Kubica w F1

Forum poświęcone karierze Roberta Kubicy w F1.

Moderator: Moderatorzy

Czy oglądalibyście F1 gdyby nie byłoby w niej Polaka ???

TAK
125
78%
NIE
35
22%
 
Liczba głosów: 160

wezyr.pl
Posty: 58
Rejestracja: czw 10 kwie, 2008 12:26
Lokalizacja: ze wsi

Post autor: wezyr.pl » pn 05 maja, 2008 11:30

Podobnie jak Velvet, oglądam F1 od 1993 lub 1994,czyli już dosyć dawno.Jak już pisałem w powitaniach Kubica jest dla mnie dodatkowym "smaczkiem".Czyli na pytanie główne:oczywiście TAK.Lepiej również byłoby,aby userzy nie najeżdżali na siebie tak ostro.Są nowi fani i czasami "jeżdżą po bandzie",ale trzeba im to wybaczyć.Pamiętam jeszcze nie tak dawno znajomi pukali się w czoło jak mówiłem,że muszę wstać np.o 5 rano w niedzielę na wyścig.Czasy się zmieniają i jeżeli Kubicy pójdzie dobrze,to K U B I C O M A N I A znacznie przewyższy M A Ł Y S Z O M A N I Ę.

Awatar użytkownika
tReNt
Posty: 494
Rejestracja: ndz 17 lut, 2008 16:07
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: tReNt » pn 05 maja, 2008 12:07

Ja podobnie jak Tola zainteresowałem sie f1 przez Kubicę, dzięki temu, że jego byt w f1 nadał temu sportowi popularności nad Wisłą.
Wcześniej jakoś nie miałem w ogóle styczności z tymi rzeczami i nikt mnie do tego nie zachęcał - tak jakoś wychodziło.
Może źle zrozumiałem pytanie, bo odpowiedziałem TAK - jeśli nie byłoby Roberta (w przyszłości) w F1 to nadal oglądałbym i interesowałbym się tym wszystkim.
faster - farther - higher

Awatar użytkownika
3557
Posty: 405
Rejestracja: sob 03 maja, 2008 20:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: 3557 » pn 05 maja, 2008 14:53

oglądałem F1 juz w dzieciństwie, wówczas Hakkinen walczył z Schumim o mistrzostwo, potem wyścigi widziałem okazjonalnie, jeżeli spotkałem go w TV to oglądałem do końca. A wszystkie GP zacząłem oglądać od czasu pojawienia się Roberta w 2006.

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » pn 05 maja, 2008 18:37

Kayo pisze:
kamilo pisze:To dlaczego byloby to dla ciebie lepsze, jakby wybral kariere rajdowca ?, bo nie rozumiem.
Dla mnie samego jest kilka powodów. Przede wszystkim chodzi mi właśnie oto o czym wspominałem, czyli sztuczna miłość większości polskich 'kibiców' do F1. Kolejną rzeczą są głupie komentarze i coraz więcej debili, którzy ledwo zaczęli oglądać wyścigi, a stają się najmądrzejsi. W dodatku rajdy nigdy w Polsce nie cieszyły się taką popularnością jak F1, nawet gdy nie było w niej Roberta. W rajdach panuję większy 'chaos', który przyćmił by jakieś sukcesy Kubicy, a żeby osiągnąć ten sukces najpierw trzeba się dostać do WRC, gdzie trzeba być naprawdę dobrym. Myślę, że nie przybyłoby o 500% fanów(laików) z dnia na dzień. Media mają chwilę kiedy szaleję na jego punkcie, a to nie jest dobre, tak właśnie powstają te wszystkie bzdury, jak chociażby te przeogromne wyolbrzymianie żartu Dennisa.
w tym momecie wychodzi z ciebie straszny egoista :neutral: "dla mnie samego" :shock: jezeli jestes prawdziwym fanem F1 to nie zwracaj uwagi na innych oni kiedys odejdą a ty zostaniesz z" prawdziwą milościa" do tego sportu

j4c3k1988
Posty: 67
Rejestracja: ndz 30 gru, 2007 14:34

Post autor: j4c3k1988 » pn 05 maja, 2008 19:01

Ważne kayo , że sa tacy "sluszni" fani jak Ty.

