Wypadek podczas Ronde di Andora - Luty`11

Forum poświęcone karierze Roberta Kubicy w F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » pt 27 maja, 2011 21:16

Nareszcie odezwał się Daniele:
Kiedy Robert, wróci to po to, aby walczyć o miejsca na podium, a nie by brać udział w piątkowych treningach.
odpowiedź na słowa Lopeza
Nie wiem skąd to się wzięło. Nie mamy niczego takiego w planach. Jaka byłaby tego potrzeba? Przecież Kubica może testować bolid serii GP2, kiedy będzie gotowy – zaznaczył Morelli uznając, że proponowanie Polakowi jazdy w piątkowych sesjach godzi w umiejętności, którymi dysponuje reprezentant Lotusa Renault.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » ndz 29 maja, 2011 16:52

Kubica w tym miesiącu miał małą operację w celu usunięcia zrostów pooperacyjnych, wpływających na sprawność jego przedramienia i mięśni stawu łokciowego. Oczekuje się, że 26-latek – który spędził 10 tygodni w szpitalu Santa Corona we Włoszech – rozpocznie normalny program treningowy pod koniec lipca. Ten plan obejmuje również jazdy w symulatorze, aby Kubica na nowo przyzwyczaił się ruchów, jakie wykonywał wcześniej w Formule 1.

„Symulator jest jednym z punktów programu treningowego. Da on Robertowi poczucie prędkości” – mówi Morelli. „On musi wrócić do normalnych ruchów, które wcześniej wykonywał automatycznie. Nie ma obaw o to, że odzyskanie funkcjonalności będzie niepełne lub mniejsze niż potrzebne do prowadzenia samochodu F1. Robert jest bardzo mocny, jego siła, waga i ogólny stan pokazuje, że zmierzamy we właściwym kierunku. Jeśli odzyskiwanie sprawności nadal będzie przebiegać zgodnie z przewidywaniami lekarzy, to Robert swój normalny program szkolenia przygotowujący go do prowadzenia samochodu F1 rozpocznie pod koniec lipca. Nie ma obaw, że nie będzie w formie pozwalającej mu na powrót”.
Więc na ostatnią, pozaeuropejską część sezonu może się uda ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pn 30 maja, 2011 17:40

Posty związane z zamieszaniem wokół premierowego odcinka "Sępim... TFU!!!... Sokolim Okiem" przeniosłem do Tematu o Robercie w mediach. -> klik

Postanowiłem również stworzyć oddzielny temat o ewentualnym powrocie Roberta, gdyż, w związku z ostatnimi pozytywnymi wieściami, wywiązała się o nim dość ciekawa dyskusja. -> kilk

Tematu o wypadku oczywiście nie zamykam. Jak najbardziej przyda się w śledzeniu postępów rehabilitacji.

Mam nadzieję, że zmiany te Wam nie przeszkadzają i pomogą zachować porządek.

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » śr 01 cze, 2011 20:24

http://www.ivg.it/2011/06/pietra-lanza- ... escludere/
a tu już najbardziej wiarygodne źródło
Lanza w odpowiedzi na słowa Morelliego o powrocie Roberta w tym sezonie:
"Może tak dokładne prognozy są zbyt optymistyczne, ale nie możemy tego wykluczyć. leczenie idzie bardzo dobrze, wyniki również są bardzo zachęcające. Powrót Roberta jest całkiem możliwy, ale narazie ustalanie jakichkolwiek dat jest trudne, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Oczywiście rehabilitacja zajmie wiele czasu.
"Nadzieja na początku była bardzo niska. Było zbyt wiele zagrożeń, trudności jak ewentualne powikłania, lecz teraz można już odetchnąć z ulgą.
Teraz kontynuuje rehabilitację w Versili, a okresowo jeździ do Genui. Fakt, że kierowca jest w stanie samodzielnie chodzić jest sukcesem i pokazuje, że regeneracja kości przebiega prawidłowo."
Tyle udało mi się przetłumaczyć z translatorowskiego
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

piwczatko
Posty: 1
Rejestracja: pn 06 cze, 2011 15:53

Post autor: piwczatko » pn 06 cze, 2011 15:56

Jak widać wypadki samochodowe nie ominęły także R. Kubicy.
Nieopisany smutek ogarnął nasze serca gdy jego bolid uległ wypadkowi.

