Wiara czy Wiedza?

Tematy powstałe z postów wydzielonych z innych wątków - oczywiście tylko z tych nader 'głębokich' postów ;-) Automatycznie czyszczone co jakiś czas.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Wiara czy Wiedza?

Post autor: zu7 » pt 10 kwie, 2015 11:02

Wiara czy Wiedza - to właśnie na tym tak naprawdę polega Smoleńsk. Ale nie tylko, po prostu wszystko co nas otacza. Czyli czy wolimy łykać to co nam podają media czy może wolimy samodzielnie drążyć temat, docierać do źródeł, kojarzyć fakty.

Obecnie doszliśmy do ciekawego momentu w tresowaniu polskiego motłochu. Przez 25 lat media ciągle powtarzają że jesteśmy niepodległym krajem. Że mamy demokrację. Media jednym głosem wskazują na światłe siły, którym powinniśmy zaufać. Czyli np PO, UE czy Bul - pierwszy myśliwy RP. Wskazują idee, które powinny nas prowadzić jak np. gender czy tępienie "nacjonalistów" albo "katoli"
Te same media ciągle jednym głosem powtarzają że System w którym żyjemy jest słuszny. Czy to System finansowo gospodarczy, który codziennie steruje naszym bytem, czy System naukowy, kulturowy czy edukacyjny czy System polityczno społeczny z naszymi sprawiedliwymi sądami i wyrokami albo może interpretacjami sytuacji międzynarodowej.
Jak ciągle powtarzają media - to wszystko jest ok a największym problemem są oszołomy, które uważają że media ciągle kłamią. Albo uważają że polskie sądy to parodia prawa. Obok oszołomów problemem są wyznawcy teorii spiskowych, którzy sądzą że światem kręcą ci, którzy kontrolują pieniądz i finanse.
Dla mediów problemem są także różne ruchy narodowe w dobie globalnej miłości ponad rasowymi podziałami.

Media ciągle powtarzają tą swoją mantrę jak kapłani nowej wiary rzucając przekleństwa na każdego, kto tej wiary nie podziela. Dlatego też lud generalnie wiarę tą podziela. Nie wnika. Wierzy że kapłani mówią prawdę. Czy to będzie gadka o jedynej słusznej partii z jej światłymi przywódcami Tuskiem, Kopacz i Bulem. Czy to będzie gadka o Putinie czy o Smoleńsku.

Te dwie ostatnie sprawy jednak jak się wydaje mogą przegrzać obwody myślowe biednych lemingów. No bo przecież jak to było jeszcze niedawno? Czyż Putin nie był demokratą? Nawróconym na uczciwość dawnym oficerem KGB? Tak było. Tak mówił TVN i Żyd z Wyborczej, którego miłość do wschodniego sąsiada Polski była wręcz przysłowiowa.
Jednak rok temu nastąpiła zmiana. Światowe media zaczęły kreować nową rzeczywistość w której Putin okazał się starym, przebiegłym, zbrodniczym carem Rosji rządzonej przez służby specjalne. Choć do tej pory dziesiątki czy setki morderstw niezależnych dziennikarzy i opozycjonistów Zachód zbywał milczeniem to teraz np. w sprawie Niemcowa podniósł się wielki krzyk.

Putin stał się zły.

Orwellowska zmiana frontu i myślenia stała się faktem. Tylko że o ile na Zachodzie może to być mało bolesne to dla naszego polskiego motłochu może prowadzić do ciekawych skrętów zwojów mózgowych. No bo jak to? 5 lat temu światły TVN i ów Żyd zapewniały o dobrej woli Putina. Śmiały się ze wszystkich, którzy widzieli weń człowieka służb specjalnych posługującego się metodami rodem z ZSRRowego KGB. Wtłoczyły do główek że Putin nie miał powodu by organizować Zamach. Że bracia K. to ciemne uprzedzone do Rosji oszołomy wobec światłego PO i słońca Tuska.
Dzisiaj ta sama stacja TV i ten sam Żyd wkładają w te same główki że Putin jest zły, nieobliczalny i niebezpieczny.

Ale!

Jest wyjątek. Tym wyjątkiem jest Smoleńsk. W tej sprawie wciąż możemy WIERZYĆ rosyjskim służbom. Nie tylko możemy ale musimy bo przecież wszystkie dowody są w ich rękach. Nigdy nie zbadany wrak nie wróci do Polski. Nigdy nie zbadane miejsce katastrofy zostało zalane betonem pod parking. A czarne skrzynki (z których jedna nigdy nie została znaleziona - wiecie anihilacja) już na zawsze tam pozostaną by rosyjscy towarzysze mogli nam serwować coraz doskonalsze kopie ich zapisów.

A im głupsze będą te zapisy tym lepiej. Bo cóż może być przyjemniejszego niż włożenie do głów wiernych jak największego idiotyzmu czy absurdu? To nie tylko przyjemność ale przede wszystkim znak mocy kapłanów i WIARY wyznawców. A przecież o to chodzi. Tylko dzięki takim akcjom można się dowiedzieć w jakim stopniu umysły motłochu zostały wytresowane. Jak nowa nauka jest skuteczna.

No więc mamy. Kolejny test. Posklejany przez jakichś osłów, praktykantów FSB. Bezczelnie, bo po co się starać dla innych osłów do których ma to trafić? Po co się np. wysilać nad zapewnieniem ciągłości zapisu. Wystarczy w miejscach klejeń dać uwagę "dropout, złe przyleganie taśmy do głowicy" i sprawa załatwiona. Nawet nie trzeba sprawdzać dokładnie swoich wypocin bo przecież nie chodzi o to by było to logiczne. Chodzi o WIARĘ. A ta będzie wystarczająco wielka by lud uwierzył że gdy podana jest godzina 8:07 a na taśmie ktoś mówi że właśnie jest wpół do ósmej to jest ok. Ważne jest że pojawiła się pani Basia zachęcająca do spożycia piwka...

