Ale to już koniec...

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Ale to już koniec...

Post autor: hideto » pn 30 mar, 2009 09:59

No więc koniec sezonu:

http://www.youtube.com/watch?v=xdCrZfTkG1c

Nie tylko dla Xcore, ale dla wszystkich którzy uczestniczyli w rozgrywkach.

Mistrzem GP2 w tym sezonie został Xcore, jednoczenie broniąc swojego tytułu z roku uprzedniego. Wice mistrzem jest Rieston a tuż za nim Miszczuk.

W klasyfikacji konstruktorów zwyciężył zespół Xcore, MarsDream Racing, wyprzedzając Scuderie Torino i FSO GP2 Team.

We wszystkich pozostałych klasyfikacjach (DHL prize, Pole Position, Zwycięstwa, Podium) również wygrał Xcore, a jego towarzystwo na podium uzupełnili Miszczuk i Rieston.

Inną ważną klasyfikacje na spółę wygrali Del i Maka, to tylko dowodzi że bycie najlepszym nie zawsze oznacza bycie najbardziej koleżeńskim.

Wszystkim, nie tylko zwycięzcom Gratulujemy.


Na koniec, chciałem poinformować, że:

Xcore, Rieston, Miszczuk, Viper oraz Chipita mają od Rady zielone światło na starty w F1, przy czym proszę się poważnie zastanowić czy macie chęć i czas by w F1L startować. Pozostałych zapraszam na ew. kolejny sezon GP2 oraz ligę letnią.

Dziękuję za udział i chyba nie było tak strasznie jak mogło być, przynajmniej w moim odczuciu GP2 obroniła się znacznie lepiej niż zrobiła to F1L.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Korbaczek
Posty: 892
Rejestracja: sob 29 wrz, 2007 16:47
Lokalizacja: Przeźmierowo
Kontakt:

Post autor: Korbaczek » pn 30 mar, 2009 14:46

To ja napiszę swoje małe podsumowanie, prawie całego sezonu.

Zaczęło się od Hiszpani, gdzie przestraszony, mały, zapyziały Korbuś przyszedł na serwer, a tam tuzy pokroju Gootka, Miszczuka, X'a i oczywiście Del'a śmigałby z niewyobrażalnymi prędkościami. Moje czasy były gorsze o jakieś 7s z tego co pamiętam. Wyścig zakończyłem z chyba 7 okrążeniami w plecy. Pomimo, że na 8 miejscu to bez punktu. 1% dystansu za mało.

Z wyścigu pamiętam zdawanie licencji (moge się przyznać, że teorii nie zdałem, ale akurat nie z własnej winy. Podczas testu Miszczuk zamiast pytania przysłał mi odpowiedzi :d). Poza licencją to 7 kółek w plecy i pierwsze wyprzedzanie na nawrocie. Się tak podnieciłem tym w miarę czystym manewrem, że od razu był spin i ściana.

GP Turcji:
Do tego wyścigu w sezonie byłem najsłabiej przygotowany. Co zabawne, bo był to drugie GP w którym jechał i pierwsze z punktami. Co prawda z powodu błędów innych, ale zawsze. Samego wyścigu w ogóle nie pamiętam. Pewnie dlatego, że cały, jak zwykle z resztą, jechałem samotnie.

GP Monaco:
Przed tym GP, zostałem doceniony i za grube miliony Scuderia Torino wykupiła mnie z Conversa. Poznali się na moim talencie po prostu.
Wyścig najlepszy w moim wykonaniu (oba wyścigi). Ulubiony tor, najwięcej przejechanych kółek, najwięcej konsultacji z Riestonem (wielkie dzięki raz jeszcze) i efekt - 5 oraz 4 miejsce.
Wyścig pamiętam głównie ze względu na pierwsze w życiu dublowania (całkiem sporo ich było), oraz to, że byłem w stanie utrzymać tempo co niektórych i powalczyć. Chyba również to był pierwszy mój wyścig bez spina. Co akurat jako jednego z honorowych członków klubu - SpiNoob team, nie jest powodem do chluby.