Smutek został jak najbardziej opisany, choćby w tym temacie. Następna próba przemycenia podejrzanego linku zostanie nagrodzona banem. y
Ostatnio zmieniony pn 06 cze, 2011 16:42 przez piwczatko, łącznie zmieniany 1 raz.
piwczatko

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » czw 09 cze, 2011 13:35

Dziennikarze włoskiego "Virgilio" kontaktowali sie z dr Ceccarelli i być może Robert będzie mógł wrócić do zespołu jeszcze w listopadzie.
- Teraz naszym głównym celem jest wzmocnienie prawej ręki tak bardzo, jak to tylko możliwe - mówi dr Ceccarelli. - Zanotowaliśmy już znaczną poprawę dzięki pierwszej operacji. Mamy nadzieję, że po drugim zabiegu będzie jeszcze lepiej - zdradził fizjoterapeuta zespołu Lotus Renault.
- W sierpniu, pół roku po wypadku, będziemy wiedzieli więcej jeśli chodzi o możliwość powrotu Kubicy do Formuły 1 - dodał Ceccarelli.
A w lipcu będzie czekała Roberta kolejna operacja łokcia w celu usunięcia zwapnień.
- W przypadku łokcia także musimy pracować nad odzyskiwaniem sprawności i wzmacnianiem mięśni - powiedział lekarz zajmujący się Kubicą.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » czw 09 cze, 2011 15:23

Czyli rbej ma sza sę jednak wymigać się od skonsumowania gumiaków :)

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » czw 09 cze, 2011 17:27

Czyli rbej ma sza sę jednak wymigać się od skonsumowania gumiaków :)
coraz mniejszą :P

[ Dodano: Pią 10 Cze, 11 14:10 ]
Na sąsiednim forum znalazłam to:
Robert Kubica wants to prove that accidents and injuries are merely hurdles to overcome. Everyone hopes he'll make a full recovery, but will he have the strength to back up his ability that warrants a full-time Fl drive?

Robert Kubica was in Monaco during grand prix weekend, scene of his remarkable front row performance for Renault 12 months ago. But he didn't visit the paddock, probably didn't want anyone to see him at less than his best as he continues on his long recovery programme — he's lost a lot of weight and muscle, naturally. But the signs are encouraging.

There are many who doubt Robert will ever race an Fi car again, but it's foolish to bet against anything as far as this man is concerned. The finger movements of his injured right hand are becoming increasingly dextrous; he can fold and quickly unfold the three outer fingers, though the index finger is still lagging behind a little. The thumb is working fine.

A friend who was talking to him on Skype noticed him absent-mindedly pick up and play with a pen as he was talking and place it down — not a simple task in terms of muscle control. His right arm is in increasingly good shape, gradually building the muscle back up. The angle to which the lower arm can be moved relative to the upper arm, from the elbow, will probably never be as it was before the accident, but the doctors reckon 80 per cent looks likely.

That in itself is probably not a game changer for a driver. The months ahead will be arduous in that there will be more operations. The tendons, as they recover, tend to pick up calluses that need to be regularly 'shaved' off to prevent the mobility from binding up. A further operation is likely on his right foot to strengthen a small section where the bone has died. But after what he's been through, these are barely more than minor inconveniences as he continues single-mindedly toward the goal of returning to the cockpit.

Renault co-owner Gerard Lopez was probably meaning well when he repeated to the press recently that he would be happy to give Robert a Friday drive when he is sufficiently recovered. But Kubica hasn't taken it well: his manger Danielle Morelli was present at a race for the first time this year, constantly accepting well-wishes for his man from people of virtually every team, but with a message to deliver to Lopez: he has no interest in being a Friday driver. 'When' he returns, it will be as a fully-fledged, fully-fit number one driver — just the same terms as before the accident. He doesn't want or need favours, he's not there to be sympathised with.

He will be there because they need him, because of what he will bring to the team, just as he did before. You get the sense that as far as Kubica is concerned there is no Plan B.

