczne państwa są po prostu słabsze.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » śr 04 wrz, 2013 08:46

Kto rządzi Polską?

Herr Tusk stwierdził na Westerplatte: „Być może lada godzina, lada dzień rakiety spadną na Syrię. To reakcja zrozumiała i potrzebna”.

Niezłe miejsce sobie wybrał. Historia lubi się powtarzać. Przecież to w 1939r. Polska zaatakowała niemcy, dokonując ataku na radiostację w Gliwicach (ironia). Chwała Bogu, że opinia publiczna nie daje się już nabierać na takie bajery i warto zrewidować słuszność 2 wojny w Iraku, czy obecnej w Afganistanie. Także zaangażowanie Anonymous w budowaniu demokracji w Afryce Północnej i na bliskim wschodzie jest godne zastanowienia - kto za nimi stoi? Ludzie nie chcą już kolejnych wojen, rozpętanych przez syjonistyczny USrAel. A ten volksdeutsch, jak wcześniej Kwaśniewski-Stolzman, musi wychodzić przed szereg i pchać Wojsko Polskie w kolejną awanturę.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 04 wrz, 2013 10:31

rakiety spadną na Syrię - wypowiada się jakby miał jakieś rakiety. Póki co to obcina budżet obronny na rekordowe pieniądze a te pozostałe woli wydać na reklamy w Wyborczej. Mamy wojsko łachmaniarzy, więc chyba masz rację bemek że czas na podziemną armię. Bo ta oficjalna to już chyba do niczego nie jest zdolna. Tusk kupi co najwyżej kolejną partię paralizatorów by stworzyć specjalne jednostki do pałowania młodocianych kibiców. A za reklamy w Wyborczej ta naświetli wszystkim Polakom spektakularność i słuszność takich akcji.
A tak w ogóle to Tusk chyba całkiem zdecydowanie wkroczył na wojenną ścieżkę bo jednocześnie oznajmił wygraną z kryzysem. Pokonał go w ciężkiej walce mając za sojusznika sprzymierzone siły Zachodu reprezentowane przez Rostowskiego.
Wybrane cytaty Tuska:
"Ale tu w Polsce możemy – i te słowa chcę bardzo jednoznacznie wypowiedzieć – możemy tu w Polsce powiedzieć, że Polacy odparli kryzys. Łomotał do naszych drzwi, ale ich nie wyważył, nie wpuściliśmy kryzysu do Polski, oberwaliśmy trochę rykoszetami, ale nie wpuściliśmy tego kryzysu do Polski."
"ten dzień ogłoszenia zwycięstwa nad kryzysem, który do Polski ostatecznie się nie wdarł, to jest równocześnie dzień, w którym komunikujemy realną szansę wzrostu"
"ten moment, w którym z dumą możemy powiedzieć, że Polska obroniła się przed kryzysem"

Pytanie brzmi: Czy Tusk bierze Polaków z idiotów czy może zwyczajnie Tusk wie że Polacy, jego wyborcy są idiotami?
Jak myślicie, zwłaszcza wy, którzy głosowaliście na PO i jej słoneczko?
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » śr 04 wrz, 2013 17:16

Tusk wypowiada się jak Adolf przed wojną . On doskonale wie kto jest winien, a kto nie. Mimo, że co bardziej ogarnięci nie wierzą w kolejną prowokację syjonistów. Tych ogarniętych będzie coraz więcej, bo kłamstwo ma krótkie nóżki.

Polacy przestaną być idiotami, jak nie będą mieli co do gara włożyć. Na razie jeszcze w miarę się kręci, ale za chwilę eurokowchoz padnie i wiem, że Polacy się obudzą. Także wiara szkolić się. Bo islamiści i żydzi nie pieprzą się, tylko jest kęsim. Często PO mękach.

ps. Pomyłka. Żydzi się pieprzą.

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » śr 04 wrz, 2013 19:35

Cd. Cyt.: "We wtorek rosyjski MSZ wyraził zdziwienie ostatnią wypowiedzią polskiego ministra spraw zagranicznych, który stwierdził, że Federacja Rosyjska ma powody, by czuć się współodpowiedzialną za syryjską broń chemiczną. „Nie ma nic dalszego od rzeczywistości” – kontrują Rosjanie."

Ten syjonistyczny pachołek, mąż anglowskiej żydowinki, jak to w unych zwyczaju, odwraca kota ogonem. Przypomnę, że w ostatnich czasach to niemcy podczas I wś użyli gazów pod Ypres. To USrAelczycy zrzucili 2 bomby atomowe na cywilów w Japonii. Trzeba pamiętać też o masowych mordach z jednej strony na Syberii, czy w Katyniu, ale równie ważne są zbrodnie w postaci palenia żywcem dzieci napalmem w Korei przez USrAel. Kogo te bestie chcą teraz uczyć moralności??? Zwłaszcza, że oparta jest ona na sfałszowanych "dowodach".

