Jak działa dyfuzor?

Forum poświęcone zagadnieniom technicznym towarzyszącym F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
soh
Posty: 37
Rejestracja: pn 28 kwie, 2008 10:22

Post autor: soh » śr 15 kwie, 2009 21:18

Ryrus, nie wiem jak ty czytasz te książki z mechaniki płynów, ale chyba od prawa do lewa i z dołu do góry, bo pleciesz głupoty. Jest dokładnie na odwrót (albo pomyliłeś przepływ naddźwiękowy z poddźwiękowym) i każda książka z mechaniki płynów/aerodynamiki/strumienic ci to powie. Radzę jeszcze raz, dokładnie zapoznać się z literaturą.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 16 kwie, 2009 08:48

don, czyli powietrze w dyfuzorze po rozszerzeniu ma większe ciśnienie? Bez jaj.
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
surykatek
Posty: 352
Rejestracja: czw 26 mar, 2009 22:31

Post autor: surykatek » czw 16 kwie, 2009 09:22

nie nie po rozszerzeniu cisnienie maleje co powoduje "wysysanie" powietrza, czyli jego szybszy przeplyw pod bolidem, z węższych "kanałów" aerodynamicznych i tym samym lepszą przyczepność! kurde, bez ksiazek jakos mi sie tak wydaje samo na zdrowy rozsądek :P

dobrze myślę?
w zeszłym sezonie -> i had a dream :) Vettel 2010 F1 world champion!! <-! i ten sen się spełnił!!!!!

Awatar użytkownika
don
Posty: 783
Rejestracja: wt 11 gru, 2007 12:41
Lokalizacja: Krk/Lkr

Post autor: don » czw 16 kwie, 2009 09:35

yarpen.zirgin, nie jesteś pierwszym zdziwionym ;). Nie bez powodu nazwano to "paradoksem hydrodynamicznym".

surykatek, po rozszerzeniu ciśnienie rośnie. Aby choćby proste równanie Bernoulli'ego mogło zostać spełnione jest oczywiste, że pod podłogą jest strefa niskiego ciśnienie (duża szybkość przepływu), które zasysa bolid.

Jak nie wierzycie mi to kolega podesłał linka ;) :

http://www.tvp.pl/sport/magazyny-sporto ... a-awantura

Awatar użytkownika
surykatek
Posty: 352
Rejestracja: czw 26 mar, 2009 22:31

Post autor: surykatek » czw 16 kwie, 2009 09:44

alma pisze:I nie gadajcie herezji, że rzeka płynie tak samo szybko niezależnie od szerokości i głębokości.,
no zalezy jak rozumiec szybkosc rzeki, czy chodzi nam o predkosc nurtu (czyli poruszanie sie listka w km/h na tafli wodę) czy o to ile litrów wody na sekundę w niej przepływa. Jesli o to drugie to rzeka plyine ta ksam oszybko, jesli o predkosc nurtu to już różnie, roznica polega na tym ze to 100litrow musi w sekunde przeplynac, jesli bedzie wąsko i plytko bedzie mega szybki nurt, jelsi głeboko i wasko juz wolniej, jesli szeroko i gleboko bardzo wolny ;)

alma pisze:Największa prędkość jest w wąskiej i głębokiej rzece, najmniejsza w płytkiej i szerokiej,
ale tutaj to już ty piszesz glupoty, najwieksza jest na waskiej i plytkiej, na waskiej i glebokiej moze byc taka sama jak na szerokiej i pytkiej ;)

jak pisalem wyzej
, zakladajac ze to odcinek rzeki o takiej samej ilosci wody przeplywajacej (np 100litrow czy metrow3 nie wiem ja kto sie mierzy) ale roznie z korytem jest, czasem jest wąskie, czasem szerokie czasem głebokie czasem plytkie. Najszybciej woda bedzie plynela na odcinku rzeki wąskim i płytkim, (np koryto ma 1m szerokosci i tylko 5cm glebokosci) bo tam 100litrow musi na malym"przekroju" hehe, przeplynac i nurt musi byc bardzo szybki! Jesli bedzie wąsko i bardzo głeboko (np 0,5m szeroko ale 4m gleboko) to bedzie plynela duzo wolniej :P tak samo jesli rzeka bedzie baaaardzo szeroka ale plytka, (np bedzie nawet 20metrow szeroka ale tylko na 0,1metra głeboka) to tak samo wolny nurt bedzie jak w w tym przypadku gdzie 0,5m wasko ale 4m gleboko)
w zeszłym sezonie -> i had a dream :) Vettel 2010 F1 world champion!! <-! i ten sen się spełnił!!!!!

