GP Węgier 2011

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
micio
Posty: 175
Rejestracja: ndz 08 kwie, 2007 15:54
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: micio » pt 22 lip, 2011 11:02

sankas pisze:witam :grin:

fartem zostałam szczęśliwą posiadaczka biletów super gold, ale kompletnie nie wiem czego sie spodziewać na torze. Jakieś dobre rady dla matki z 5latkiem?
Byłem na supergoldzie w 2009. Ogólnie bardzo fajna trybunka, wszystko widać elegancko, w tym roku na pewno nie będzie tam tłumów :), więc nie powinno być żadnych problemów. Parking masz zaraz obok trybuny, przy trybunie sklepy/symulatory i "knajpy". Powinno się podobać :).
Damon Hill 1996 - Champion & Gentleman
http://micio.blip.pl/ - głównie o F1 :)

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 12:27

symulatory? i w ogóle da się takiego bolida obejrzeć z bliska? no wiem że zwiedzanie torów to w czwartek i niestety w tym farcie nie fart że się wyjazd wygrany skiepscił i dopiero w piątek będziemy w Budapeszcie :cry: jak z cenami na torze w tych sklepach? bo jakos małolata wyżywić muszę w końcu nie samym wyścigiem dziecko żyje :wink:

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 12:35

Cenę za furtką toru pomnóż sobie conajmniej x2 jak nie x4, swoja droga jak dla mnie 5letnie dziecko jest jeszcze troche za głupie na taki wyjazd i bedziecie sie tam razem męczyć, no ale to twój wybór.

Na cokolwiek bezpłatnego poza ulotkami reklamowymi nie liczyłabym na twoim miejscu.

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » pt 22 lip, 2011 12:50

sankas pisze: i w ogóle da się takiego bolida obejrzeć z bliska?
Przeważnie są wystawione modele.

Co do innych uwag i np. w kwestii co zabrać - poczytaj stare tematy, jest tam trochę przydatnych wniosków dla ludzi, którzy jadą pierwszy raz. Dla dziecka przede wszystkim coś na/w uszy ;)
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 13:03

szamanka pisze: swoja droga jak dla mnie 5letnie dziecko jest jeszcze troche za głupie na taki wyjazd i bedziecie sie tam razem męczyć, no ale to twój wybór.
darowanemu się nie patrzy a jakby nie było młody ma swój udział w wygranej. No i zdaje się że nie trzymaja tam na siłę i wyjść można? :wink:

choina
Posty: 2
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 15:12

Post autor: choina » pt 22 lip, 2011 15:15

Witam

Widzę że kilku z Was było już na GP Węgier. Mam pytanie odnośnie waluty. Lepiej w PL kupować węgierską walutę czy zakpuić w PL Euro i na miejscu wymieniać na węgierską walutę?

Jak z płatnością kartą? Czy można np. za bilet płacić kartą lub za gadżety np koszulki itd przy torze?

Pozdrawiam

zaq11
Posty: 93
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 00:29

Post autor: zaq11 » pt 22 lip, 2011 15:17

Bilet Super Gold dla 5 letniego dziecka to tak jakby wynająć ciężarówkę do przewiezienia pudełka zapałek. Jesli nie masz co z kasą robić to 2500zł pewnie nie zrobi różnicy. Jesli jednak chcesz wydać 2,5K optymalnie to radziłbym być w czwartek na Hungaro przed 16, obejrzeć bolidy, następnie pójść w piątek rano, obejrzeć wszystkie atrakcje z dzieckiem na torze i sprzedać bilety (zrobisz to bez problemu przy wyjściu) a za resztę kasy pójść z dzieckiem na aquapark blisko toru, do ZOO, tropicarium i aquaworld w Budapeszcie.
Byłem na Hungaro na trybunie Super Gold i mam w rodzinie dziecko 5-letnie więc wiem o czym mówię. Zrobisz z kasą co zechcesz, ale 2500zł mozna wydać z dzieckiem duzo lepiej niż siedzenie na wyścigu, który dla dziecka będzie po prostu nudny.