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 05 wrz, 2013 11:09

Wiecie co? Szkoda że demokracja jest anonimowa... Fajnie byłoby gdyby za osiągnięcia każdego rządu odpowiadali jego wyborcy. Znaczy się za długi i całkowitą katastrofę Polski, do której doprowadza na naszych oczach Rostowski z Tuskiem powinni odpowiedzieć ich wyborcy. To zdecydowanie podniosłoby jakość polityki w naszym kraju. Wtedy wybór między sympatycznymi, milusimi złodziejami promowanymi przez nasze (czytaj Zachodnio-UBeckie) media a np. wrednymi i brzydkimi acz lokalnymi oszołomami byłby dużo ciekawszy i bardziej oddziaływałby na pracę myślową mózgów wyborców.
Tak nie niestety nie jest. No i nie ma jeszcze jednej bardzo ciekawej rzeczy, która mi przyszła do głowy. Czemu z rządami nie jest jak z firmami? Firmy oferują często ten sam produkt czy usługę, muszą się trochę starać, klient ma wybór. Czy nie fajnie byłoby mieć parę rządów działających jednocześnie? Monarchia, Demokracja czy nawet Teokracja z możliwością wyboru? To byłoby ciekawe no nie? Tylko jakoś tak jest że możemy sobie wybrać prawie wszystko ale niestety ani ustroju, formy rządu ani samego rządu wybrać nie możemy.
Czy nie wygląda to na wielki spisek? :twisted:
No tak czy owak jest jak jest czyli beznadziejnie. Tusk właśnie został ostatecznie ubezwłasnowolniony. Dotąd cieszył się swobodą lokalnego kacyka z którym można było przy cygarze uzgadniać interesy i posunięcia. Ponieważ jednak sytuacja w Polsce wymknęła mu się już zupełnie z pod kontroli - ze względu na katastrofę finansową i wizerunkową to rządy przejęli teraz już bezpośrednio jego mocodawcy a Tusk został zredukowany do odczytywania coraz głupszych tekstów. "Rezygnacja" Rostowskiego ustawiła Donalda do pionu wobec Zachodu. Różne wewnętrzne, kompromitujące go przecieki organizowane przez służby a także bezpośrednie naciski Rosji w stylu blokady eksportu żywności (czyli identycznie jak za Kaczek) ustawiają go do pionu wobec Wschodu. Teraz już pozostaje tylko czekać aż zostanie zgnieciony a my razem z nim.
Finanse Polski są już całkowicie rozłożone. Likwidacja progów ostrożnościowych, ostrzegających przed wyznaczoną konstytucyjnie granicą zadłużania nic nie dały. By tej granicy, za którą stoi już Trybunał Stanu nie przekroczyć rząd musi kraść na potęgę. A ponieważ jest całkowicie zależny od obcych sił to musi okradać własnych obywateli. Mandaty, kontrole skarbowe itp. już są w grze. Ale to drobne pieniądze. Dlatego trzeba było wykonać rozpaczliwy skok na jedyne jeszcze dostępne pieniądze czyli OFE. Rząd od tak bez niczego zabiera nam nasze pieniądze. A ściślej rzecz biorąc zwyczajnie je unicestwia.
Ludzie tego nie rozumieją bo nie mają żadnego pojęcia o działaniu finansów czy to w skali państwowej czy prywatno-bankowej. Nie przypadkiem mam taką a nie inną stopkę w postach. Co bowiem zrobił (albo che zrobić) rząd? Zabrał obligacje z OFE. Na sumę 120mld. Ładnie no nie? To około połowa haraczu, który odkąd istnieją OFE zabrał nam ZUS. Ok, jednak teoretycznie te (nasze) pieniądze tam były, czekały na nas. Rzecz w tym jednak że te pieniądze były całkowicie wirtualne. Świstki papieru zwane obligacjami. Czyli konkretnie było tak że za nasze prawdziwe (powiedzmy) pieniądze, które dostawały OFE, te kupowały obligacje państwa by mieć jakieś odsetki. Słowem wszystkie nasze pieniądze, które OFE zgromadziły w obligacjach tak naprawdę już dawno zasiliły budżet państwa a rząd wystawiał jedynie tak naprawdę pokwitowania (obligacje) mówiące że on te pieniądze odda i to z procentem.
No i musiał oddawać. Wykupywać starsze obligacje. Zawłaszczając od OFE te obligacje nie będzie już musieć tego robić. Ale co zabawne nie oznacza to że do budżetu wpłynie to 120mld złotych i przynajmniej na chwilę rząd stanie się bogaty. Tak się nie stanie bo tych pieniędzy przecież nie ma! To są jedynie obligacje, świstki papieru mówiące że rząd odda te pieniądze.
Jedyne więc co zrobił rząd to zlikwidował trochę długu i przede wszystkim zlikwidował wszystkie nasze pieniądze odłożone obligacjach OFE No bo dopóki te obligacje były w OFE to rząd był zobowiązany wypłacić te pieniądze. Wraz ze zniknięciem obligacji zniknęły nasze pieniądze. Czyli przykładowo jeśli ktoś pracował przez ostanie 10 lat to rząd właśnie unicestwił ok 40-50tys. zł takiego kolesia. Te kilkadziesiąt tys. zł. okazało się datkiem, haraczem, którym pracujący Polak wspomógł (kiedyś) budżet państwa, datkiem, który opłacił zegarki Nowaka, pałace ZUSu i wszystkie te megafortuny dawnych krewnych i znajomych z PZPR.
Podsumowując więc. Rząd właśnie unicestwia nasze pieniądze. Te 120mld to nie są pieniądze, które trafią z OFE do ZUS bo one nie istnieją. Tak więc ZUSowi nic nie dadzą. Jedynie co rząd zyskał to mniejsze zadłużenie i mniejsze koszty obsługi długu. Sprawił że dzięki temu będą pieniądze na bieżące wypłaty z ZUS i jego luksusy. Sprawił także że oddaliło się na chwilę widmo Trybunału Stanu. Oddalił na chwilę katastrofę, oficjalne bankructwo Polski. Zostawiając tą radość następnemu, teoretycznie PiSowemu rządowi. Jednak jak się wydaje do rządów PiS nie dojdzie albo mimo wszystko wszystko załamie się wcześniej. Tak więc: stay tuned :wink:

Edycja:
O, np. tu jak znajomki z PRL dzisiaj są szanowanymi biznesmenami http://vod.gazetapolska.pl/5052-kim-byl ... a-kulczyka Warto dodać w związku z OFE i ZUS że corocznie tenże wydaje 800mln zł rocznie Prokomowi należącego właśnie do Kulczyka na obsługę systemu informatycznego.
Zabawną sprawą jest jak te wszystkie dzieci twierdzą że problemy w Polsce to nie wina PO tylko kryzysu itp. Podczas gdy Tusk stwierdzi że kryzys nas minął. Ciekawe no nie? Albo jak twierdzą że komuchy zniknęły i idą głosować na SLD czy inne Palikoty...
Wiara czyni cuda. W Polsce jest na tyle silna że cudów nam nie brakuje.

Edycja2
Prokom to Krauze. Sorki za pomyłkę. Goście trochę mi się mylą...
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

creme
Posty: 5
Rejestracja: pn 16 wrz, 2013 11:06
Kontakt:

Post autor: creme » pn 16 wrz, 2013 11:27

O jakiej odpowiedzialności wyborców mówisz? Karnej, moralnej, a może boskiej?
Przecież to się kupy nie trzyma. Wyborcy wybierają swoich przedstawicieli, dają im mandat do sprawowania w ich imieniu władzy, ale kto może przewidzieć, czy politycy będą łaskawie posłuszni jak baranki, czy może pójdą własną drogą olewając wyborców i przypominając sobie o nich dopiero przed wyborami. Jedyną formą odpowiedzialności jest jedynie możliwość pójścia na kolejne wybory i zagłosowania przeciw tym, którzy nadużyli naszego mandatu. To jest właśnie demokracji (pośrednia zresztą)

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 01 paź, 2013 11:33

Ciągle nie mogę się zebrać by napisać/dokończyć ten większy tekst o "naszej" Polsce. Widać że dużo lepiej sobie radzę z krótszymi kawałkami... Mimo to trzeba go będzie napisać by podsumować jakoś to i owo.
Na razie może warto czytnąć "Nie jesteśmy i nie będziemy sługusami Europy. Nie jesteśmy i nie będziemy sługusami banków i korporacji" Brzmi jak tekst jakiegoś oszołoma no nie? Lepper np. mówił dokładnie tak samo. Bez problemów jednak media przekonują rzesze Polaków by głosowały na takich jak Tusk itp, światłych wiedzących lepiej, docenianych na Zachodzie, sługusów banków i korporacji. I mimo że fakty są nieubłagane, z każdym rokiem sytuacja w kraju robi się coraz gorsza to ludzie wciąż wierzą. Wyborczej i spółce. Doprawdy nie ma w tym kraju większych głupków i niezdolnych do samodzielnego myślenia ofiar niż ci, którzy ze względów ideowych głosowali i głosować wciąż chcą na PO, SLD i inne Palikoto-PSLy. Bo poza nimi jest także oczywiście wielka grupa krewnych i znajomych, którzy zwyczajnie żyją z rządów PO itp i działania tych ludzi są zrozumiałe.
Skala przekrętów obecnego układu jest tak porażająca i już tak odjechana w kosmos że ludzie, którzy ich popierają muszą przyjmować to za coś naturalnego - by nie przyznać się do bycia zwykłym idiotą, sterownym przez media. To jest w tym wszystkim najbardziej niesamowite. Ten gwałt na mózgu tolerujący absurdy i odrzucający fakty bo np. już tam gdzieś czeka mega oszołom Jarek ze swoim PiSem. Niesamowite jest to jak ludzie zupełnie już nie wierzą mediom jeśli chodzi o dobro polityki Tuska ale wciąż święcie im wierzą jeśli chodzi o to całe mega zło, które nastąpi, gdy władzę przejmą te wszystkie różne oszołomy nie związane z układem.
A te oszołomy, które od zawsze w mediach były przedstawiane jako nie rozumiejące globalnej gospodarki niedouczone dzieci, które naczytały się głupot w internecie i powtarzają ciągle te same teksty o bankach, rządach korporacji to gdzieniegdzie dobierają się do władzy. I jakoś tak się dzieje że mimo że wciąż powtarzają te swoje oszołomskie teksty także o dziedzictwie narodowym itd to potrafią zdziałać więcej niż ci dobrzy, wykształceni, uznawani na światłym Zachodzie.
Taki np. Viktor Orbán, który wyciąga kraj po zapaści, którą zafundowały Węgrom rządy dokładnie takie jak Tuska. Wynaradawiające, zadłużające, sługusowskie rządy postkomuchowej kliki.
"Nie będziemy sługusami Europy, banków i korporacji!" - mówi Orban http://wpolityce.pl/wydarzenia/63667-ty ... ym-fideszu
A mnie ciekawi czy i kiedy dotrze do tego naszego rodzimego bezwolnego motłochu że faktów i samodzielnego myślenia nie zastąpi bezmyślne powtarzanie formułek z TV, z Onetu i stojącej za nimi Wyborczej.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 03 paź, 2013 20:13