Polski motłoch spotkał więc wyjątkowy zaszczyt. W tym właśnie historycznym momencie kiedy całemu światu przekręca się zwoje mózgowe na drugą stronę informując o złym, carskim Putinie to Polaków czeka skręt podwójny. Putin jest zły. Ale i dobry. TVN i ów Żyd mówią że nie wolno mu wierzyć. Ale że należy mu wierzyć. I wielu podda się tej ciekawej operacji na mózgu. A wtedy... Wtedy wszystko już będzie możliwe. Bo przecież... WIARA czyni cuda!

PS.
Miała jeszcze być standardowa ankieta ale dodawanie ankiet nie działa :(
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » pt 10 kwie, 2015 16:13

@zu7
Jak znajdę nieco czasu, to poczytam twoje dzieło. Na razie robię sobie wolne.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » wt 14 kwie, 2015 00:39

zu, byłbyś nawet jako tako znośny, gdyby nie jedna obleśna cecha, jakże charakterystyczna dla tych prawdziwie polskich przedstawicieli narodu. Tych, którzy myślą inaczej niż Ty, masz za głupców i tak ich w swoich wpisach traktujesz. Twoje powyższe wypociny są tego klasycznym przykładem.
zu7 pisze:tępienie "nacjonalistów" albo "katoli"
Nie. Tylko tego, co radykalne. A że to akurat pod to podchodzi... Każdy radykalizm jest zły i należy go marginalizować. Co było powodem IWW? Czy nie nacjonalizmy przypadkiem? Albo wszystkie problemy z terroryzmem, czyż nie są efektem religijnego radykalizmu?
zu7 pisze:Te same media ciągle jednym głosem powtarzają że System w którym żyjemy jest słuszny. Czy to System finansowo gospodarczy, który codziennie steruje naszym bytem, czy System naukowy, kulturowy czy edukacyjny czy System polityczno społeczny z naszymi sprawiedliwymi sądami i wyrokami albo może interpretacjami sytuacji międzynarodowej.
Jak ciągle powtarzają media - to wszystko jest ok a największym problemem są oszołomy, które uważają że media ciągle kłamią. Albo uważają że polskie sądy to parodia prawa.
Ktoś tym burdelem musi kierować. Zawsze tak było w dziejach świata. I wszędzie. To, że jesteś naiwnym anarchistą, którym powinieneś przestać być, gdy zamiast szelek zacząłeś używać paska w spodniach, to Twój problem, a nie reszty społeczeństwa.
zu7 pisze:Obok oszołomów problemem są wyznawcy teorii spiskowych, którzy sądzą że światem kręcą ci, którzy kontrolują pieniądz i finanse.
To akurat jest oczywistość, a nie prawda objawiona. Myślałeś, że jesteś wybrańcem, który to głosi jak prorok?
zu7 pisze:Dla mediów problemem są także różne ruchy narodowe w dobie globalnej miłości ponad rasowymi podziałami.
Gdzie masz narodowców, tam masz wojny i wycinki w pień te "złe narody". Zawsze tak było i będzie. Mniejszym złem jest jednak chyba do przygłupie multikulti, pod warunkiem jednak, że ktoś to będzie kontrolował, by się nie przerodziło w wojny domowe.
zu7 pisze:Media ciągle powtarzają tą swoją mantrę jak kapłani nowej wiary rzucając przekleństwa na każdego, kto tej wiary nie podziela. Dlatego też lud generalnie wiarę tą podziela. Nie wnika. Wierzy że kapłani mówią prawdę. Czy to będzie gadka o jedynej słusznej partii z jej światłymi przywódcami Tuskiem, Kopacz i Bulem. Czy to będzie gadka o Putinie czy o Smoleńsku.
Czy też o bogu, aborcji, czy in vitro. Jeden ****, wciskanie ciemnoty było zawsze.
zu7 pisze:Te dwie ostatnie sprawy jednak jak się wydaje mogą przegrzać obwody myślowe biednych lemingów. No bo przecież jak to było jeszcze niedawno? Czyż Putin nie był demokratą? Nawróconym na uczciwość dawnym oficerem KGB? Tak było. Tak mówił TVN i Żyd z Wyborczej, którego miłość do wschodniego sąsiada Polski była wręcz przysłowiowa.
Jednak rok temu nastąpiła zmiana. Światowe media zaczęły kreować nową rzeczywistość w której Putin okazał się starym, przebiegłym, zbrodniczym carem Rosji rządzonej przez służby specjalne. Choć do tej pory dziesiątki czy setki morderstw niezależnych dziennikarzy i opozycjonistów Zachód zbywał milczeniem to teraz np. w sprawie Niemcowa podniósł się wielki krzyk.
To pokazuje, że Polska, jak to w sojuszach bywa, próbowała realizować wspólną politykę z innymi państwami. Chyba nie trzeba Ci mówić, jak to Obama jest krytykowany za swoją naiwność w sprawie resetu z Putinem? Nasi byli głupi razem z nim. Inna sprawa, że media i politycy to jedno, a opinia społeczeństwa to drugie. Jakoś nie znałem Polaka miłującego Rosjan. A tym bardziej takiego, któremu Rosjan kochać kazał TVN, dlatego kochał. Ale przestał wraz z TVNem. Dobrze, że Ty się zgadzasz zawsze z jedyną prawdziwą linią polityczną. Ach ten bezcenny spokój ducha. ;)
zu7 pisze:Jest wyjątek. Tym wyjątkiem jest Smoleńsk. W tej sprawie wciąż możemy WIERZYĆ rosyjskim służbom. Nie tylko możemy ale musimy bo przecież wszystkie dowody są w ich rękach. Nigdy nie zbadany wrak nie wróci do Polski. Nigdy nie zbadane miejsce katastrofy zostało zalane betonem pod parking. A czarne skrzynki (z których jedna nigdy nie została znaleziona - wiecie anihilacja) już na zawsze tam pozostaną by rosyjscy towarzysze mogli nam serwować coraz doskonalsze kopie ich zapisów.