GP Francji:
Czyli jeden z dwóch wyścigów życia. Tutaj mogę śmiało zaliczyć się do dwójki najlepszych spinujących wyścigu. Wyścig pomimo, że kompletnie nieudany wspominam chyba najmilej. W czasie tego GP miałem największą zabawe z jazdy (może jeszcze podobnie było w Walencji, ale o tym później). Zero stresu, zero presji, po prostu zabawa.
Z pewnością nie wspominałbym go tak miło gdyby nie Del, z którym urządziliśmy sobie mały konkurs, kto więcej razy się obróci. Dzięki temu ciągle byliśmy ze sobą w kontakcie i było zabawnie.
Absolutny hit wyścigu - spinowanie synchroniczne. Na ostatnim kółku jechaliśmy w trójkę, Jaro pierwszy, później Del i ja na końcu. Na dohamowaniu przed zakrętem poprzedzającym ostatnią szykanę zachciało nam się powalczyć o pozycję.
Jaro w środku, Del od zewnętrznej, ja od wewnętrznej. Wszyscy opóźniają hamowanie, wszyscy wybrali zły punkt hamowania, wszyscy zablokowali kołą, wszyscy spin (tutaj niepamiętam, czy również Jaro go wykonał, czy po prostu w niego wlecieliśmy). Jaro pozbierał się najszybciej, później ja i na końcu niestety Del.

GP Wielkiej Brytani:
Z tego wyścigu pamiętam niewiele, bo jechałem oba wyścigi z gorączką 39 stopni. Z resztą kilku nas takich było. Pamiętam jedynie, że w pierwszym wyścigu spaliłem silnik, a w drugim się wkurzyłem na X'a bo mnie zdublował na ostatnim okrążeniu pozbawiając mnie najważniejszego osiągnięcia w karierze - ukończenia wyścigu bez dubla.

GP Niemiec:
Wyścig gdzie mogłem osiągnąć bardzo dobry wynik. Drugi po Monaco tor, gdzie przejechałem blisko 500 kółek przed wyścigiem. Niestety (chyba najczęściej powtarzane przeze mnie słowo) w wyścigu zostałem zmasakrowany przez kilka osób i zamiast miejsca w pierwszej 5 musiałem się wycofać. Wyścig, który był historycznym, bo pierwszym gdzie przez pare chwil prowadziłem. Przez jakieś pół okrążenia, później bodajże X zepchnął mnie na ścianę ;].

GP Węgier:
Czyli mój pierwszy wyścig, w którym poważnie nabroiłem. Obrócenie Zeida na T1, wypchnięcie Dudka i niefortunne powroty na tor. Także wyścig, który zakończyłem z kilkoma karami na końcu.
Oczywiście kary wynikały z prostego faktu, coraz bardziej zbliżałem się do czołówki dzięki czemu niektóre zakręty przejeżdżałem lepiej niż inni. Niestety brak doświadczenia jazdy w tłumie i tak się to zakończyło.

GP Walencji:
Tutaj moge powiedzieć tylko jedno - Spin City. Moja ulubiona w kalendarzu kombinacja 3 zakrętów i spin na każdym okrążeniu. Tor fatalny, jazda fatalna, fatalne GP. Pmimo tego, że znowu przez kilka zakrętów byłem na prowadzeniu.

GP Belgi:
Tutaj naprawdę mogłem powalczyć o jakieś przyzwoite lokaty. Ale nie mam niestety zbyt dużo do napisania. Race 1 - CL, Race 2 - incydent na starcie, który mnie wyeliminował z dalszej jazdy. Szkoda, największy niedosyt ze wszystkich GP.

