Temat filmowo-serialowy

Hyde Park to forum, na którym możecie poruszać każdy temat, nawet ten niezwiązany z F1 ;-)

Moderator: Moderatorzy

Ktora piosenka z filmu jest najlepsza(ZESPOL - TYTUL UTWORU, TYTUL FILMU)? [III etap]

Czas głosowania minął sob 23 kwie, 2011 10:58

Aerosmith - I Don't Wanna Miss A Thing, Armageddon
3
27%
Sting - Shape Of My Heart, Leon Zawodowiec
7
64%
Bryan Adams - (Everything I Do) I Do It For You, Robin Hood: Prince of Thieves
1
9%
 
Liczba głosów: 11

spiggy
Posty: 363
Rejestracja: pt 08 maja, 2009 17:59
Lokalizacja: kraina dziurawych serow

Post autor: spiggy » pn 10 paź, 2011 09:45

Konrad pisze: Film obejrzany w TVN-ie:

"The Bourne Identity"/"Tozsamosc Bourne'a" (2002)
obejrzalem ten film jakos niedawno w samolocie
bo chcialem zobaczyc jak czeska Praga udaje Zürich
rozbawilem sie setnie

Polecam obejrzec pierwsza wersje z lat 80-tych z R. Chamberlain

edit
to jest Zürich HB z konca lat 80-ych
http://www.youtube.com/watch?v=PQMIcpTf ... page#t=17s

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 10 paź, 2011 14:17

Tak spiggy ale jakie to ma znaczenie? Filmy się kręci gdziekolwiek. To nie był film o miejskiej architekturze :wink: Film to iluzja, nie musi czegoś przedstawiać naprawdę, wystarczy że będziesz wiedzieć co przedstawia. I to jest fajne.
"Tozsamosc Bourne'a" to przyjemny rozrywkowy filmik. Jednak nie w moim typie bo te wszystkie logicznie sprzeczności i nieprawdopodobieństwa akcji mnie zniechęcają do takich produkcji. Jeśli już to z tego gatunku to wolę coś bardziej luzackiego.
Ciekaw jestem np. czy widzieliście „Krawca z Panamy” z Piercem Brosnanem? Fajna rola agenta specjalnego. Ciekawy filmik. Niby luzik ale nie luzik.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

spiggy
Posty: 363
Rejestracja: pt 08 maja, 2009 17:59
Lokalizacja: kraina dziurawych serow

Post autor: spiggy » pn 10 paź, 2011 21:06

zu7 pisze:Tak spiggy ale jakie to ma znaczenie?
dla ciebie nie ma
dla mnie - tak
po piewrsze znam pierwowzor
dwa - przy wysokobudzetowym filme pare dni zdjeciowych w Zurichu nic by nie zmienilo
trzy - film traci na realnosci
zabawnie to dla mnie wygladalo, nawet tramwaje mialy inny ksztal i bodajze kolor

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 10 paź, 2011 21:27

spiggy pisze:trzy - film traci na realnosci
Za wiele realizmu w nim nie było. Tak więc po prostu trzyma poziom :wink:

A pierwowzoru nie widziałem. Muszę obejrzeć! :smile:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pn 17 paź, 2011 09:33

Film obejrzany w zeszlym tygodniu w telewizji:

[w Polsacie]

"Max Payne" (2008)

Tytul gry komputerowej przeniesiony na ekran kina.

Film wedlug mnie jest co najwyzej sredni. Wydaje mi sie, ze nawet biorac pod uwage tylko ranking kina akcji to produkcja z 2008 roku wiele nie zyskuje w porownaniu do ogolnego zestawienia. Odnioslem wrazenie, iz fabula filmu jest malo oryginalna. Czytajac opinie uzytkownikow www.filmweb.pl wnioskuje, ze najbardziej rozczarowani sa gracze. Moze ktos z Was gral w "Max Payne'a" na komputerze, a pozniej obejrzal film i chcialby sie wypowiedziec?

Ocena filmu - 4/10

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » pn 17 paź, 2011 09:57

Max P. na komputerze był opowiedziany jak film. 10 razy lepszy, ciekawszy i bardziej wciągający, niż film. Gracze, którzy oglądali film, jakieś tam wspomnienia mieli, coś sobie porównywali na linii gra-film, zapewne 99,9% stwierdziło, że gra lepsza. Ci, co nie widzieli gry, wydaje mi się, że mogli nie do końca wiedzieć, na czym polega klimat Maxa, bo poprzez sam film nie dało się go aż tak poczuć.

