Trochę o samochodach

Hyde Park to forum, na którym możecie poruszać każdy temat, nawet ten niezwiązany z F1 ;-)

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Trochę o samochodach

Post autor: karolVTEC » czw 29 wrz, 2011 20:09

Założyłem temat żeby miłośnicy nie tylko wyścigów, ale i zwykłej motoryzacji mieli gdzie podyskutować o autach. Ale założyłem go też żeby poprosić o radę, gdyż w przyszłym roku chcę kupić nowy (używany :) ) samochód do około 15tys. zł. W skrócie to bym chciał hatchback'a z silnikiem diesla, nie starszy niż 10 lat i najlepiej NIE Niemca :P Więc co mi doradzicie? ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 29 wrz, 2011 20:28

Ile kilometrów rocznie robisz? Bo po pierwsze nie wiem czy jest sens pakować się w diesla, dwa w tej kwocie nie wiem czy solidny prosty golf 1,9 TDI nie będzie najsensowniejszy.

Chyba że chcesz coś z jajem to polecam Megane CC. Trochę ponad budżet ale jak się zepniesz, doskładasz to będziesz miał na prawdę fajne auto. Jedynie wystrzegaj się wersji 2.2 DCi bo to granaty a nie silniki :P Choć generalnie używanej francy bym nie kupił. max 2latka i tylko RSa. Sporo elektroniki, ma się co psuć. Moim pierwszym upalakiem był dwuletni Megane R26. O dziwo przetrwał cały czas użytkowania bez jakichś problemów, ale np. przekładałem czujniki handsfree w klamkach z megany ojca ;) Dlatego w takim budżecie jednak szedłbym po niemca.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » czw 29 wrz, 2011 20:34

Jak nie potrzebujesz auta do codziennej jazdy wielu kilometrów rocznie itp, to silnik diesla cię finansowo zabije.

Osobiście bym ci polecił to co sam mam zamiar zakupić za rok czy dwa, czyli Honda civic z okolic 2000+ roku. Spokojnie w tej kwocie kupisz porządny egzemplarz. Silniki Hondowskie wbrew pozorom nie palą niebotycznych ilości wachy tylko dlatego, że są wyżej kręcone nić przeciętne jednostki innych marek.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 29 wrz, 2011 20:48

W sumie teraz do nowej pracy to mam jedynie 3,5km dojazdu więc chyba diesel nie jest zbyt potrzebny. Jednak teraz mam diesla i jestem całkiem zadowolony, ale na tak krótkim odcinku nie ma różnicy czy diesel czy benzyna.
Osobiście jakoś za Golfem nie przepadam, bo te auto jest kwintesencją nudy (nie mówię tu o GTI ;) ), a do Renault nie jestem przekonany z powodu awaryjności starszych modeli.
Myślałem troche nad Hondą i choć te starsze silniki nie grzeszą mocą, to słyszałem że są dość żwawe, a jakby to nie wystarczało to łatwo jest podnieść moc o kilka KM. Myślałem też troche nad Toyotą, Mazdą, Seatem czy kolejnym Fordem ;)
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 29 wrz, 2011 20:53

hideto, Myślę że dobra sugestia, co do spalania to one po prostu potrafią spalić więcej z racji wyższego kręcenia, ale żadna cywilna Civiczka nie ma sportowego wtrysku więc różnica w spalaniu wynika tylko z braku umiejętności kierowcy. Dla przykładu moje twingo RS już z lekko agresywniejszym wtryskiem potrafi spalić przerażające ilości paliwa jak na 1,6 133KM(spalanie między 7,5-21l na 100 ;) ) gdzie ten sam silnik tylko że w wersji 110KM pali niewiele i bardzo ciężko z niego wydobyć jakieś masakryczne spalanie, góra 15 jak ktoś się serio stara.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 29 wrz, 2011 21:04

Obecnie mam Escorta 1,8 TD i pali mi średnio 7/100. Dobre jest to że jest to silnik nie do zarżnięcia, ale jednak samo auto pierwszej a nawet drugiej młodości już nie jest, dlatego wole coś 'świeższego'.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » czw 29 wrz, 2011 21:09