Awatar użytkownika
alma
Posty: 978
Rejestracja: sob 24 lut, 2007 15:08
Lokalizacja: Grb/Lbn/Łódź

Post autor: alma » czw 16 kwie, 2009 12:32

surykatek pisze:no zalezy jak rozumiec szybkosc rzeki, czy chodzi nam o predkosc nurtu (czyli poruszanie sie listka w km/h na tafli wodę) czy o to ile litrów wody na sekundę w niej przepływa.
To drugie nie jest już prędkością rzeki tylko natężeniem przepływu, a to już zupełnie inna bajka :)
ale tutaj to już ty piszesz glupoty, najwieksza jest na waskiej i plytkiej, na waskiej i glebokiej moze byc taka sama jak na szerokiej i pytkiej ;)
Ja wierzę prowadzącemu moje ćwiczenia z hydrologii :P
surykatek pisze:Najszybciej woda bedzie plynela na odcinku rzeki wąskim i płytkim, (np koryto ma 1m szerokosci i tylko 5cm glebokosci) bo tam 100litrow musi na malym"przekroju" hehe, przeplynac i nurt musi byc bardzo szybki!
W tym wypadku woda nie będzie się bawić w ciśnięcie korytem wąskim i płytkim tylko rozleje się poza to koryto i stanie się tak jak napisałeś:
surykatek pisze:Jesli bedzie wąsko i bardzo głeboko (np 0,5m szeroko ale 4m gleboko) to bedzie plynela duzo wolniej :P
surykatek pisze:jesli rzeka bedzie baaaardzo szeroka ale plytka, (np bedzie nawet 20metrow szeroka ale tylko na 0,1metra głeboka) to tak samo wolny nurt bedzie jak w w tym przypadku gdzie 0,5m wasko ale 4m gleboko)
W tym wypadku nurt będzie właśnie szybszy,ponieważ aby rozwinąć jakąś prędkość rzeka potrzebuje "miejsca" w korycie. Nurt nie jest najszybszy przy dnie tylko nieco pod powierzchnią. Jeśli mamy korytu wąskie i płytkie tak jak się upierasz to nurt będzie się znajdować bardzo blisko dna. Przy dnie powstaje dużo zawirowań, które spowalniają rzekę, jeśli główny nurt znajduje się blisko dna to będzie spowalniany właśnie przez te zawirowania. Przy rzece stosunkowo głębokiej wpływ zawirowań i tarcia jest znacznie mniejszy.
Zgrywam grzeczną panienkę, ale jeszcze dzisiaj będę niegrzeczna...

Awatar użytkownika
soh
Posty: 37
Rejestracja: pn 28 kwie, 2008 10:22

Post autor: soh » czw 16 kwie, 2009 13:05

yarpen.zirgin pisze:don, czyli powietrze w dyfuzorze po rozszerzeniu ma większe ciśnienie? Bez jaj.
Tak wynika ze wzorów i tak jest w rzeczywistości, bo wychodzi w każdym badaniu doświadczalnym.

Awatar użytkownika
yarpen.zirgin
Posty: 4404
Rejestracja: pt 16 lut, 2007 12:46

Post autor: yarpen.zirgin » czw 16 kwie, 2009 13:12

Ok, ja tam się nie znam. Napisałem odwrotnie, bo było dla mnie logiczne, że jeśli rura ma przekrój 1cm i na długości 1cm jest powiedzmy 10 cząstek, to po rozszerzeniu do 10cm i przy stałej liczbie cząstek na długości 1cm cząstki będą dalej od siebie.