Awatar użytkownika
micio
Posty: 175
Rejestracja: ndz 08 kwie, 2007 15:54
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: micio » pt 22 lip, 2011 15:28

zaq, bardzo ładnie napisane. Potwierdzam plan. Czwartek + piątek na torze i w aquaparku, sprzedać darmowe bilety i wrócić do domu. Wyjazd powinien wtedy wyjść na zero albo baardzo tanio :)

Co do waluty. Należy mieć kartę płatniczą z mBanku (darmowe wypłaty z bankomatów na świecie), podjechać do pierwszego lepszego bankomatu w budapeszcie i wypłacić. Kurs średni z NBP + 3% prowizji od VISA.

Kartą zapłacisz oczywiście wszędzie tak jak w Polsce. To się nawet bardziej opłaca od wypłaty z bankomatu bo potrącają tylko średni kurs z danego dnia!
Damon Hill 1996 - Champion & Gentleman
http://micio.blip.pl/ - głównie o F1 :)

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 20:20

zaq11 pisze:Bilet Super Gold dla 5 letniego dziecka to tak jakby wynająć ciężarówkę do przewiezienia pudełka zapałek. Jesli nie masz co z kasą robić to 2500zł pewnie nie zrobi różnicy. Jesli jednak chcesz wydać 2,5K optymalnie to radziłbym być w czwartek na Hungaro przed 16, obejrzeć bolidy, następnie pójść w piątek rano, obejrzeć wszystkie atrakcje z dzieckiem na torze i sprzedać bilety (zrobisz to bez problemu przy wyjściu) a za resztę kasy pójść z dzieckiem na aquapark blisko toru, do ZOO, tropicarium i aquaworld w Budapeszcie.
Byłem na Hungaro na trybunie Super Gold i mam w rodzinie dziecko 5-letnie więc wiem o czym mówię. Zrobisz z kasą co zechcesz, ale 2500zł mozna wydać z dzieckiem duzo lepiej niż siedzenie na wyścigu, który dla dziecka będzie po prostu nudny.
problem w tym że będę dopiero w piątek wieczorem w Budapeszcie. Z całej wypowiedzi dzięki informację o aquaparku blisko toru. I mam świadomość że cały dzień na torze to nie dla 5latka ale w ekipie nie jest on sam ale i 3 dorosłe osoby

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 20:51

Nie wiem czy byłaś na jakimś pit lane parku czy czyms takim, ale ogladanie wyścigu z trybuny to nie jest to samo co w TV, nie ma komentarza, generalnie nie wiadomo o co chodzi, już było tu paru forumowiczów którzy się przyznali bedąc zapalonymi kibicami, że wyszli z toru nie znając wyniku wyścigu.

Prędkość przelatującego przed nosem bolidu robi wrażenie, ale jest on widoczny ledwie kilka sekund jak siedzisz w dobrym miejscu, i widzisz dokładnie to samo w nieskończoność, jak dla mnie, a styczności z dziećmi trochę mam, dla 5 latka to nie jest cos co przykuje jego uwagę na więcej niż 5 minut, zwłaszcza po sobocie, gdzie też bedzie podobnie. Proponuję wziąść książeczki, klocki albo coś w tym stylu zeby przynajmniej nie psuć wyjazdu ludziom dookoła marudzącym dzieciakiem.

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 21:16

szamanka pisze:Nie wiem czy byłaś na jakimś pit lane parku czy czyms takim, ale ogladanie wyścigu z trybuny to nie jest to samo co w TV, nie ma komentarza, generalnie nie wiadomo o co chodzi, już było tu paru forumowiczów którzy się przyznali bedąc zapalonymi kibicami, że wyszli z toru nie znając wyniku wyścigu.