Mi też się wydaje że benzyna będzie lepsza jeśli zamierzasz kupić mniejszy niż większy samochód. Co do Hondy to myślę że można je śmiało polecić. Wprawdzie miałem do czynienia tylko z Hondą Accord z końca lat 90-tych to silnik był miodziowaty. Ja osobiście lubię wysokie obroty :smile:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 29 wrz, 2011 21:13

Pytanie kolejne. Jest ci potrzebne auto klasy C? Sam teraz po mieście poruszam się Twingiem RS, znajomy ma np. Audi S8 a do pracy jeździ Smartem. Może coś młodszego ale mniejszego klasy, polo, clio, corsy etc.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » czw 29 wrz, 2011 21:36

Powiem tak... jestem otwarty na wszelkie propozycje ;) Oczywiście fajnie by było mieć nieco większe wygodniejsze auto, ale też dobrze by było kupić coś mniejszego ale nowszego.
Co do polo to tak samo jak z golfem, czyli wielka nuuuda. Podobnie jest z corsą. A o Renault Clio słyszałem różne opinie... jedne pozytywne a inne że auto lubi się psuć.
Ale po głębszym zastanowieniu, to po nieco papuciowatym Escorcie to wolałbym jakieś autko z pazurem. Znalazłem też kilka ofert które mogłyby mnie zainteresować:
http://otomoto.pl/toyota-corolla-C19818056.html
http://otomoto.pl/honda-accord-1-8-v-te ... 13616.html
http://otomoto.pl/mazda-mx-5-1-8-146km- ... 13713.html
http://otomoto.pl/renault-clio-renault- ... 76426.html
http://otomoto.pl/honda-civic-1-6-v-tec ... 92694.html
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Zyonic
Posty: 102
Rejestracja: sob 08 lis, 2008 14:50
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: Zyonic » czw 29 wrz, 2011 22:02


Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » czw 29 wrz, 2011 22:24

MX5 sobie daruj. Szmaciany dach to tragedia.
Jakbyś bardzo chciał coś z pazurem http://allegro.pl/show_item.php?item=1848453308 lub http://allegro.pl/show_item.php?item=1847064671 ale ostrzegam, części do RSów to cena części do normalnego pomnożona razy 4 lub 5 ;)
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

spiggy
Posty: 363
Rejestracja: pt 08 maja, 2009 17:59
Lokalizacja: kraina dziurawych serow

Post autor: spiggy » czw 29 wrz, 2011 23:52

10 letnie auto z przebiebiem 70kkm czy 140kkm to si-fi lepsze od Lema
to jakie zlomy niewarte wiecej niz 1000CHF

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » pt 30 wrz, 2011 08:22

Jeśli jednak się skusisz na Niemców, to polecam Seata Leona. Powinieneś się zmieścić w cenie, łatwo się zorientować, czy był bity (minimum rdzy i znaczy, że był), lekko sportowy charakter (wygląd znaczy się) i ogólnie laski na niego lecą.

Szkoda jest trochę tańsza, ale też brzydziej wygląda (wierzcie, kumpel ma Octavkę rok młodszą niż moja Koza i środek wygląda jak Maluchu, nawet nie Polonezie).
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pt 30 wrz, 2011 10:06

No właśnie. Ludzie często nie myślą o wnętrzu samochodu a to jednak tam siedzą. Dzisiejsze samochody zwłaszcza te tańsze są tam strasznie paskudne. Wyłożone jakimś prostym nijakim plastikiem. Pod tym względem starsze często kilkunastoletnie samochody prezentują się dużo lepiej. Ja bym wolał kupić sobie coś zahaczającego o limuzynę z te pieniądze i nie bał bym się lat czy przebiegu. Tu więcej zależy od postępowania z samochodem poprzednich właścicieli. Starsze mają więcej charakteru w przeciwieństwie do dzisiejszego ujednoliconego wzornictwa. Dodatkowo takie limuzyny były zwykle porządniej wykonane i miały fajniejsze, mocne silniki. Często też nie były zbyt mocno żyłowane przez stateczniejszych właścicieli. Czekając na ciebie :smile: Natomiast mniejsze samochody o bardziej sportowym charakterze pewnie nie były kiedyś kupione bez powodu. Wadą takiego starszego samochodu są oczywiście bieżące naprawy, które są nie do uniknięcia zwykle. Trzeba z góry sobie założyć że co roku się coś tam w niego włoży. Często jednak ceny podzespołów nie są zbyt wygórowane a ty z każdą naprawą masz nowszy i lepszy samochód :grin: Ważne jest przy tym że warsztaty mają lepiej opanowane te starsze samochody. Mają mniej elektroniki, komputerologii co jest istotne bowiem czasem w warsztacie potrafią coś zepsuć zamiast naprawić.
Nie jestem żadnym znawcą motoryzacji ale jak na mój gust to fajne samochody skończyły się na początku naszego wieku. Ładne w środku, z prostą budową. Tak więc nieduża ilość pieniędzy sprawia że masz szansę na lepszy wybór :grin:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » pt 30 wrz, 2011 10:30

zu7, you are so wrong :)

