Robert - dominator!

Forum poświęcone karierze Roberta Kubicy w F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
arek25
Posty: 887
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 09:36
Kontakt:

Robert - dominator!

Post autor: arek25 » czw 28 sie, 2008 09:56

Czy zauwazyliscie, że na dlużsżą metę, ciezko jest wewnetrznie rywalizowac z Kubicą??(Chodzi tutaj o kolege z teamu). Przetoczę cytat jednego z internautów:
Nieważne kto przyjdzie za Nicka, nikt nie wytrzyma wewnętrznej rywalizacji z Robertem. Kubek połyka wszystkich, najpierw Villeneuve, teraz Heidfeld.

Co wy o tym sądzicie??
Rzucony w wir zajęć, pochłonięty ambitnym planem tworzenia...

Awatar użytkownika
Użytkownik
Posty: 175
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 12:28
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post autor: Użytkownik » czw 28 sie, 2008 10:05

Hipotetycznie załóżmy, że Nick w Spa i na Monzie pokaże słabą formę. Hipotetycznie załóżmy, że Mario postanowi mu wówczas podziękować i zaproponuje jego fotel F.Alonso. To tak naprawdę zweryfikuje faktyczną wartość Kubicy.
To się zawsze tak zaczyna
Dawniej rolnik doił krowy
Kiedyś była dziesięcina
Teraz doi cię skarbowy

Awatar użytkownika
Matthias
Posty: 518
Rejestracja: ndz 05 sie, 2007 10:46
Lokalizacja: Wolbrom
Kontakt:

Post autor: Matthias » czw 28 sie, 2008 10:09

No tak. Wtedy zobaczymy kto wygra tą wewnętrzną rywalizację, a nagrodą może być fotel Ferrari w sezonie '10 ;-)

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Re: Robert - dominator!

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 10:10

arek25 pisze:Czy zauwazyliscie, że na dlużsżą metę, ciezko jest wewnetrznie rywalizowac z Kubicą??(Chodzi tutaj o kolege z teamu).
Po czym to stwierdziles? Z Villeneuve, Kubica nigdy sie nie scigal, ani nie rywalizowal, bo byl tylko chlopcem od testow. Villeneuve sam w sobie byl slaby, a musieli go kims zastapic i akurat trafili. Jezeli chodzi o NH, to chce Ci tylko przypomniec, ze licza sie efekty koncowe - Nick 06' i 07' byl lepszy, teraz kroluje Kubica.

Wiec ponizszy cytat jednego z internautow jest po prostu smieszny. Po co sie doszukiwac w Kubicy mistrza na kazdym kroku? Za kazdym razem wynajdujecie nowe rzeczy, w ktorych Robus moglby byc/jest najlepszy. Dajcie mu po prostu jezdzic i wykazac sie na torze, on naprawde nie potrzebuje takiego dopingu.
Nieważne kto przyjdzie za Nicka, nikt nie wytrzyma wewnętrznej rywalizacji z Robertem. Kubek połyka wszystkich, najpierw Villeneuve, teraz Heidfeld.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 28 sie, 2008 11:45

Sakon Yamamoto, z Villeneuvem Kubica właśnie rywalizował. Udowodnił, że jest od niego dużo szybszy i dlatego "wielki mistrz JV" poleciał.

Co do Kubicy-dominatora, to bym tak bardzo nie przesadzał. W zeszłym sezonie nie dominował, więc statystyka to 1-1.
Jeśli liczyć 2006, to w tych kilku ostatnich wyścigach punkty to 10-8 dla Nicka (liczę te dwa dla Kubicy za Węgry), a w pozycjach coś około remisu (4-3 w wyścigu i 5-2 w quali, oba NH). Tutaj walka raczej równa, chociaż nie w quali. Jakby nie patrzeć, z 2006 1-2 dla NH.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 28 sie, 2008 12:04

yarpen.zirgin pisze:z Villeneuvem Kubica właśnie rywalizował. Udowodnił, że jest od niego dużo szybszy i dlatego "wielki mistrz JV" poleciał.
villeneuve przegrał sam ze sobą, rozbijając co krok bolid albo psując go w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie widzę tutaj żadnej rywalizacji.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Kazik
Posty: 737
Rejestracja: sob 29 gru, 2007 23:20
Lokalizacja: Nysa