GP Włoch:
Tor pod względem sympatii na poziomie Monaco, czyli bardzo lubiany. Podczas Race 1 było całkiem nieźle, pomimo raz wyższej, raz niższej pozycji ciągle coś się działo. Był bezpośredni kontakt chociażby wzrokowy z innymi bolidami. I o to chodzi w startach w lidze, żeby sobie powalczyć, a nie przejechać samotnie 20 kółek. Niestety radość skutecznie popsuło CL po raz drugi w sezonie...
Race 2, sam nie wiem dlaczego, ale jechało mi się fatalnie. Skończyłem tylko przed Maką, który skutecznie pracował nad rozwaleniem swojego samochodu.


Tak podsumowując cały sezon. Wielkie dzięki za tyle godzin razem spędzonych czy to w czasie wyścigu, czy przygotowań. Szczególnie dziękuję del'owi, zeidowi, jaro oraz debeo za walkę na torze. Czasem w karykaturalnym stylu, ale jednak.
Dziękuję również Reistowi, Miszczukowi, Chipicie oraz Hideto za większą lub mniejszą pomoc w nauce jazdy i ustawiania samochodu.
Nie dziękuję X'owi, który o włos odebrał mi tytuł ;).

Także był to kawał dobrej zabawy i do zobaczenia w przyszłym sezonie GP2.
Ostatnio zmieniony pn 30 mar, 2009 16:28 przez Korbaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » pn 30 mar, 2009 22:13

Koniec. Pierwszy sezon na kierownicy, szczerze to nie czuje poprawy co do tego jak jeździłem na początku, ale ok :P

Każdy wyścig był wyjątkowy i z jakiegoś powodu go pamiętam i można by tu dużo o tym napisać, ale nie będę przynudzał ;)

Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim, którzy się w GP2 bawili. Mnie się podobało, mam nadzieję, że innym też ;) Nie zawsze było nas dużo, nie zawsze było idealnie pod względem jazdy, ale zawsze było sympatycznie. A wynik w tym sezonie? Dla mnie był sprawą drugorzędną, po prostu fajnie było z wami jeździć :cool:


Ogólnie było sympatycznie i mam nadzieję, że w kolejnym sezonie będzie podobnie.
-----
Korbaczek pisze:GP Monaco [...]Chyba również to był pierwszy mój wyścig bez spina.
Ale o tym że mnie uderzyłeś, kiedy jechałem po pewne P1 i zrobiłem bum w bande to nie pamiętasz! Ty też jesteś w tym układzie, który pozbawił mnie tytułu mistrza, no wiedziałem no... A za brak spinów to warn sie należy i wywalenie ze spinNoob ;)
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Awatar użytkownika
Monster
Posty: 77
Rejestracja: pn 27 paź, 2008 17:34

Post autor: Monster » wt 31 mar, 2009 18:54

No to i ja wielkie dzięki za ten sezon, który sprawił mi wiele frajdy i wiele nauczył. W szczególności podziękowania dla:
yarpena opiekuna Scuderii Maserati, który zawsze służył pomocą nie tylko mi ale i wszystkim kierowcom :grin:
jara za jazdę i ostrą walkę, mimo faktu że jeździliśmy w tym samym zespole :grin:
Miszczuka - za te wszystkie kary :razz:
Riestona za pomoc i również słuzenie radą
No i dla dela, za Turcję którą zapamiętam chyba do końca życia - dla mnie ta walka to największy prezent jaki dała mi GP2L :grin:
I ogólnie dzięki wszystkim - tym, którzy tłukli mój bolid, i również tym którym ja robiłem z tyłka sajgonki :grin: . Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie również się spotkamy i dalej będziemy świetnie się bawić :grin: .