Pół miliona dla Kaplera http://niezalezna.pl/46712-zaplacimy-po ... stry-muchy Wiadomość jakich setki innych ostatnimi czasy. Teoretycznie nic szczególnego ale praktycznie skoro to wszystko przechodzi bez echa i konsekwencji to dlaczego jakikolwiek następny rząd miałby się czymś przejmować? Cokolwiek by zrobił to ciężko mu będzie przebić Tuskowe malwersacje które jak się okazuje i tak nikogo nie obchodzą.
Ale nawet jeśliby powstał w końcu rząd, który by chciał dobrze, nie robić tych przekrętów to i tak nie będzie lepszy. Bo jeśli do władzy dojdzie ktoś z poza układu to wielkie media go zeżrą za dużo mniejszą pierdołę. Tak by nastał rząd ten właściwy. Który będzie marnotrawić na potęgę, kraść na potęgę i kłamać na potęgę. Ale z korzyścią dla tych co trzeba i zatem bez medialnego szumu.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Korbaczek
Posty: 892
Rejestracja: sob 29 wrz, 2007 16:47
Lokalizacja: Przeźmierowo
Kontakt:

Post autor: Korbaczek » pn 07 paź, 2013 13:33

chyba nie ma ostatnimi czasy tak wkurzającej sprawy jak sprawa Keplera. Co w tym dziwnego że dostał te 500.000? Miał to wpisane w umowę, to jasna sprawa, że dostanie. Było to oczywiste od chwili wybuchu tej 'afery'. A co to za afera? Wynegocjował świetny kontrakt, to niech teraz głupki, które go podpisały go wypłacą. Krótka piłka. A cała szopka z 'nie zapłacę' i 'idziemy do sądu' to kpina z ludzi i niepotrzebne oczernianie człowieka, który chce to na co się zgodził podpisując kontrakt.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 07 paź, 2013 15:01