Tak przynajmniej mi się zdaje. BTW. była taka dodatkowa scena po napisach końcowych, czy w TV ją obcięli?
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pn 17 paź, 2011 10:30

del pisze:BTW. była taka dodatkowa scena po napisach końcowych, czy w TV ją obcięli?
Nie wiem bo w momencie ukazania sie napisow koncowych filmu "Max Payne" najprawdopodobniej wylaczylem telewizor.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pn 17 paź, 2011 17:20

Konrad pisze:najprawdopodobniej wylaczylem telewizor.
No i teraz się wydało skąd niekiedy takie dziwne oceny filmów... Na takim rauszu ogląda, że nawet nie pamięta czy wyłączył! :evil:

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » wt 18 paź, 2011 13:42

doriano pisze:
Konrad pisze:najprawdopodobniej wylaczylem telewizor.
Na takim rauszu ogląda, że nawet nie pamięta czy wyłączył! :evil:
Przypomnialo mi sie. W zeszly wtorek podczas emisji napisow koncowych filmu "Max Payne" przelaczylem telewizor na program TVP1. Rozwiazalem zagadke.
doriano pisze:No i teraz się wydało skąd niekiedy takie dziwne oceny filmów...
Moje oceny obejrzanych filmow w telewizji sa subiektywne. Zalozylem, ze oceny 1, 2 i 3 w dziesieciostopniowej skali sa odzwierciedleniem filmow ktore uwazam za slabe(dotychczas jeden film ocenilem na 3/10). Reszta not jest przeznaczona dla produkcji srednich i dobrych. Gdybym mial stopniowac filmy obiektywnie to musialbym nizej sklasyfikowac niektore ulubione produkcje. Oczywiscie kryteria oceniania filmow sa rozne. Kazdy ocenia filmy jak chce.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » wt 18 paź, 2011 16:37

Konrad, ale wiesz... to był żart. :] Nie był może jakiś rewelacyjny, ale bez jonders. :P

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pn 24 paź, 2011 09:07

Filmy obejrzane w zeszlym tygodniu w telewizji:

[w Polsacie]

"Hitman" (2007)

Nastepny tytul gry komputerowej przeniesiony na ekran kina.

Wedlug mnie film jest lepszy od "Max Payne'a" z 2008 roku, ale ogolnie to srednia produkcja. Wydaje mi sie, ze w "Hitmanie" jest wiecej scen akcji niz w "Max Payne'ie".

Ocena filmu - 5/10

"Man on Fire"/"Czlowiek w ogniu" (2004)

Glowny bohater w przeszlosci byl m. in. zolnierzem piechoty morskiej. Przesladuja go koszmary, nie stroni od alkoholu i ma mysli samobojcze. Zostaje ochroniarzem Pity Ramos, corki bogatego malzenstwa mieszkajacego w Meksyku.

Przed seansem wiedzialem, ze "Czlowiek w ogniu" znajduje sie w setce swiatowego rankingu najlepszych filmow na witrynie http://www.filmweb.pl/rankings/film/world (82 miejsce na 24 pazdziernika 2011 roku). Strona www.filmweb.pl podaje, ze "Czlowiek w ogniu" jest produkcja z gatunku sensacyjnego. Wedlug mnie "Czlowiek w ogniu" to jeden z najlepszych filmow sensacyjnych i przewyzsza np. "Tozsamosc Bourne'a" z 2002 roku. Moim zdaniem w produkcji wystepuja nadspodziewanie dobre dialogi. Poza tym wspomne o zastosowanych filtrach/efektach(chyba tak to sie okresla), ktore powoduja ze obraz w filmie jest oryginalny.

Ocena filmu - 8/10

[w TVP2]

"Taxi 4" (2007)

Czwarta czesc francuskiego filmu, ktory laczy komedie z akcja.

Uwazam, ze "Taxi 4" jest co najwyzej srednia produkcja. Chyba najlepsza scena rozgrywa sie na boisku przeznaczonym do pilki noznej, gdzie taksowkarz przypomina swojemu synowi aby nie dostal czerwonej kartki i gral w meczu wiecej niz przez cztery minuty. Mam wrazenie, iz poprzednie czesci "Taxi" byly lepsze.

Ocena filmu - 4/10

"3:10 to Yuma"/"3:10 do Yumy" (2007)

Western nakrecony w XXI wieku.

Wydaje mi sie, ze film jest nawet bardzo dobry. "3:10 do Yumy" to western w nowoczesnym opakowaniu, ktory w niczym nie ustepuje najnowszym produkcjom(w pozytywnym slowa znaczeniu). W "3:10 do Yumy" teoretycznie wystepuja trzy sceny przypominajace filmy akcji, reszta to dialogi i przede wszystkim psychologia poszczegolnych bohaterow.

Ocena filmu - 8/10

[w TVP1]

"Ratatouille"/"Ratatuj" (2007)

Film animowany wytworni Disney - Pixar opowiadajacy historie szczura Remy'ego, ktory chce zostac kucharzem.

Gdyby mozna byloby podzielic "Ratatuj" na trzy w miare rowne czesci to pierwsza i ostatnia ocenilbym na 8/10. Jednak srodkowa partia filmu animowanego wedlug mnie nie zasluguje na tak wysoka note. Od 2001 do 2010 roku Disney - Pixar wyprodukowal osiem bajek. Szesc z nich zdobylo nagrode Oscara w kategorii "najlepszy dlugometrazowy film animowany". Szesc filmow animowanych bylo nominowanych do najlepszego scenariusza(jeden do scenariusza adaptowanego, piec do scenariusza oryginalnego). Siedem bajek bylo nominowanych w kategorii "najlepszy dzwiek" lub "najlepszy montaz dzwieku". Nie uwazam, ze np. "Ratatuj" czy "WALL-E" sa pustymi filmami animowanymi.