A im głupsze będą te zapisy tym lepiej. Bo cóż może być przyjemniejszego niż włożenie do głów wiernych jak największego idiotyzmu czy absurdu? To nie tylko przyjemność ale przede wszystkim znak mocy kapłanów i WIARY wyznawców. A przecież o to chodzi. Tylko dzięki takim akcjom można się dowiedzieć w jakim stopniu umysły motłochu zostały wytresowane. Jak nowa nauka jest skuteczna.
"Dziewczyna czuje, - odpowiadam skromnie -

A gawiedź wierzy głęboko;

Czucie i wiara silniej mówi do mnie

Niż mędrca szkiełko i oko."

Ty to zrozumiesz po swojemu, ja po swojemu. Bo to taki uniwersalny wieszcz był. :D
zu7 pisze:TVN i ów Żyd mówią że nie wolno mu wierzyć.
A jedno mnie zastanawia. Czym się różni Polak żydowskiego pochodzenia od Polaka, syna robotnika i chłopki z krwi i kości, z centrum polskości, powiedzmy wsi podwarszawskiej zrodzonego? No, oprócz tego, że Żyd jest po żydowsku gorszy. ;)

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 14 kwie, 2015 13:04

Tak ogólnie to dzięki za odpowiedź McLfan. Męczy mnie bowiem obojętność :)
McLfan pisze:zu, byłbyś nawet jako tako znośny, gdyby nie jedna obleśna cecha, jakże charakterystyczna dla tych prawdziwie polskich przedstawicieli narodu. Tych, którzy myślą inaczej niż Ty, masz za głupców i tak ich w swoich wpisach traktujesz.
Ech zaraz obleśna. Tak to traktujesz bo jesteś uprzedzony. Spójrz na mój punkt widzenia. To co wyżej napisałem piszę już od dawna. I wszystko co piszę się potwierdza. Owszem często są to banały ale co z tego kiedy wielu z was tu sprzeczało się ze mną w tej materii? Np. w sprawie "teorii spiskowych" wciskania ciemnoty przez media itp.

Mnie dla odmiany drażni jak piszesz że to oczywiste że media sterują tym syfem. Kasa rządzi, czyli jakby ogólnie się ze mną zgadzasz a jednocześnie odrzucasz dalsze konsekwencje tego myślenia. Widzisz że światem rządzą brutalne skur.iele, które się nie patyczkują z motłochem ale jednocześnie wciąż jest w tobie ta zasiana kiedyś przez tych ludzi i media wiara że w jakiś sposób jest to ok.
Co gorsza nie bardzo chcesz przyznać racji tym, (np mnie ;)), którzy o tym całym syfie piszą w tym tonie od dawna.
To dlatego faktycznie piszę prowokująco, faktycznie tak to brzmi że traktuję tych co nie zgadzają się ze mną jak idiotów.
Bo przecież nie od razu tak pisałem. Zacząłem spokojnie, było mnóstwo argumentacji itd. No ale z czasem poczułem się tym zmęczony. Po prostu coś we mnie pękło, gdy zobaczyłem jak ciężko dotrzeć do ludzi argumentacją. Jedyny sposób by do nich dotrzeć to pierd.olnąć ich w łeb. Np. jedyny sposób by lud zrozumiał że jest źle, że jest syf to wtedy gdy jacyś obcy każą mu zapieprzać za grosze w jakimś kamieniołomie. Albo wtedy gdy straci całą kasę. Albo wtedy gdy przyjdzie obce wojsko i dosłownie wyłoży sprawę.
Jednak zanim to nastąpi to lud będzie się tak chwytać iluzji, tego co mówią media, nie będzie słuchać argumentów, nie będzie chcieć dyskutować itp.
Stąd moja pisanina traktująca nie zgadzających się ze mną jak głupków. Bo doszedłem do wniosku że i tak nikogo nie przekonam ale będę mieć tą złośliwą satysfakcję że kiedy nastąpi ten moment totalnego upadku to może ktoś wspomni moje słowa...

Natomiast wracając do reszty twojej wypowiedzi to najbardziej mnie uderza i drażni twoje przyzwolenie na rzeczy, które wytykam. Zadziwia mnie twoja postawa z której wynika że jakoś łatwo przechodzisz nad tym do porządku dziennego. Że np. są ludzie, którzy za pomocą mediów wkładają tłumowi co mają myśleć. Nie przeszkadza ci te idee nie mają żadnego sensu ani podstaw.
Tak jak np kiedyś i zawsze było absurdalne uznawanie Putina za "początkującego demokratę" i nie liczyły się zbrodnie w Czeczeni, mordy dziennikarzy czy jawnie ustawiane wybory.
Tak samo gender - absurdalna ideologia ale z pełną powagą i zaangażowaniem wkładana dzieciom do głów. Np. w przedszkolu. Chłopcy w spódniczkach. Obmacywanki są cool. Literka "d" jest od dupki. A na rysunkach fajne fiutki wielkie jak ramię strzelające spermą do ptaków...
No ok rozumiem że dla pedofili jest to czadowe. Ale jak chcesz z pedałów uczynić zdrowe, myślące społeczeństwo walczące o swoje prawa?
Albo dla odmiany "katole", którymi straszy się lud by wpadły w objęcia gender? Z czasem okazuje się że to czysta kreacja, żadnych katoli nie ma, wszyscy ci źli katole to byli kumple i krewni PO, równo chlający i ćpający i przede wszystkim mający swoją teczkę z hakami w rękach odpowiednich ludzi.

Widzimy to codziennie i co?
Widzimy codziennie te setki kłamstw, oszustw, afer. Gnojenia zwykłego człowieka, nakładania giga kar dla barów mlecznych i dla odmiany przymykania oka na wyścigi samochodowe elity po pijaku. Jak w GTA. Potrącisz paru łebków to będzie fajnie.

Widzimy i co? Jakie mamy wyciągnąć wnioski? Że to taki naturalny chaos? Oligarchiczno korupcyjny? Mamy wierzyć że ci co korzystają z tego systemu i nieustannie wciskają tą ciemnotę są mimo wszystko autorytetami?
Przecież w tych wszystkich sprawach podobnie jak w sprawie Smoleńska to na tym polega. Że przychodzą ci sami ludzie. Odpowiedzialni za te wszystkie zjawiska i bez podawania żadnej logicznej argumentacji mówią ludowi w co ma wierzyć, co jest ok a co nie.