"He's at his most frustrated when it's a grand prix weekend, obviously," smiled Morelli, "and at first he said he didn't want to know what was happening but within 10 minutes he was texting people, demanding information, wanting to know everything in full detail."

He now has screens of live data — unavailable to even the most fanatical fan — and a whole list of contacts at the track on the other end of a text or phone call to answer anything he sees as anomalous.

Meanwhile in the Monaco paddock, rumours continued about Ferrari's future line-up. Felipe Massa is officially contracted to the end of 2013, Luca di Montezemolo has explicitly said that Massa will be driving for the Scuderia next year — but then he said that about Kimi Raikkonen just before he left one year prematurely.

Kubica was frequently mentioned in connection with the seat before the accident. Now the word is that Jenson Button and Nico Rosberg have both been sounded out about the drive. But, what if?

If previously there was a reluctance on Robert's part to consider joining 'Fort Alonso', might the picture have changed now? But to have any chance of happening next year Kubica would surely need to be back in the cockpit of the Renault this year — and not as just a Friday driver. The end of the season is still six months away...
a więc Robert potrafi już zwinnie poruszać trzema zewnętrznymi palcami, choć wskazujący trochę zamula. Z kciukiem wszystko w porządku. Jeśli chodzi o staw łokciowy to na pewno nie będzie taki jak przed wypadkiem, ale kąt zgięcia przedramienia w stosunku do ramienia powinien wynieść 80%.
Czeka go jeszcze operacja nogi aby wzmocnić obumarły fragment kości.
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pn 13 cze, 2011 08:44

Co prawda fakt ale tym razem nie przerabiali fotek w paincie... http://www.fakt.pl/Kubica-wraca-do-zdro ... 167,1.html

Jak widać, samochodem nie jeździ, noga w zasadzie sprawna skoro chodzi o kulach. Ręka mimo wszystko wciąż nie wygląda zbyt ciekawie. Nie znam się, ale wydaje się jakby spuchnięta a dłoń zdaje się, że zbyt ruchliwa jeszcze nie jest.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pn 13 cze, 2011 10:02

hideto, Pytanie kiedy te zdjęcia zrobiono bo chodzą ploty że już nawet kul nie potrzeba. A co do ruchomości ręki to jednak trzeba by było zobaczyć Roberta podczas zajęć, wtedy można ocenić coś więcej.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

LRGPfan
Posty: 5
Rejestracja: pn 13 cze, 2011 10:07

Post autor: LRGPfan » pn 13 cze, 2011 10:11

Dokładnie, przecież na początku czerwca była podana informacja, że Robert porusza się już bez kul, o własnych siłach. Fakt znany jest z tego, że szuka sensacji w każdej możliwej dziedzinie, więc ja na ten artykuł patrzę z przymknięciem oka. Co do ręki, wygląda ona całkiem normalnie, wydaje się jakaś powyginana, chuda. Owszem, ale jest to spowodowane tym, że Robert stracił dosyć pokaźną masę mięśniową z ciała, co jednak odbuduje ćwiczeniami na siłowni. Pomyślcie, teraz gdy wszyscy mówią, że Robert wraca do zdrowia, że porusza się bez kul, Faktowi to na rękę, aby pokazać zdjęcia powiedzmy sprzed miesiąca i zrobić niezłą sensację :wink:

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 10:43

Nawet jeśli są to zdjęcia z przed miesiąca, to jak pierwszy raz spojrzałem na fote od razu przed oczami miałem mojego kumpla który jest sparaliżowany od szyji w dół, identycznie trzyma rękę/ręce siedząc przypięty do wózka.
Coś czuję że Rbej nie będzie wknacał gumiaków :/
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

LRGPfan
Posty: 5
Rejestracja: pn 13 cze, 2011 10:07

Post autor: LRGPfan » pn 13 cze, 2011 10:54

Takie myśli możesz pozostawić dla siebie, a nie przekazywać je na forum, gdzie pełno jest fanów Roberta :shock: Tak jak mówił lekarz Kubicy, Robert wraca pod koniec sezonu :)

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 11:02

a dlaczego mam zostawiać dla siebie? jakąś prywatę robisz na forum czy jak ?
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

LRGPfan
Posty: 5
Rejestracja: pn 13 cze, 2011 10:07

Post autor: LRGPfan » pn 13 cze, 2011 11:04

Nie, ale po czym wnioskujesz, że Robert nie wróci do ścigania się ? Po tym jak wygląda Twój kolega ? Życzę powodzenia w takim razie..

