Wypadek podczas Ronde di Andora - Luty`11

Forum poświęcone karierze Roberta Kubicy w F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pt 18 mar, 2011 15:43

Na onecie pojawiła się informacja (powołują sie na biuletyn wydany przez lekarzy Kubicy) że za ok 3 tyg. powinien zacząć poruszać się na nogach.
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » wt 22 mar, 2011 00:01

Jak powiedział przyjaciel Roberta Kubicy, Mikołaj Sokół, łokieć kontuzjowanego Polaka będzie musiał być usztywniony przez najbliższe 30-40 dni. W zdecydowanie lepszym stanie jest noga Roberta. Nie da się jednak przewidzieć kiedy kierowca Renault wróci do pełni zdrowia. Sokół powiedział jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Ponadto po zdjęciu gipsu łokieć ma być już całkiem sprawny. Oczywiście potrzebna będzie również jego rehabilitacja, ale jedynie w celu odzyskania w nim siły i "rozruszania" go.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » wt 22 mar, 2011 10:49

Odbudowa mięśni też trochę potrwa bo nieużywane szybko znikają a 30-40 dni to też sporo... Z drugiej strony, jeśli łokieć jest najtrudniejszą sprawą a nie np. dłoń i o do niego będzie zależał termin powrotu do sprawności to wydaje się, że powrót na prognozowany już wcześniej wyścig Spa jest jak najbardziej realny.
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
tReNt
Posty: 494
Rejestracja: ndz 17 lut, 2008 16:07
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: tReNt » wt 22 mar, 2011 13:00

Może to trochę "nie ładnie", ale ja bym obstawiał że Robert będzie już obecny na torze w Hiszpanii/Monako a pojedzie w Walencji. On jest do tego zdolny.
faster - farther - higher

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » wt 22 mar, 2011 13:21

Obecny to może być jak tylko wypuszczą go ze szpitala i nie będzie to kolidowało z rehabilitacją. Albo nie pojawi się na torze dopóki nie będzie mógł jeździć :D Z nim to w sumie nie wiadomo ;)

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » śr 23 mar, 2011 15:29

http://www.sportowefakty.pl/moto/2011/0 ... prawnosci/

:grin: oby tak dalej, tak więc z dłonią coraz lepiej. Teraz jednak najważniejszą zagadką pozostaje łokieć, ale jak powiedział dr Celli jest duże prawdopodobieństwo, że powróci on do pełnej funkcjonalności.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

matys915
Posty: 2
Rejestracja: pt 25 mar, 2011 18:21
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post autor: matys915 » pt 25 mar, 2011 18:27

Myślicie, że jeśli Robertowi nie uda się powrócić w tym sezonie na tor, to mamy szansę usłyszeć go na stanowisku komentatorskim Polsatu? Osobiście bardzo chciałbym usłyszeć kilka uwag ze strony prawdziwego profesjonalisty (nie ubliżając w tym momencie panom Borowczykowi i Kochańskiemu). Robert mógłby zdradzić nam kilka prawdziwych ciekawostek z padoku, nie sądzicie? Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że ciężko tego oczekiwać od Roberta, zwłaszcza słuchając jego rozmów z dziennikarzami, które przeważnie są dość krótkie i zwięzłe, nie wiem czy nadawałby się do komentowania 2 godzinnego wyścigu. A jakie jest Wasze zdanie?

lukaszlew77
Posty: 691
Rejestracja: czw 02 sie, 2007 14:44
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lukaszlew77 » pt 25 mar, 2011 18:35

Nie ma na to szans bo:
1. Robert nie wróci do Polski tylko po to, by komentować wyścigi
2. Będzie miał ciekawsze i ważniejsze zajęcia, w tym rehabilitację
3. Kubica niezbyt lubi media i cały ich blask

Jeżeli Polsat wysyłałby komentatorów na tory(co oczywiście jest niemożliwe w obecnej sytuacji) i Kubica byłby na torze, to myślę, że wolałby siedzieć przy pitwall niż obok Andrzeja i Maurycego.