Tak to wygląda i stąd moje podejście do tematu. No po prostu nie mogę się powstrzymać od pewnego stylu, gdy to wszystko widzę. Jak niesamowita jest odporność ludzi na wiedzę. Jak gigantyczna jest wiara. Mimo nieustannych, oczojebnych dowodów, przekrętów. Jak ciągle ci sami ludzie wciąż potrafią być większymi autorytetami od takich tzw oszołomów jak ja, którzy zwyczajnie zwracają uwagę na fakty, zwyczajnie mówią że zatwardziałym kłamcom i oszustom nie można wierzyć.
Ani w wypadku dyskusji nad demokracją czy anarchią, ani w dyskusji nad gospodarką czy finansami ani w wypadku Smoleńska ostatecznie.
To mnie właśnie niszczy i prowokuje. Nie ważna argumentacja, kojarzenie faktów i ludzi. Ważne jest że gdzieś tam w TV czy Sieci jakiś aktor np. Olbryski tępo wybełkota że Smoleńsk to sekta i oszołomy i ma on większą siłę przebicia niż logiczny tok myślenia.

No ale wracając do meritum sprawy. Te wszystkie moje wypociny na forum służyły zawsze jednej prostej rzeczy. Wykazaniu że demokracja w Polsce jest czystą fikcją. Nawet Smoleńsk, który miał jedynie wykazać metody sprawowania władzy. I pomóc w odpowiedzi na pytanie: Skoro w Polsce nie ma demokracji to kto rządzi? Oraz jakie są cele tych ludzi?

Czy to takie przypadkowe chłoptasie, które tak sobie mieszają w mózgach Polaków? Czy może są oni i ich działania pozbawione przypadku? Może krok po kroku budują nową rzeczywstość? Najlepiej taką w której lud faktycznie i z przekonania uwierzy że to co się dzieje jest naturalne i nie i tak nie da się nic lepszego osiągnąć.

Narazie tyle, z obserwacji zwykłej codziennej rzeczywistości.
Więcej wymaga więcej wiedzy :)
Np by nie powtarzać komunałów o nacjonalizmie serwowanych przez tych samych ludzi np. w sprawie I czy II WŚ i innych pokrewnych sprawach to warto sobie np. czytnąć "Wojnę o Pieniądz" Song Hongbing.
Napisał to Chińczyk, patrzący na to z zewnątrz, nie uprzedzony stereotypami i jak często podkreśla w książce - piszący dla dobra i uświadomienia Chińczyków.

Fakty. Jeśli nie wierzysz to tylko one pozostają.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » wt 14 kwie, 2015 16:25

Polak i chazar mają różne pochodzenie. Esesmański pomiot tego nie zrozumie.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » wt 14 kwie, 2015 18:51

Widzę, że prawdziwy Polak Katolik się odezwał. ;)

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » wt 14 kwie, 2015 20:57

Rzekł prawdziwy chazarski volksdojcz. ;)

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » wt 14 kwie, 2015 20:58

Bardzo się mylisz. I to jest najzabawniejsze. :D

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » wt 14 kwie, 2015 21:06

Otóż nie, mam dobrą pamięć. Zwłaszcza do antypolskich typów.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » wt 14 kwie, 2015 21:10

Przez to, że jesteś idiotą, jesteś bardziej antypolski, niż tak nienawidzeni przez Ciebie Żydzi. ;]

Dobra. Kończę. Jedno ostrzeżenie mi wystarczy, taka ścierka nie jest warta więcej. ;)

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » czw 16 kwie, 2015 22:01

Nazywanie Kogoś idiotą jest prawdopodobnie nieco przesadzone.

@zu7

Wspomniałeś o Żydzie.

Nie wiem jak Wy - mam na myśli uczestników zapoczątkowanej pez @zu7 dyskusji - ja w nieco pamiętam tamte wydania Gazety Wyborczej przed wyborami 1989 roku jak i tuż po wyborach. wtedy to była jedna z "wiodących" gazet piszących w tematach interesujących niemal wszystkich tematach odnoszących się do wyborów jak i ich wyników.
Stare czasy... miałem wtedy zaledwie 26 lat.
Jednak doświadczenie życiowe i związane z rzeczonym doświadczeniem pewne namiastki na prawicowca, niezamierzone przez geny "przekazane" mojemu jestetstwu przez rodziców, spowodowały wylądowanie w tym, a nie innym miejscu zarówno moich poglądów jak i podejścia do realnego życia.
Mówiąc prostym językiem: zostałem poczęty "lewicowy", a dorosłem jako prawicowy.
Może zostałem prawicowym, bo mój Dziadek zginoł jako żołnież AK, który mial pod swoją komendą pluton równie jak On odważnych Żołnierzy?

Nie został zamordowany przez Armię Czerwoną...

Spekuluję, ale nigdy nic nie wiadomo kim tak naprawdę jesteśmy i kim zostaniemy.

A Żyd?

Cóż... można wiele na jego temat poczytać i wiele się domyśleć ze wzgledu na jego pozycję obecną i tą historyczną.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 16 kwie, 2015 23:28

GW wielu namieszała w mózgach. Wtedy w 89 i potem ludzie naprawdę wierzyli. Ja w sumie też.
Przypomina mi się też teraz jak mi mój wujek opowiada: że on to dopiero wziął sobie to do serca. Bezpośrednio brał udział w jeszcze na poły podziemnej kolportacji. Wierzył że robi coś przeciw Komuchom itp. Dzisiaj zaś robi mu się niedobrze gdy o tym myśli. Jak przewrotna i ohydna była to gra i jak dał się wykorzystać. No ale jest też dobra strona takiej nauczki: już wiesz gdzie jest gówno, którego należy unikać.