Ale jak pisałem, ja sie nie znam :)
KubicoManiak vel Dobro Squad
CHAM squad

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » czw 16 kwie, 2009 23:04

Ryrus pisze:pewno chodziło ci o dyszę/zwężkę Ventouriego (Bernouli zdaje się, że zajmował się przeplywami laminarnymi, które w F1 nie występują)
Tak chodziło mi o zwężkę Venturiego i równanie Bernoulliego. Uogólnione równanie Bernoulliego. :) Stwierdzenie że przepływy laminarne nie występuja w F1 dobitnie podsumowuje twoją wiedzę na temat dynamiki przepływów i aerodynamiki.
alma Przykład rozlewiska rzeki po prostu mnie rozwalił. :mrgreen:
Już tutaj dopiszę, żeby skończyć może ten off. Przykład to oni wymyślili, ja tylko bronię swoich racji przy okazji ucząc się do egzaminu ;) A.
yarpen.zirgin pisze:Napisałem odwrotnie, bo było dla mnie logiczne, że jeśli rura ma przekrój 1cm i na długości 1cm jest powiedzmy 10 cząstek, to po rozszerzeniu do 10cm i przy stałej liczbie cząstek na długości 1cm cząstki będą dalej od siebie.
Popatrz na to inaczej. Równanie Bernoulliego wynika wprost z zasady zachowania energii. Energia całkowita jednostki płynu to eneria statyczna (ciśnienia) i kinematyczna (prędkości). Jeżeli wzrasta prędkość płynu to ciśnienie musi spaść i odwrotnie jeżeli prędkość spada ciśnienie musi wzrosnąć.
Jakby ktoś chciał poczytać coś więcej na temat dyfuzorów to proszę bardzo.

Edit: alma Jest O.K. Każdy szuka przykładu we własnej dziedzinie. Gorzej by było ze szczególną (lub ogólną) teorii względności.

Przy wyjaśnianiu zasady działania dyfuzorów przytacza się równanie Beroulliego ale tak naprawdę do obliczeń stosuje się równanie Naviera-Stokesa które jest ogólniejszą zależnością opisującą dynamikę cieczy. Jest to układ cząstkowych równań różniczkowych które opisują dynamikę płynów uwzgledniając ich lepkość i ściśliwość. Za pomocą (super)komputerów oblicza się (rozwiązuje równania) rozkłady prędkości (ciśnień) powietrza na bolidzie. Przy adaptacji nowego dyfuzora i tak trzeba przeliczyć przepływy na nowo dla całego bolidu więc szybkość wdrożenia podwójnego dyfuzora zalezy wprost od mocy obliczeniowej a tu na pierwszym miejscu jest BMW ze swoim Albertem a następnie Renault. Oczywiście znalezienie optymalnego kształtu to metoda prób i błędów, przeliczanie tysięcy kombinacji i weryfikacja co pewien czas jakiegoś wariantu w tunelu aerodynamicznym. Z tego powodu bardzo trudno będzie nadrobić 2 lata badań nad bolidem BrawnGP.
Ostatnio zmieniony czw 16 kwie, 2009 23:22 przez lg2000, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
soh
Posty: 37
Rejestracja: pn 28 kwie, 2008 10:22

Post autor: soh » pt 17 kwie, 2009 20:39

lg2000 pisze:
Ryrus pisze: Przy wyjaśnianiu zasady działania dyfuzorów przytacza się równanie Beroulliego ale tak naprawdę do obliczeń stosuje się równanie Naviera-Stokesa które jest ogólniejszą zależnością opisującą dynamikę cieczy. Jest to układ cząstkowych równań różniczkowych które opisują dynamikę płynów uwzgledniając ich lepkość i ściśliwość. Za pomocą (super)komputerów oblicza się (rozwiązuje równania) rozkłady prędkości (ciśnień) powietrza na bolidzie. Przy adaptacji nowego dyfuzora i tak trzeba przeliczyć przepływy na nowo dla całego bolidu więc szybkość wdrożenia podwójnego dyfuzora zalezy wprost od mocy obliczeniowej a tu na pierwszym miejscu jest BMW ze swoim Albertem a następnie Renault. Oczywiście znalezienie optymalnego kształtu to metoda prób i błędów, przeliczanie tysięcy kombinacji i weryfikacja co pewien czas jakiegoś wariantu w tunelu aerodynamicznym. Z tego powodu bardzo trudno będzie nadrobić 2 lata badań nad bolidem BrawnGP.
Z tym bym miał wątpliwości. Logicznym się wydaje, że w praktyce takich rzeczy nie liczy się bezpośrednio z równań Naviera-Stokesa, tylko MES'em. Cała branża lotnicza/kosmiczna/zbrojeniowa tak liczy. Liczenie bezpośrednio z Naviera-Stokesa trochę nie ma sensu.