Ocena filmu - 7/10

"Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull"/"Indiana Jones i Krolestwo Krysztalowej Czaszki" (2008)

Czwarty film opowiadajacy o przygodach Indiany Jonesa.

Seans chyba dorownal krytyce jaka spadla na druga czesc "Transformers". W filmie wystepuje nadmiar niewiarygodnych wydarzen. Syn Indiany Jonesa chyba mial korepetycje u Tarzana z podrozowania po lianach. Samochod laduje na drzewie a pozniej spada z wodospadu, ktory ma kilka progow. Pewna sytuacja sprawila, ze John McClane ze "Szklanej pulapki" aspiruje do miana przecietnego bohatera sensacyjnych filmow akcji. Okazalo sie, iz Indiana Jones przezyl wybuch bomby atomowej chowajac sie w lodowce, ktora pozniej przez kilkaset(?) metrow leciala w powietrzu. Po upadku chlodziarki Indiana Jones poszedl dalej. Moim zdaniem niektore teksty byly niezle, ale ogolnie filmu nie ocenilbym nawet na 6/10. Wedlug mnie bajka "Ratatuj" byla zdecydowanie lepsza od "Indiany Jonesa i Krolestwa Krysztalowej Czaszki".

Ocena filmu - 5/10

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pn 24 paź, 2011 12:52

Konrad pisze: "Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull"/"Indiana Jones i Krolestwo Krysztalowej Czaszki" (2008)

Czwarty film opowiadajacy o przygodach Indiany Jonesa.

Seans chyba dorownal krytyce jaka spadla na druga czesc "Transformers". W filmie wystepuje nadmiar niewiarygodnych wydarzen. Syn Indiany Jonesa chyba mial korepetycje u Tarzana z podrozowania po lianach. Samochod laduje na drzewie a pozniej spada z wodospadu, ktory ma kilka progow. Pewna sytuacja sprawila, ze John McClane ze "Szklanej pulapki" aspiruje do miana przecietnego bohatera sensacyjnych filmow akcji. Okazalo sie, iz Indiana Jones przezyl wybuch bomby atomowej chowajac sie w lodowce, ktora pozniej przez kilkaset(?) metrow leciala w powietrzu. Po upadku chlodziarki Indiana Jones poszedl dalej. Moim zdaniem niektore teksty byly niezle, ale ogolnie filmu nie ocenilbym nawet na 6/10. Wedlug mnie bajka "Ratatuj" byla zdecydowanie lepsza od "Indiany Jonesa i Krolestwa Krysztalowej Czaszki".

Ocena filmu - 5/10
No właśnie też go niedawno (wczoraj?) oglądałem. Ja odebrałem ten film właśnie w taki sposób jakby o to chodziło. Indiana był zawsze lekko kiczowaty. Głównie w filmie urzekł mnie sposób kręcenia filmu. Bardzo nie widać tego że nowa część Indiego jest nakręcona sporo później. Nie jest najlepszą częścią ale nie ma też tragedii.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » pn 24 paź, 2011 14:52

Wedlug mnie film jest lepszy od "Max Payne'a" z 2008 roku, ale ogolnie to srednia produkcja. Wydaje mi sie, ze w "Hitmanie" jest wiecej scen akcji niz w "Max Payne'ie".
Też to oglądnąłem i według mnie to totalny gniot. Ktoś kto wpadł na genialny pomysł nakręcenia filmu na podstawie gry komputerowej chyba w ogóle w nią nie grał. Hitman to cichy zabójca, którego celem nadrzędnym jest pozostanie incognito, tak też sie postępuje w każdej z gier. Taki sposób na prawdę trzyma w napięciu, a nie bieganie i strzelanie do wszystkiego co sie rusza. Niestety reżyser z kultowej gry zrobił kolejny, gówniany film sensacyjny...

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pn 24 paź, 2011 15:37

MtK pisze:Głównie w filmie urzekł mnie sposób kręcenia filmu. Bardzo nie widać tego że nowa część Indiego jest nakręcona sporo później.
Tez to dostrzeglem. Zdjecia w produkcji wygladaja jakby mialy 30 lat. Film "został nakręcony na tradycyjnej kliszy filmowej (bez użycia urządzeń cyfrowych)." - http://www.filmweb.pl/Krolestwo.Kryszta ... zki/trivia (w pozostalych).

Wedlug www.imdb.com budzet "Indiany Jonesa i Krolestwa Krysztalowej Czaszki" zostal oszacowany na 185 milionow dolarow. Moim zdaniem efekty specjalne nie byly rewelacyjne(nawet jak na 2008 rok).
Angulo pisze:Też to oglądnąłem i według mnie to totalny gniot.
Nadal uwazam, ze "Hitman" jest minimalnie lepszym filmem od "Max Payne'a". Wnioskuje, iz grales/grasz w gre. Na stronie http://www.filmweb.pl/film/Max+Payne-20 ... discussion , gracze "Max Payne'a" krytycznie ocenili film.

