Hałas silnika F1

Forum poświęcone zagadnieniom technicznym towarzyszącym F1.

Moderator: Moderatorzy

Olek 89
Posty: 5
Rejestracja: czw 15 kwie, 2010 09:58

Hałas silnika F1

Post autor: Olek 89 » ndz 06 cze, 2010 15:37

Czy ktoś może wie ile dokładnie decybeli emituje silnik F1 przy max obrotach? Wiem, że w przypadku MotoGP jest to max 130 db i zastanawiam się jak to jest w porównaniu do F1?

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » ndz 06 cze, 2010 17:29

Dokładnie nie wiem ale w przypadku F1 to też będzie raczej więcej niż 130 Db wiem że kaski kierowców wygłuszają ten dźwięk do okolo 100 Db. Poza tym ważna jest odległośc od tego silnika itd. Wiem że 130 Db to próg bólu jak byłem na wyścigu siedziałem około 30m od bolidów prawie na nawrocie (ostatni zakręt Hungaroring) czyli na niskich obrotach, to ciężko było wytrzymać do końca wyscigu bez zatyczek to tak żeby orientacyjnie powiedzieć :wink:
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 06 cze, 2010 17:34

Alvaro pisze:Wiem że 130 Db to próg bólu jak byłem na wyścigu siedziałem około 30m od bolidów prawie na nawrocie (ostatni zakręt Hungaroring) czyli na niskich obrotach, to ciężko było wytrzymać do końca wyscigu bez zatyczek to tak żeby orientacyjnie powiedzieć :wink:
Cieniarz. :P Ja byłem cały wyścig na szykanie i doskonale było słychać, jak dawali do pieca i żadne zatyczki potrzebne nie były. :P Ech, trzask w uchu przy zmianie biegu, będąc za samochodem, czyli od strony wydechu, bezcenne. :cool:

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » ndz 06 cze, 2010 18:15

No bez jaj taki cieniaż to nie jestem :razz:
Dźwieki pierwsza klasa... :smile: Ja byłem zachwycony... ale wiesz kazdy przejeżdźający bolid był zwrócony do mnie tyłem i właśnie dawał do pieca na wyjściu z zakrętu :wink: Było pięknie ale pod koniec czułem ze moja głowa robi się ciężka :smile: Może to był wynik niesamowitego upału ale stopery pod koniec włożyłem :razz: Tak czy inaczej na jakosci dźwięku nie starciłem :wink: było pięknie a dżwięki mam nagrane na komórce wiec gdy mam gorszy dzień... robię PLAY> :grin:
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
phk88
Posty: 54
Rejestracja: wt 20 lip, 2010 04:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: phk88 » pt 17 wrz, 2010 18:34

ładnie było słychać silniki bolidów na Verva Street Racing, szczególnie że to były jeszcze motory V10, a nie obecne V8 :) i faktycznie również nie używałem zatyczek

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » pt 17 wrz, 2010 19:02

fail.
Wszystkie bolidy, które można było oglądać wczoraj na VSR, wyposażone były w ośmiocylindrowe agregaty firmy Judd

Awatar użytkownika
Erwb
Posty: 751
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:39

Post autor: Erwb » pt 17 wrz, 2010 19:23

Red Bull wozi na pokazy bolid z silnikiem V10, wiec na "asie w karcie" jak ktoś był to mógł posłuchać ;)

Awatar użytkownika
jaro738
Posty: 2949
Rejestracja: śr 13 gru, 2006 20:34
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: jaro738 » pt 17 wrz, 2010 19:54

no jednak panie mandarynka mowimy tutaj strikte o VSR :P

Awatar użytkownika
Erwb
Posty: 751
Rejestracja: wt 08 sty, 2008 17:39

Post autor: Erwb » pt 17 wrz, 2010 19:58

nazwa tematu "Hałas silnika F1" więc nie szkodzi tamten post ;)

Awatar użytkownika
the_foe
Posty: 820
Rejestracja: wt 26 maja, 2009 16:55

Post autor: the_foe » sob 16 paź, 2010 18:05

rok 2026... boldy F1 bezszelestnie mgna po magnetycznym torze napedzane panelami slonecznymi. Dzwieki mozna uslyszec tylko wtedy kiedy bolid wypadnie z poduszki magnetycznej grzeznac w miekkim piachu. Od kiedy wprowadzono do F1 pole silowe nie ma juz kolizji. Pojazdy zjezdzaja do pitstopu tylko wtedy kiedy pojawjaja sie geste chmury - panele nie daja rady ladowac baterii. Teamy ktore zaryzykowaly strategie pod ladowanie w pitstopie, zakladajac specjalne baterie, juz sie ciesza na deszcz - ich bolid w ciagu 4 min naladuje sie juz na caly wyscig. Konkurencja bedzie musiala na to poswiecic 7 min.
Ktos ostatnio w TV belkotal ze teraz to nie to samo co kiedys, a Bernie wlasnie oglosil ze w nastepnym sezonie kierowcy zostana zastapieni przez AI

:mrgreen:

lopez
Posty: 69
Rejestracja: pt 04 lip, 2008 20:05

Post autor: lopez » ndz 21 lis, 2010 21:39

co do halasu to rowniez interesuja mnie dokladne dane. mysle ze nie jest to 130dB, bo to jest wlasnie prog bolu a ten dzwiek bolu nie sprawia. rowniez jak kolega wyzej siedzialem na szykanie na hungaro i nawet podczas startu wyscigu nie bylo mowy o bolu;d nie slyszalem co mysle, ale to co innego;d tak ze kolego jak Cie glowa rozbolala to chyba miales slabszy dzien;p

Awatar użytkownika
szamanka
Posty: 1236
Rejestracja: sob 09 sie, 2008 22:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: szamanka » ndz 21 lis, 2010 21:43

Zauważ że każdy ma inny próg bólu w zależnosci od czułości słuchu.

