Poradnik dotyczący projektowania modeli Formuły 1!

Forum poświęcone zagadnieniom technicznym towarzyszącym F1.

Moderator: Moderatorzy

Elektram
Posty: 14
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009 17:09

Poradnik dotyczący projektowania modeli Formuły 1!

Post autor: Elektram » ndz 25 paź, 2009 11:55

Witam!
Zaobserwowałem, że na tym forum wiele osób pyta o możliwości techniczne bolidów, osiągi a także zgłaszają się osoby, które same chciałyby zbudować własny bolid. Nie ważne jaki. Czy jeżdżący w skali 1:1, czy replikę stojącą na biurku, czy model Ferrari z 2007 roku w garażu. Ja także należę do tego grona osób, aczkolwiek już chyba zrozumiałem o co chodzi. Tak więc chciałbym podzielić się z wami wiedzą o tworzeniu modelu bolidu.

Na początku musimy ustalić co będziemy robić, czy własny model czy jakąś replikę. Po co? Moją metodą jest modelowanie bolidu w programach 3d (autoCAD, Solidworks, Inventor albo jeżeli ktoś lubi to 3ds MAX). Oczywiście można bawić się w ręczne modelowanie bolidu z wosku a następnie sporządzenie odlewu. Ja polecam pierwszą metodę.
Tak więc musimy zacząć od zrobienia wirtualnego modelu. Jeżeli chcemy zrobić własny bolid to na początku proponuję naszkicować na kartce 5 rzutów (z góry, z boku, w przodu, z tyłu, z dołu). Można posłużyć się jakimiś obrazkami i kalką jeżeli ktoś nie ma uzdolnień plastycznych (ja np. nie mam i na początku bardzo trudno się rysowało, jak się przysiądzie na dłużej to wciąga i czasem może coś z tego wyjść). Jeżeli chcemy robić kopię, to albo szukamy zdjęć z tych profili albo szukamy na http://www.the-blueprints.com/blueprints/cars/ (tak jak ktoś chciał zrobić bolid z lat 70' tych). No to mamy wszystkie rzuty, co teraz?
Musimy spróbować zrobić model 3D. Osobiście nie miałem do czynienia z programami CAD, ale w niedalekiej przyszłości muszę spróbować. Znam natomiast 3DS MAX i właśnie tam można rozpocząć modelowanie bolidu. Musimy zrobić 5 (albo jak jtoś chce to 4) ścian i zeskanować nasze obrazki (albo gotowe szkice): http://www.the-blueprints.com/tutorials/3dmax/
Mamy więc wszystkie ściany, zaczynamy modelowanie. Jak to zrobić? Za długo by opisywać. Polecam tutoriale w necie oraz filmy na YouTubie (3ds max modelling). To nie powinna być trudna rzecz. Amator powinien sobie poradzić, a jeżeli mamy dość kasy to można komuś zlecić tą robotę.
Mamy więc model 3d! Teraz pora na kolor. Musimy rozłożyć siatkę (gdzieś jest taka opcja) i w Photoshopie albo w innym programie graficznym kolorujemy i nakładamy skórkę naszego bolidu. Nie musi być zaawansowana (czasem można znaleźć gotowce w necie). Jeżeli robimy replikę w 1:1 to ten punkt można pominąć. Nakładamy na bolid i mamy już prawdziwy samochód. Teraz, jeżeli chcemy sprawdzić osiągi aerodynamiczne i inne dane, polecam programy CFD, które pokażą ciśnienie i opór na każdej części samochodu.
Dobra, co dalej?