Prędkość przelatującego przed nosem bolidu robi wrażenie, ale jest on widoczny ledwie kilka sekund jak siedzisz w dobrym miejscu, i widzisz dokładnie to samo w nieskończoność, jak dla mnie, a styczności z dziećmi trochę mam, dla 5 latka to nie jest cos co przykuje jego uwagę na więcej niż 5 minut, zwłaszcza po sobocie, gdzie też bedzie podobnie. Proponuję wziąść książeczki, klocki albo coś w tym stylu zeby przynajmniej nie psuć wyjazdu ludziom dookoła marudzącym dzieciakiem.
nie no ja wiem że jestem blondynka ale chyba lekka przesada jakaś czy paranoja... WIEM ŻE 5LATEK BĘDZIE SIĘ NUDZIŁ I ZAPEWNIAM WSZYSTKICH ŻE NIE BĘDZIE WAM PRZESZKADZAŁ W OGLĄDANIU WYŚCIGÓW. Sama nie jestem zapalonym fanem ale jeśli mam okazje to chętnie zobaczę... o ile nie będzie nikomu przeszkadzać że nie mam parcia na bycie zapalonym kibicem. Miałam nadzieję uzyskać informacje konkretne a dowiaduję się rzeczy których świadomość mam, że nie będzie siedział cały dzień na torze... ale poogląda, zobaczy dotknie poczuje przżyje przygodę... jak czytam co piszecie to wychodzi mi że na torze trzymają wszystkich zamkniętych i nikt nie może wyjść przed końcem... no bo zdje się że z nudzącym się dzieckiem wyjść nie można tak?? No takie wnioski wysnuwam... Jedyną informacją z której pewnie skorzystam jest ta o aquaparku w pobliżu.. znaczy jak nas z toru wypuszczą... bo w końcu skoro innym przez cały wyścig będzie przeszkadzało nudzące się dziecko... miałam nadzieję się dowiedzieć że mogę na torze iść w to a to miejsce bo tam jest coś ciekawego a tam gdzieś można spotkać rajdowców a jedzenie to sobie kupcie tam a tam... a tu jak widzę wszyscy się martwią że marnuję bilety, że szastam kasą bo zamiast opylić bilety chcę zabrać dziecko, martwią się że dziecko będzie przeszkadzać. Żeby było śmeszniej mały nie lubi hałasu... no to już w ogóle przegięcie prawda? no i wreszcie.. od każdej reguły są wyjątki ...
czy doczekam się konkretnych informacji?

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 21:39

Rajdowców proponuję szukac na rajdzie, a autografy kierowcy rozdają w czwartki jesli masz szczęście i sie załapiesz na to 5 minut kiedy któryś wyjdzie do ludzi.
Mały niczego nie dotknie bo od macania są właśnie czwartki, w sobotę i niedzielę ciekawe ma być to co się dzieje na torze.
Po prostu usiłujemy cię ustrzec przed mordęgą, ale skoro lubisz...

Btw radze się przygotowac na jakieś 30-40 stopni na torze jeśli weekend będzie słoneczny, zazwyczaj jest.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pt 22 lip, 2011 21:58

1. rajdowców szuka się jadąc obejrzeć rajd. Jadąc na tor wyścigowy, ogląda się kierowców wyścigowych.
2. Cokolwiek obejrzeć można na pit walku w czwartek, poza tym jest kilka wystawek - ale nie jestem na 100% pewien czy są one dostępne od piątku w górę
3. Od piątku, główną atrakcją jest to co się dzieje na torze, będzie jeździło kilka serii, dla osoby która się tym nie fascynuje (a na taką wyglądasz) będzie to nudne po kilku minutach
4. Polecam z małym dzieckiem omijać pola namiotowe wokół toru, są tam rozrywki dla chłopców, ale głównie dla tych dużych.


Mówiąc krótko, rób co chcesz - pojedziesz na tor to zapewne dostaniesz harmonogram i jakąś rozpiskę co gdzie jest - moim zdaniem wrócisz rozczarowana i zmęczona. Hungaro jest zazwyczaj upalne, przez niecałe 20 lat tylko raz padał deszcz. Warto się na to przygotować wcześniej, bo ceny na torze potrafią być zbójeckie. Przygotuj się na to, że oryginalne gadżety F1 są dość drogie, więc nie zdziw się jak dziecko będzie płakało za koszulką za którą będziesz musiała zapłacić nie 10 zł, ale 200.