Natomiast co do owego Żyda. To jest w sumie zabawny aspekt tej historii jeśli chodzi o mnie. Ponieważ w tamtych czasach czytywałem oczywiście GW. Była dla mnie podstawowym źródłem informacji. Nie było jeszcze internetu. W dużej części wierzyłem w to co tam pisali. Wtedy zresztą zupełnie inaczej. Nie wspierali jawnie post-Komuchów. Nie mogli sobie na to pozwolić jeśli ludzie mieliby brać tą tzw. gazetę na serio.
To były czasy kiedy nie miałem nic do Żydów. Nie interesował mnie zresztą zbytnio ten temat. Nie miałem pojęcia że ów Żyd jest Żydem... Ale to właśnie on paradoksalnie uczynił mnie antysemitą. Po prostu praktycznie w każdym wydaniu GW (czyli codziennie) była gloryfikacja Żydów i żydostwa. Ciągła gadka na ten temat. Potępianie antysemityzmu. Najlepiej polskiego. To naprawdę była wielka dawka nachalnej propagandy. Aż mi się zrobiło niedobrze. Ciągle ci biedni Żydzi. Skrzywdzeni. Ofiary. Itd.
Lektura tych wszystkich artykułów powinna być obowiązkowa dla każdego Polaka. Z czasem każdy z nich zacząłby rzygać Żydami i wszystkim co jest z nimi związane.
Wtedy w sumie wciąż tego nie kumałem ale podświadomie wyrobiły się już u mnie te instynkty. Zrozumienie przyszło po niedługim czasie kiedy ktoś mnie uświadomił że ten Żyd to Żyd. Wtedy sprawa zdecydowanie się rozjaśniła ale też kazała postawić pytania. Co jest w sumie grane? Czyje interesy czy poglądy reprezentuje GW?
Wtedy w każdym razie stałem się antysemitą. Ale to dopiero dalsze informacje ugruntowały moje przekonania. Czyli wiedza o tym kim była rodzina tego Żyda. Czym się zajmowała. Oraz świadomość że to właśnie on, reprezentant tej gałęzi historii Polski stał się szefem najbardziej opiniotwórczego ośrodka w kraju. Dlaczego właśnie on?
Dalsze pytania i odpowiedzi musiały prowadzić do jednoznacznych wniosków. A ponieważ ja nie uznaję przypadków i takie teorie zostawiam pospolitym głupkom to nie miałem wyjścia i musiałem nabrać wątpliwości do tej całej elity, która doszła do władzy w 1989r. a której przedstawiciele w zadziwiająco wielkiej liczbie należeli do narodu wybranego.

To było coś co wymagało zgłębienia tematu. Im bardziej się go zgłębiało tym więcej logiki i sensu można było dostrzec.
To było wciągające. Nie dało się zbyć tego obojętnością. Zwłaszcza gdy okazywało się jak coraz to inne aspekty naszego życia mają związek z tak wydawałoby się specyficzną rzeczą jak Okrągły Stół. Kultura czy Muzyka. Nauka. Dosłownie wszystko. Zaczęło tworzyć coraz bardziej wciągającą układankę. Ale też coraz bardziej zakręconą, pełną ciekawych paradoksów zmuszających do myślenia.

To było fajne. I też ciągle trwa. Ale choć mam wrażenie że naprawdę zakumałem sporo to wciąż jest jeszcze trochę zagadek. Jednak tak naprawdę już niewiele. To co jest dla mnie pewne to to że teraz właśnie nadeszły czasy kiedy będzie okazja poznać odpowiedzi na kilka ostatecznych pytań :)
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » pt 17 kwie, 2015 16:23

Taka ciekawostka z tamtych czasów...

Nie wiem czy Ty doświadczyłeś czegoś takiego - może jesteś zbyt młody - mianowicie jeden jedyny raz miałem rozmowę werbujacą z oficerem SB, który był starszy odemnie w onym czasie nie więcej jak 2 lub 3 lata.

Cholernie mnie wnerwił, bo musiałem wybierać:

- pomóc "Ojczyźnie" w zwalczaniu wszelkiej niewdzieczności ze strony obywateli;
- stracić mozliwosc ułozenia sobie zycia z moja jedyną i ukochaną Małzonką poprzez fałszywe posadzenie mnie o rózne niecne rzeczy, których Ona by nie zniosła.

Wybrałem to, co nalezało wybrać, ryzykujac utratę Matki moich dzieci...

Odpuscił, bo wiedział, ze nie ma szans na jakąkolwiek współpracę.


A jak w obecnych czasach działaja ludzie podobni do dawnych SB-ków, którzy nie tyle zmuszaja bezposredni do takich czy innych zachowań, ale do nawet zwykłego sposobu myslenia i analizowania wydzareń w jakiś dziwny, nie majacy nic z normalnosci analizowanie wszystkiego co sie dzieje wokół nas?

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » sob 18 kwie, 2015 00:08

No szczęśliwie byłem wtedy zbyt młody. W latach 80-tych miałem naście lat i nie musiałem tego testować na własnej skórze. Ale też pamiętam te wszystkie dzienniki TV, Kroniki Filmowe puszczane przed seansami w kinie i ciągle to do mnie wraca: no nic się nie zmieniło. Ten sam styl i propaganda. A nawet ludzie :)

Takie rzeczy jak twój przypadek powinny być jednak bez przerwy przypominane dzisiejszym młodym ludziom. Prawda jest bowiem taka że podobną rozmowę odbył w tamtych czasach chyba prawie każdy dorosły. Dzisiaj młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z tego jak bardzo rozbudowany był aparat bezpieczeństwa. No i przede wszystkim że dosłownie WSZYSCY, którzy coś w tamtej Polsce znaczyli zgodzili się na tą pierwszą z twoich opcji. A to w dalszej kolejności oznacza że oni WSZYSCY mają swoje teczki, dzięki którym chodzą na sznurkach. A w jeszcze dalszej kolejności oznacza że kablowali na innych i że dzięki temu SB miało wszystko pod swoją kontrolą. Czy Gdańsk z Wałęsą, czy Solidarność czy Okrągły Stół czy tzw. opozycję, która w 89r. "przejęła władzę"