1. Skąd możesz wiedzieć jak poprzedni właściciel dbał o auto?
2. Jak wymieniasz podzespoły, to auto staje się młodsze???
3. Fajniejszy, mocniejszy silnik w starszych autach????
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pt 30 wrz, 2011 10:55

yarpen.zirgin pisze:1. Skąd możesz wiedzieć jak poprzedni właściciel dbał o auto?
Trochę można. Ja się nie zbytnio nie znam ale myślę że taką rzecz ile samochód ma naprawdę przebiegu to mógłbym sam jakoś określić. Ktoś doświadczony z daną marką może pewnie sporo powiedzieć o samochodzie przyjrzawszy się mu dokładnie.
yarpen.zirgin pisze:2. Jak wymieniasz podzespoły, to auto staje się młodsze???
A nie? :wink: Średnia wieku części się zmieniła :grin:
yarpen.zirgin pisze:3. Fajniejszy, mocniejszy silnik w starszych autach????
Oczywiście. To chyba logiczne? Im wyższa klasa samochodu czy silnika to musi być starszy by można było go dostać za 15 tys.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » pt 30 wrz, 2011 11:16

zu7 pisze:
yarpen.zirgin pisze:1. Skąd możesz wiedzieć jak poprzedni właściciel dbał o auto?
Trochę można. Ja się nie zbytnio nie znam ale myślę że taką rzecz ile samochód ma naprawdę przebiegu to mógłbym sam jakoś określić. Ktoś doświadczony z daną marką może pewnie sporo powiedzieć o samochodzie przyjrzawszy się mu dokładnie.
Przebiegu czasami można, czasami nie można określić. Ciężko czasami stwierdzić, czy jest trafiony. Sporej części usterek i wad silnika też nie zobaczysz. To po prostu wyjdzie w praniu, albo masz szczęście albo go nie masz.
zu7 pisze:
yarpen.zirgin pisze:2. Jak wymieniasz podzespoły, to auto staje się młodsze???
A nie? :wink: Średnia wieku części się zmieniła :grin:
A od kiedy wiek auta liczy się średnim wiekiem jego elementów składowych?? Co mi na przykład po nowej misce olejowej, skoro turbo zaraz padnie?
zu7 pisze:
yarpen.zirgin pisze:3. Fajniejszy, mocniejszy silnik w starszych autach????
Oczywiście. To chyba logiczne? Im wyższa klasa samochodu czy silnika to musi być starszy by można było go dostać za 15 tys.
Nie bardzo. Silniki w ciągu ostatnich 10-15 lat poszły tak do przodu, że zależności "starsze-wyższa klasa == lepszy silnik" już nie zachodzą. Popatrz sobie na auta VAG, gdzie (na przykładzie Skody) Superby I produkowane od 10 lat mają silniki praktycznie takie same jak Octavie z tego samego rocznika. Za to już 3 lata młodsza Octavia posiada silniki TFSI, których poprzednie Superby nie miały. Tak samo jest z innym autami VAG i innych firm.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pt 30 wrz, 2011 11:32

Z pewnością ogólnie coś w tym jest co mówisz odnośnie 3 punktu. Miałem jednak oczywiście na myśli specyficzną sytuację autora wątku, którego może to nie dotyczyć. Z drugiej strony coś tam mi się obiło o uszy że np. nowoczesne diesle są zaprzeczeniem tych starych. Owszem przyjemne, wydajne, zrywne ale delikatne, łatwiej się psujące, bardzo kosztowne w naprawie nijak się mają do swych poprzedników.
W sumie to jak napisałem to nie jestem żadnym znawcą i tylko wyrażałem swoje skromne zdanie :smile: Starsze samochody są fajniejsze. Szkoda że nie stać mnie na jakiegoś amerykańskiego klasyka z końca lat 60-tych :roll: Ferrarki z lat 70-tych też są jak dla mnie bardziej czadowe od tych współczesnych itd.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » pt 30 wrz, 2011 12:20