Awatar użytkownika
natka
Posty: 323
Rejestracja: wt 29 maja, 2007 16:55

Post autor: natka » pn 05 maja, 2008 22:32

Pytanie podchwytliwe, patrząc z realnego punktu F1 oglądam od Australia 2007, czyli od momentu gdy Kubica w F1 zaczął jeździć swój pierwszy pełny sezon. Gdyby nie to, nie wiem może później bym zobaczyła jakieś GP i by mi sie spodobało... :roll: Niezapomniany wyścig, pierwszy który oglądałam z siostrą, wiernie kibicując Robertowi. Moje poglądy uległy zmianie, mam innego idola. Gdyby Robert przestał jeździć w F1 z pewnością dalej oglądałabym każde GP.
Można powiedzieć od Roberta się zaczęło. :razz:
"Za Bardzo To Kocham, Bym Przestał To Robić" Ayrton Senna
ING Renault F1 Team!
Fernando Alonso!

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » pn 05 maja, 2008 23:10

millo pisze:w tym momecie wychodzi z ciebie straszny egoista :neutral: "dla mnie samego" :shock: jezeli jestes prawdziwym fanem F1 to nie zwracaj uwagi na innych oni kiedys odejdą a ty zostaniesz z" prawdziwą milościa" do tego sportu
Trafiłaś. Jestem strasznym egoistą, ale mi się to podoba, i czasami pomaga. :cool:

I tu siedzi problem, oni odejdą, kiedyś. Tyle, że dobrze sama wiesz, że to prędko nie nastąpi, a my będziemy się z nimi męczyć. Szczerze powiedziawszy nie toleruje ich i pewnie stąd moja dysaprobata do takich 'kibiców'. W mojej naturze siedzi coś takiego, że jeżeli wiem, że się na czymś nie znam, lub nie robię tego tak dobrze jak inni - siedzę cicho i próbuje się czegoś nauczyć. A tutaj możemy zauważyć kompletnie odwrotną sytuację.

Niestety, nie tylko ja muszę z tym żyć, nie będę udawał, że nie jest mi przykro. Najchętniej jednak skopał bym im wszystkim 'tyłki' za bzdury, które czasami są ponad poziomem normalności.
j4c3k1988 pisze:Ważne kayo , że sa tacy "sluszni" fani jak Ty.
Dzięki nim nadal to kocham, a tu jest takich wielu. :cool:
Ostatnio zmieniony wt 06 maja, 2008 16:22 przez Kayo, łącznie zmieniany 1 raz.
"Komentarz, jest jedną ze sztuk opowiadania"- Murray Walker

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » wt 06 maja, 2008 09:40

Kayo - chyba ci się nudzi w życiu albo masz słaby charakter jezeli inni którzy sa dla ciebie zerami potrafią wyprowadzić cię z wrónowagi a ich zachowanie tak cie absorbje :wink:

to że wczesniej od innych zaczałes ogladać F1 to nie powód aby się wywyższać i kopac innych po tyłkach
weż pod uwagę ze człowiek jest istota która moze sie mylic ale tez może się uczyć - a kazdego sportu moim zdaniem "mozna się nauczyć"(i sama "miłość" do niego albo podziw dla sportowca nie wystarczą) wiec daj innym trochę czasu

Awatar użytkownika
JacekK
Posty: 156
Rejestracja: śr 29 sie, 2007 11:54

Post autor: JacekK » wt 06 maja, 2008 10:33

Widzisz, jesteś egoistom a powinieneś egoistą.

Do znudzenia będę powtarzać, żeby nie poprawiać innych użytkowników.Alma
Ostatnio zmieniony wt 06 maja, 2008 12:22 przez JacekK, łącznie zmieniany 1 raz.

Tola
Posty: 1163
Rejestracja: pt 04 kwie, 2008 01:03
Lokalizacja: opolskie

Post autor: Tola » wt 06 maja, 2008 10:40

Millo - zdaje się, że mówicie z Kayo o dwóch różnych rzeczach. Nikt nie zaprzecza, że nowi mają prawo się dokształcać, że potrzebują czasu, żeby ze wszystkim się zapoznać, nikt im tego nie broni i co więcej podejrzewam, że taki nowicjusz z mnóstwem pytań i chęcią nauki nie będzie przez nikogo dyskryminowany.