Awatar użytkownika
Venceremos
Posty: 2020
Rejestracja: wt 01 sie, 2006 12:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Venceremos » pt 17 kwie, 2009 21:00

soh pisze:Z tym bym miał wątpliwości. Logicznym się wydaje, że w praktyce takich rzeczy nie liczy się bezpośrednio z równań Naviera-Stokesa, tylko MES'em. Cała branża lotnicza/kosmiczna/zbrojeniowa tak liczy. Liczenie bezpośrednio z Naviera-Stokesa trochę nie ma sensu.
Mieszasz trochę gruszki z jabłkami. Obojętnie jaki sposób liczenia przyjmiesz czy to będzie MES czy też jakakolwiek inna metoda obliczania układów równań różniczkowych nadal obliczane będą dokładnie te same równania. Oczywiście nie można bezpośrednio zastosować równań Naviera-Stokesa, ale to wynika z tego, że komputery nie bardzo sobie radzą z przekształceniami analitycznymi. Numerycznych metod rozwiązywania równań jest od groma i jeszcze trochę i wszystkie mają swoje wady i zalety.
"Formula 1 is not a sport" - Jedyna rozsądna wypowiedź Alonso :D

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1841
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » sob 18 kwie, 2009 22:47

Dodam tylko że równania Naviera-Stokesa nawet w prostych przypadkach są często nierozwiązywalne analitycznie (co mogłem się dawno dawno temu :roll: niestety przkonać osobiście) oraz to że przy skomplikowanych funkcjach przepływu i tak trzeba dyskretyzować przepływ aby ominąć punkty osobliwe (dla których nie ma rozwiązania). W komputerowej dynamice płynów (CFD) większość oprogramowania działa na metodzie objętości skończonych (FVM). Metoda elementów skończonych (FEM) jest raczej stosowana w obliczeniach naprężeń konstrukcji.
Wracając do dyfuzorów to różni ludzie mówią w zasadzie to samo, że nie ma szans na szybkie ich wprowadzenie. Praktycznie należy przkonstruować na nowo cały samochód. Pewnym plusem jest to że wiadomo kogo trzeba gonić i jak ten lider wygląda. Można zrobić komputerowy model BrawnGP i mając dokładne timingi i charakterystyki toru virtualnie go "objeździć". Takie "reverse engineering" jest często stosowane i bardzo skuteczne. Normalnie ograniczają go tylko patenty, ale w F1 patentów nie ma.

hymeneal
Posty: 1
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009 23:18

Post autor: hymeneal » ndz 26 lip, 2009 23:30

Spróbujmy dmuchnąć między dwie położone blisko siebie kartki... ewentualnie jedną delikatnie zagiętą.... pomimo tego że wdmuchujemy tam powietrze kartki nie rozejdą się... ba zejdą się bo ciśnienie spadnie. Proste :D bez równań i całego bełkotu polibudy -- brrr

w trakcie rozszerzania się rury prędkość powietrza wzrasta, tak jak juz wczesniej zostało prosto na chłopski rozum wytłumaczone tym że na ukos ludziki biegają :D

Awatar użytkownika
soh
Posty: 37
Rejestracja: pn 28 kwie, 2008 10:22

Post autor: soh » wt 28 lip, 2009 12:40

hymeneal pisze:(...)w trakcie rozszerzania się rury prędkość powietrza wzrasta, tak jak juz wczesniej zostało prosto na chłopski rozum wytłumaczone tym że na ukos ludziki biegają :D
No jak widać to tłumaczenie na chłopski rozum nie zdaje egzaminu, bo kolejny, znowu powtarza głupoty :mrgreen:

Lucky
Posty: 2
Rejestracja: czw 27 sie, 2009 19:21

O dyfuzorze słów kilka milośnika fizyka...

Post autor: Lucky » czw 27 sie, 2009 20:12

Na wstępie zaznaczę, że starać sie będę opisać wszystko jak najprościej, nie wlączajac do tego mądrych książek, których zdażyło mi się "kilka" przeczytać, choć to tylko pasja i zamiłowanie, a (jeszcze) nie studia...