matys915
Posty: 2
Rejestracja: pt 25 mar, 2011 18:21
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post autor: matys915 » pt 25 mar, 2011 18:39

Pewnie masz rację. Myślę, że jeśli pkt 1. jest może jeszcze do spełnienia (w końcu mógłby komentować sam wyścig, co zajęłoby tylko niedzielę), to już pkt 2 i 3 przesądzają sprawę. Sam Robert pewnie będzie mocno "cisnąć", żeby jak najszybciej ukończyć rehabilitację.
Jeżeli Polsat wysyłałby komentatorów na tory(co oczywiście jest niemożliwe w obecnej sytuacji)
A właśnie co do powyższego, bo nigdzie nie udało mi się znaleźć rozwiązania tego problemu. Dlaczego Polsat z tego zrezygnował? Wyłącznie względy finansowe?

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » pt 25 mar, 2011 18:45

matys915 pisze:A właśnie co do powyższego, bo nigdzie nie udało mi się znaleźć rozwiązania tego problemu. Dlaczego Polsat z tego zrezygnował? Wyłącznie względy finansowe?
Innych powodów nie widzę,po prostu czysta amatorszczyzna.

Awatar użytkownika
arek25
Posty: 887
Rejestracja: sob 21 cze, 2008 09:36
Kontakt:

Post autor: arek25 » pt 25 mar, 2011 19:09

Nie wiem czy Robert by się zgodził na coś takiego, już prędzej na bycie w studio... Ale myślę, że jeśli Robert stanie na nogi to będzie chciał być na miejscu, blisko teamu...

Ale ja chciałbym napisać coś innego. Nie jestem ekspertem, swoją wiedzę i przemyślenia opieram tylko i wyłącznie o to co wyczytam czy usłyszę i nie chce wywoływać hurraoptymizmu. Po prostu chce zauważyć, że lekarze Roberta im dłużej go znają tym coraz bardziej on ich zaskakuje, a co za tym idzie skraca się proponowany czas rehabilitacji:

1. Niedziela, zaraz po wypadku - istna masakra, lekarze walczą o życie Roberta, istnieje poważne ryzyko amputacji prawej ręki. Mimo, iż kibice nie przyjmowali do wiadomości tego, że Robert może nie wrócić do F1, ryzyko, że tak będzie było bardzo dużo.

2. Ten sam dzień, późne godziny wieczorne - z sali operacyjnej wychodzi dr. Igor Rossello i mimo, że wiadomości są dobre, bo życiu Roberta nie zagraża już większe niebezpieczeństwo to prognozy są fatalne - minimum 12 miesięcy rehabilitacji

3. Kolejne operacje - kondycja psychiczna Roberta podobno całkiem w porządku, porusza on placami, lekarze są już większymi optymistami i z ich ust pada: "od 6-8 miesięcy rehabilitacji". Przy okazji dowiedzieliśmy się, że najbardziej strzaskany był łokieć, nie dłoń, co jest bardzo istotne.

4. Ponad miesiąc po feralnym wypadku - Robert rozpoczął rehabilitacje, zarówno fizykoterapie, jak i kinezoterapie. Po 4 operacji łokcia został on (łokieć ;)) usztywniony i za 30-40 dni ma być sprawny, a za ok. 3 tygodnie Robert ma zacząć poruszać się na nogach. Wszystkie te informacje pochodzą z biuletynu medycznego wydanego przez personel w szpitalu Pietra Ligure.

Chcieć to móc, a Robert wybitnie pokazuje, że chce! Po cichu, bardzo po cichu liczę, że ponownie zobaczymy Roberta za kierownicą R31 jeszcze przed przerwą wakacyjną.