Jestem przekonany że ten Kapler to tylko jeden z wielu takich "kontraktów". Najczęściej takie sprawy wychodzą przy politycznej zmianie rządu PO->PiS->PO itp. Nagle się okazuje że kupa urzędników, których by chciała usunąć nowa ekipa ma podobne zapisy w umowie. Albo ostatnio Boniek w PZPN też coś takiego namierzył.
Dla mnie Kapler jest takim symbolem. Takich i analogicznych przekrętów są dosłownie setki tysięcy. Ja będąc przedsiębiorcą sam widzę jak to działa w zetknięciu z publicznymi pieniędzmi. Jeśli jest jakieś zlecenie, zakup dla państwowej instytucji na kwotę ponad 10tys. to wielką rzadkością jest by nie był ustawiony, zlecony znajomkom itp. To jest tak powszechne że nikt już na to nie zwraca uwagi. Najlepszym sposobem na trochę lepsze poznanie rzeczywistości niż to co piszą w tych naszych portalach internetowych jest prowadzenie swojej firmy...
Nic mnie bardziej nie rozśmiesza jak zwalanie wszystkiego na kryzys itd. Raczej zadziwia mnie to jak niesamowicie bogatym krajem byłaby Polska i Polacy, gdyby u nas było normalnie. Bo skala tych zwykłych przekrętów a także tych związanych z międzynarodowym układem korporacyjno-finansowym jest tak gigantyczna że tylko ogromne bogactwo Polski i praca Polaków sprawia że jeszcze to wszystko jakoś działa.
Pomyślcie sobie: II wojna światowa kraj w całkowitej ruinie. Potem komunizm, kolonia Partii i ZSRR , w której coś jednak wybudowano. Potem 25 lat kolonialnej grabieży przez wszystkich: Rusków, Zachodu, Korporacji, różnych Finansowych Instytucji, postkomuchów, ubeków i nowych partyjniaków wszelkich maści ich kolesi i rodzin w atmosferze wszechkorupcji, nepotyzmu, kolesiostwa i układów. A jednak coś nadal jest i co najśmieszniejsze wciąż są wielkie masy, które chcą ten system, układ wspierać. Przecież jak się zsumuje poparcie oczywistych partii tego układu czyli PO, SLD, PSL i Palikota to jest to wielka rzesza ludzi!
Ludzi, którzy pragną być niewolnikami w swoim kraju. Ja już jakiś czas temu doszedłem do tego wniosku, że na Zachodzie uznano Polaków za najlepszych roboli. To nie przypadek że mamy taką wielką emigrację. Polski niewolnik bowiem nie buntuje się walcząc o lepszy byt w swoim kraju tylko zwyczajnie wyjeżdża zasuwać gdzie indziej. Polski niewolnik jest posłuszny, gładko łyka przekaz medialny ale najważniejsze że uwielbia pilnować swoich niewolniczych współbraci by się nie wychylali tylko zasuwali jak on. Cóż może być lepszego niż samokontrolujące się niewolnicze stado?
Dlatego nie do końca przekonywała mnie słowiańska argumentacja bemka Na priwa napisałem mu zresztą że póki co Polacy to zwykli niewolnicy i jakoś niezupełnie bawi mnie całkowite identyfikowanie z nimi. Slave i Slav. Dla Angoli i analogicznie Żydów Słowianin to po prostu niewolnik, wynika to z samego słowa.
Jakiś czas temu któryś z ministrów Tuska zwyczajnie się wypowiedział że zachodnie korporacje taktują Polskę jako przestrzeń neokolonialną. To prawda podobnie jak to że Tusk i spółka traktuje Polaków jako robocze masy do kontroli. A gdy taki rząd i stojący nad nim jego mocodawcy widzą jak łatwo Polacy zbywają takiego Kaplera i miliony innych przekrętów, które czynią z nich biedaków to nabierają oczywistej pogardy dla tego tłumu, która jest pospolita u każdego polityka Układu czy choćby HGW jako pierwszym z brzegu przykładem.
No bo na cóż innego zasługują ludzie, dla których głównym źródłem wiedzy są portale z Cyrus w roli głównej... i służącej chyba za wzór dla nowej generacji nastolatek. Skoro lud wciąż wierzy, wciąż popiera to chyba tylko oznacza że władza powinna kontynuować swoją politykę.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » pn 07 paź, 2013 18:22

Ta, a słonina to mięso ze słonia.
Jeżeli już to w starej łacinie niewolnik to servus.
Ale żydo-germańska propaganda wie lepiej.

Słowianie to Ci, co znali SŁOWO, które umieli zapisać. Pisałem o tym kiedyś.

Początek nowego testamentu:
Jan 1,1-18
Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga,
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko przez Nie się stało,
a bez Niego nic się nie stało,
co się stało.
W Nim było życie,
a życie było światłością ludzi,
a światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła.

Etymologia imion cysorzy Klaudiusz, czy Flawiusz jest też nie trudna do odgadnięcia. W końcu byli to niewolnicy, nie???