Awatar użytkownika
Angulo
Posty: 173
Rejestracja: pt 29 sie, 2008 17:32
Lokalizacja: Gołkowice (Śląskie)

Post autor: Angulo » pn 24 paź, 2011 21:21

Wnioskuje, iz grales/grasz w gre. Na stronie http://www.filmweb.pl/fil...4006/discussion , gracze "Max Payne'a" krytycznie ocenili film.
Grałem, nawet przeszedłem wszystkie części, bo bardzo ją lubię. :oops:
Ale właśnie to sprawia, że dostrzegam w tym filmie zakpienie sobie z idei Hitmana.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 27 paź, 2011 00:59

Tożsamość Bourne'a, 1988 z Chamberlainem.
Zachęcony przez spiggiego obejrzałem go :grin: Strasznie to długie! Ale na szczęście dużo fajniejsze od świeższej wersji. Z której zapamiętałem jedynie że Bourne potrafił usunąć wszystkie odciski palców z samochodu...
W oryginale akcja jest ciekawsza :grin: Mimo pewnej rozwlekłości, dzięki której jednak wszystko jest trochę sensowniejsze. Z czasem film przyśpiesza i trup ściele się gęsto po obu stronach bez zbędnych sentymentów. No ale w grach tajnych służb czy organizacji nie ma miejsca na sentymenty.
Film ma swój klimat. Fajny jest ten często padający deszcz i jesienny chłód. Czasem się zastanawiam czy w latach 80-tych był taki klimat czy panowała taka moda. Ten cały chłód dobrze współgra z zimnym klimatem prowadzonej rozgrywki. Dobrze pasuje do wyrachowanego świata dużej kasy i morderstw na zlecenie.
Co do oryginalnego Zurychu to jakby ktoś mi powiedział że to Praga to bym uwierzył :wink: W końcu nie byłem ani tu ani tam. A te szaro-brunatne wielkie kamienice i brukowane ulice mogą być pewnie w każdym mieście. Szary betonowy dworzec z lat w klimacie lat 80-tych pewnie też. Ale też widać że reżyser celowo pokazał Zurych w ten sposób. Niezbyt zależało mu na wydobyciu piękna szwajcarskiej architektury. Bardziej skupił się na mokrych, zimnych fasadach i zaułkach z którymi kontrastowały wypasione wnętrza banków i ekskluzywnych hoteli.
Ta scena kiedy utaplana w błocie w podartej koszuli, prawie zgwałcona partnerka Chamberlaina ratuje go pod jakimś zapyziałym, brudnym mostem w centrum Zurychu jest naprawdę fajna i charakterystyczna.
Nie ma słońca w tym filmie :smile:
Także gra aktorów jest niezła. Chamberlain pasuje do swojej roli doświadczonego agenta dużo bardziej niż młodociany gościu z nowszej wersji Bourne'a. Utkwiła mi w pamięci scena kiedy zamyślony Chamberlain za pomocą drgnięcia powieki czy jakiegoś takiego tiku twarzy wraca do rzeczywistości. Nie wiem czy to było specjalnie czy przypadkowo ale wyszło nieźle.
Podobały mi się także różne drobne szczegóły których na próżno szukać w dzisiejszych filmach. Np. gwałtowne włączenie się do ruchu ulicznego. Dzisiaj to byłby tylko pisk opon i jazda. Tutaj mamy zupełnie nie pościgową scenę gdzie ta cała laska bardzo naturalnie wymusza pierwszeństwo jak jakaś blondynka nie patrząca w lusterka a gostek za nią prawie w nią wjeżdża :smile: Także wcześniej w takiej niepościgowej scenie wymusza pierwszeństwo, na jakimś skrzyżowaniu bo jest zaprzątnięta rozmową z Bournem, a później w spokojnej scenie we wiosce prawie przejeżdża jakiegoś gościa, który rzuca za nią przekleństwami. Ma swój styl jazdy :grin:

Tak więc choć można się też czepiać takich rzeczy jak zgniecione na początku palce, które później zdają się dobrze działać czy też generalnie dość naiwnej i poprawnej politycznie intrygi to film ma swój zimny klimat, co sprawia że miło się go ogląda.

Niech ma zatem 7/10
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pn 31 paź, 2011 17:01

Kolejne filmy obejrzane w telewizji:

[w Polsacie]

"Flight of Fury"/"Szalony lot" (2007)

Wydaje mi sie, ze seans ratuje tylko mniejsza ilosc niewiarygodnych wydarzen ktore mialy miejsce w ostatnim filmie opowiadajacym o przygodach Indiany Jonesa czy w "Transporterze 2". Fabula nie jest nieszablonowa. W filmie wystepuje motyw walki trzech lub czterech bohaterow "Szalonego lotu" z liczna armia wroga(zgadnijcie kto wygral w filmie). Mozliwe, iz moja ocena filmu jest za wysoka i kwalifikuje sie do pozniejszej zmiany.

Ocena filmu - 4/10

[w TVP2]

"The Truman Show"/"Truman Show" (1998)

Pierwsze ok. 40 minut seansu bylo nudne(nie pamietam kiedy ostatnio ogladalem tak nudny fragment filmu w telewizji). Pozniej jest juz tylko lepiej, ale seans nie moze rownac sie z osiagami bolidu F1 na torze wyscigowym. Glowny bohater nie wie, ze jest gwiazda emitowanego przez 24 godziny na dobe programu reality show. Zycie Trumana jest wyrezyserowane, ale poznanie pewnej kobiety sprawi iz glowny bohater zacznie dostrzegac swiat realny. Wedlug mnie "Truman Show" to film m. in. o wolnosci, fenomenie programow reality show czy oddzialywaniu telewizji na widza.