A teraz coś bezpośrednie od siebie:

Robert, kurde, wciągnąłeś mnie w F1, pokochałem ją tak bardzo, że gdy leci w TV wyścig czy kwalifikacje to nawet moja dziewczyna musi poczekać, aż się skończy, bo dopiero wtedy wracam myślami do normalnego świata. Daj nam jeszcze poczuć satysfakcje, że to Polak goni po PP, że to Polak wygrywa wyścig, że to Polak jeździ po ulicach Monaco tak, że obserwatorom szczeny opadają... Po prostu wróć.
Rzucony w wir zajęć, pochłonięty ambitnym planem tworzenia...

radoskur
Posty: 45
Rejestracja: pt 27 mar, 2009 10:48

Post autor: radoskur » sob 26 mar, 2011 09:08

Jeżeli mogę wyrazić swoją opinię to uważam, że Roberta w tym sezonie w wyścigu nie zobaczymy (chyba, że w charakterze gościa w padoku).

Spekulacje na temat jego możliwości komentowania wyścigów dla Polsatu są po prostu śmieszne. Polsat żydzi pieniądze na wysłanie obecnych komentatorów na wyścig (zresztą to było jednym z głównych o ile nie jedynym motywem odejścia Mikołaja Sokoła), więc z całą świadomością mogę napisać, że ich nie stać na Roberta a i z drugiej strony pewnie kontrakt by mu na to nie pozwolił lub musiałby otrzymać stosowną zgodę od kierownictwa Lotus Renault.

Awatar użytkownika
zderzack
Posty: 1353
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 01:05
Lokalizacja: mam to niby wiedzieć??
Kontakt:

Post autor: zderzack » ndz 27 mar, 2011 00:47

Doczekamy się go jako komentatora, ale kilka lat po zakończeniu kariery o ile nie będzie prowadził osobiście jakiegoś zespołu. Sorry - ale Kubek ma gdzieś jakieś nędzne komentowanie, zrobi to wtedy, kiedy nie będzie w stanie być na wyścigach (a więc o Polszmacie można zapomnieć).

Wracając do tematu - Kubek miał kilka (nawet poważnych) wypadków i nigdy nie wyciągnął się z nich w oczekiwanym przez lekarzy czasie. Zawsze te oczekiwania wyprzedzał.
Szybkiego powrotu do ścigania Robert

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 27 mar, 2011 00:52

A ja się zastanawiam kiedy będzie z nim jakiś wywiad w tv. Wiem że to mało ważne, ale chciałbym poprostu go zobaczyć po wypadku...W sumie pewnie dopóki ze szpitala nei wyjdzie to nie nie będzie...

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » ndz 27 mar, 2011 13:05

GhostRider, podejrzewam że Robert udzieli jakiegoś wywiadu jak już będzie sam chodził,zapewne nie chce się pokazywać na wózku inwalidzkim.

rbej
Posty: 226
Rejestracja: wt 20 kwie, 2010 17:29

Post autor: rbej » ndz 27 mar, 2011 18:57

zderzack pisze:Wracając do tematu - Kubek miał kilka (nawet poważnych) wypadków i nigdy nie wyciągnął się z nich w oczekiwanym przez lekarzy czasie. Zawsze te oczekiwania wyprzedzał.
Wszystkie wcześniejsze wypadki razem wzięte nie były w skutkach nawet w 10% tak poważne jak ten ostatni, więc nie sugerowałbym się nimi jako pewniak w szybszym powrocie do zdrowia.

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 19:20

zderzack pisze:Wracając do tematu - Kubek miał kilka (nawet poważnych) wypadków i nigdy nie wyciągnął się z nich w oczekiwanym przez lekarzy czasie. Zawsze te oczekiwania wyprzedzał.
Norisring 2003. Miał nie wrócić do kariery...