Powtarzam jeszcze raz, wszystko co byłoby dla dziecka ciekawe, jest w czwartek. Choć też nie do końca, bo nikt go nie wpuści do garażu jakiegoś zespołu, żeby sobie pomacał. Będzie stał przy tasiemce i oglądał albo słuchał pana nawijającego po angielsku.

I jeszcze zacytuję ci, co powiedział kiedyś Gomez który na hungaro był bodaj dwa razy.

"smród bród i ubóstwo. Żony bym tam nie zabrał nie mówiąc już o synu". Ponoć nie ma się nawet gdzie umyć na polu namiotowym. Tor żyje tylko dlatego, że w środkowej europie nie ma nic innego co pociągnie F1, a blisko jest z Finlandii, polski i okolic.

A dla ciekawskich dodać można, że 'taniość' hungaro to jeden wielki mit ;-)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 22:17

:roll:
bez celowo się pytam... TAK JEST DLA MNIE WARTE "POMĘCZYĆ" SIĘ Z WŁĄSNYM OSOBISTYM DZIECKIEM NAWET 5 MINUT DLA NIEGO BO WIEM ŻE CHCE i jeżeli wszystkie Wasze rady mają się sprowadzać do stwierdzeń typu "daj sobie spokój" to generalnie nie o to mi chodziło. Dzwni jesteście, bo normalnie ludzie owszem pokazują złe strony spraw ale jak się pasjonują czymś- a Was za pasjonatów F1 uznałam- to jednak pasjonaci starają się swoim konikem innych zarazić. Wy ciągle zniechęcacie mnie a nawet pouczacie bo w końcu ignorantce trza wytknąć niewiedzę niech zna swoje miejsce i spada bo będzie przeszkadzać.

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 22:22

W tym wypadku do wyscigów co najwyzej sie zrazisz, GP Wegier poza torem przypomina raczej targi erotyczne i jeśli osoby które tam były nie raz mowią ze nie zabrałyby nawet żony, nie mówiąc o dzieciach to wybacz...

Próbnik z atrakcji (+18)
http://www.youtube.com/watch?v=jrFJv5R-0Wo
http://www.youtube.com/watch?v=PgBi_JvMdfY

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pt 22 lip, 2011 22:32

sankas pisze:
bez celowo się pytam... TAK JEST DLA MNIE WARTE "POMĘCZYĆ" SIĘ Z WŁĄSNYM OSOBISTYM DZIECKIEM NAWET 5 MINUT DLA NIEGO BO WIEM ŻE CHCE i jeżeli wszystkie Wasze rady mają się sprowadzać do stwierdzeń typu "daj sobie spokój" to generalnie nie o to mi chodziło. Dzwni jesteście, bo normalnie ludzie owszem pokazują złe strony spraw ale jak się pasjonują czymś- a Was za pasjonatów F1 uznałam- to jednak pasjonaci starają się swoim konikem innych zarazić. Wy ciągle zniechęcacie mnie a nawet pouczacie bo w końcu ignorantce trza wytknąć niewiedzę niech zna swoje miejsce i spada bo będzie przeszkadzać.
Powiem ci wprost. Mi osobiście wisi co zrobisz i jak zrobisz. Akurat kopiłaś czy wygrałaś bilety na najgorsze GP w kalendarzu. Jego jedyny plus to bliskość. Dlatego jest często wybierane przez kibiców z polski - bo łatwo pojechać na wyścig na niedizelę, wyjeżdżając w niedzielę rano i wrócić tak by w poniedziałek iść do pracy. Sam tor ma więcej wad niż zalet i tyle. Mamy ci opowiadać o cudach na tym torze ? nie ma ich. Wyścigi to procesje - nie licząc pierwszych 3 czy 4 zakrętów. Gorąco od cholery, zaopatrzenie fatalne itp itd. Pojedziesz, zobaczysz i sama sobie w myslach powiesz 'cholera mieli rację'. Oczywiście nam tego nie powiesz, ale opiszesz jak wspaniałą przygodę przeżyłaś.

Jako wyjazd na pierwsze GP hungaro się od biedy nadaje, ale jak mam wyrazić moje zdanie, to ja bym te bilety sprzedał i spędził z dzieckiem czas tak jak ono by miało na to ochotę. Za te bilety możesz pojechać na kilka dni nad morze albo w góry a tam dzieciak będzie się bawił dużo lepiej niż na hungaro.