Post autor: Kazik » czw 28 sie, 2008 12:20

hideto pisze:villeneuve przegrał sam ze sobą, rozbijając co krok bolid albo psując go w niewyjaśnionych okolicznościach
Właśnie takie sytuacje niejako sprowokowały BMW do tego aby sprawdzić Roberta w wyścigu.Theissen mówił wcześniej,że zaciekawiła ich duża regularność w uzyskiwanych czasach przejazdu okrążenia na treningach przez Kubicę (na szczęście w 2006 trzeci kierowca mógł uczestniczyć w każdym piątkowym treningu i się wykazać).Gdyby Villeneuve jednak spisywał się dobrze to debiut Roberta w wyścigu nie nastąpiłby w 2006 roku.Innymi słowy Jacques przegrał posadę na własne życzenie.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 28 sie, 2008 13:02

hideto, rywalizacja na pewno była w czasie treningów. Gdyby Kubica nie wyprzedzał regularnie swoich kolegów o nawet 2s w poszczególnych sesjach i 0.2-0.5s w najlepszym okrążeniu, jego zmiana z JV mogłaby się odbyć później.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 28 sie, 2008 13:05

yarpen.zirgin pisze:hideto, rywalizacja na pewno była w czasie treningów. Gdyby Kubica nie wyprzedzał regularnie swoich kolegów o nawet 2s w poszczególnych sesjach i 0.2-0.5s w najlepszym okrążeniu, jego zmiana z JV mogłaby się odbyć później.
przeczytaj proszę jeszcze raz to co napisałem ja i Kazik, potem pomyśl czy przypadkiem mistrz świata o chwytliwym nazwisku > młody nieznany polak itp itd...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 28 sie, 2008 13:57

hideto, a Ty przeczytaj to co ja napisałem. Powtórzę, gdyby nie bardzo dobra postawa Kubicy, to by go nie wymienili. Oba stwierdzenia są więc prawdziwe. To, że Kubica był od JV po prostu lepszy i to, że JV dawał ciała rozwalając i psując bolid. I to były dwie przyczyny tego, że Kubica pojechał na Węgrzech.

Ja piję do Twojego "nie było żadnej rywalizacji i to tylko i wyłącznie wina JV". I nie twierdzę, że gdyby JV jeździł dobrze, to by go zmienili na RK.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 14:18

yarpen.zirgin pamietaj, ze to byly testy, podczas ktorych bardzo ciezko o jakakolwiek rywalizacje. Tutaj najgorsi staja sie najlepszymi i na odwrot. Jak sama nazwa wskazuje, podczas testow kazdy kierowca cos testuje, wiec ciezko tutaj o jakakolwiek wewnetrzna rywalizacje.

Informacja o tym, ze Kubica zastapi Villeneuve w wyscigu, wyszla praktycznie z dnia na dzien. Nikt wczesniej tego nie przewidywal. Stalo sie tak glownie za sprawa nieporozumien pomiedzy BMW Sauber - Villeneuve, wiec jest to w wiekszosci 'zasluga' Jacques, ze Robus oficjalnie mogl wystartowac podczas Grand Prix. I wcale nie twierdze, ze akurat z tym nie trafili bardzo dobrze. Ciekawi mnie jedynie, co by sie stalo, gdyby Villeneuve mogl dokonczyc sezon. Czy od nastepnego sezonu postawiliby na Kubice, czy szukaliby nowego nabytku?

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » czw 28 sie, 2008 14:29

yarpen.zirgin pamietaj, ze to byly testy, podczas ktorych bardzo ciezko o jakakolwiek rywalizacje.
Na wynikach piątkowych testów trudno o wnioski ale na wykresach telemetrycznych inżynierów już trochę łatwiej.
Sakon Yamamoto pisze:Nikt wczesniej tego nie przewidywal.