Jeżeli chcemy zrobić mały modelik to wystarczy drukarka 3D. Oczywiście nie mówię, żeby od razu kupować. Można znaleźć firmy które zajmują się drukowaniem. Zlecasz im wydruk, a oni przysyłają ci już gotowy (i pomalowany) model. Tylko oczywiście odpłatnie :) Inną metodą są obrabiarki cyfrowe CNC. To już wyższa szkoła jazdy- raczej niezbędne do zrobienia rzeczywistego samochodu. Obrabiarki cyfrowe są zazwyczaj duże i cholernie drobie, tak więc polecam pójść na jakąś politechnikę (albo do jakiegoś zakładu) i poprosić o wykonanie części. Zarówno w pierwszym jak i w drugim przykładzie musimy przekonwertować naszą pracę na rozszerzenie .cad. Można od razu konstruować bolid 3d w programach CADowych (computer auto design), ale nie wiem jeszcze z czym to się je i czy można modelować tak jak w 3ds'ie.
Jeżeli chcieliśmy mieć małą atrapę- drukarki 3d, jeżeli coś większego- obrabiarka. Teraz jaki materiał? Można zrobić bolid z drewna i potem pomalować, albo z jakiś cięższych i droższych materiałów. Dla tych, co chcą zrobić prawdziwy jeżdżący bolid i kasa nie jest dużą przeszkodą, polecam włókno szklane, a dla zapaleńców- węglowe. Jeżeli robiliśmy tylko model, to obrabiarka wykona nam cały samochód, my tylko pomalujemy. Teraz przechodzimy do prawdziwego, jeżdżącego bolidu.
Na początku potrzebujemy wykonać kadłub i podłogę bolidu. Podłoga musi być bardzo wytrzymała (więc raczej włókno węglowe, ewentualnie stal), więc spawamy ze sobą rury (jeżeli chcemy mieć taką kratownicę za podłogę), albo w obrabiarce zlecamy tylko zrobienie podłogi. Można też spróbować zrobić matrycę podłogi (tylko formę) i ręcznie, z włókna węglowego, ją wymodelować. Następnie czas na kadłub (podłużny nos- bez przedniego skrzydła, trzon- gdzie siedzi kierowca, część tylna). Powinno to wyglądać jak taki bolid, po wypadku w jakimś symulatorze. Kadłub też z kompozytów. W tym momencie warto zająć się częściami mechaniki. Ja proponuję użyć silnika od motoru (yamaha r1- stary model- niecałe 200kM, więc wystarczy), skrzynia biegów taka jak w motorze. Jeżeli chcemy rozwiązać wszystko elektronicznie, to jestem zielony :) Zamieszczamy wszystkie elementy w bolidzie, i nakładamy kadłub. Warto umieścić w podłodze zaczepy, by mocna trzymała kadłub (co jakieś 5 cm, bo przy dużych prędkościach będzie nieciekawie). No i zespawać.
Teraz czas na zawieszenie. Nie będę opisywał, bo jestem też niezorientowany w tym temacie, ale można użyć z jakiegoś samochodu pół-wyścigowego. Jeszcze tylko części aerodynamiczne (te wszystkie owiewki, skrzydła..) w obrabiarce i przyłączamy do całości. Polecam spawanie albo żywicę epoksydową. Teraz o ile wszystko poszło dobrze, zakładamy koła i odpalamy. (jeszcze dodam, że trzeba zmienić przeniesienie napędu z 1 na 2 koła). Taki bolid może spokojnie jeździć po torze. Po ulicy trzeba zrobić homologację i go nieźle przystosować (ale o tym pomyślmy wcześniej). Kupujemy wyposażenie kierowcy i ruszamy. Powinien mieć masę od 500 do 600 kg, tak więc można się zmieścić w kategorii b1 na prawo jazy (jak ktoś ma 16 lat).