Natomiast Kayo mówi o ludziach, którzy wypowiadają pewne (w sensie przekonania o swojej racji), w dodatku przekłamane opinie, nie bazując na żadnej wiedzy prócz paru obejrzanych wyścigów. Nie mają chęci się uczyć, a dotarcie do prawdziwych źródeł informacji, weryfikowanie poglądów czy normalna dyskusja jest dla nich czarną magią.
Takich ludzi jest naprawdę sporo (o czym przekonła mnie swojego czasu próba tłumaczenia na portalu onet.pl, że w najlepiej pojętym interesie BMW nie jest sabotażowanie bolidu Kubicy) i sama jako kibic też nie chciałabym siedzieć z nimi na jednej trybunie.

I miałabym prośbę na przyszłość. Podarujmy sobie takie psychoanalizy w stylu "musisz się w życiu nudzić", czy "masz słaby chrakter" - ani to miejsce ani kwalifikacje, żeby takie opinie o kimś wydawać.
Boorfree Forum!

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » wt 06 maja, 2008 13:07

Tola pisze: I miałabym prośbę na przyszłość. Podarujmy sobie takie psychoanalizy w stylu "musisz się w życiu nudzić", czy "masz słaby chrakter" - ani to miejsce ani kwalifikacje, żeby takie opinie o kimś wydawać.
z tego co wiem nie raz się gorszę komentarze pojawiaja na forum zwiazane z jego użytkownikami :wink: nie bierz tego tak do siebie kayo sam potrafi sie bronić jeżeli uzna to za ogromna zniewagę :grin:
jezeli chodzi o onet to raczej tracisz czas probójąc kogos tam przekonać bo moim zdaniem na onecie wypowiada się znikoma częśc fanów i F1 lub Roberta. Tam raczej chodzi o zwrócenie na siebie uwagi (im wieksza prowokacja tym lepiej)a próby przekonywania kogokolwiek dzialaja reczej jak woda na młyn

Poza tym nie sądzę zebysmy mówili z kayo o 2 róznych rzeczach = mnie po prostu bawi wasze "przejmowanie" sie prowokacją tacy ludzie zawsze byli są i bedzą i moim zdaniem nie ma co zwracac na nich uwagi jeżeli to kogos tak bardzo złości

mnie raczej dziwi to że sa też tacy co pisza bzdury po paru sezonach (i oni stawiają sie za autorytet bo ogadaja wyscigi trochę dłuzej) - nie urażajac nikogo, na tym foryn jest parę osób -moim zadniem - które maja tak naprawdę pojecie o F1 i dystans do niektórych sytuacji co nawet laik moze wywnioskować czytajac ich posty
jeżeli trafnośc pogladów (nie mowię tu juz o prowokacji) ma być kryterum do wyrażania tutaj swoich opini to admin powiniemn usunac wiekszą częśc wypowiedzi
Zreszta to jest forum i uważam ze kazdy ma prawo się wypowiedziec bardziej lub mniej kompetetnie/prowokacyjnie a od ciebie zalezy to czy podejmiesz temat czy nie
[ nie sądze że musisz się bać ze będziesz kiedyś siedziec z "takimi kibicami" na 1 trybunie :wink: myśle ze osoby którym chdzi o prowokację nie beda wydawac tyle kasy na wyjazd na F1 ]
Tola pisze:Nie mają chęci się uczyć
ci którzy nie maja checi sie "uczyć" :grin: za niedlugo sobie odpuszczą bo nie sadzę ze ich teorie w tak duzym stopniu wynikają z niewiedzy - raczej z checi pisania głupot i zwrócenia na siebie uwagi


/mam nadziejęz ze nie wyrzucisz mi "raczej tracisz czas " :wink: /

oj trochę sie rozpisałam :shock:
Ostatnio zmieniony wt 06 maja, 2008 13:41 przez millo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » wt 06 maja, 2008 16:29

Tola widzę, że już mnie wyratowałaś :cool:.

Millo chyba nie czytasz całych moich wypowiedzi. Dokładnie określiłem grupę, których najchętniej kopnął bym w tyłek, a ty dość ostro to przekręciłaś. Przykład - uczę się japońskiego -- i nagle słyszę, że ktoś również zaczyna to robić. Bardzo mnie to cieszy, że kogoś zainspirowałem, ale przychodzi taki moment, że słyszę jak wypowiada swoje pierwsze słowa w tym języku. Nie dość, że go strasznie kaleczy i przekręca wszystkie reguły, to w dodatku mówi mi, że ja się mylę. No bez jaj, za przeproszeniem. O coś w tym stylu mi chodziło.