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 11:06

proponuję przeczytać moj post jeszcze raz a potem jeszcze raz i tak w kółko dopóki znajdziesz słowa "nie wróci do ścigania".

PS. dorian nareszcie spamowisko się odnowi :) a tak długo czekało (od 01.06.2011)

Doriano spamowiska nie odnowi. Następnym razem Leeloo nie będzie się odzywał w "hideto style" a LRGPfan nie będzie pisał innym co mają pisać. y
Ostatnio zmieniony pn 13 cze, 2011 11:57 przez Leeloo, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

mmax88
Posty: 280
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 09:42
Lokalizacja: Olkusz/Kraków
Kontakt:

Post autor: mmax88 » pn 13 cze, 2011 12:17

Leeloo pisze:Leeloo nie będzie się odzywał w "hideto style"
yarpen to było dobre:P choć nie wiem, czy hideto podziela moje zdanie:P

tak jak wyżej, to są zdjęcia sprzed jakiegoś czasu. najbardziej wiarygodne i miarodajne są wypowiedzi lekarzy, a te są jak najbardziej optymistyczne.

LRGPfan wg twojej 'teorii pisania na forum', rbej powinien dostać stałego bana:P
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... wtedy zaczyna się KYOKUSHIN."
Masutatsu Oyama

Awatar użytkownika
radarek
Posty: 45
Rejestracja: ndz 24 sie, 2008 23:44

Post autor: radarek » pn 13 cze, 2011 14:12

Wiem, że to może głupie, ale dla mnie esencją tych zdjęć jest to, na którym Kubica się uśmiecha. Ja odbieram je jako sygnał, że on wie iż rehabilitacja idzie w dobrym kierunku...

Awatar użytkownika
kamilo
Posty: 1429
Rejestracja: pn 12 lut, 2007 10:46
Lokalizacja: DG

Post autor: kamilo » pn 13 cze, 2011 14:16

Idź do Biedronki, połóż głowę na wadze i naciśnij "burak"...

LRGPfan
Posty: 5
Rejestracja: pn 13 cze, 2011 10:07

Post autor: LRGPfan » pn 13 cze, 2011 15:15

To tylko pokazuje prawdziwość mojego stwierdzenia, iż zdjęcia pokazane przez Fakt, nie są aktualne. Bo czy Robert odważyłby się wyjść w takim stanie do grona ludzi, jakie zapewne zjawi się na tej imprezie ? Szczerze w to powątpiewam :)

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pn 13 cze, 2011 15:18

Bo to zapewne nie sa zdjęcia robione przez reporterów faktu tylko odkupione od kogoś, a na przybicie handlu trzeba troszkę czasu, sadze że fotograf się nieco potargował o cene tych zdjęc. A na to trzeba tez czasu.

Awatar użytkownika
mago-san
Posty: 575
Rejestracja: wt 06 kwie, 2010 13:00
Lokalizacja: Opole

Post autor: mago-san » pn 13 cze, 2011 16:18

Nawet jeśli te zdjęcia są już sprzed jakiegoś czasu, to Robert i tak dobrze wygląda, biorąc pod uwagę to co przeszedł. Oczywiście blizny są całkiem imponujące :o ale uśmiech Roba mówi wszystko :grin: ciekawe czy z jutra się coś pokaże?
"Lepiej po cichu robić swoje, a potem zaskoczyć wynikiem." - RK
SZYBKIEGO POWROTU ZA STERY BOLIDU ROBERT!!!!

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 17:22

Przecież ja nigdzie nie napisałem że jest źle!! stwierdzam jedynie że na tym zdjęciu bezwład jego ręki wyglądał jak ręka mojego kumpla który od szyi w dół jest sparaliżowany. I być może jednak jego rehabilitacja potrwa dłużej niż się optymistycznie spodziewamy, bo to że wróci wcale nie neguje. Nie wiem o co całe halo.