Dzisiaj młodzi ludzie nie kojarzą tego że ci nasi obecni politycy, wielcy biznesmeni, oni wszyscy zaczęli robić swoje kariery za PRL! A w PRL nie dało się nic zrobić bez podpisania lojalki. Tak więc gdy dzisiaj się czyta że Bul (podobno działacz opozycji) na początku lat 90 miał luzem 250 tys marek (dzisiaj to byłoby grubo ponad milion zł) do ulokowania to sprawa jest prosta jak drut. Nie ma żadnej filozofii.
A Bul nie był żadnym wyjątkiem. Zaraz po upadku PRL pojawili się "biznesmeni" tacy jak np. Solorz, którzy mieli te pieniądze. Niewyobrażalne dla ludzi z siermiężnej epoki lat 80tych.
Była tylko jedna grupa ludzi, która mogła mieć takie pieniądze: Ci co podpisali i robili to co trzeba. Dostali szansę zrobienia kariery itd. ale trzeba ciągle pamiętać! Oni byli tylko marionetkami! To nie oni mieli teczki, życiorysy, pełną wiedzę kto z kim i dlaczego. Marionetki dostały szansę ale nie jako prawdziwi właściciele ale jako zarządcy majątku. Tacy współcześni ekonomowie z dawnych szlacheckich folwarków. Kasa trafia do szefów. A tych wszystkich byłych ważnych SBeków i Komuchów, ich rodzin, gąb do wyżywienia (i zabawienia!) trochę jest. No a jeszcze przecież są szefowie szefów! Nie przebywający w Polsce a którzy to wszystko zorganizowali i teraz zgarniają lwią cześć kasy.

Dlatego jest jak jest. Ktoś na to musi pracować. No ale gdyby ludzie wiedzieli że z ich pracy zostaje im tylko kilka procent a reszta trafia kasty zarządzającej to mogliby mieć dziwne myśli. Szczęśliwie jednak media dbają o to by lud tych myśli nie miał. Tylko traktował każdą pracę, każdy grosz jako błogosławieństwo. I oczywiście tępił leniuchów, którzy świadomie czy nie na System łożyć nie chcą :)
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » pt 24 kwie, 2015 19:18

6q47

Czy Ty lubisz Alonso ;-)

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » pt 24 kwie, 2015 22:42

@bemek

Jak powiem, że nie lubię - zabrzmi dziwnie... jak powiem że lubię - też zabrzmi dziwnie.

A tak serio.
Jedynym, któremu serdecznie kibicowałem niezależnie od sukcesów był Robert. To On nauczył mnie prawdziwego szacunku dla zawodników F1.
Samą F1 oglądałem niezbyt uważnie od czasów kiedy pojawiła się na TV4. Niestety miałem niezbyt dobry sygnał i czasami wszystko było zaśnieżone i mało widoczne.

Dlatego Alonso - jak wszyscy kierowcy startujący obecnie - sa przezemnie traktowani raczej neutralnie, co pomaga mi na spokojne "analizowanie" ich sukcesów czy też porażek.
Podobnie jest z zespołami.
Lubię F1 jako całość, ale niestety nie jestem zwolennikiem zachodzących zmian serwowanych zarówno przez FIA jak i Ecclestone.

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » sob 25 kwie, 2015 16:13

Myślałem tylko, że jesteś Roland :-)

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » sob 25 kwie, 2015 21:40

@bemek
Włącz nieco światła.
Widzę braki w zrozumieniu twojego wpisu.

A jeżeli chodzi o to, że skamienialość mojej osoby oddycha i konsumuje... od czasu do czasu wydalając produkty przemiany materii, to owszem - żyję i mam się dobrze.

bemek
Posty: 234
Rejestracja: ndz 29 mar, 2009 21:44

Post autor: bemek » ndz 26 kwie, 2015 15:03

6q47 pisze:@bemek
Włącz nieco światła.
Widzę braki w zrozumieniu twojego wpisu.

A jeżeli chodzi o to, że skamienialość mojej osoby oddycha i konsumuje... od czasu do czasu wydalając produkty przemiany materii, to owszem - żyję i mam się dobrze.
Bardzo się cieszę i pozdrawiam :-)

spiggy
Posty: 363
Rejestracja: pt 08 maja, 2009 17:59
Lokalizacja: kraina dziurawych serow

Re: Wiara czy Wiedza?

Post autor: spiggy » pt 22 maja, 2015 10:24

zu7 pisze: Ale!

Jest wyjątek. Tym wyjątkiem jest Smoleńsk...
jestem zdania, ze warto czytac niezalezne publikacje, ktore rzucaja swiatlo na mroczne strony owczesnego swiata
Obrazek

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 24 maja, 2015 19:23

Te książki powinny być obowiązkowe w szkole.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » pn 25 maja, 2015 15:27

zu7 pisze:Te książki powinny być obowiązkowe w szkole.
Hola hola... nie tędy droga.
Ja widzę to inaczej.
W czasach posierpniowych i pod koniec stanu wojennego miałem nauczyciela, który uwielbiał odpowiadać na nasze pytania dotyczące wydarzeń aktualnych i ewentualnych opcji -> co też może się stać i jakie mogą być nasze losy po skończeniu szkoły i zniesieniu stanu wojennego.
Takie dyskusje odbywały się w chwilach, kiedy groziła Nam jakaś klasówka lub sprawdzian... taki stan zagrożenia dopingował kilku kolegów do formułowania odpowiednio ciekawych pytań i ich zadawanie :D
On uwielbiał nam wszystko tłumaczyć... widać było, że zależało Mu na jak największym zrozumieniu i co najważniejsze, to co mówił było prawdą. Nie wciskał nam lipy - kolejne lata wszystko zweryfikowało jako prawdę niemal w 100 %-tach.
Teraz wiem, że dla niego były to bardzo ważne rozmowy, czerpał z tego satysfakcję i chyba był dumny, że dzieciaki zadają tak poważne pytania i traktują Go niemal jak przewodnika w pierwszych krokach stawianych w swoim życiu.