Ocena filmu - 7/10

[w TVN-ie]

"The Bourne Supremacy"/"Krucjata Bourne'a" (2004)

Moim zdaniem druga czesc jest minimalnie gorsza od "Tozsamosci Bourne'a", ale nadal dobrze oceniam film. Strona www.telemagazyn.pl podaje, ze 18 listopada TVN wyemituje "Ultimatum Bourne'a" z 2007 roku. Z trzech czesci to wlasnie "Ultimatum Bourne'a" ma najwyzsza srednia na www.filmweb.pl (8,0) i www.imdb.com (8,1)[stan na 31 pazdziernika 2011 roku].

Ocena filmu - 7/10

[w TVP1]

"Quantum of Solace"/"007 Quantum of Solace" (2008)

22 film o przygodach Jamesa Bonda, kontynuacja "Casino Royale" z 2006 roku. Wedlug mnie na uwage zasluguje niezly montaz poscigu samochodowego i sceny scigajacych sie lodek. Czym sie rozni np. "Krucjata Bourne'a" od "Quantum of Solace"? Chyba rozmachem scen walk. Moim zdaniem walki w "Quantum of Solace" bardziej przypominaja starcie androidow z "Terminatora 2" i bezwzgledne niszczenie scenografii. Uwazam, ze film nie jest nudny. Wedlug mnie "Casino Royale" to lepsza o co najmniej jeden punkt produkcja od "Quantum of Solace".

Ocena filmu - 6/10

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » czw 17 lis, 2011 15:54

Pare dni temu obejrzalem w telewizji po raz kolejny "I, Robot"/"Ja, robot". Obok "Terminatora", "Terminatora 2", "Batman - Poczatek", "Mrocznego rycerza", "Incepcji", "Dystryktu 9", "Gwiezdnych wojen"(4-6) i "Matrixa" film jest moim ulubionym z gatunku science-fiction.

Wedlug mnie "Ja, robot" w pewnym sensie kontynuuje watek z "Terminatora 2". Chyba przed apokaliptycznym snem Sarah Connor dostrzega jak maszyna w postaci T-800 zastepuje jakby ojca jej dziecka. John Connor uczy androida roznych tekstow oraz rozkazuje, aby robot nie zabijaj ludzi przez co T-800 przeistacza sie w bohatera bardziej humanitarnego i ludzkiego. W "Ja, robot" android Sonny jest ewenementem wsrod pozostalych robotow z serii NS-5. Wybraniec jest skonstruowany z trwalszych materialow, ma imie i przede wszystkim moze snic. Film m. in. zadaje pytanie czy robot moze miec dusze i wolna wole.

Porownanie "Ja, robot" do "Terminatora 2":
1. Sonny - T-800
2. Roboty NS-5 w czasie rewolucji - T-1000
3. VIKI/VIKI "mojej logice nie mozna zaprzeczyc" - Skynet/uzyskanie swiadomosci przez Skynet
4. Sonny pyta sie Spoonera co oznacza mrugniecie okiem(w filmie jest to porozumienie). Mrugniecie okiem androida powoduje, ze Spooner dostrzega podstep Sonny'ego ktory chce przechytrzyc pozostale NS-5 oraz VIKI i ocalic Doktor Susan Calvin - John Connor uczy T-800 zdania "Hasta la vista, baby!". Przed oddaniem strzalu do zamrozonego T-1000, T-800 wypowiada nauczony tekst.
5. Detektyw Spooner nie lubi robotow, uwaza Sonny'ego za podejrzanego - Sarah Connor widzaca w szpitalu T-800(przerazenie, strach, niechec) [pozniej Sarah i Spooner wspolpracuja z androidami]



PS. Wedlug mnie swiat przedstawiony w filmie(2035 rok) bardziej odpowiada wizji XXII wieku.
mafico pisze:Wczoraj oglądałem w tv polski film "Prawo ojca"

Klasyczny film zemsty z roku 1999 (czyli czasu w którym polska kinematografia była całkiem przyjemna - mowa tutaj o "popularnych" filmach).
Ojciec mści się na **********, którzy skrzywdzili jego córkę.
Przy okazji pokazana skorumpowana władza, policja i że wystarczy mieć kasę, żeby wyjść cało z opresji prawnych.
Znalazło się parę wręcz śmiesznych wstawek, jak np. wielka choinkowata amerykańska ciężarówa, którą jeździł główny bohater ;]. Btw o ile dobrze się przyjrzałem był to piękny Kenworth.

Krótko mówiąc wg mnie solidny film, bez fajerwerków, ale może być.
Film obejrzalem wczoraj na TVP2. A propos Twojego drugiego zdania - monolog glownego bohatera z koncowki filmu o tym, ze prawo powinno byc dla osob poszkodowanych a nie dla bandytow. Moim zdaniem "Prawo ojca" to niezly film, ktory oceniam na 6/10.