Na początek wyjaśnię, skąd między tu dyskutującymi takie sprzeczki. Bo to dośc proste.
Otóż z jednej strony mamy znawców F1, z drugiej zać znawców-fizyków. I tyle! Dalej...
Ci pierwsi wiedzą, że dyfuzor, to to coś z tyłu, u dołu bolidu, że ma on zmniejszać ciśnienie jakiegoś obszaru pod bolidem (głównie to tylna oś, ale podciśnienie tworzy się pod całym bolidem) Stąd prosty wniosek, że dyfuzor musi zmniejszać ciśnienie. I mają rację. Panowie fizycy - cierpliwości. Wy też macie racje. Dyfuzor zwiększa ciśnienie. Dla nich - czyli dla Was, fizyków - dyfuzor, to rura o przekroju zwiększającym sie w sposób ciągły, zmniejszająca prędkość, a zwiększająca ciśnienie przepływającego przez nią płynu. Uściślijmy, od węższej, do szerszej strony (Milczeć z przepływem naddźwiękowym, nie mieszajmy!). Inaczej (tak przecyztacice w prostych encyklopedycznych wyjaśnieniach - zmienia energie kinetyczną (prędkość) w potencjalną (ciśnienie). Jak mówiłe, i Ci mają rację, choc mówią dokładnie odwrotnie.

Tym razem o cierpliwość proszę tę druga część, bardziej "formułową". Zacznę od fizyków. Przypomnijcie sobie jakaś maszynę z dyfuzorem. Ok, podam przykład: silnik odrzutowy w samochodzie. Reszta też czytać, nie tylko fizycy! Kojarzycie na pewno, że przed silnikiem znajduje się wlot na kształt stożka, węższy od strony dziobu, tak więc powietrze wpada właśnie przezeń, dyfuzor (czyli ów wlot) rozszerza się, a powietrze w nim zmniejsza swoją prędkość (zwiększając ciśnienie), i dopiero wpada do silnika.
Do reszty - coś na pierwszy rzut oka nie pasuje, "jest sprzeczne z zasadami fizyki", czyż tak? Już wyjaśniam, jak to jest, że dyfuzor się rozszerza, a ciśnienie rośnie. Otóż, znó tlumacze bardzo "łopatologicznie", jeśli rozszerza się on w sposób ciągły, to i prędkość zmniejsza w sposób ciągły. Tak więc powietrze które jest bliżej wlotu ma prędkość wieksza od powietrza, któe jest dalej. A że to prowadzi do zwiększenia ciśnienia w końcowej części dyfuzora (w końcowej narbardziej, ale w ałym dyfuzorze również! - jak ktoś czytał bardzo uważnie, zauważył tu pewną analogię. Wrócę do tego.). Obrazowo można to zrozumieć, patrząc na... wyścig F1. Pierwsze okrążenia, samochody jada jeden za drugim. Zbliża się zakręt. Trzeba zwolnic o 130 km/h, samochody zaczynają chamowac jakieś 60m przed zakrętem. I...? I co? No jak to, samochód, który znajduje się 60 metrów przed zakretem jedzie szybciej od tego, który znajduje się 50m przed, ten zas jeszcze syzbciej, niz ten 40 metrów, itd. Zauważcie, że tuż przed zakretem (dokładniej, w chwili gdy pierwszy samochód osiąga najniższą prędkość, czyli tuż po zjeździe do wewnętrznej na łuku) samochody zbliżają się do siebie (zwiększa się ciśnienie samochodów w tym miejscu toru).
Dobra, a jak to się ma do tego, że dyfuzor ma do jasnej ciasnej zmniejszyć to ciśnienie. Panowie fizycy, fanatycy również... to banał! Trzeba tylko zdac sobie sprawe z tego, co tak naprawdę jest dyfuzorem i gdzie to powietrze o zwiększonym cisnieniu i zmniejszonej prędkości. Kiedyś, gdzieś widziałem rysunek, którego teraz nawet nie będę próbowal szukać. Znalazłem przypadkiem, ale może i wam się uda. Przedstawiał on układ ciśnienia pod całym bolidem i w jego okolicach. Patrząc nań - nawet nie znając sie zupełnie - możnaby dość dokładnie określić, które obszary bolidu działają jako dyfuzor. Zakończeniem - wylotem, jest to, co widać z tyłu, na dole bolidu. początek gdzieś pod tylną osią. I jest to KLASYCZNY DYFUZOR, fizycy, nie gadać że F1 i fizyka to dwie różne bajki. To samo, rura, zwiększajaca ciągle swój przekrój wewnętrzny. Co prawda wlotem jest bardzo cienki (od podłogi bolidu do asfaltu - 2-3cm) i długi (szerokość bolidu) prostokąt, wylotem zaś, pocięty na kawałki (po podwójny)... też prostokąt, szerokości mniej więcje tylnego skrzydła, wysokości znacznie wiekszej niż wspomniane 2-3cm (nie wiem ile, bolid F1 widziałem raz, z 2006 roku, więc trudno mi to ocenić teraz. Obstawiam minimum 80cm). Okey, mamy dyfuzor, co z tym wyższym ciśnieniem?... Nie ma. A właściwie to jest ;) ... wszędzie. Bo to ciśnienie zwiększone dyfuzorem równe jest ciśnieniu wokół bolidu. To ta róznica narobiła tylu problemów. Normalnie, to wlot do dyfuzora znajduje się na wolnym powietrzu, a za wylotem znajdduje się maszyna, która to powietrze wykorzystuje. Tu odwrotnie, to za wylotem nie ma nic, tam jest to wolne powietrze. A jeśli dyfuzor ma zwiększyć ciśnienie do poziomu ciśnienia wokół bolidu, to znaczy, ze ciśnienie w początkowej części dyfuzora i przed nim musi byc niższe. Początkowa częśc dyfuzora? Obszar przed dyfuzorem? Czyli, ze gdzie dokładnie? POD BOLIDEM.
Uff, jeszcze raz tylko w formie skróconej - dyfuzor działa w sposób nastepujący: ciśnienie u wlotu jest mniejsze od ciśnienia na wylocie. Ciśnienie na wylocie dyfuzora w bolidzie F1 równe jest cśnieniu powietrza wokół. Więc ciśnienie u wlotu, który znajduje się pod bolidem musi być od niego niższe.