Wyśmiewany przez wielu "ekspertów" forów internetowych Cezary Gutowski to przewidział.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 14:34

don pisze:Wyśmiewany przez wielu "ekspertów" forów internetowych Cezary Gutowski to przewidział.
Przyznam szczerze, ze nie mam pojecia kim jest Cezary Gutowski, dlatego wpisalem sobie w google.pl imie i nazwisko tego pana - oto pierwszy adres z wynikow wyszukiwania z jego komentarzem:
Cezary Gutowski pisze:Kiedy skończą się kłopoty Roberta Kubicy? - Może w przyszłym roku - zastanawia się nasz kierowca. Jak na razie w zespole BMW Sauber to właśnie jego najczęściej prześladuje pech, który dziwnym trafem zazwyczaj omija Nicka Heidfelda.
Teraz juz wiem, dlaczego jest wysmiewany przez wszystkich. Ja sie do tego doloze:

HAHA!

Awatar użytkownika
Kazik
Posty: 737
Rejestracja: sob 29 gru, 2007 23:20
Lokalizacja: Nysa

Post autor: Kazik » czw 28 sie, 2008 14:36

Sakon Yamamoto pisze:Ciekawi mnie jedynie, co by sie stalo, gdyby Villeneuve mogl dokonczyc sezon. Czy od nastepnego sezonu postawiliby na Kubice, czy szukaliby nowego nabytku?
Generalnie to J.V. pierwotnie miał podpisany dwuletni kontrakt z Sauberem,który nieco się zdeaktualizował po fuzji z BMW.Jacques dość długo się napertraktował z BMW aby pozostać w zespole więc gdyby nawet dokończył sezon to BMW raczej nie podpisałoby z nim nowego kontraktu (lata blasku dawno już w jego przypadku przeminęły i trudno byłoby oczekiwać nagłego powrotu mistrzowskiej formy) .Kubica był młodym i obiecującym testerem czyli kimś kogo BMW potrzebowało obok doświadczonego Heidfelda.Myślę,że na pewno otrzymałby posadę na sezon 2007 a postawa J.V w sezonie 2006 jedynie ten debiut nieco przyśpieszyła.
Ostatnio zmieniony czw 28 sie, 2008 17:07 przez Kazik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 14:40

Kazik pisze:Jacques dość długo się napertraktował z BMW aby pozostać w zespole więc gdyby nawet dokończył sezon to BMW raczej nie podpisałoby z nim nowego kontraktu [...]
Kazik pisalem o nowym 'nabytku'. Oczywiste jest, ze Jacques nie mial szans przedluzyc tego kontraktu na rok 2007.

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » czw 28 sie, 2008 14:44

Sakon Yamamoto pisze: Teraz juz wiem, dlaczego jest wysmiewany przez wszystkich. Ja sie do tego doloze:

HAHA!
Wiesz gdybym wyguglał parę Twoich cytatów mógłbym użyć jeszcze większej czionki na
Sakon Yamamoto pisze:HAHA!
.

Ale widzę lekkie niezrozumienie - więc doprecyzuje. Chodziło mi o to, że CG był wyśmiewany, kiedy pisał w 2006, że RK ma duże szanse zastąpić JV.

Awatar użytkownika
Kazik
Posty: 737
Rejestracja: sob 29 gru, 2007 23:20
Lokalizacja: Nysa

Post autor: Kazik » czw 28 sie, 2008 14:50

Sakon Yamamoto pisze:Kazik pisalem o nowym 'nabytku'.
Więc właśnie Kubica był tym nowym ,obiecującym "nabytkiem" (jak pisałem).

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 14:55

don pisze:Wiesz gdybym wyguglał parę Twoich cytatów mógłbym użyć jeszcze większej czionki na
Sakon Yamamoto pisze:HAHA!
.
k, czekam na te cytaty. Chetnie sie wszyscy posmiejemy, obawiam sie ze w tym przypadku z Ciebie.

A ten gosc, moze i mial racje, ale piszac takie bzdury nie mozna byc traktowanym powaznie.

Kazik pisze:Więc właśnie Kubica był tym nowym ,obiecującym "nabytkiem" (jak pisałem).
No wlasnie to mnie ciekawi, czy gdyby Villeneuve dotrzymal do konca sezonu, to od nowego mieliby kogos calkowicie nie zwiazanego z BMW? W tym przypadku wzieli Kubice, bo trudno o nowego kierowce, gdy zostaje pare GP do konca sezonu.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 28 sie, 2008 15:29

Sakon Yamamoto, i dlatego pisałem o najlepszych czasach w treningach. Tutaj jest jakieś pole do porównania, nie mówiąc już o "donowskiej" telemetrii.