Dodam tylko, że to są moje własne przemyślenia i plany (a chodzę do 3 klasy gimnazjum) więc jeszcze nie sprawdzałem. Z książek o aerodynamice polecam ,,The science of F1 car design".
Jeszcze przydatny link do projektowania bolidu:
http://www.f1technical.net/forum/viewto ... f=6&t=6770

I to tyle. Życzę powodzenia, komentarze mile widziane.

PS: [...]

- jeszcze raz taka reklama w PS i na samym skasowaniu reklamy sie nie skończy ;) -del
Ostatnio zmieniony ndz 25 paź, 2009 18:41 przez Elektram, łącznie zmieniany 1 raz.

Swaveck

Re: Poradnik dotyczący projektowania modeli Formuły 1!

Post autor: Swaveck » ndz 01 lis, 2009 23:51

A taki zepsuty humor miałem po wyscigu :))
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję.

S.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 03 lis, 2009 21:23

He he. Podoba mi się optymistyczne podejście Elektram. Teraz rozumiem skąd tyle chętnych nowych zespołów. Trochę grzebania w sieci parę podręczników (i niestety także kasy) i do boju. Powinna zostać stworzona taka amatorska F1. Właściwie to byłoby coś jakby powrót do korzeni :grin:
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Matthias
Posty: 518
Rejestracja: ndz 05 sie, 2007 10:46
Lokalizacja: Wolbrom
Kontakt:

Post autor: Matthias » śr 04 lis, 2009 11:56

zu7 pisze:Powinna zostać stworzona taka amatorska F1.
1 wyścig - 10 trupów :)

Awatar użytkownika
dudek2
Posty: 982
Rejestracja: sob 30 cze, 2007 10:36
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Post autor: dudek2 » śr 04 lis, 2009 11:58

ale byłoby dużo widzów :), na każde 2 manewry wyprzedzania 1 trup. To byłby hardcore a rodziny by się gromadziły aby obejrzeć ten krwawy sport :P
BUKA NIE ŻYJE!

Awatar użytkownika
Leeloo
Posty: 1210
Rejestracja: pt 17 sie, 2007 19:51

Post autor: Leeloo » śr 04 lis, 2009 12:08

dosłownie Bolidy F1 for dummies :)

Awatar użytkownika
zderzack
Posty: 1353
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 01:05
Lokalizacja: mam to niby wiedzieć??
Kontakt:

Post autor: zderzack » czw 05 lis, 2009 16:02

Oho, Buka zaciera zęby a Ponury kosę...

A tak poważnie można się śmiać, ale jeżeli koleś w gimnazjum ma tak obszerne know-how (nawet bez umiejętności, ale już wystarczy tylko determinacja), to śmiejcie się, ale kiedyś może będziecie mogli go zobaczyć w padoku.
Swaveck pisze:A taki zepsuty humor miałem po wyscigu :) )
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję.
Nie sądzę, żeby Sławek chciał się jedynie zrewanżować za rozweselenie.

BTW. Buka, pamiętam, że Ty też ciekawe rzeczy umiesz zrobić :wink:
Szybkiego powrotu do ścigania Robert

Awatar użytkownika
maka87-1992
Posty: 952
Rejestracja: czw 24 sty, 2008 16:56

Post autor: maka87-1992 » czw 05 lis, 2009 20:27

zderzack pisze: BTW. Buka, pamiętam, że Ty też ciekawe rzeczy umiesz zrobić :wink:
Podium w paint'cie? :D

Awatar użytkownika
gootek
Posty: 784
Rejestracja: pt 08 lut, 2008 10:09
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: gootek » pn 16 lis, 2009 16:01

CO?! To była zaawansowana animacja! (Spamowisko wita przybyłych gości).

Swaveck

Post autor: Swaveck » sob 21 lis, 2009 00:03

dudek2 pisze:ale byłoby dużo widzów :), na każde 2 manewry wyprzedzania 1 trup. To byłby hardcore a rodziny by się gromadziły aby obejrzeć ten krwawy sport :P
Nie dramatyzujmy. Pzypominam ze pierwsze samochody wyscigowe projektowaly osoby prywatne. To byly piekne czasy. Prawdziwy rozwoj techniki nie naruszony jeszcze tysiacem biurokratycznych bezsensownych regulacji. Co ciekawe - w czasach gdy FIA nie zajmowala sie wyscigami, ich popularnosc byla najwieksza. Relatywnie oczywiscie bo trzeba wziac pod uwage dostep do mediow w tamtych czasach. Ale sama idea (niemal) zupelnej dowolnosci w projektowniu auta byla wspaniala.

Dzisiaj przecietny samochod osobowy jest technologicznie bardziej zaawansowany niz bolid F1 - cos co jeszcze 20 lat temu bylo nie do pomyslenia. Dramat.

S.

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » sob 21 lis, 2009 00:07

tak, tylko wiesz pytanie czy chcemy żeby kierowcy jeździli w kombinezonach antyprzeciążeniowych ? i podobnych rzeczach...

Dla mnie najpiękniejsze lata F1 to druga połowa lat 90 i pierwsza nowego stulecia... ale to ma duży związek z tym że poznawałem wtedy F1 i rozpalałem w sobie uczucie do niej.