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 10 paź, 2013 13:34

Wydaje się że niewielu forumowiczów pochodzi z Warszawy, jednak tamtejsze referendum powinno interesować każdego kogo interesuje demokracja. Chyba jasne jest dla każdego że to co się tam dzieje to zwykła parodia demokracji. Jeżeli w Polsce naprawdę byłaby demokracja i naprawdę stanowiła ona jakąś nadrzędną zasadę, fundament działania Państwa to wszyscy ci politycy nawołujący do bojkotu referendum powinni stanąć przed Trybunałem Stanu. Jak można bowiem namawiać ludzi do rezygnacji, olewania podstawowych instrumentów demokratycznego państwa? Więcej, prowadzone są oczywiste działania utrudniające obywatelom wypełnianie podstawowych obywatelskich praw. Takimi działaniami jest np. tworzenie chaosu informacyjnego związanego z informacjami o lokalach wyborczych itp.
Ja jako anarchista lub monarchista :razz: mogę nawoływać do niegłosowania w ramach walki z Systemem. Ciekawa lub raczej znamienna jest jednak bierność wyznawców Systemu. A zwłaszcza zwolenników tej różowej hołoty z pod znaku PO, SLD i ich mutacji. Przecież według nich to PiS jest zagrożeniem demokracji. Nie przeszkadza to jednak nikomu nie wzruszać się rządowym jawnym gwałceniem demokratycznych ideii.
Wspominałem o tym. Demokracja ma tylko wtedy jakiś sens gdy obywatele państwa są zaangażowani w to państwo. Chcą aktywnie uczestniczyć w kreowaniu polityki. Tylko tacy świadomi, aktywni ludzie mogą ewentualnie tworzyć demokratyczne państwo. Dla takich zwykłych ludzi tak naprawdę jedynym mechanizmem, który umożliwia wpływ na rządy są referenda.
Jeśli rządzący obrzydzają referenda, uniemożliwiają ich przeprowadzanie to są zwykłymi zamachowcami na demokrację i powinni gnić w więzieniu. PO dokonało już paru spektakularnych działań wcześniej: olało 3 mln podpisów :!: w sprawie referendum o wiek emerytalny. Podobnie 1,5 mln podpisów w sprawie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. To są jawne kpiny z demokracji, pokazanie czarno na białym że rządzący mają w dupie opinię obywateli. Z podobną arogancją podchodzą do sprawy odwołania HGW.
I znów najbardziej charakterystyczną rzeczą jest bierność wielkiej rzeszy ludzi. I tych dawno zrezygnowanych i tych, którzy niby wierzą w Demokrację bo wierzą w PO itp. Nie ważne że rząd jawnie na to leje że wszystko poza własnym prywatnym interesem ma w dupie. Ludzie to akceptują bo zaakceptują wszystko by ci STRASZNIE ŹLI, OSZOŁOMY, ŚWIRY, ANTYTDEMOKRATYCZNI FASZYŚCI jak Jarek, Macierewicz itp nie dostali się do władzy.
Zaiste to wszystko zawsze nieuchronnie kojarzy mi się PRL-owskim straszeniem wrogami ludu, kapitalistycznymi świniami itp. Niesamowita jest banalność z jaką można sterować motłochem skoro za pomocą nie tylko tak idiotycznych haseł ale także godzących w elementarną logikę, skłania się rzesze ludzi do postępowania wbrew fundamentalnym ideom, zasadom wpajanym wszystkim jako fundament demokratycznego państwa.
Patrząc na to wszystko z boku człowiek może sobie pomyśleć: niewiarygodne jest zidiocenie tłumu, zwłaszcza tego wspierającego Różowy Układ. Wpajają im jedno, karzą robić drugie a oni uważają że to w porządku. Jednak tak nie jest do końca. To nie jest zwykłe zidiocenie ale szerszy proces systematycznego prania mózgu, które ostatecznie prowadzi do wykształcenia umiejętności "double thinking" o czym świetnie pisał Orwell w 1984. Umiejętności ludzi, którzy potrafią sobie stworzyć najdziwniejsze konstrukcje myślowe, które wbrew faktom pozwolą im wierzyć i akceptować oczywiste paradoksy czy czyste kłamstwa jako naturalne działania czy to w świecie polityki czy Katastrofy Smoleńskiej czy nawet zwykłym życiu.
Taką właśnie drogą ostatecznie dochodzimy do momentu że w sondażu o demokracji, takim jak ten z początku tego wątku, to na to że jednak demokracja jest w Polsce przystaliby przede wszystkim ci, którzy biernie lub pełną akceptacją, jako wyznawcy różowych PO, przyjmują obecne i systematyczne antydemokratyczne działania swoich autorytetów.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » czw 10 paź, 2013 21:36


Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 15 paź, 2013 09:57

No i referendum w sprawie odwołania HGW za nami. Świetny przykład jak działa demokracja w Polsce. Referendum jasno pokazało że demokracja działa u nas dwojako. Z jednej strony ludzie mają ją w dupie bo gremialnie nie poszli na referendum. Dużo ludzi zwyczajnie uznaje że walki o koryto na szczytach władzy ich nie interesują. To jest dość ciekawe podejście ponieważ ktoś te koryto musi opłacić. Jak się jednak okazuje ludzi także to nie interesuje: wiedzą że będą łożyć na innych, że inni będą robić te swoje przekręty i zwyczajnie tak musi być. Fajnie by było gdyby ktoś się pojawił i to zmienił tylko że jakoś nikt nie chce ruszyć tyłka z ciepełka domku. Nawet zwyczajnie idąc na wybory. W tym wypadku ludzie mieli dodatkowy powód by tego nie robić czyli drugi aspekt naszej rodzimej demokracji: demokracja jest ok gdy rządzą "nasi". "Nasi" czyli ci, wyznaczeni przez wielkie media. Ludzie nie mogą głosować przeciw "naszym". Bo inaczej...
Magistrat lojalnie uprzedził: sprawdzimy kto głosował. W naszej demokracji jest tak że teoretycznie nie wiadomo kto na kogo głosuje. W tym wypadku jednak, ponieważ jedynie słuszna władza uznała że samo skorzystanie z demokratycznego przywileju jest oznaką buntu, to głosowanie przestało być anonimowe.
No i zwykli wyborcy mogli poczuć to niezrozumiałe dla nich uczucie opozycjonisty: Urzędnik w strachu o swoją posadkę nie zagłosował - będą np. czystki spowodowane cięciami finansowymi to kto poleci pierwszy? - sprawdzą na liście... A przecież aparat urzędniczy w Warszawie jest największy i najkosztowniejszy w Polsce. A przedsiębiorcy? Także. No bo będą się o coś starać a tu są na liście... Itd. Nagle każdy sobie uświadomił że bycie na liście może nieść za sobą niemiłe doświadczenia.
Drobna sprawa a tu już ludzie srają w portki. Ale wojujących, uczciwych i niestrachliwych polityków to chcieliby mieć.
Na czym więc polega demokracja w Polsce? Mniej więcej na tym co w Chinach: idź raz na 4 lata do urn, zagłosuj na tych co trzeba i zapomnij. Wykonałeś swój obywatelski obowiązek, jesteś porządnym obywatelem.
Tak to właśnie jest chociaż media i tu i na podobnie demokratycznym zachodzie powiedzą ci że jest inaczej. Są te partie, wolność wypowiedzi, wszystkie te smaczki i różne niuanse. Że to wszystko czasem jest ciut skomplikowane.
A może jednak banalnie proste?