Poza tym widzę, że "mr perfect" znowu zaczyna swoje chamskie gadki. Z czego by się tu pośmiać:
Kubica jezdzi calkowicie inaczej, oszczedza bolid i nie ryzykuje jak Felipe
W 2007 też?
ze Kubica po prostu nie jest jakas mega gwiazda, jest dobry, bo taki musi byc zeby jezdzic w F1, ale to tyle i nic wiecej z niego nie bedzie.
- to o GP Malezji 2007. Fakt, nie popisał się wtedy, ale teraz powinieneś odszczekać swoje "nic więcej z niego nie będzie".

Tak losowo wybrałem ze starszych tematów. Później się chyba poprawiłeś, ale jak widać pośmiać się też jest z czego.

[ Dodano: Czw 28 Sie, 08 15:30 ]
HAHA!
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 16:39

yarpen.zirgin pisze:
ze Kubica po prostu nie jest jakas mega gwiazda, jest dobry, bo taki musi byc zeby jezdzic w F1, ale to tyle i nic wiecej z niego nie bedzie.
- to o GP Malezji 2007. Fakt, nie popisał się wtedy, ale teraz powinieneś odszczekać swoje "nic więcej z niego nie będzie".
LOL, pokaz gdzie sie mylilem. Powiedzialem, ze jest dobry - i tak wlasnie jest. Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze jest bardzo dobry, bo bardzo dobrych kierowcow bylo tylko paru. Poczekajmy do konca sezonu, mial pare dobrych wyscigow, ale jak mowi przyslowie: 'Jedna jaskolka, wiosny nie czyni'. Poczekajmy z tym tytulem 'bardzo dobrego' kierowcy do konca sezonu. Takuma Sato rowniez byl kiedys na podium, wygrywajac z takimi kierowcami, jak Kimi czy Coulthard, ale czy to czyni go chociazby dobrym kierowca?
yarpen.zirgin pisze:
Kubica jezdzi calkowicie inaczej, oszczedza bolid i nie ryzykuje jak Felipe
W 2007 też?
k przyznaje, tu sie pomylilem, ale jezeli taka pomylka jest dla Ciebie powodem do zadowolenia i satysfakcji z 'dowalenia' mojej osobie, to naprawde zal mi Cie yarpen.zirgin :>

Jeszcze jakies inteligEtne proby?

Awatar użytkownika
sbk?
Posty: 295
Rejestracja: sob 26 kwie, 2008 10:48

Post autor: sbk? » czw 28 sie, 2008 16:56

Sakon Yamamoto pisze: Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze jest bardzo dobry, bo bardzo dobrych kierowcow bylo tylko paru. Poczekajmy do konca sezonu, mial pare dobrych wyscigow, ale jak mowi przyslowie: 'Jedna jaskolka, wiosny nie czyni'. Poczekajmy z tym tytulem 'bardzo dobrego' kierowcy do konca sezonu. Takuma Sato rowniez byl kiedys na podium, wygrywajac z takimi kierowcami, jak Kimi czy Coulthard, ale czy to czyni go chociazby dobrym kierowca?
Kogo ty w ogóle porównujesz, Sato z Kubicą?? To dwie różne klasy.. Tak Kubica jest bardzo dobrym kierowcą dzięki równej jeździe, i tym że bardzo mało popełnia błędów (w porównaniu do innych kierowców).. Jesteś kolejnym który próbuje na siłę wmówić że Kubica to kolejny który do F1 nic nie wnosi, czyli taki jak powiedzmy Davidson.. I jeżeli nie był by bardzo dobrym kierowcą to by nie mówiono o nim jako kandydata na fotel Ferrari, a jak wiadomo w Ferrari nie jeździ byle kto.. Kubica w swojej krótkiej karierze miał dużo dobrych wyścigów, nawet jeżeli bolid mu na to nie pozwalał to wyciskał z niego 110%, i było to widać gołym okiem.. Więc nie wmawiaj nikomu że kierowca taki jakim jest Kubica jest średniakiem