Podobnie powino być w obecnych czasach. Odpowiedni nauczyciele powinni umieć zaciekawić dzieciaki sprawami Polski. Nieważne kto zarządza naszymi podatkami i kto wrzuca ochłap do cienkiej zupy... Dzieciaki same powinny umieć spojrzeć nie tylko w smartfon, tablet czy komputer i próbować zwracać uwagę na wszystko to, co Ich otacza. Duża rolę widzę też w rodzicach, którzy poprzez rozmowy w swoim domu mogą zaciekawić dzieciaki i spowodować zainteresowanie się szerszym spektrum życia w zrozumieniu otaczającego ich świata.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 25 maja, 2015 20:52

Taa, to były stare dobre czasy :) Kiedy w szkole dyskutowało się o polityce czy różnych filozoficznych aspektach życia. Czytało się masę książek i to był szpan :) Bo potem ciężko było cię zagiąć w jakimś temacie. Rzucałeś cytatami, przykładami, analogiami.
To była dobra szkoła.
Teraz też widzę że było tak dlatego ponieważ pieniądze były wtedy ludziom dość obce. Nawet partyjniacy nie obnosili się z bogactwem. Mam wrażenie że dla nikogo to nie była wtedy linia podziału. W tamtych latach większość egzystowała na dość zbliżonym poziomie a wszystkie odchyły w stronę przywilejów i kasy były raczej obciachowe. Bo oznaczały przynależność do wiadomej kasty.
Wszystko zmieniło się w latach 90-tych. Złote dzieci partii przestały być obciachowe. Ilość przeczytanych książek już nie robiła na nikim wrażenia. Od tego czasu dzieci zaczęły się uczyć że szacunek należy się tym co mają kasę a nie tym co coś próbują działać, dociekać istoty i sensu zdarzeń.
Te wszystkie komusze, resortowe dzieci nagle, bez wysiłku stały się panami życia. Reszta dzieci zaczęła im oddawać cześć...
Potem to już poleciało szybko. Ujawniły się skrywane do tej pory wiejskie instynkty. Np. Kwaśniewski w rytmie disco polo itd. Prostota, prymitywizm, nepotyzm, bezguście, i beztalencie. Żenujący pokłon kasie. To było tylko ważne.
Pamiętam jakim szokiem właściwie była dla mnie np. taka Kasia Kowalska czy Wilki czy Varius Manx. To była dla mnie esencja kiczu, żenującego bezguścia i beztalencia. Ale wtedy właśnie w latach 90-tych tak właśnie miało być. Nie ważne że byłeś cymbałem. Ważne że występowałeś w TV. To była ta nobilitacja, tylko to było ważne. Ten pozór blichtr, lipa i powierzchowność.
Prymitywizm, wtórność, wsioctwo i kombinatorstwo.
Szkoły szybko to podchwyciły. Media propagowały. Tylko dzięki temu możliwy stał się triumf PO itd. Ludzi nie interesowała rzeczywistość. Nie interesowało dociekanie prawdy.
Nie interesowało samodzielne myślenie
Liczyło się tylko to co im się powiedziało że jest cool.
Tylko dlatego mogły zaistnieć Owsiaki itp. To był jeden wielki żałosny spektakl wiejskiej ciemnoty, pogoni za kasą. Która opanowała umysły tych wszystkich ludzi z dużych miast...

Zgadza się 6q47. Edukacja to podstawa. Szkoła to podstawa. Można uczyć. Albo tresować.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » pn 01 cze, 2015 15:34

@zu7
Jak znajdę nieco czasu, to wrzucę pewien artykuł z 1990 roku, który ukazał się w Auto Technice Motoryzacyjnej. Jest dość długi i "ręczna robótka" zajmie mi nieco czasu...
Ten artykuł wcześniej nie wpadł mi w oko, bo zbyt szybkie kartkowanie czasopisma zemściło się moją "ślepotą" i nie rzuciłem okiem na ten tekst. Teraz, po wyciągnięciu archiwalnego numeru - przedwczoraj - z ciekawości czytałem wszystko z uwagą i ... i ujrzałem bardzo ciekawą analizę tamtych czasów. Analiza pełna sugestii i fachowego punktowania wydarzeń i zachowań ówczesnych władz.
Wsio odnosi się do ... a to już bedzie wiadomo po opublikowaniu artykułu.
Kilka dni mi się zejdzie, nie więcej.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » sob 07 lis, 2015 12:04

Ok, do kolejnej rocznicy zostało trochę czasu ale można w sumie coś tam napisać w związku ciekawie rozwijającą się sytuacją.
Mamy bowiem coraz bardziej zabawną sytuację. Nikt już nie wierzy PO ani Tuskowi ani Kopacz, która w Sejmie w żywe oczy kłamała i przekopywaniu ziemi na metr w głąb. Nikt nie wierzy w słowa tych ludzi, którzy kompletnie się kompromitowali na arenie politycznej. Poza jedną rzeczą. Czyli Smoleńskiem.
Gdzieś tam zaczniesz rozmawiać i dla prawie każdego zwykłego człowieka PeOwcy to złodzieje i kłamcy. Oszuści itd. ale w tej jednej rzeczy ludzie wciąż im wierzą. Że Smoleńsk to był błąd pilotów. Mimo właśnie takich oczojebnych kłamstw jak te w wykonaniu Kopacz.

To jedna sprawa ale doszły kolejne. Np. zestrzelenie samolotu na Ukrainie. ZESTRZELENIE. Nikt nie ma wątpliwości. Co ciekawe wrak samolotu mimo trudnej sytuacji w tamtym regionie potrafił dostać się do Holandii.
Taaak w tej sytuacji Putin może być zły! Może zestrzelić samolot. Ale nie mógł w Smoleńsku.
Ta Ukraińska katastrofa jest o tyle ciekawa że system BUK użyty do zestrzelenia samolotu nie mógł być użyty przez przypadkowych ciołków. By to obsługiwać trzeba przejść dłuższe przeszkolenie itd. Strącić samolotu nie dało się z tego przypadkiem. Zwłaszcza pasażerskiego! Wyglądającego i latającego zupełnie inaczej niż samoloty wojskowe.
To było działanie z premedytacją. Żaden oddział nawet pijanych rusków nie mógł podjąć takich działań bez zgody przełożonych.
Ale to to nie wszystko. Ponieważ mimo wydawałoby się oczywistej sprawy zachowanie Ukrainy i USA było co najmniej dwuznaczne. Ukraina np. zdaje się do dzisiaj nie ujawniła zapisów rozmów kontrolerów lotu. USA wcale jakoś nie garnęły ani nie garną się do dostarczania dowodów, które muszą mieć ponieważ dokładnie tamtego dnia przeprowadzały w tamtym regionie wielkie manewry wojskowe, które polegały na niczym innym jak na zastosowaniu najnowszej techniki do maksymalnej inwigilacji, wywiadu wojskowego.
USA musi mieć znakomite dane, których nie udostępnia.
Dlaczego?
Dlatego bo .... bo jest coś więcej niż zła Rosja strącająca samoloty. I dlatego także USA nie pomagało w wyjaśnianiu Smoleńska.

