Opony

Forum poświęcone zagadnieniom technicznym towarzyszącym F1.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
del
Posty: 2343
Rejestracja: sob 13 maja, 2006 00:02
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: del » ndz 21 kwie, 2013 12:35

Pomyłka, w oryginale było podsterowny
Zwyciężają tylko tacy, którzy nie tracą wiary.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » wt 27 sie, 2013 13:00

Podobno całkiem realny jest powrót Michelin do F1. To byłoby świetne. Pozbyć się tego złomu zwanego Pirelli. Rok 2014 zapowiada się naprawdę ciekawie. Nowe fajne silniki, mocny KERS to są rzeczy na plus. Mają też być zmiany w aero jak nieco mniejsze przednie skrzydła czyli kolejny plus. Jeśliby wrócono do starych dobrych opon na których nie strach się ścigać to byłby następny plus. No i jakby jeszcze wrócił Kubica to byłoby naprawdę nieźle. Kubica miał pecha ale mimo wszystko szczęście jeśli ominie go epoka tego badziewia Pirelli. Może wreszcie znów będziemy oglądać fajną walkę na torze. Zwłaszcza jakby wywalili DRS.
Zapowiada się fajnie. Niepokoją mnie jedynie te elektroniczne układy obsługujące KERS. Wydaje się że mogą zacząć pełnić rolę czegoś w rodzaju ABS. Ale poza tym będzie ciekawie. Już w lutym wszyscy będą śledzić testy z zainteresowaniem pewnie większym niż końcówkę obecnego sezonu.

Tak jeszcze sobie myślę że za Michelin może stać jakiś sojusz zawiązany przeciw RBR a być może prowadzony przez FIA i Ferrari. Dotychczasowa historia Pirelli pokazuje że te opony są strasznie czułe na różne pierdoły, delikatne zmiany temperatury. Zarządzanie tym badziewiem zdecydowanie najlepiej opanował RBR. Nie raz tak bywało że Vettel zostawał długo na torze i wciąż kręcił świetne kółka podczas gdy inni musieli zjechać po nowe gumy. Taka gwałtowna promocja Michelinów w ostatnim momencie jest dość zaskakująca i musi za nią stać coś więcej niż tylko dobre chęci oponiarskiej firmy.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
karolVTEC
Posty: 1632
Rejestracja: śr 05 lis, 2008 18:49
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: karolVTEC » pn 07 paź, 2013 20:49

Nieźle się dostało Pirelli od kierowców po ostatnim Grand Prix. I ja tak samo, do tej pory Pirelli mnie jakoś zadowalało, choć nie było idealnie, jednak w końcu przegięli pałę. Po pierwsze kierowcy nie mogą jechać na 100% swoich możliwości. A można by zrobić oponę, która by pozwoliła kierowcy pojechać na maksa, a jednak jej zużycie wymagało by tych 2 czy 3 pit stopów na wyścig. Po drugie, choć może ostatnio nie było takiej sytuacji, ale w deszczu, gdzie kiedyś w danych warunkach na deszczówkach traciło się po 7-8 sekund do czystych okrążeń, to teraz traci się po 12 (paru kierowców swego czasu to zauważyło, głównie tych bardziej doświadczonych). No i po trzecie.... ten cały bród na torze. Na prawdę, nie można zbudować opony, która by się ścierała, a nie rozlatywała? W 24 Le Mans nawet nie ma tyle gumy po całym wyścigu, jak w F1 po godzinie.
Moim zdaniem w przyszłym roku jeszcze pomęczymy się z Pirelli... a potem wypad :P
"With your mind power, your determination, your instinct, and the experience as well, you can fly very high." A. Senna

Awatar użytkownika
Kulfon
Posty: 458
Rejestracja: sob 08 maja, 2010 20:57

Post autor: Kulfon » pn 07 paź, 2013 21:25

Moim zdaniem w przyszłym roku Pirelli stworzy w pełni przewidywalne opony nie rzutujące na przebieg rywalizacji, bo element losowości będą zapewniały nowe jednostki napędowe, ich (najprawdopodobniej) liczne awarie i ilość na sezon.

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1886
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 07 paź, 2013 22:01

Łopony Pirelli. Czym właściwie się różniłyby od innych pomysłów typu: zróbmy silniki, które z czasem będą dawać coraz mniej mocy lub raz się kręcić na wyższych lub niższych obrotach. Albo może skrzynia biegów, która będzie coraz ciężej chodzić - to byłoby fajne no nie? Kierowca musiałby myśleć z wyprzedzeniem. Wyczuwać kiedy nastąpi ten moment że trzeba wcisnąć guziczek pół sekundy wcześniej...
Ta idea była zwyczajnie od początku chora i nie zmieni jej brak syfu na torze.
Pozwoli jechać na maksa i jednocześnie zapewni 2 lub 3 pity? Cóż prostszego. Pisałem o tym. Dać normalną twardą prawie niezużywającą się oponę. Nie zostawiającą żadnego syfu i zrobić zwyczajny nakaz tych pitów. Można zakombinować w stylu: podczas wyścigu należy zrobić albo 1 dłuższy albo 2 krótkie pity, czas odpowiednio wymierzyć żeby w sumie wyszło prawie na jedno. Byłoby miejsce na zagrywki strategiczne jeśli ktoś to lubi. Ja nie lubię więcej niż dwóch postojów bo każdy kierowca gdzieś tam sobie jedzie, nie wiadomo do końca gdzie się znajduje w stawce, dopiero pod koniec wyścigu ustawia się kolejność i widać co i jak.
Taki nakaz postojów, jak wspominałem gdzie indziej, byłby i ciekawszy i naturalniejszy niż sztucznie zużywające się opony. Kierowca nie powinien myśleć o takich bzdurach podobnie jak zwykle nie myśli o oszczędzaniu silnika, paliwa czy skrzyni biegów. Idea by tworzyć super bolidy i dawać do nich obecne Pirelli to jak np do beemek dawać opony fiata uno. Fajne no nie? Można by błysnąć przed kumplami umiejętnościami panowania nad samochodem...
Te fatalne opony przesłoniły to co było wcześniej oczywiste. To nie opony tylko aero jest problemem. A konkretnie to że goniącemu samochodowi tak ciężko utrzymać się na ogonie gonionego. To jest tak naprawdę jedyny problem i na tym wystarczy się skupić. Wywalenie Pirelli i DRS, zrobienie porządku z aero przy dodanym naprawdę mocnym KERS przywróciłoby wyścigi do F1. Sprawiłyby że F1 znów coś znaczyłaby. Ja zwłaszcza w mocnym KERS widzę fajne możliwości - dopał dający kierowcy ciekawą broń taktyczną na każdym okrążeniu.
Zamiast ciągle myśleć jakby tu oszczędzić opony nawet kosztem olania bezpośredniej walki to kierowca musiałby myśleć: "tu go sprowokuję niech zużyje KERS a ja go trachnę na następnym zakręcie" Kierowca myślałby o walce a nie o ciułaniu.

Ciekawi mnie czy dojdzie kiedyś do takiej F1...
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » ndz 20 paź, 2013 12:51

karolVTEC pisze: No i po trzecie.... ten cały bród na torze.
Faktycznie, ale to chyba nie wina Pirelli, że ktoś się kierowcom każe przeprawiać przez rzekę?

ODPOWIEDZ

Wróć do „F1 - forum techniczne”