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 17:07

sbk? pisze:Kogo ty w ogóle porównujesz, Sato z Kubicą??
Masz racje, Sato po prostu jezdzil w gorszym bolidzie, lol.
sbk? pisze:Tak Kubica jest bardzo dobrym kierowcą dzięki równej jeździe
Tlumacze Ci jeszcze raz, zaczekajmy z takimi opiniami do konca sezonu. W 2006 i 2007 tez mozesz powiedziec, ze jezdzil rowno? Widze, ze stawiasz go na rowni z takimi (bardzo dobrymi) kierowcami, jak Schumi, Gilles Villeneuve, Hakkinen, Lauda etc. On jest jeszcze bardzo mlody i jego kariera w F1 dopiero sie zaczyna, ma jeszcze czas, zeby wejsc do grona bardzo dobrych kierowcow. Na razie niestety jest tylko dobry.
sbk? pisze:Jesteś kolejnym który próbuje na siłę wmówić że Kubica to kolejny który do F1 nic nie wnosi, czyli taki jak powiedzmy Davidson..
Gdzie tak napisalem? Cytat.
sbk? pisze:I jeżeli nie był by bardzo dobrym kierowcą to by nie mówiono o nim jako kandydata na fotel Ferrari, a jak wiadomo w Ferrari nie jeździ byle kto..
Jak na razie, najwiecej mowicie o tym tylko Wy. Nie ma ZADNEJ, powtarzam ZADNEJ oficjalnej informacji, ze sa w ogole takie plany. Sa to jak na razie tylko i wylacznie spekulacje.
sbk? pisze:Więc nie wmawiaj nikomu że kierowca taki jakim jest Kubica jest średniakiem
Nie jest sredniakiem, jest po prostu dobry, ale do bardzo dobrego mu jeszcze duzo brakuje.

Awatar użytkownika
sbk?
Posty: 295
Rejestracja: sob 26 kwie, 2008 10:48

Post autor: sbk? » czw 28 sie, 2008 17:11

Masz racje, Sato po prostu jezdzil w gorszym bolidzie, lol.
Kovalainen też jeździł w gorszym bolidzie, wsadzili go do McLarena i co?
Gdzie tak napisalem? Cytat.
Tak to odczuwam czytając twoje posty

Jak na razie, najwiecej mowicie o tym tylko Wy. Nie ma ZADNEJ, powtarzam ZADNEJ oficjalnej informacji, ze sa w ogole takie plany. Sa to jak na razie tylko i wylacznie spekulacje.
Na temat powiedzmy Heidfelda??, nawet takich SPEKULACJI nie ma.
Nie jest sredniakiem, jest po prostu dobry, ale do bardzo dobrego mu jeszcze duzo brakuje.
Tylko w którym miejscu mu brakuje? Mistrzowie świata mówią że już dorósł do wygrywania..
Ostatnio zmieniony czw 28 sie, 2008 20:34 przez sbk?, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 17:18

sbk? pisze:
Masz racje, Sato po prostu jezdzil w gorszym bolidzie, lol.
Kovalainen też jeździł w gorszym bolidzie, wsadzili go do McLarena i co?
No i jak na swoj drugi niepelny sezon radzi sobie o wiele lepiej, niz Robus w swoim drugim niepelnym sezonie.
sbk? pisze:Na temat powiedzmy Heidfelda??, nawet takich SPEKULACJI nie ma.
A co ma do tego Heidfeld? Wlasnie to mnie najbardziej smieszy. Kazde niepowodzenie Robusia, kazdy zly start jest od razu porownywany do wynikow Nicka. Zrozumcie wreszcie, ze oni sa druzyna, czyms co ma dzialac razem, a nie najwiekszymi wrogami.

sbk? pisze:Tylko w którym miejscu mu brakuje?
Na to pytanie odpowiedz juz sobie sam. Mysle, ze odpowiedz jest oczywista.
Ostatnio zmieniony czw 28 sie, 2008 20:34 przez Sakon Yamamoto, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sbk?
Posty: 295
Rejestracja: sob 26 kwie, 2008 10:48

Post autor: sbk? » czw 28 sie, 2008 17:28

No i jak na swoj drugi niepelny sezon radzi sobie o wiele lepiej, niz Robus w swoim drugim niepelnym sezonie.
BMW Sauber w sezonie 2007 - Pełno awari skrzyni biegów i reszta takich tam, więc to jest chyba oczywiste że pojedzie gorzej i dowiezie mniej punktów (o ile dojedzie) niż w pełni sprawnym bolidzie, chyba raczej nie zaprzeczysz?