Ale to nie koniec przygód ze spadającymi samolotami z Ruskami w tle. Teraz mamy katastrofę na Synaju. I jakoś nikt nie ma znów żadnego problemu by rozważać ZAMACH. Ot choćby jak to ruskie stwierdzili "z powodu nadmiernych zniszczeń wraku". Oczywiście to że w Smoleńsku samolot, który spadł z wys. ok 15 metrów w grzęzawisko i się rozpieprzył tak że nawet nie znaleziono śladu po jednym z (najlepiej zabezpieczonych) rejestratorów, nie miało znaczenia. Kto by tam nawet śmiał pomyśleć o zamachu. Nic to, że wszyscy NATYCHMIAST zginęli w tym bagienku. Tak kiedyś powiedzieli światli politycy z PO. Tusk wysłał sms'y zaraz po katastrofie wiedząc co się stało. Kopacz w sejmie pieprzyła o przekopywaniu ziemi. I lud grzecznie uwierzył.
Tak samo jak w to że nie możemy odzyskać skrzynek o których ruscy powiedzieli w przypadku ostatniej katastrofy że powinny natychmiast znaleźć się w Moskwie bo to przecież ich samolot...

To jednak bez znaczenia. Tak samo jak ostatnie zachowanie kobity jednego z szefów KGB i jednocześnie szefowej MAK pani Anodiny. To ta pani powiedziała najpierw. Nie było zamachu! Śledztwo jest prowadzone tak jak trzeba a badanie wraku itd. to zbędne czynności, które wykonaliby tylko nawiedzeni PiSowcy prowadzeni przez Macierewicza :)
Tak, tak ta pani to był autorytet! Tak powiedziała i polski lud uwierzył.
Dzisiaj natomiast dowiadujemy się (oczywiście oczywistej rzeczy w ruskich realiach) że to była przekręciara prowadząca lewe interesy w biznesie lotniczym. Dopóki żył jej kochaś, szefu KGB to było ok. Teraz jednak musiała podwinąć ogon i czmychnąć z Rosji.
Ale to nic. To co kiedyś powiedziała w sprawie Smoleńska jest święte jak słowa Kopacz.

To był błąd pilotów. I lud wciąż WIERZY.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » sob 07 lis, 2015 20:43

To mówisz, ze temat Smoleńska powinien wrócić z odpowiednią mocą?
Raczej tak, ale bez wstrzyknięcia "mocy" w krwiobieg uosobiony w postaci dotychczas prowadzonego śledztwa.
To musi być przeprowadzone praktycznie od początku nowe śledztwo. Prawdopodobnie trzeba będzie otworzyć trumny - nie wszystkie... tylko te, które są podejrzane przez rodziny ofiar jako trumny z ciałami nie ich bliskich - i zbadane chociażby pod kątem istnienia w ciałach odłamków metalowych. I niekoniecznie metali reagujących na pole magnetyczne.

Zresztą odpowiednio zadane zapytania postawione przez nasze władze będą potrafiły wywołać u Rosjan na tyle duży kłopot, że z ich strony będzie można spodziewać się ciekawych reakcji. Nawet histerycznych.

PS. A gdzie podziewa się @ukrywajacy się ->@hide to? Czyli @hideto.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » sob 07 lis, 2015 22:20

Hehe
Ja też od czasu wspominam hideto i jego pewność siebie zaszczepioną przez media.
I naprawdę, na serio ciekawi mnie czy zamierza przyznać się do błędu. Tak przed sobą choćby. Czy też jak prawdziwy Polak ;) do końca, na przekór wszystkiemu, wciąż będzie uparcie brnął w swoje teorie. Które, co najgorsze właśnie, nie są jego. Ale jakiś ludków w stylu tego żydka z filmiku National Geographic.

Smoleńsk ma ten właśnie aspekt groteski, żałosnej komedii. Gdzie zwyczajnie media ludziom włożyły do głowy że Polacy dzielą się na tych myślących czyli łykających oficjalną propagandę. Oraz tych moherów, wierzących w Macierewicza itp.
Zabawne jest to że ci "myślący" tak naprawdę praktycznie nic na temat Smoleńska nie przeczytali, nie analizowali itd. Po prostu poszli za głosem polityków PO jak te barany z których się śmieją, te mohery wierzące w głos proboszcza.
To właśnie ten aspekt mnie najbardziej uderza. Jak ludki najpierw potrafią UWIERZYĆ że są mądrzy bo jakieś głupki na wysokich stołkach tak powiedzą. A potem jak młode PRLowskie cielęta wyrwane ze wsi na partyjne stołki, będą już WIERZYĆ we wszytko co da im ten pozór należenia do tej elitarnej klasy myślących a nie wierzących :)
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

6q47
Posty: 29
Rejestracja: śr 25 wrz, 2013 21:58
Lokalizacja: okolice Wyszkowa

Post autor: 6q47 » ndz 08 lis, 2015 21:34

Wspominając @hideto nie miałem na myśli ujrzenia jak bije się w piersi.
Raczej chętnie usłyszałbym (przeczytał) jego zdanie na temat katastrofy z perspektywy upływu czasu i wydarzeń z ostatnich miesięcy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Spamowisko”