Mały OFF, dla sprostowania.
JacekK pisze:Widzisz, jesteś egoistom a powinieneś egoistą.
Dzięki, niewybaczalny błąd z mojej strony. :cool:
"Komentarz, jest jedną ze sztuk opowiadania"- Murray Walker

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » wt 06 maja, 2008 17:00

Kayo pisze:, a ty dość ostro to przekręciłaś.
fakt faktem pokręciłam troszkę i się rozpisałam
ale to była odpowiedz do toli i onetu i moje wywody (nie mogę zrozumieć dlaczego ci ludzie wam tak przeszkadzają = to forum to nie onet tutaj takim miechcem nie lecą)

mialam cos jeszcze dopisac ale nasza rozmowa już wybiega poza wątek więc sobie to podaruję
aha mam jeszcze małe pytanie od kiedy ogladasz F1 kayo

Awatar użytkownika
mb85
Posty: 64
Rejestracja: pn 08 paź, 2007 11:08

Post autor: mb85 » wt 06 maja, 2008 19:46

No to może parę słów też ode mnie ;)

A więc oglądam w pełni F1 dopiero od Nuerburgringu 2007 ( więc nawet niespełna rok). Choć jak już tu ktoś pisał w dzieciństwie zerkało się wspólnie z ojcem, więc nazwiska Mika Hakkinen, Schumacher i Heinz-Harald Frentzen nie są mi obce.
Już wtedy Formuła 1 zaciekawiła mnie, a raczej emocje z tym związane, ale jakoś mając te 10-13 lat nie ciekawiło mnie to na tyle, by zgłębić się bardziej w istotne szczegóły.

No aż nadszedł 22.07.2007 i przyznam się z nudów włączyłam niemiecki RTL . Może właśnie dlatego, iż ogólnie wyścig był ciekawy (co było w dużej mierze zasługą deszczu) zainteresowało mnie to na tyle, by także za 2 tygodnie ponownie zasiąść przed tv.

Od tego czasu bardzo pomocne w zrozumieniu tego sportu okazały się fora internetowe (oczywiście mowa o tych profesjonalnych, a nie typu onet). Dzięki nim poznałam opinie innych internautów, ich spojrzenie na F1. Moim zdaniem w ciągu tego niespełna roku nadgoniłam w pewnym stopniu braki nieoglądania przez tyle lat. Choć wiele wiedzy mi jeszcze brakuje ( w szczególności jeżeli chodzi o sprawy techniczne ). :oops:

Wracając jednak do pytania, czy będę oglądać F1 po erze Kubicy : a więc myślę, iż tak, ponieważ Kubica nie jest jedynym powodem dla którego włączam tv w niedzielne popołudnia o 14tej.
Przyznam się jednak, iż jemu najbardziej kibicuję - z prostych dwóch przyczyn :
jest naszym rodakiem i mam nadzieję, że daleko dojdzie, a po drugie zaciekawiła mnie jego historia dojścia do F1 - swoją ambicją i siłą wytrwania spełnił swoje marzenia.

Może jednak jest tak, iż obojętnie jakie sporty , ogląda się z większymi emocjami, gdy ma się swoich faworytów, którym się kibicuje. :wink:

[edit] prawie patrzę, iż pytanie brzmi "Czy oglądalibyście F1 gdyby nie byłoby w niej Polaka ???", a nie czy będziemy oglądać po czasie Kubicy ... :oops:
a więc jak już wyżej napisałam zaczęłam śledzić F1 z ciekawości i na początku jakoś nie zarejestrowałam do końca Polaka w tym sporcie, a więc tak nawet gdyby Kubica nie jeździł w F1 , patrzyłabym :wink:

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » wt 06 maja, 2008 19:57

millo pisze:od kiedy ogladasz F1 kayo
Od 9 roku życia. (2001) :cool: Małym szczylem byłem, wiec wtedy tylko oglądałem. Gdy do domu zawitało urządzenie zwane "Internetem" rozszerzałem swoją 'wiedzę', której w wieku 12 lat miałem bardzo niewiele. ;] Inspiracją był dla mnie brat.
"Komentarz, jest jedną ze sztuk opowiadania"- Murray Walker

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » wt 06 maja, 2008 20:12

nie zebym była upierdliwa ale teraz rozumem dlaczego cos mi nie pasował w twoich wypowiedziach :grin: w wieku 16 lat ma sie czasami specyficzny styl

Awatar użytkownika
Kayo
Posty: 1528
Rejestracja: śr 04 kwie, 2007 17:19
Lokalizacja: Żory

Post autor: Kayo » wt 06 maja, 2008 20:22

millo pisze:ma sie czasami specyficzny styl
Mam nadzieję, że ta specyfika nie jest negatywna? Moim zainteresowaniem jest dziennikarstwo i staram się szkolić swój ojczysty język, i styl.