No nic. Ja tylko mam nadzieję że te listy głosujących nie przepadną. Że kiedyś coś się zmieni. Może nastanie jakaś uczciwa władza i wtedy wyciągnie te listy i będzie wiedzieć gdzie szukać obywateli, którzy nie bali się demokracji, którzy potrafili wykonać chociaż taką małą czynność jak pójście do urny wrzucenie kartki. Pamiętając zwłaszcza że to nie było głosowanie za PiS czy coś tym w stylu jak elegancko media włożyły tłumowi do głowy. To było zwykłe głosowanie przeciw obecnej władzy, przeciw HGW, przeciw patologiom, kolesiowskim układom.
I wracając do dyskusji o monarchii. Gdybym przykładowo został jakimś królem to właśnie między innymi z takich coś chcących ludzi tworzyłbym szlachtę. Reszta... skoro lubi zapieprzać na innych to niech zapieprza.
To jednak mało prawdopodobne :grin: Pewne natomiast jest że jak już w tej naszej demokracji mocno się okopiesz na pozycjach władzy to nietrudnym jest sprawienie by tłum ci tej władzy nie odebrał.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » śr 16 paź, 2013 20:34

zu7 pisze:To było zwykłe głosowanie przeciw obecnej władzy, przeciw HGW, przeciw patologiom, kolesiowskim układom.
Nie. To było głosowanie przeciw PO. I sondaż dotyczący tego wyborcy jakiej partii poszli do urn i zagłosowali idealnie by to pokazał. Nie od dziś wiadomo kto ma najbardziej zdyscyplinowany elektorat. Podejmowanie z nim walki nie miało jakiegokolwiek sensu. To ludzie, którzy chcieli HGW odwołać szli do urn. Ci, którym władza odpowiada nie zaprzątali sobie głowy referendum, jednocześnie strzelając sobie w stopę, tj odwołując władzę, która im odpowiada. Wycieranie sobie pyska słowem "demokracja" nic nie da. Trzeba być idiotą, by pójść i zagłosować wiedząc, że ludzi głosujących pozytywnie będzie ZAWSZE mniej, czyli pomagając swoim przeciwnikom w uzyskaniu tego, przeciw czemu głosujemy.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 16 paź, 2013 20:46

Trochę to mętne jak na mój gust.
Co do tego że było to głosowanie przeciw PO to oczywiście się zgadzam. Może inaczej to ująłem: kolesiowskie układy itd. Ale to miałem na myśli. Pójść zagłosować przeciw obecnej partii władzy i jej układom.
Natomiast sorki ale trochę to jest bez sensu mówiąc że to wycieranie sobie pyskiem słowa "demokracja" podobnie jak pieprzenie o zwolennikach PO. Gdyby była demokracja i zwłaszcza gdyby ludziom faktycznie pasowało PO to jakiż problem pójść na wybory i to udowodnić?
PO doskonale wiedziało że przegra to referendum w normalnym demokratycznym głosowaniu. Dlatego namawiało do jego olania, by właśnie w taki pseudodemokratyczny sposób osiągnąć trwanie przy korycie.
Tak w sumie to nie kapuję co miałeś na myśli mówiąc o ludziach głosujących pozytywnie.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » śr 16 paź, 2013 21:29

Ja pierdziele, kontynuujesz. Jeżeli komuś władza odpowiada, to mu się nie chce brać udziału w politycznej hucpie. Tym bardziej, że wie, że takich "leniwych" jak on jest większość, więc po co SZKODZIĆ?

Oczywiście wypowiadam się z punktu widzenia zwykłego Warszawiaka-wyborcy, nie poruszam tematu namawiania przez PO do olania referendum. Polityka. PiS poczuł krew, więc atakuje, PO poczuło zagrożenie, więc równie nieładnie się broni. POLITYKA, powtarzam.