Porywasz się z motyką na słońce, ale jak napisałaś, to twoje dziecko, twoje bilety, twój czas i twoja sprawa. Nam nic do tego. Kto chciał napisał ci swoje przemyślenia na temat tego GP. Co z tymi informacjami zrobisz, to już twoja brocha. Miłego wyjazdu i obyś nie musiała nam przyznać po powrocie racji. Choć nawet jak ją będziemy mieli, to się nie przyznasz.

Miłego wyjazdu ;-)
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 22:47

wnioski: mam się przygotować na upał, omijać pole namiotowe, spodzewać się drożyzny. Dziecko ma ochotę zobaczyć i w sobotę na CHWILĘ zajrzymy na tor, ale nie wiem jak wyjdzie bo tak się upieracie że my tam zostaniemy cały dzień to albo jednak nie wypuszczają kibiców albo ta cała komunikacja też niebezpieczna albo juz nie wiem co.
Dobra to pytanie zadam konkretne ta komunikacja co tam jest na/z toru jeżdzi TYLKO przed/po wyścigu? nie ma kursó w trakcie? jest niebezpieczna ta podróż? majątek zapłacę?
Pytanie kolejne to pole namiotowe to jak mam ominąć czyli gdzie nie włazić?

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 23:01

Nie ma co ukrywać ze Węgry to biedny kraj więc podróż może być niebezpieczna.

Komunikacja miejska
http://www.bkv.hu/en/

Babeczki w stringach sa rozstawione z tego co słyszałam po całym mieście w barach, ominąć wszystkie szanse masz minimalne.

zaq11
Posty: 93
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 00:29

Post autor: zaq11 » pt 22 lip, 2011 23:08

sankas pisze: czy doczekam się konkretnych informacji?
Informacji masz już sporo. Najwięcej atrakcji dla dziecka jest w czwartek i piatek przed południem, bo jeszcze jest mało ludzi. Z tego co piszesz wynika że będziesz na obiekcie dopiero w sobotę. Nie napisałaś czy nocujecie na campingu czy w hotelu. Generalnie na campingu panują warunki spartańskie. Raz tam mieszkałem i teraz musieliby mi dopłacić żebym tam został. Lepiej jest na campingu aqua, tam warunki są w miarę dobre. Po wejściu na tor trzeba pamiętać że nigdzie na Hungaro nie ma cienia. Przeważnie jest tam ok 30C i uważam za skandal że poza budkami z żarciem nie ma się gdzie osłonic przed słoncem. Niestety to jest biznes, napoje 5x droższe niż w sklepie poza obiektem a ludzie musza coś pić. Cień będziesz miała na trybunach Super Gold.
Mi dziecko na trybunach wcale by nie przeszkadzało nawet gdyby siedziało obok mnie. Bardziej przeszkadzali mi podpici Niemcy którzy wpieprzali kiełbaski na gorąco oblewając wszystko dookoła tłuszczem. W niedzielę dojazd na parking trwa godzinę, wyjazd z toru 1-2 godziny. Jak jesteś sprawna fizycznie to z dzieckiem dasz radę chociaż uważam że przedszkolak na tej imprezie to zły pomysł.

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » pt 22 lip, 2011 23:37

nocleg mam w hotelu :smile: siedzieć będziemy na Super Gold, zaopatrzenie w wodę mam już w nawyku i pewnie będziemy mieć z 2 litry wody jak nic, jadę tam z wycieczką zorganizowaną a młody naprawdę ma parcie i chęć. Wiem że to słomiany zapał :cool: dlatego też pytam co i gdzie i jak żeby małolat miał coś więcej po za i tak oczywistym zmęczeniem. Już wiem, choć niewiele o aquaparku w pobliżu toru. Teraz muszę dopaść pilotkę i ją dopytać o rozmaite sprawy :) a gdzieś się doczytałam na forum że ktoś z Was był z 3latkiem który był zafascynowany... nie no rozumiem oczywiści Wy mnie uprzedzacie, ok przyjęłam że będę sobie sama winna że będę się źle bawić ba! w ogóle nie będzie zabawnie tylko wściekle, trudno, nudno, pasqdnie i w ogóle to do d.... ech... dzięki w każdym razie :smile:

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » pt 22 lip, 2011 23:45

Taa, tylko ze mowa była o Monzy, Monza w ponad 50% pokryta jest lasem.

wojtitychy
Posty: 183
Rejestracja: wt 24 mar, 2009 21:22

Post autor: wojtitychy » sob 23 lip, 2011 01:13

sankas ja bylem z 3 latkiem (musowo trzeba kupic sluchawki wyciszajace - co oczywiscie zrobilem).
Powiem Ci tak - mlody wspomina to do dzis (ma 5 lat ;) ) ale na torze byl tylko w piatek i wytrzymal jakis kwadrans i chcial do domu bo tu bardzo glosno - reszte treningu spedzilismy na frytkach w knajpce przy torze ;).
Kazde dziecko jest inne i kazdy robi jak chce...chcesz zrobic dziecku radoche (nawet na chwilke) to go bierz - chcesz Ty zobaczyc wszystko od A do Z to wez Go za kilka lat.
Pozdro!
wojti

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » sob 23 lip, 2011 09:30

wojtitychy pisze:sankas ja bylem z 3 latkiem (musowo trzeba kupic sluchawki wyciszajace - co oczywiscie zrobilem).
Powiem Ci tak - mlody wspomina to do dzis (ma 5 lat ;) ) ale na torze byl tylko w piatek i wytrzymal jakis kwadrans i chcial do domu bo tu bardzo glosno - reszte treningu spedzilismy na frytkach w knajpce przy torze ;).
Kazde dziecko jest inne i kazdy robi jak chce...chcesz zrobic dziecku radoche (nawet na chwilke) to go bierz - chcesz Ty zobaczyc wszystko od A do Z to wez Go za kilka lat.
Pozdro!
chcę żeby zobaczył, pobył i miał radochę i nie nastawiałam się przez sekundę na całodzienny pobyt na torze. Słuchawki już mam zatyczki też. Teraz tylko popatrzeć muszę w google jak to z tymi aquaparkami i transportem i pewnie na tor w plecaku ręczniki zabierzemy. Dzięki serdeczne wojtitychy :smile:

Lilka
Posty: 30
Rejestracja: wt 29 lip, 2008 18:42
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Lilka » sob 23 lip, 2011 12:52

Aquapark składa się praktycznie z samych zjeżdżali (Niektóre są naprawdę fajne.), więc na pływanie to nie ma praktycznie miejsca. Byłam tam rok temu. Wstęp wcale nie był drogi. Pozdrawiam :wink:

sankas
Posty: 10
Rejestracja: pt 22 lip, 2011 10:45

Post autor: sankas » sob 23 lip, 2011 18:14

Lilka pisze:Aquapark składa się praktycznie z samych zjeżdżali (Niektóre są naprawdę fajne.), więc na pływanie to nie ma praktycznie miejsca. Byłam tam rok temu. Wstęp wcale nie był drogi. Pozdrawiam :wink:
oj to napisz proszę jak tam dojechać, ale to najlepiej w prywatnej wiadmości bo w końcu inny temat :wink:

Awatar użytkownika
JoseManuel
Posty: 5
Rejestracja: sob 23 lip, 2011 20:53
Lokalizacja: Warsaw, Poland/Blanes, Spain

Post autor: JoseManuel » sob 23 lip, 2011 20:58

Cześć wszystkim!! Mam pytanie. Zamówiłem bilety na początku lipca i wybrałem opcję odbioru na torze. Orientuje się ktoś w jakim terminie ma zostać wysłany e-mail z Voucherem uprawniającym odbiór biletu? Zostało kilka dni do weekendu wyścigowego, więc trochę zacząłem się niepokoić. I następne pytanie: Czy mogę odebrać bilety w czwartek przed Pit Lane Walk?? Ponieważ zamówione przeze mnie weekendowe bilety do tego mnie upoważniają, więc chciałbym z tego skorzystać. Z góry dzięki za odp.