Zaraz wylądujemy w spamowisku. :cool:
"Komentarz, jest jedną ze sztuk opowiadania"- Murray Walker

Awatar użytkownika
kamilo
Posty: 1429
Rejestracja: pn 12 lut, 2007 10:46
Lokalizacja: DG

Post autor: kamilo » czw 08 maja, 2008 12:08

F1 oglądam od kiedy Coulthard i Hakkinen jezdzili w McL, lecz oczywiscie wszystkich wyscigów nie oglądalem, oglądalem tylko jak trafiłem.
Natomiast formułą pierwszą poważnie zaczączłem się interesować oczywiście od Hungaro 06.

Za ten post powinieneś dostać bana i wilczy bilet na wszystko co z F1 związane. Ale dam Ci szansę. Gdzie leży Twa wina, kamillo?? yarpen.zirgin

lol, yarpen nie bulwersuj sie tak, tylko tak z ciekawosci chcialem sprawdzic, czy mi ktos wypomni ten blad...

No i wypominam. A że jestem na to uczulony, to się zbulwersowałem :P yarpen.zirgin

heh, bo akurat przed napisaniem tego posta, obejrzalem sobie wywiad z 14 letnim Robetem z Kurzajewskim i utkwilo we mnie to haslo "to podobno pierwszy Polak, ktory ma realne szanse startowac w FORMULE PIERWSZEJ"
Ostatnio zmieniony czw 08 maja, 2008 15:03 przez kamilo, łącznie zmieniany 4 razy.
Idź do Biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "burak"...

Awatar użytkownika
patgaw
Posty: 352
Rejestracja: czw 16 sie, 2007 00:06

Post autor: patgaw » czw 08 maja, 2008 13:32

formula first :D

millo
Posty: 77
Rejestracja: śr 14 lis, 2007 09:12

Post autor: millo » czw 08 maja, 2008 22:29

patgaw pisze:formula first :D
jak ktos mial ciezki dzień to jeszcze może coś takiego obleci :lol: bo w Polssce praktycznie wszyscy tak mówili dopóki Robert nie zaczal startować w F1

mnie rozwala najbardziej jak mylą rajdy z wyscigami :lol: ostatnio czyałam na jakimś portalu "Robert Kubica po rajdzi e mlezji " na poczatku trochę sie zamieszalam .....zamin zrozumiała o co autorowi chodziło
Ostatnio zmieniony pt 09 maja, 2008 12:44 przez millo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Madman
Posty: 941
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:21
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Kontakt:

Post autor: Madman » pt 09 maja, 2008 19:04

nazywali go też rajdowcem;)
Ramiona mężnych wojów pną Twój posąg wzwyż
Tyś nie herezją, ale prawda plunął w krzyż

zbychu64
Posty: 2
Rejestracja: pt 09 maja, 2008 20:58

Kto typuje zwyciestwo Kubicy na GP Turcji???

Post autor: zbychu64 » pt 09 maja, 2008 21:36

Hey Maniacy F1 , ja wierze w naszego Kubice i mam nadzieje ze bedzie wygrywał bo inaczej nie wygram GPS-a, kto sie chce sprawdzić w typowaniu????? na stronie drivemax pl typer F1 + fajne nagrody dla zwyciezców :)

Awatar użytkownika
xandi
Posty: 58
Rejestracja: pn 05 maja, 2008 01:12

Post autor: xandi » pt 09 maja, 2008 23:28

millo pisze:mnie rozwala najbardziej jak mylą rajdy z wyscigami :lol: ostatnio czyałam na jakimś portalu "Robert Kubica po rajdzi e mlezji " na poczatku trochę sie zamieszalam .....zamin zrozumiała o co autorowi chodziło
W tvn24 na pasku też tak napisali :P

MasterOD
Posty: 21
Rejestracja: śr 11 lip, 2007 16:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: MasterOD » sob 10 maja, 2008 19:04

Oczywiście, że bym oglądał. Kibicował bym w tedy z całych sił Ferrari ;] . ALe, że nasz Kbucia jeździ w BMW to kibicuję i tym i tym.

arek41
Posty: 1
Rejestracja: wt 13 maja, 2008 18:45

Post autor: arek41 » śr 14 maja, 2008 21:05

moja przygoda z F1 zaczela sie od Lotusa Tyrela 3 osiowego kto z was to pamieta ?