Rowniez wczoraj skonczylem ogladac serial "The Pacific"/"Pacyfik" w TVP1, ktory uwazam za bardzo dobra produkcje i przyznaje ocene 8/10. Wiem, ze nie jest to istotna/obiektywna statystyka, ale jedna minuta "Pacyfiku" kosztowala producentow ~0,37 miliona dolarow.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru, 2011 10:35 przez Konrad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 05 gru, 2011 02:00

Na TVN 7 obejrzałem właśnie „Ciężkie Czasy”
Prosta i wciągająca historia amerykańskiego żołnierza w cywilu starającego się o pracę.
W Ameryce też nie jest łatwo.
7/10
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » czw 02 lut, 2012 13:22

Pozwolilem sobie zacytowac wypowiedz z innego tematu:
zu7 pisze:Obcy w sumie aż się prosi o prequela. Skąd się wziął Obcy w brzuchu innego Obcego? :smile:
No i tajemnicza w sumie sprawa zmiany kursu statku Nostromo. Z pierwszej części wynika że ta cała Korporacja coś wiedziała już wcześniej i chłopaki z Nostromo nie trafili przypadkowo na tą zapyziałą planetę.
Ciekawe czy "Prometeusz" nawiaze bezposrednio do wydarzen przedstawionych w pierwszym "Obcym". Mozliwe, ze to jak i ewentualne pojawienie sie Obcego bedzie trzymane w tajemnicy do samego konca, czyli do premiery kinowej.

Tytul chyba sporo zdradza tzn. moze poznamy istoty odpowiedzialne za stworzenie ludzi/zycia w filmowym uniwersum "Obcego"?

Z filmow "Obcy" malo zapamietalem, dlatego w piatek jeszcze raz obejrze pierwsza czesc.

Co do "Prometeusza" to chyba dwie rzeczy sa pewne:
1. Film bedzie opowiadal o wydarzeniach, ktore mialy miejsce przed pierwszym "Obcym".
2. "Prometeusz" bedzie osadzony w uniwersum "Obcego".

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » sob 04 lut, 2012 11:37

Po paru latach obejrzalem ponownie pierwsza czesc "Obcego" w telewizji.

http://www.youtube.com/watch?v=sftuxbvGwiU - Trailer "Prometeusza".

1. Maska/glowa stwora w zwiastunie(0:34) i zdjecie z pierwszego "Obcego" - http://www.filmweb.pl/Obcy/photos#picture-40 . Maska/glowa stwora w trailerze jest mniejsza od tej z "Obcego".

2. 0:44 w zwiastunie "Prometeusza" i zdjecie http://www.filmweb.pl/Obcy/photos#picture-20 z pierwszego "Obcego".

3. 0:52, 0:54 w trailerze i budowla/statek w ksztalcie litery "U" z pierwszego "Obcego".

Korporacja z pierwszego "Obcego" musiala cos wiedziec bo m. in. z ludzmi lecial robot, ktory chcial ocalic Aliena. Pozniej okazalo sie, ze zaloga nie jest juz istotna.

Jezeli dobrze zapamietalem to na poczatku pierwszego "Obcego" jest mowa o sygnale istnienia nieokreslonej formy zycia. Nastepnie Ripley rozszyfrowala zapis i okazalo sie, ze sygnal jest ostrzezeniem. Mozliwe, iz informacje o niebezpieczenstwie zostaly nadane z budowli/statku w ksztalcie litery "U". Najprawdopodobniej to Alien zabil skamienialego stwora z pierwszej czesci "Obcego".

Maska/glowa stwora w zwiastunie(0:34) i zdjecie z pierwszego "Obcego" - http://www.filmweb.pl/Obcy/photos#picture-40 . Maska/glowa stwora w trailerze jest mniejsza od tej z "Obcego" - Moze ci ludzie z 0:34 w zwiastunie "Prometeusza" to korporacja lub zaloga podobnego statku jak Nostromo.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » ndz 18 mar, 2012 21:06