Bardzo interesujący przykład podał ktoś pare postów wyżej - chodziło o kartki papieru ułożone w półkola i zestawione brzuchami do siebie. Tam rzeczywiście jest dyfuzor. Nawet dwa, ułożone wlotami do siebie. czyli, dmuchamy w wylot jednego (tu ciśnienie ma być wyższe), powietrze przechodiz przez wlot 1go i 2go, wylatuje wylotem 2go, gdzie ciśnienie znów ma być wyższe. I wszystko się zgadza!

R90
Posty: 12
Rejestracja: sob 14 maja, 2011 12:11

Post autor: R90 » sob 14 maja, 2011 12:15

Do Ryrusa: Poczytaj sobie o tzw paradoksie hydrodynamicznym

Warnik za odkopywanie tematu martwego niemal dwa lata i odpowiadanie użytkownikowi, który na forum nie wchodzi od ponad dwóch lat... doriano
Ostatnio zmieniony sob 14 maja, 2011 12:22 przez R90, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tmoss
Posty: 69
Rejestracja: wt 24 mar, 2009 18:14

Post autor: tmoss » pn 30 maja, 2011 00:50

Witam.
Nie chcę tworzyć nowego tematu a wydaje mi się, że to odpowiednie miejsce na to pytanie.
Na poniżej zamieszczonym filmie widzimy symulacje przepływu powietrza przez tylne skrzydło.
Powietrze(czerwone) pod płatem ma większą prędkość, czy to znaczy, że w jego obrębie mamy obniżone ciśnienie? a co za tym idzie podciśnienie owo wraz z nadciśnieniem(mocno niebieskie powietrze) nad płatem dociska tylną oś?
Nie interesują mnie odpowiedzi typu "przecież to oczywiste, jak można pytać" albo "wypisałeś bzdury, jesteś matoł!". Proszę o merytoryczne odpowiedzi.


http://www.youtube.com/watch?v=uC4UsULN ... grec_index

mmax88
Posty: 280
Rejestracja: ndz 16 mar, 2008 09:42
Lokalizacja: Olkusz/Kraków
Kontakt:

Post autor: mmax88 » pn 30 maja, 2011 11:43

dokładnie tak. odwrócenie sytuacji skrzydła samolotu.
"Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej... wtedy zaczyna się KYOKUSHIN."
Masutatsu Oyama

ODPOWIEDZ

Wróć do „F1 - forum techniczne”