Awatar użytkownika
grzechu23
Posty: 54
Rejestracja: ndz 23 mar, 2008 17:00
Lokalizacja: Brzesc Kujawski

Post autor: grzechu23 » czw 15 maja, 2008 22:05

Oczywiscie odpowiedzialem ze tak. F1 zaczalem interesowac sie w 2005 roku kiedy starszy kupil cyfre+. Przypadkowo pewnej marcowej niedzieli przegladalem kanaly (multum) i zatrzymalem sie na TV4. Tak, wlasnie tam transmitowano tam F1. Obejrzalem wyscig w Bahrajnie i wtedy pokochalem Formule1. Nie jestem pewien, ale zdaje mi sie ze wygral wtedy Fisicho przed Alonso (obaj w Renault, który zdobyl pozniej 1. tytul mistrzowski), trzeci byl Schumi. Moim idolem zostal 7-krotny mistrz swiata i ekipa Ferrari. Doskonale pamietam tez skandal z oponami na Indianapolis. Tylko 3 teamy, ktore mialy Bridgestone'y pojechaly w wyscigu-owczesna ekipa mistrzowska tj. Ferrari oraz Jordan i Minardi. Trzeci byl Monteiro (obecnie WTCC)

Awatar użytkownika
Chipita
Posty: 2345
Rejestracja: pn 22 paź, 2007 16:10
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Chipita » czw 15 maja, 2008 22:13

grzechu23 pisze:Nie jestem pewien, ale zdaje mi sie ze wygral wtedy Fisicho przed Alonso (obaj w Renault, który zdobyl pozniej 1. tytul mistrzowski), trzeci byl Schumi.
Błąd, wygrał Alonso, przed Trullim i Kimim. Fisico i Schumacher nie ukończyli wtedy wyścigu, Fisico już po 4 okrążeniach wybuchł silnik, a Schumacher wycofał się na 12 okrążeniu z powodu awarii układu hydraulicznego.
ESPAÑA !!!

foa
Posty: 42
Rejestracja: pn 11 cze, 2007 20:54
Lokalizacja: Kraków

Post autor: foa » pn 19 maja, 2008 21:25

Ja właśnie dlatego, że właściwie moja wiedza o formule jest podstawowa (znam zespoły, kierowców, wiem mniej więcej jak zbudowany jest bolid, co to nadsterowność i znam reguły tej gry) nie piszę na forach, nie komentuje. Pozostaję bierna. Moja sytuacja jest o tyle ciekawa, że pierwszy wyścig świadomie obejrzany to Australia 2006. Nie miałam pojęcia kim jest jakiś tam Robert Kubica. Formuła mi się spodobała. Poczułam wielkie szybkości i wielkie pieniądze. Podczas GP Węgier wiedziałam już kto to Alonso i Ferrari. Pamiętam, że bardzo przeżyłam ostatni wyścig sezonu.
I co? I minęło 2 lata. Niby jestem tym kibicem, który wypłynął na Kubicy, a w gruncie rzeczy tak nie jest. Czytam, te wasze posty i myślę sobie, że zacznę tu pisać za kilka lat, bo teraz ciągle czuję, że się nie nadaję.
Mam 16 lat i cieszę się, że w wieku 26 będę mieć 10letni staż. Pamiętajcie Panowie i Panie, że pilnie przyglądam się waszym konwersacjom.
Ostatnio zmieniony wt 20 maja, 2008 12:11 przez foa, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
michal_krasnik
Posty: 876
Rejestracja: pt 29 lut, 2008 21:56

Post autor: michal_krasnik » pn 19 maja, 2008 21:29

myślę sobie, że zacznę tu pisać za kilka lat, bo teraz ciągle czuję, że się nie nadaję.
Może jednak przyłączysz się do grona fanów F1 i zaczniesz z nami rozmowy o F1 i nie tylko na forum.

foa
Posty: 42
Rejestracja: pn 11 cze, 2007 20:54
Lokalizacja: Kraków

Post autor: foa » pn 19 maja, 2008 21:35

Szczerze? Boję się was, bo jak tak czytam jak się ochrzaniacie za niewiedzę i głupotę, to nie chcę być tak zjechana. Wolę się dokształcać.
Jednakże dziękuję za propozycję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Robert Kubica w F1”