No tak... ale raczej nie kupie Ferrari z lat 70-tych bo strasznie wielkie ubezpieczenie bym płacił :P
Teraz po głębszych rozmyśleniach i po przeczytaniu wielu porad krąg poszukiwanych samochodów zawęził się do Hondy Civic, Nissana Almery, Seata Leona i Toyoty Corolli. Tak więc na ten moment tyle wystarczy, bo samochód kupie dopiero w przyszłym roku, jednak zawsze lepiej wiedzieć prędzej na co się nastawiać i też żeby jak najwięcej się dowiedzieć o danej marce/modelu.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pt 30 wrz, 2011 12:31

Przebiegu czasami można, czasami nie można określić. Ciężko czasami stwierdzić, czy jest trafiony. Sporej części usterek i wad silnika też nie zobaczysz. To po prostu wyjdzie w praniu, albo masz szczęście albo go nie masz.
Dokładnie, często auto np. z Włoch czy Hiszpanii z przebiegiem 100tyś km może wyglądać gorzej niż ten sam samochód z Niemiec z przebiegiem 300tyś. Pomijam fakt że włosi to syfiarze, ale po prostu ich dieta jest taka a nie inna przez co np. ocena auta po wytarciu kierownicy etc. jest bzdurą gdyż włosi jedzą zdecydowanie ostrzej niż np. Niemcy ergo pot Włocha zdecydowanie bardziej dewastuje kierownicę niż Niemca. Blacharka też nie świadczy o niczym. Znajomy zajmuje się rekonstrukcją "przystanków autobusowych". Ostatnio przytargał auto, z miernikiem lakieru i suwmiarką mieliśmy odgadnąć gdzie był bity. Wszystkie elementy osadzone idealnie i pomalowane idealnie. Jak pokazał zdjęcie to można śmiało stwierdzić że tam połowy auta nie było.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » pt 30 wrz, 2011 12:54

Mogę coś powiedzieć o Almerze (2000-05)
Auto bardzo słabo wykonane wewnątrz. Silniki też nie oszałamiają. Ma dośc prosta konstrukcję co jest mozna powiedziec plusem. Auto rozczarowuje wg mnie...

Zdecydowanie lepszą opcją jest... Peugeot 307. Istnieje wiele opinii nt tego auta. Że się psuje , elektryka siada itp itd. Jednak opcja z roku 2003-04 z silnikiem 1.6 jest godna polecenia. Z poziomu uzytkowania przez 4 lata - nic poważnego nie było robione.
Jedyne co bardzo denerwuje to częste wymiany reflektora - dośc często pali się żarówka. A zeby w 307 wymienić lewy reflektor trzeba rozebrać pół auta... ;/
.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » pt 30 wrz, 2011 13:37

mafico pisze:A zeby w 307 wymienić lewy reflektor trzeba rozebrać pół auta... ;/
Co jest kolejnym plusem Niemców. Mi w Seacie wystarczy śrubokręt. Z tyłu nawet tego nie trzeba.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » pt 30 wrz, 2011 15:13

yarpen.zirgin pisze:
mafico pisze:A zeby w 307 wymienić lewy reflektor trzeba rozebrać pół auta... ;/
Co jest kolejnym plusem Niemców (...)
Też nie wszystkich. Gdy mi w Corsie z '96 przypadło wymienić żarówkę, to musiał mi to kumpel wymienić, bo miał mniejsze łapy. Moje się po prostu tam nie mieściły.

I tak nawiązując do problemu, to mam podobny. Jeżdżę autem, które w zasadzie lada dzień może się rozpaść (podłoga totalnie zgnita), dlatego też, gdy mi się rozpadnie obecne auto, szykuję się z kupnem czegoś innego.