Y jedynie zwracam uwagę iż nikt nie ma prawa mi zabraniać pisać na forum tego co myślę jeśli jest to zgodne z jego regulaminem, tak?
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

wrobel1000
Posty: 6
Rejestracja: sob 11 cze, 2011 21:24
Kontakt:

Post autor: wrobel1000 » pn 13 cze, 2011 17:41

Robert nawet na tych zdjęciach wygląda świetnie jak na taki wypadek. Mam nadzieje że zobaczymy go już w marcu w Bahrajnie.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » pn 13 cze, 2011 17:58

Zdjęcia na pewno są z przed jakiegoś czasu, gdyż czytałem gdzieś (już nie pamiętam gdzie dokładnie, ale na pewnie na wiarygodnej stronce) że Robert już chodzi samodzielnie bez pomocy kul.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

lukaszlew77
Posty: 691
Rejestracja: czw 02 sie, 2007 14:44
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lukaszlew77 » pn 13 cze, 2011 21:15

Leeloo pisze:Przecież ja nigdzie nie napisałem że jest źle!! stwierdzam jedynie że na tym zdjęciu bezwład jego ręki wyglądał jak ręka mojego kumpla który od szyi w dół jest sparaliżowany. I być może jednak jego rehabilitacja potrwa dłużej niż się optymistycznie spodziewamy, bo to że wróci wcale nie neguje. Nie wiem o co całe halo.

Y jedynie zwracam uwagę iż nikt nie ma prawa mi zabraniać pisać na forum tego co myślę jeśli jest to zgodne z jego regulaminem, tak?
Na sąsiednim forum lekarz(co prawda radiolog) tłumaczył, w czym jest ta ręka i dlaczego tak wygląda i to co napisał brzmiało optymistycznie.

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 21:21

lukaszew77 nic do Ciebie nie mam bo to nie twoja wypowiedź, ale pan profesor doktor rehabilitowany? był w stanie po zdjęciu Roberta wydać opinię że wszystko jest OK :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

przyznam szczerze że nadaje się na jakiś RYJEK, czy OPOLSKĄ NOC KABARETOWĄ czy jak to tam się zwie...
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

marcinos
Posty: 99
Rejestracja: czw 27 sty, 2011 16:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: marcinos » pn 13 cze, 2011 21:41

Leeloo, Ty na podstawie zdjęć też wysuwasz jakieś tam teorię,więc dlaczego fachowiec miałby się powstrzymywać od takowych???

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pn 13 cze, 2011 21:44

Zapomniałes tylko napisac ze ów radiolog wytłumaczył dlaczego reka jest ułozona tak jak jest i zwrocił uwage ze Robert na jednym ze zdjęc stoi trzymając kule a nie sie na niej opiera, a poza tym zwrocił duzą uwagę na szeroki usmiech Roberta.

To nie była diagnoza medyczna, tylko opinia, poparta bystrym okiem które wyłapało pewne szczegóły.

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » pn 13 cze, 2011 21:50

marcinos pisze:Leeloo, Ty na podstawie zdjęć też wysuwasz jakieś tam teorię,więc dlaczego fachowiec miałby się powstrzymywać od takowych???
powiedz mi jaką, bo jestem bardzo ciekaw? nigdzie nie napisałem czy wysnułem żadnej teorii, po raz kolejny powtórzę:
na tym zdjęciu bezwład jego ręki wyglądał jak ręka mojego kumpla który od szyi w dół jest sparaliżowany. I być może jednak jego rehabilitacja potrwa dłużej niż się optymistycznie spodziewamy

czy jest to jakaś teoria? ludzie dajcie sobie siana, napisałem że tak wygląda to tak wygląda, nigdzie nie ma słowa, że ojej panikuję bo może ma sparaliżowaną, nie może ruszać itd.

PROPONUJĘ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM
"Kto walczy do końca, czasem przegrywa, kto się poddaje, przegrywa zawsze".

ODPOWIEDZ

Wróć do „Robert Kubica w F1”