Renault - Dużo dużo mniej tego co w/w
A co ma do tego Heidfeld? Wlasnie to mnie najbardziej smieszy. Kazde niepowodzenie Robusia, kazdy zly start jest od razu porownywany do wynikow Nicka. Zrozumcie wreszcie, ze oni sa druzyna, czyms co ma dzialac razem, a nie najwiekszymi wrogami.
To było tylko porównanie, no dobra to porównaj do Trullego/Glocka/Webbera/Piqueta/Buttona/Fiscio/Sutila w ilości spekulacji (2008 rok)
Po prostu jeżeli są nawet i spekulacje to w tych spekulacjach słyszy się tylko o bardzo dobrych kierowach (Chodzi mi o transfer do Ferrari)
Na to pytanie odpowiedz juz sobie sam. Mysle, ze odpowiedz jest oczywista.
Skoro jest oczywista to bardzo chciałbym znać odpowiedź

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 17:35

sbk? pisze:BMW Sauber w sezonie 2007 - Pełno awari skrzyni biegów i reszta takich tam, więc to jest chyba oczywiste że pojedzie gorzej i dowiezie mniej punktów (o ile dojedzie) niż w pełni sprawnym bolidzie, chyba raczej nie zaprzeczysz?
Oczywiscie, ze nie zaprzecze. Dlatego caly czas nie rozumiem, co mialo na celu Twoje porownianie Robusia z Heikki?
sbk? pisze:Skoro jest oczywista to bardzo chciałbym znać odpowiedź
Pomysl przez chwile, na pewno potrafisz.

Awatar użytkownika
sbk?
Posty: 295
Rejestracja: sob 26 kwie, 2008 10:48

Post autor: sbk? » czw 28 sie, 2008 17:40

Nie porównałem Roberta z Heikkim, porównałem Sato z Heikkim, ponieważ napisałeś że jak się go wsadzi do lepszego bolidu to pojedzie o lepiej (Sato), I podałem przykład Heikkiego, że przesiadł się z marnego Renault do dużo lepszego McLarena to i tak dużo lepiej nie jeździ

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 17:49

Nie twierdze, ze jest inaczej. Nie rozumiem tylko, co do tego wszystkiego ma Heikki? Dalem ironiczne porownanie Kubicy z Sato, ktoremu rowniez udalo sie wskoczyc na podium, wyprzedzic Alonso podczas GP Kanady etc, to jednak nie czyni go nawet dobrym kierowca, tak jak pare dobrych GP nie czyni Kubicy bardzo dobrym kierowca, zaliczajacym sie do elity/legend, ktorych juz wczesniej wymienilem. Moze kiedys, ale jeszcze nie teraz.

Awatar użytkownika
sbk?
Posty: 295
Rejestracja: sob 26 kwie, 2008 10:48

Post autor: sbk? » czw 28 sie, 2008 17:56

No dobra może sobie wyjaśnijmy, Kubica jest bardzo dobrym kierowcą, ale nie jest w elicie i nie jest legendą.

Awatar użytkownika
Sakon Yamamoto
Posty: 977
Rejestracja: wt 20 mar, 2007 20:02
Lokalizacja: North Caldwell, NJ

Post autor: Sakon Yamamoto » czw 28 sie, 2008 18:03

sbk? pisze:No dobra może sobie wyjaśnijmy, Kubica jest bardzo dobrym kierowcą, ale nie jest w elicie i nie jest legendą.
Gosh, i o to bylo tyle krzyku? Ze skali 'slaby, sredni, dobry i bardzo dobry', zrobiles po prostu 'sredni, dobry, bardzo dobry i elita'... Z tego wnioskuje, ze jedyne, co bolalo Cie w moich posts, to fakt, ze nazwalem go TYLKO 'dobrym' kierowca... Poprawi Ci sie humor teraz, gdy zmienilismy ta smieszna skale i od dzis Robus jest bardzo dobrym kierowca?

Zablokowany

Wróć do „Robert Kubica w F1”