[ Dodano: Nie 27 Mar, 11 19:21 ]
rbej pisze:
zderzack pisze:Wracając do tematu - Kubek miał kilka (nawet poważnych) wypadków i nigdy nie wyciągnął się z nich w oczekiwanym przez lekarzy czasie. Zawsze te oczekiwania wyprzedzał.
Wszystkie wcześniejsze wypadki razem wzięte nie były w skutkach nawet w 10% tak poważne jak ten ostatni, więc nie sugerowałbym się nimi jako pewniak w szybszym powrocie do zdrowia.
Wielokrotne złamanie ręki, kilkanaście śrub w ręce, przewidywane zakończenie kariery? Pewnie, luz.
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 27 mar, 2011 19:34

Jednak patrząc na postępy jakie robi Robert i to że w najgorszym stanie był łokieć a nie dłoń i to że łokieć jest już sprawny, jedynie musi się w miesiąc zrosnąć to moim zdaniem Robert na 100% wróci w tym sezonie. I obstawiam dość luźny wymiar czasu kiedy wróci, czyli czerwiec-lipiec-sierpień. Oczywiście chciałbym żeby wrócił jak najwcześniej i modle się o to ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 20:37

Modlitwa czyni cuda...
Chyba rzeczywiście ktoś u góry czuwa nad Robertem.
Biorąc pod uwagę te wszystkie okoliczności, termin wakacyjny wydaje się całkiem prawdopodobny, jednak nie możemy zapominać, że "poskładanie" i przywrócenie ruchomości kończynom i stawom to nie wszystko. Jest jeszcze długi proces wyczerpujących ćwiczeń, który ma przywrócić sprawność a to, jak wiemy, jest w sporcie kluczowe. Myślę jednak, że Roberta stać na wiele. Oczywiście wymarzony scenariusz to Monako (a jak pokazał Hamilton w zeszłym sezonie, w tym miejscu nic jeszcze nie jest przesądzone i można włączyć się do walki o wysokie lokaty, a nawet o WDC). Marzenia marzeniami...
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

lukaszlew77
Posty: 691
Rejestracja: czw 02 sie, 2007 14:44
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lukaszlew77 » ndz 27 mar, 2011 20:57

Szymono101 pisze:Modlitwa czyni cuda...
Jeżeli się mylę to wyprowadź mnie z błędu, ale chyba wy katolicy po to właśnie się modlicie.
Ja bym powiedział, że współczesna medycyna potrafi czynić cuda, ale na te cuda to poczekajmy do ewentualnego powrotu.

Awatar użytkownika
GhostRider
Posty: 389
Rejestracja: wt 16 wrz, 2008 19:17

Post autor: GhostRider » ndz 27 mar, 2011 21:02

Marzenia marzeniami, też jestem optymistą. Ale Robert to nie ROBOT, to też człowiek... Ręka która już raz była pocheretana i przeciążona, drugi raz została wprost zmiażdżona i naprawde ciężko będzie mięśniom i nerwom odzyskać 100% sprawności... Ale przy 90% też można jeździć ;)

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 27 mar, 2011 21:19

lukaszlew77 pisze:Ja bym powiedział, że współczesna medycyna potrafi czynić cuda
I właśnie tu się mylisz. Współczesna medycyna, jako teoretycznie oparta logice i badaniach uczynić cudu nie może ponieważ wszystko w niej da się naukowo wytłumaczyć :razz:
Tak już jest i będzie że cuda są zarezerwowane dla wiary i religii. I to jest jedna z przewag wiary nad nauką :wink:

ana8564
Posty: 16
Rejestracja: ndz 13 cze, 2010 17:15

Post autor: ana8564 » ndz 27 mar, 2011 21:37

Z tego sezonu nici,mam nadzieję,że w 2012 zobaczymy go za kółkiem,teraz czeka go długa i żmudna rehabilitacja ale przecież to wszyscy wiedzą.

conders2
Posty: 3
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 21:40
Lokalizacja: Piła
Kontakt:

Post autor: conders2 » ndz 27 mar, 2011 21:43

ana8564, zbyt optymistycznie by było, gdyby Robert pojawił się już na Spa... Ale ważne że Petrov godnie zastępuje naszego Jedynaka w F1 ;)
F1 od 2004 roku.
Pasja trwa już 7 lat.