Awatar użytkownika
Miszczuk
Posty: 739
Rejestracja: wt 07 sie, 2007 11:42
Lokalizacja: Kowary

Post autor: Miszczuk » wt 31 mar, 2009 20:36

No ja dziękuje też za wszystko, za emocjonującą walkę aż do GP Niemiec co się będę rozpisywać - fajnie było :razz: Dzięki :twisted:

Awatar użytkownika
Viper
Posty: 874
Rejestracja: sob 31 maja, 2008 20:49
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Viper » wt 31 mar, 2009 22:08

Ja dolaczylem mniej wiecej w polowie sezonu ale to bylo wejscie smoka :razz: Wystartowalem w 8 wyscigach i 6 razy stanalem na podium. Wielkie zaskoczenie jak na tak krotka historie w Gp2L. Bylo kilka lepszych i... mniej lepszych walk. Ale mam nardzieje ze dobrze mnie zapamietacie :grin: Dzieki za jazde :smile:

Awatar użytkownika
Erwb
Posty: 751
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:39

Post autor: Erwb » wt 31 mar, 2009 22:44

no to i ja podsumuje

hymmm wszystko zaczęło się od rozmowy z maka o GP2L napisał mi ze jeśli chce w przyszłości mieć licencje to żebym pojawiał się na serwie i tak tez zacząłem robić. Przygotowywaliście się wtedy do GP wielkiej Brytanii za każdym razem jak tylko ktos jechał kolo mnie to tylko myślałem żeby nie zrobić czegoś głupiego i najczęściej zjeżdżałem na pobocze przepuszczając innych.

Przed wyścigiem maka pisze ze nie jedzie miałem bardzo szybki (może i za szybki egzamin na licencje) w obu wyścigach pojechałem jednak cały sie trzęsłem co chwila spiny albo przestrzelanie zakrętów raz czy dwa mi odbiło i już specjalnie skróciłem sobie. Później dyskwalifikacja z weekendu i ponowny egzamin na licencje
"Spin ścięcie i od nowa trza licencje"

GP Niemiec trenuje kiedy tylko mogę, przejechałem ok 900 okr w piątek w nocy na serwie Miszczuk i hideto, wyskoczyłem na chwile sie wykąpać wracam a tu mam zdawać ( o w jakim bylem wtedy strachu) ja jade Miszczuk za mna trochę wolno jechałem bo balem się błędów jak bylem w 3 sektorze hideto napisał żeby dać mi szanse w wyścigu i potem sie zobaczy. Pojechałem nie narozrabiałem bylem w nerwach ale nie tak jak w wielkiej Brytanii

GP Węgier - jak ja tego toru nie lubie ale po treningach sie nawet fajnie jechalo walczylem z delem - dzięki ci za to delu żaluje tylko ze nie bylo jeszce 1 okr bo bym cie dopadł

GP Europy w sobote robiłem osiemnastkę w niedziel nie jechalem bo po co bez przygotowania i po imprezie

GP Belgii najmniej sie przygotowywałem w sobote miałem szanse jedna dobrze pojechać ale nie wyszło o niedzieli nie pisze bo najpierw wypadek na starcie a potem jazda bez hamulców

GP Włoch - nadzieja ze zdobędę wreszcie jakiś punkcik ale z czasem na przygotowanie było źle dużo nauki i pracy jednak w sobotę jechałem najlepiej w życiu po beznadziejnych kwalifikacjach z P10 awansuje na P3 potem jednak sie zagapiłem urwalem skrzydlo i spalilem silnik - pa pa punkty

Niedziela 19,45 wchodzę na serwa cala gra się tnie resety kompa nie pomagają zamiast opuścić gre to mi sie jeszcze wyścig włączył a tu już do formacyjnego ruszają no to reset i patrzenie na live timing dzwoni dudek żebym wbijał na serw a ja zrezygnowany ze nie da rady :(

Bardzo się ciesze ze moglem jeździć razem z wami dziękuje wszystkim za walkę przepraszam za incydenty. Liga bardzo wiele mnie nauczyła mam nadzieje ze w następnym sezonie uda się zdobyć punkty

I szczególnie dziękuje Miszczukowi i hideto za danie mi szansy

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » wt 31 mar, 2009 22:56

W Gp2 nauczylem sie w... znaczy duzo :P szczególnie jazda w tloku która lezala dzieki GP2 jest duzo lepsza.