Mam ok. 10-15 tysięcy, jeżdżę często, ale na krótkich dystansach, potrzebuję małego auta (najlepiej 3-drzwiowego) z jak najmniejszym spalaniem. Nie interesują mnie żadne sportowe samochody, mnie auto po prostu ma wozić ;p

Macie jakieś rady?
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pt 30 wrz, 2011 18:33

Sianokosy pisze:Mam ok. 10-15 tysięcy, jeżdżę często, ale na krótkich dystansach, potrzebuję małego auta (najlepiej 3-drzwiowego) z jak najmniejszym spalaniem. Nie interesują mnie żadne sportowe samochody, mnie auto po prostu ma wozić ;p
Macie jakieś rady?
Kup drugą Corsę. Chyba że ci się już znudziła. Słyszałem też wiele pochlebnych opinii o Fiacie Punto.

Kilka słów ode mnie o dieslach. Obecnie produkowane mają świetną kulturę pracy ale kosztem większej wrażliwości na jakość paliwa i brak regularnej obsługi serwisowej. Dodatkowo wyposażane są w filtry DPF które de facto zwiększają tylko zużycie paliwa. Bardzo wiele nowych samochodów ma wtryskiwacze nienaprawialne, a i reszta osprzętu jest droga i trudna do diagnozy. Generalnie coraz mniej się opłaca kupno diesla. Używane diesle sprowadzane z zagranicy są bez wyjątku ze znacznymi przebiegami (po to się je kupuje aby sporo jeździć) i przez to bardzo wyeksploatowane i awaryjne.

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pt 30 wrz, 2011 21:42

Sianokosy pisze:Macie jakieś rady?
Toyota Yaris.

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » pt 30 wrz, 2011 21:47

Yaris by był fajny, gdyby nie centralnie umieszczone zegary, które, przynajmniej dla mnie, są irytujące.
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
doriano
Posty: 3197
Rejestracja: czw 15 maja, 2008 23:03
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: doriano » pt 30 wrz, 2011 22:43

karolVTEC pisze:Yaris by był fajny, gdyby nie centralnie umieszczone zegary, które, przynajmniej dla mnie, są irytujące.
Kwestia przyzwyczajenia. Jeśli to jest jedyne co się w tym samochodzie nie podoba, to należy brać go w ciemno. :P Osobiście jeżdżę drugą generacją z litrowym silnikiem. Jako toczydło spisuje się naprawdę dobrze - dlatego polecam go dla Sianokosy. Wzorowa bezawaryjność (mimo katowania jakie musiał znosić przez pierwsze miesiące po tym jak zrobiłem prawko ;)) i naprawdę niskie koszty eksploatacji - przy mojej jeździe pali koło 5,6l. Jak ktoś bardzo chce, to i poniżej piątki da się zejść.
Ostatnio zmieniony pt 07 paź, 2011 18:40 przez doriano, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » sob 01 paź, 2011 04:11

karolVTEC, No właśnie po roku używania twingo uważam że to nie jest taki głupi pomysł. Większe pole widzenia bezpośrednio przed tobą. Ja mam Centralnie umocowany obrotomierz natomiast prędkość widzę idealnie kątem oka i nie muszę spuszczać wzroku tak jak przy klasycznych zegarach. Trochę potem ciężko się przestawić z cyfrowego na analogowy, jak wsiadam do Nissana to potem są jaja bo jeżdżę non stop 150km/h przez pierwsze 20 min :P No a tam druga setka idzie w tak zastraszającym tempie że aż sam się czasem boje ;)
No a Toytoy to bardzo solidne auto.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » pt 07 paź, 2011 18:43

karolVTEC pisze:Teraz po głębszych rozmyśleniach i po przeczytaniu wielu porad krąg poszukiwanych samochodów zawęził się do Hondy Civic, Nissana Almery, Seata Leona i Toyoty Corolli.
Że ja cholera dopiero teraz zauważyłem ten temat i wcześniej nie mogłem poindoktrynować. :mrgreen:

Bier Foke mk1 z silnikiem 1,8 TDDi i dalej będziesz się bujać Dieselkiem nie do zaje*ania, nie to co te nowsze TDCi. :P A przy okazji pobujasz się autem, które zawieszeniem rozwala każdego konkurenta w klasie na łopatki.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » sob 08 paź, 2011 15:23

McLfan pisze:A przy okazji pobujasz się autem, które zawieszeniem rozwala każdego konkurenta w klasie na łopatki.
Dawno temu i nie prawda. Najlepszy zawias w klasie zawsze miało BMW 1, potem dopiero Focus MK1 i Megane 2.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”