O władzę można grać trupami, jak w przypadku Smoleńska. Można też grać namawianiem do olania referendum (oj, chyba wywołam wilka z lasu :P ). Czyż nie?

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » śr 16 paź, 2013 22:20

McLfan pisze:Ja pierdziele, kontynuujesz. Jeżeli komuś władza odpowiada, to mu się nie chce brać udziału w politycznej hucpie.
Ok, niech tak będzie. Na pewno jest faktem że dużo wyborców zwyczajnie to zlało mimo że władza im nie odpowiada. Jednak ostatecznie liczą się czyny. Mimo że nie można stwierdzić że ci co nie poszli to popierają PO to jednak swoim czynem poparli PO. PO to wykorzystało.
Nadal jednak moje słowa o demokracji mają sens no bo patrzmy: 93% tych co poszli było za odwołaniem HGW. A ci co nie poszli? Mogli być za PO a mogli mieć to zwyczajnie w dupie. W społeczeństwie prawdziwie demokratycznym, zaangażowanym nie byłoby miejsca na domysły.
Masz rację McLfan co do gry politycznej, ostatecznego poparcia i ja tego nie kwestionuję, zresztą pisałem o tym. Ale ja też mam rację co do kształtowania demokratycznego społeczeństwa. To nie jakieś gierki, wykorzystujące kruczki prawne powinny decydować o władzy w państwie, ale rzeczywiste zaangażowanie obywateli.
Co to za referendum, demokracja w której udział bierze nieduża grupka ludzi? To oznacza jakąś elitę, nieważne jaką, ale jakąś specyficzną grupę, która nie reprezentuje ogółu. Co to za władza, która namawia do tworzenia takich antydemokratycznych zasad. Przecież łatwo można sobie wyobrazić sytuację odwrotną (zresztą nierzadko spotykaną): namawiać lud do olewania wyborów wiedząc że pewien zdyscyplinowany elektorat pójdzie i da wygraną...
Czy można uznać za sukces PO to że 2% brakło do wymaganej ilości głosów? A gdyby nie brakło to czy można uznać za wielki sukces PiS (niech już będzie dla ułatwienia) miażdżącą przewagę przeciwników HGW?
To zupełnie bez sensu, dlatego moje słowa o olewaniu demokracji mają sens. To przez takie olewanie może dochodzić do takich bezsensów. W prawdziwej demokracji każdy powinien odpowiedzialnie i jasno zadeklarować się czy jest za, przeciw czy ma to w dupie.
Dlatego każdy kto namawia, skłania, sugeruje by zaniedbywać demokratyczne przywileje powinien być z automatu kasowany jako polityk.
Generalnie to cieszę się McLfan że podjąłeś wątek ale wydaje mi się że jest jasnym że to co się stało w Warszawie choć jest zwycięstwem PO to jest także porażką demokracji.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Spidi
Posty: 70
Rejestracja: ndz 21 cze, 2009 23:36

Post autor: Spidi » czw 17 paź, 2013 02:46

zu7 pisze: Co to za referendum, demokracja w której udział bierze nieduża grupka ludzi? To oznacza jakąś elitę, nieważne jaką, ale jakąś specyficzną grupę, która nie reprezentuje ogółu. Co to za władza, która namawia do tworzenia takich antydemokratycznych zasad. Przecież łatwo można sobie wyobrazić sytuację odwrotną (zresztą nierzadko spotykaną): namawiać lud do olewania wyborów wiedząc że pewien zdyscyplinowany elektorat pójdzie i da wygraną...
Zdyscyplinowany elektorat ma PIS, w ciemno może liczyć na co najmniej 25 procent w skali kraju. Najniższa frekwencja, rok 2005 wygrywa PIS. To takie straszne to namawianie do niechodzenia na wybory. Nadal nie chcesz by PIS w końcu wygrał? Danych może trochę mało ale historia dość wyraźnie pokazuje kto wygrywa przy danej frekwencji, a ona jak wiadomo lubi się powtarzać. Pewnie musisz ponarzekać tak samo jak reszta stada ze strony PIS. Tzw. Wielkie Media kreują oprócz zwycięzców także opozycję ciekawe kto dzierży to miejsce już od ładnych paru lat ...

A co do naszej demokracji, poskarż się na nią np. w Strasburgu. Kto wie może coś odpiszą.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 17 paź, 2013 08:58

Spidi, jeśli nie masz nic do powiedzenia to się zamknij. Szczególnie, że zu7 raczej za pisem nie jest, a Ty jako (zgaduję) wyborca PO wszystkich którzy są przeciw wrzucasz do wora PIS.

Co do naszej demokracji, to zu7 ma dużo racji. Problem w tym, że chyba w każdym kraju (może nie licząc Szwajcarii) demokracja ssie i w jakiś sposób nie działa.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

ODPOWIEDZ

Wróć do „Spamowisko”