dzieki za walke dla wszystkich ale szczegolnie korba (silverstone chyba z 10 okr - masakra), dudek (monza - takiego czegos to ja jeszcze nie mialem :P) zeid (tu juz nie tylko jeden wyscig)

cel zalozony przed hocke czyli szoste miejsce na koniec udalo sie osiagnac i z tego jestem szczególnie zadowolony

see ya in dablju ti si si

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 31 mar, 2009 23:00

To mi też wypadałoby podziękować :P Więc: DZIĘĘĘĘĘKUUUUUJEEEE!!
Fajnie było :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
dudek2
Posty: 982
Rejestracja: sob 30 cze, 2007 10:36
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: dudek2 » wt 31 mar, 2009 23:05

Ten sezon przynios mi 1 zwyciestwo (Russian Ring), 1 porzadna walke i najlepszy weekend(Monza), swietnego teammate (Xcore dzieki) i wogole cala atmosfera GP2 byla prawie caly czas wspaniala, dziekuje za wspaniala organizacje naszym organizatorom :) i dziekuje reszcie za wspanialy sezon, a raczej jego koncowke. Niestety nie mialem kompa duza czesc sezonu, a po uzyskaniu sprzetu nie moglem trafic w forme, albo ktos mnie eliminowal (dzieki debeo ;) ) . Jedyne co sie zapowiem to ze w nastepnym sezonie tak latwo ze mna miec niebedziecie :). MARSJANIN DUDEK ZAATAKUJE JESZCZE RAZ! 3 sezon w GP2 przedemna i bede jednym z najbardziej doswiadczonych w GP2 :). Zyc nie umierac :)
BUKA NIE ŻYJE!

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 14 kwie, 2009 17:04

http://vimeo.com/4146067 - review sezonu :) który już zresztą każdy pewnie widział :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » wt 14 kwie, 2009 18:52

Szkoda, że niewiele dałes z poczatku sezonu... Filmik ciekawy :) gratulacje za chęć do zrobienia tego :)
Ostatnio zmieniony wt 14 kwie, 2009 23:14 przez maka87-1992, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 14 kwie, 2009 19:30

Jakbym miał to bym dał :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » wt 14 kwie, 2009 19:34

mogłas pytać, na pewno ktoś ma replaye :)
Ostatnio zmieniony wt 14 kwie, 2009 23:15 przez maka87-1992, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 14 kwie, 2009 19:35

Kilka razy się pytałem - nawet monzy R1 nikt nie miał :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
Erwb
Posty: 751
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:39

Post autor: Erwb » wt 14 kwie, 2009 19:38

ale mnie nie zapytałeś :razz:

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » wt 14 kwie, 2009 19:39

Ja mam....

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 14 kwie, 2009 19:42

Postów, SB nie czytacie? :P jaro nawet wielkimi literami pisał ;) a nie będę pisał PW do każdego z osobna.
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » wt 14 kwie, 2009 19:43

Było większymi pisać, bo ja też mam, ale ja już stary i ślepy, to tam tych mrówek w SB to nie widze ;)
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » wt 14 kwie, 2009 19:44

Jak tak spamujecie w tym SB to nie dziwcie się, że sie nie chce w tył przewijać... trzeba było PW wysyłac :)

@Edit:
Ja też spamuje ale ciiii :)
Ostatnio zmieniony wt 14 kwie, 2009 23:15 przez maka87-1992, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 14 kwie, 2009 19:46

czyli krótko mówiąc

Epic Fail :P
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Xcore
Posty: 1648
Rejestracja: pt 23 mar, 2007 15:04
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Xcore » wt 14 kwie, 2009 19:56

Dobra, za rok się załapiesz :P
Nie mogę ci pomóc
Jestem Ikskorem :)

Awatar użytkownika
Zeid
Posty: 441
Rejestracja: pt 21 wrz, 2007 18:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp./Gdańsk

Post autor: Zeid » śr 15 kwie, 2009 18:58

Fajnie wrzucone Team Radio. Good Job.

Zablokowany

Wróć do „Informacje prasowe”