PS:: Mała sprawa związana z wyjazdem: Jadę samochodem z Warszawy. Jaka może być najlepsza droga? Google Maps na moim Androidzie wskazał mi drogę m.in. przez Częstochowę, Sosnowiec, Rybnik, później jakiś mało mi znany punkt graniczny "Ceskoslovenske armady", później w kierunku Brno/Ostava-Svinov, na Bratysławę i już później autostradą w kierunku Budapesztu. Generalnie chodzi mi o dojazd na południowo-zachodnią część Budapesztu, a nie na sam tor.

Dzikakoala
Posty: 5
Rejestracja: wt 12 lip, 2011 16:01
Lokalizacja: zza rogu

Post autor: Dzikakoala » sob 23 lip, 2011 21:35

podlączam się do pytania o jazde z Warszawy.Oraz dorzucam swoje
1.kangoo tv.ile to kosztuje,czy się opłaca i gdzie jest stanowisko z tym telewizorkiem
2.jak sprawa wygląda z wnoszeniem swojego prowiantu(czytałem że jest tam cholernie drogo co mnie wcale nie dziwi)
3.Mam na każdym bilecie(piątek,sobota,niedziela) urywkę z nożem i widelcem.do czego ona mnie upowaznia?
4.język.z tego co pamiętam da się dogadać z Węgrami w innym języku niż węgierski.podobno angielski i niemiecki(szczęśliwie oba znam).nie ma tak jak np we włoszech gdzie jest to w znaczącym stopniu utrudnione.czy ktoś może podzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie?
Things to do today
1.Get up
2.Survive
3.Go back to bed

Awatar użytkownika
JoseManuel
Posty: 5
Rejestracja: sob 23 lip, 2011 20:53
Lokalizacja: Warsaw, Poland/Blanes, Spain

Post autor: JoseManuel » sob 23 lip, 2011 21:39

Co do Kangoo Tv, to podobno rok temu kosztowało jakieś 70 Euro... (Ja tam mam Live Timming w telefonie. ;) )

zaq11
Posty: 93
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 00:29

Post autor: zaq11 » sob 23 lip, 2011 22:03

W tamtym roku na Hungaro nie było KangarooTV. W tym roku też nie będzie a szkoda, bo to jest rewelacyjna sprawa. Jest to odbiornik telewizji DVB-T tyle że przekaz jest kodowany więc musisz mieć dedykowany odbiornik żeby mieć dostep do obrazu z F1. Można oglądać wyścig w kilku wybranych językach, na Hungaro w 2008 był też język polski puszczany na żywo z polsatu. Oprócz tego był Live timing, ale ten mozna obecnie uzyskać na telefonie komórkowym łacząc się na torze przez GPRS/UMTS.
Tu macie spis na których wyścigach będzie mozna wypożyczyć ten gadżet
http://www.fanvision.com/F1-Weekend-Race-Rentals

Prowiant i napoje mozna wnosić. Jesli jednak chcecie kupić na miejscu zimny napój to trzeba się przygotować na ceny godne F1. Z tego co pamiętam IceTea 0,33L kosztowała 2 euro.

Awatar użytkownika
JoseManuel
Posty: 5
Rejestracja: sob 23 lip, 2011 20:53
Lokalizacja: Warsaw, Poland/Blanes, Spain

Post autor: JoseManuel » ndz 24 lip, 2011 17:31

Powtarzam pytanie, bo bardzo się niepokoję o czas, który mi został do wyjazdu. Dokładnie do środy, w którą wyjeżdżam zostało 3 dni! Czy ktoś z Was zamawiał bilety z opcją odbioru na torze? Ile czasu po zamówieniu przysyłają Voucher uprawniający do odbioru biletów?? (A dodam przy okazji, że zamawiałem bilety z Hungaroinfo.) Oczekuję na odpowiedź, bo wiem jak to jest wysyłać e-maila do biur. Mogą nie odpisać na czas i co wtedy!
...Big fan of Kamui Kobayashi from GP2 to F1, forever...

ODPOWIEDZ

Wróć do „GP Węgier”