Tak ogólnie (w nawiązaniu do linków Konrada z Shoutboxa) to napiszę że nie jestem dobrym kinomanem :smile:
Z czasem filmy zaczęły mnie nudzić. Nie lubię zwłaszcza filmów pretendujących do czegoś a pełnych różnych błędów logicznych i niezrozumiałej dla mnie psychologii bohaterów. Nie mówiąc jak wiele jest różnych przeróbek starych klasyków. W hollywoodzkich produkcjach nie pociąga mnie także to jak bardzo jest zażydowione to miejsce. Zdaje się wszystkie wytwórnie są pod ich kontrolą. (jak ktoś widzi w tym nawiązanie do kolejnego spisku to jego sprawa) Nie mówiąc o magicznej roli producenta czytaj cenzora zajmującego się polityczną poprawnością. Dla mnie Hollywoodzkie filmy są generalnie nudne robione na jedno kopyto. Zwykle mają fajny, ciekawy początek by w połowie zacząć nudzić i zakończyć się poprawnie politycznym schematem.
Dlatego często wolę różne horrory, komedie czy fantastykę różnego rodzaju gdzie reżyser w mniejszym stopniu, założenia troszczyć się musi o logikę czy poprawność polityczną. Np. podobało mi się 2012 - luzacki film gdzie nieprawdopodobna ucieczka w niczym nie przeszkadza. Aczkolwiek oczywiście musiano tam wcisnąć kawałek ckliwej politycznej poprawności.
Jednak jest tam sporo fajnych kawałków. Np. tekst tego całego ważnego doradcy, sekretarza prezydenta: „to straszne że oni (różne przygłupy wieszczące koniec świata) mają rację”. Główny przygłup to swoją drogą esencja takiego świra. Fajny jest tam też lotniskowiec J.F. Kennedy rozkwaszający Biały Dom z jego prezydentem. Dla wielu to pewnie nic nie znaczy ale dla mnie jest tam oczywista symbolika (raczej zamierzona sądząc ze sceny): W zależności od strony po której stajesz tak kończysz.
Czyli raczej powinieneś stanąć po właściwej stronie. Zamiast modlić się lepiej mieć znajomości i załadować się na arkę. Bardzo podoba mi się sam koniec filmu kiedy 3 arki dumnie płyną oceanem otoczone wojskowymi helikopterami. Na głównej arce kapitan z radością oznajmia że płd. Afryka nie została zalana i można tam zacząć od nowa. A ja sobie w tym momencie wyobrażam tych murzynów, których znów do roboty zagonią karabiny arkowego wojska i tak jak setki tysięcy lat temu historia człowieka znów zacznie się w płd. Afryce.

Aby wrócić do tematu to napiszę o filmie, który leciał dziś na TVN, a który kiedyś obejrzałem: Złoty Kompas Niby bajka, ale genialna w istocie historia. Z przejmującym motywem zwierzakowatych awatarów, które ma każdy człowiek. Który ginie wraz nim. Dla mnie oczywista jest analogia z duszą człowieka. W filmie gdy awatar ginie ginie także człowiek. A w naszej rzeczywistości? Co z duszą? Wszyscy mają ją gdzieś choć Szatan i inne podstępne byty to jej właśnie tak uparcie się domagają. I dają niezłą cenę. Jak to twierdzą różne bajki, podania, mity itp.
Mamy w tym filmie te całe porwane dzieciaki, które mają służyć do eksperymentów oddzielenia awatara, co można tłumaczyć na wiele sposobów zależnie jak ktoś siedzi w różnych takich tematach. Mi oglądając ten film przyszło do głowy takie jedno ekstremalne, psychodeliczne. Otóż gdy go oglądałem miałem świeżo w głowie tekst jaki wtedy napisałem o Lśnieniu w kontekście lądowania na księżycu. Napisałem wtedy że być może Kubrick zasugerował że ta cała operacja korzystała z tajnych baz czy też laboratoriów amerykańskich na pograniczu Kolorado i Nowego Meksyku. I tak właśnie natknąłem się w sieci na informację o bazie Dulce. Ten psychol (notabene nie pożył za długo) który ujawnił info o tej bazie twierdził właśnie ni mniej ni więcej że są tam dokonywane eksperymenty oddzielania duszy od ciała. Podmieniania duszy. I gdy oglądałem ten Złoty Kompas to sobie pomyślałem że nie wiadomo gdzie fikcja a gdzie rzeczywistość. Zwłaszcza zastanowiwszy się nad różnymi politykami rodzaju Busha czy Putina, którzy bardziej przypominają jakieś ludzkie klony z kosmosu niż normalnych ludzi.
Z pewnością w ten film, Złoty Kompas zaangażowano spore środki i znanych aktorów. Bajka czy może coś więcej? Polecam obejrzeć, naprawdę fajny film.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » czw 29 mar, 2012 07:54

Mnie wczoraj wgniótł w fotel "Mechanik" z Christianem Balem. Nie chcę za dużo spojlerować, wiec powiem tylko, że jest to dramat/thriller o gościu cierpiącym na bezsenność.

Polecam bardzo mocno... takie kino lubię najbardziej. Ode mnie 10/10.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 05 kwie, 2012 01:04

:grin: Klątwa 2 właśnie obejrzana.
Ciekawa koncepcja horroru gdzie [spoiler]wszyscy bez wyjątku bohaterowie giną :smile: Winni czy niewinni. Z powodem lub bez. Na koniec giną dwie sympatyczne dziewuszki i mały chłopaszek.[/spoiler]W sumie to wygląda raczej na brak koncepcji. Dali zadanie: Zróbcie kontynuację Klątwy. Co jak i dlaczego nieważne.
Właściwie to nawet zabawny horror kiedy pod koniec nie wiadomo czy się bać czy śmiać :grin: Klątwy 1 nie widziałem ale teraz to już chyba nie będę mógł brać na serio japońskich horrorów...
3/10
Pozytywy to sympatyczne dziewczyny i ... chyba już nic :smile:
Negatywy: Cała reszta a zwłaszcza ukatrupienie tych sympatycznych dziewczyn :cry:

Ps. Ten spoilerowy tag działa gdzie indziej a tu nie :sad:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » czw 05 kwie, 2012 18:52

"Terminator Salvation" / "Terminator: Ocalenie" (2009)

W zeszly poniedzialek widzialem po raz pierwszy "Terminatora: Ocalenie". Film wyemitowala premierowo stacja Polsat.