Tak czy siak... chciałbym żeby wróciły czasy pudełkowatych bolidów z V10 za plecami i kierowcami pokroju Hakkinena i Schumachera w 2 najlepszych bolidach...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Swaveck

Post autor: Swaveck » sob 05 gru, 2009 14:52

hideto pisze:tak, tylko wiesz pytanie czy chcemy żeby kierowcy jeździli w kombinezonach antyprzeciążeniowych ? i podobnych rzeczach...
A dlaczego mieliby jezdzic w takich kombinezonach?? Przeciez w aucie nie ma przeciazenia w kierunku pionowym. (jest na SPA ale bardzo male)

Czy wiecie ile technologii byloby dzisiaj normalnie w uzyciu gdyby FIA nie banowala kazdego dobrego pomyslu??
Ostatnio uparli sie na KERS ale gdy 10 lat temu McLaren wprowadzil po raz pierwszy cos na ksztalt KERS zostalo to NATYCHMIAST zbanowane wlasnie przez FIA.
Inna sprawa - dlaczego pojemnosc KERS byla ograniczona? To chca byc ekologiczni czy nie?

Lotus wprowadzil boczne kurtyny ktore zwaczaco zwiekszaly docisk auta - i co? i BAN

Williams jako pierwszy wprowadzil CVT - oczywiscie natychmiast BAN. Tak wyglada F1 dzisiaj - dorożki ze stopów tytanu, i włókna węglowego.

Promocja ekologi (to juz nie nauka tylko religia co udowodnila ostatnio climate gate) to jakis absurd. Samochody spalaja ulamek procenta tego co spalaja kibice w swoich samochodach przyjezdzajacy na zawody. Idac tym torem moznaby mowic ze futbol tez jest nieekologiczny (ile fanow jedzie na mecz, i to co tydzien na 1000 roznych boisk)

Im wiecej przepisow tym wiecej mozliwosci oszukiwania (obejscia przepisu)
Przepis powinien byc jeden - a wyscig kazdy bolid ma 100 l paliwa. I robcie co chcecie.
To jedyna droga douratowania F1 moim zdaniem.

Pozdr.
S>

Awatar użytkownika
Venceremos
Posty: 2020
Rejestracja: wt 01 sie, 2006 12:05
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Venceremos » wt 08 gru, 2009 21:21

Swaveck pisze:Im wiecej przepisow tym wiecej mozliwosci oszukiwania (obejscia przepisu)
Przepis powinien byc jeden - a wyscig kazdy bolid ma 100 l paliwa. I robcie co chcecie.
To jedyna droga douratowania F1 moim zdaniem.
Ciągnąć dalej OT chciałem zaznaczyć, ze parę miesięcy temu Mario Illien zapytany co by go przekonało do powrotu do pracy w F1 odpowiedział właśnie bardzo podobnym stwierdzeniem. Oczywiście z racji zawodu nie wypowiadał się w kwestiach aerodynamiki postulował jednak aby ograniczyć silniki poprzez ograniczenie maksymalnej energii pozyskiwanej z paliwa na jednostkę czasu. Tym samym wojna toczyłaby się na polu zwiększania efektywności silników.
"Formula 1 is not a sport" - Jedyna rozsądna wypowiedź Alonso :D

Elektram
Posty: 14
Rejestracja: pn 13 kwie, 2009 17:09

Post autor: Elektram » ndz 06 gru, 2015 11:48

Przepraszam za odkopanie tego tematu (wiem, 6 lat to trochę sporo czasu), ale chciałem podzielić się swoim doświadczeniem. Własnie równo po 6 latach dostałem się w końcu do Formuły 1.
zderzack pisze: A tak poważnie można się śmiać, ale jeżeli koleś w gimnazjum ma tak obszerne know-how (nawet bez umiejętności, ale już wystarczy tylko determinacja), to śmiejcie się, ale kiedyś może będziecie mogli go zobaczyć w padoku.
Dziękuję wszystkim za komentarze i tym, którzy zainteresowali się moim postem. W gimnazjum projekt wykonałem i od tamtej chwili ciągle rozwijałem wiedzę związaną z F1.
Tak więc dużo determinacji i marzenia się spełnią ;)

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » pn 07 gru, 2015 11:52

Gratulacje :)
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 07 gru, 2015 20:26

No i fajnie że pamiętałeś o tym forum :)
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

ODPOWIEDZ

Wróć do „F1 - forum techniczne”