lukaszlew77
Posty: 691
Rejestracja: czw 02 sie, 2007 14:44
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lukaszlew77 » ndz 27 mar, 2011 21:46

zu7 pisze:
lukaszlew77 pisze:Ja bym powiedział, że współczesna medycyna potrafi czynić cuda
I właśnie tu się mylisz. Współczesna medycyna, jako teoretycznie oparta logice i badaniach uczynić cudu nie może ponieważ wszystko w niej da się naukowo wytłumaczyć :razz:
Tak już jest i będzie że cuda są zarezerwowane dla wiary i religii. I to jest jedna z przewag wiary nad nauką :wink:
Chodziło mi o metaforyczne cuda. Obrażenia, które 10 lat temu skończyły by się amputacją, albo śmiercią, dziś rokują na pełne wyzdrowieniem itd.

conders2
Posty: 3
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 21:40
Lokalizacja: Piła
Kontakt:

Post autor: conders2 » ndz 27 mar, 2011 21:48

lukaszlew77 pisze:dziś rokują na pełne wyzdrowieniem
No z tym się zgodzę ;) Medycyna może w Polsce jest właśnie na etapie amputacji kończyn po straszliwym wypadku, ale tak nie jest na Zachodzie Europy. My w Polsce mamy specjalistów, ale gdyby było GP Polski to słabo widzę zaplecze medyczne.
F1 od 2004 roku.
Pasja trwa już 7 lat.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 27 mar, 2011 21:50

ana8564, conders2, nie ma to jak poczytać jakże optymistycznych waszych wypowiedzi :P

ja czekam na pierwsze wystąpienie Roberta po wypadku, które mam nadzieje nastąpi w przeciągu najbliższego miesiąca. Wtedy pewnie dowiemy sie jak sie czuje na siłach i kiedy ma mniej wiecej zamiar wrócić ;)

[ Dodano: Nie 27 Mar, 11 21:51 ]
conders2 pisze:Medycyna może w Polsce jest właśnie na etapie amputacji kończyn po straszliwym wypadku,
oj nie wiem... może publiczna służba zdrowia jest do bani, ale jeśli o takie ekstremalne i trudne przypadki to Polska jest w czołówce Europy ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

conders2
Posty: 3
Rejestracja: ndz 27 mar, 2011 21:40
Lokalizacja: Piła
Kontakt:

Post autor: conders2 » ndz 27 mar, 2011 21:53

karolVTEC, Pewnie Robert wróci na tor, ale będzie siedział w Pit Lane. Zawsze może zrobić HEI lub PET ustawienia ;)

::EDIT::

Super by było jakby Kubica pojawił się na Monzy i wygrał :)
F1 od 2004 roku.
Pasja trwa już 7 lat.

Awatar użytkownika
Szymono101
Posty: 84
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 13:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szymono101 » ndz 27 mar, 2011 21:57

Rozumiem, że chodzi Ci o kliniki prywatne? Znasz takie? A przykłady przypadków, które zawiodły Polskę na takie miejsce? Jakieś źródło? Intrygujesz :twisted:
- Kimi, kaski mają specjalne znaczenie dla wielu kierowców. Jak ważny jest dla Ciebie twój kask?
- Chroni moją głowę.

mmax88
Posty: 280
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 09:42
Lokalizacja: Olkusz/Kraków
Kontakt:

Post autor: mmax88 » ndz 27 mar, 2011 22:05

ciężko podać konkretne przykłady, ponieważ aż tak bardzo nie interesuję się medycyną, ale nie zapominajcie, że o naszych specjalistach mówi się w świecei bardzo pozytywnie. myślę, że przytoczenie nazwiska prof. Religi jest wystarczającym przykładem. niejednokrotnie słyszałem, że "Polscy lekarze jako jedni z pierwszych na świecie dokonali przeszczepu XYZ". owszem, nasza służba zdrowia, którą zna przeciętny śmiertelnik jest do niczego, ale wśród najlepszych, mamy naprawdę ludzi światowej klasy
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... wtedy zaczyna się KYOKUSHIN."
Masutatsu Oyama

ODPOWIEDZ

Wróć do „Robert Kubica w F1”