Moje refleksje? To nie byl film o terminatorach. To bylo przecietne kino science-fiction o androidach(celowo nie uzylem slowa "terminator" w odpowiedniej liczbie bo mam wielki sentyment do dwoch pierwszych czesci[szczegolnie do filmu z 1991 roku]).

Przez caly seans zastanawialem sie czy "Terminator: Ocalenie" jest produkcja bardziej slaba, czy bardziej srednia(momentami co najwyzej srednia).

Nie kupuje awansu technologicznego zaprezentowanego w czwartej czesci, czyli m. in. terminatora-transformera i moto-terminatorow.

Nie posiadam wiedzy na temat efektow specjalnych, ale nie jestem specjalnie zaskoczony tym ze "Terminator: Ocalenie" nie byl nominowany we wspomnianej kategorii podczas rozdania roznych nagrod - poczawszy od Oscarow, a konczac na Saturnie ktory jest wyroznieniem w plebiscycie kina science-fiction, fantasy i horroru. Wedlug mnie efekty specjalne w czwartej czesci nie sa slabe, ani srednie. Jednak moim zdaniem "Avatar" i "Dystrykt 9"(budzet szacuje sie na 30 milionow dolarow[!!!]) sa lepszymi produkcjami pod tym wzgledem.

Koncowka Ocalenia wskazuje na to, ze w przyszlosci moze powstac piata czesc, w ktorej John Connor wygra kolejna bitwe(ale nie wojne) a Skynet stworzy T-1000. W szostym filmie Skynet stworzy Terminatrix(T-X). Siodmy film moze opowiadac o ostatecznej walce miedzy ludzmi i maszynami, wyobrazam sobie napis w zwiastunie "Next Summer, The Epic Conclusion", Skynet przegra. To nie koniec. Po Terminatorze 7 nalezaloby zrestartowac cala serie i nakrecic jeszcze pare filmow od poczatku.

4/10 (Na razie film oceniam na czworke. Jednak w przyszlosci moge obnizyc ocene "Terminatora: Ocalenie" do 3/10).
Konrad pisze:Pare dni temu obejrzalem w telewizji po raz kolejny "I, Robot"/"Ja, robot". Obok "Terminatora", "Terminatora 2", "Batman - Poczatek", "Mrocznego rycerza", "Incepcji", "Dystryktu 9", "Gwiezdnych wojen"(4-6) i "Matrixa" film jest moim ulubionym z gatunku science-fiction.
"Gwiezdne wojny" - http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantastyka_naukowa#Film , nie zastanawialem sie jak dziala np. miecz swietlny. Rzeczywiscie na www.imdb.com "Gwiezdne wojny" maja okreslony gatunek jako fantasy.

"Batman - Poczatek" - "Action, Crime, Drama"( www.imdb.com ), "Akcja, Sci-Fi" ( www.filmweb.pl ), "Najlepszy film fantasy"( http://www.filmweb.pl/awards/Saturny/2006 ).

"Mroczny rycerz" - "Action, Crime, Drama"( www.imdb.com ), "Akcja, Sci-Fi"( www.filmweb.pl ), "Najlepszy film akcji/przygodowy/thriller"( http://www.filmweb.pl/awards/Saturny/2009 ).

Awatar użytkownika
Korbaczek
Posty: 892
Rejestracja: sob 29 wrz, 2007 16:47
Lokalizacja: Przeźmierowo
Kontakt:

Post autor: Korbaczek » czw 05 kwie, 2012 20:42

Co do terminatora 5 klamka już zapadła - będzie kręcony. Były pan gubernator ma powrócić nie tylko w formie cyfrowej wizualizacji.

Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » pt 06 kwie, 2012 18:34

Twoj news jest aktualniejszy niz informacja opublikowana pod koniec stycznia 2012 roku - http://www.filmweb.pl/news/%22Terminato ... 4%85-81693 ?

Awatar użytkownika
Korbaczek
Posty: 892
Rejestracja: sob 29 wrz, 2007 16:47
Lokalizacja: Przeźmierowo
Kontakt:

Post autor: Korbaczek » sob 07 kwie, 2012 09:47

Chyba na tym się opierałem. Ale jak teraz patrzę, to pewnie wiadomość pochodzi z tego samego źródła: http://hatak.pl/news/18791/Jaka_kategor ... inatora_5/

Apropo starej obsady:
http://hatak.pl/news/15711/Oryginalna_S ... natorze_5/
http://hatak.pl/news/15346/James_Camero ... natorze_5/


Konrad
Posty: 267
Rejestracja: wt 26 paź, 2010 18:13

Post autor: Konrad » wt 17 kwie, 2012 06:33

Jutro o godzinie 20:00 TVN 7 wyemituje film pt. "The Prestige".

http://www.youtube.com/watch?v=sVPmj-FCwac - Zwiastun "Prestiżu".

http://www.filmweb.pl/rankings/film/world - 56 miejsce w rankingu(stan na 17 kwietnia 2012 roku).

http://www.imdb.com/chart/top - 70 miejsce w rankingu(stan na 17 kwietnia 2012 roku).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”