Natomiast zakładając ze motocykle osiągają 100dB, to bolid F1 zdecydowanie mniej.

Patyk
Posty: 16
Rejestracja: wt 24 lut, 2009 18:09

Post autor: Patyk » ndz 21 lis, 2010 21:53

A czy nie jest tak, że aby wyniki różnych pomiarów były porównywalne, pomiarów dokonuje się w każdym przypadku z tej samej, stałej odległości? Coś mi się kojarzy, że standardową odległością pomiaru jest 1 metr (gdzieś mi się tak o uszy obiło)?

Z bliska bolid rzeczywiście może rzeczywiście "boleć" w uszy, ale z odległości x metrów hałas może się już na tyle rozproszyć, żeby nie powodować bólu?

Niech sie jakiś fizyk wypowie ;p

lopez
Posty: 69
Rejestracja: pt 04 lip, 2008 20:05

Post autor: lopez » ndz 21 lis, 2010 21:55

ale jednak rozbieznosci o ktorych mowicie sa dosc duze. ktos napisal ze motocykle maja 130dB. Ty piszesz ze mają 100 a to jest ogromna roznica. dlaczego uwazasz ze bolid jest cichszy od motocykli? no napewno sie nie zgodze ze stwierdzeniem ze osiaga on ponizej 100dB. z calym szacunkiem ale moja kosiarka ma niewiele mniej. mysle ze ta wartosc oscyluje w granicach 120-130dB ale ciezko to ocenic...

[ Dodano: Nie 21 Lis, 10 21:58 ]
tak Patryk jest cos takiego, ale bardziej zastanawia mnie fakt, jakie to natezenie musialo byc skoro nawet przy 22 bolidach spokojnie wytrzymywalem... nie wydaje mi sie abym mial jakis zawyzony prog bolu;d poprostu jest jakas granica ktorej ucho ludzkie nie zniesie, a bolidy sa daleko od tej granicy wg mnie

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 21 lis, 2010 21:58

lopez, z motocyklami to jest tak, że one przepisami mają hałas ograniczony do 130 dB. Przy czym, żaden z nich, nawet bez tłumików i filtrów i tak tej wartości nie osiąga. Z tego co pamiętam, Mick mówił że oscyluje to w okolicach 110-15 dB - ale głowy sobie za to uciąć nie dam. Czy bolid jest głośniejszy.... nie wiem i wykłócać się o to nie będę.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 21 lis, 2010 21:59

lopez pisze:tak ze kolego jak Cie glowa rozbolala to chyba miales slabszy dzien;p
Dwa dni bez ochrony przed słońcem zrobiło zapewne swoje. :P

Co do 100dB, to auto dopuszczone do ruchu ulicznego nie może przekraczać 94dB. Więc 100dB, to niewiele więcej. ;)

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 21 lis, 2010 22:04

gdyby tylko dB były liniowe...
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

lopez
Posty: 69
Rejestracja: pt 04 lip, 2008 20:05

Post autor: lopez » ndz 21 lis, 2010 22:07

taa to jest 4 razy wiecej tak? o ile sie nie myle.. ale to nie zmienia faktu ze 100dB to jest raczej nic bardzo glosnego.

Awatar użytkownika
Alvaro
Posty: 312
Rejestracja: sob 17 kwie, 2010 09:48
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Alvaro » ndz 21 lis, 2010 22:12

tak ze kolego jak Cie glowa rozbolala to chyba miales slabszy dzien;p
Coś w tym może być bo w sumie jechałem autokarem dzień wcześniej, a jak to w autokarze na męskich wyjazdach jest trochę% było :wink:

Chciałbym jednak zauważyć pewną różnicę bo próg bólu w przypadku dźwięku (jakikolwiek by nie był) jest odczuwalny w uszach. Najzwyczajniej boli nas ich wnętrze bo,taka jakby membrana nie wyrabia.
Natomiast głowa może rozboleć od długotrwałego wystawienia się na działanie hałasu o wartości nie przekraczającej progu bólu i wtedy jest to wywołane po prostu zmęczeniem wywołanym przez ten hałas.
"Dla Formuły 1 naprawdę ważne są dwie rzeczy... Jedną jest Ferrari, a drugą jest hałas" ~Bernie Ecclestone

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » ndz 21 lis, 2010 22:12

No i tu się mylisz. Bo 160 dB to już dźwięk startującego promu kosmicznego czy rakiety. 100 dB które podała szamanka to taki uliczny motocykl bez tłumika wytwarza.

Myślę więc, że bez problemu można założyć, że poziom natężenia dźwięku bolidu F1 oscyluje w okolicy tych 120-130 dB - to i tak dużo. Oczywiście to nie to samo jak stoisz na trybunie, bo energia fali dźwiękowej, którą ta skala oddaje, spada wraz z odległością. Gdyby było inaczej mielibyśmy perpetum mobile, a szept wypowiedziany u mnie w domu byłby słyszalny na drugim końcu swiata.

czy to jest 4 razy tyle, to ja się nie podejmę określić.

wejściowym parametrem do obliczenia natężenia jest I wyjściowym L, ponieważ dB to nic innego jak skala logarytmiczna - w końcu wzór to L=10Log(I/Io) dB to niewielki przyrost L odpowiada znacznie większemu wzrostowi I - dlaczego tak się dzieje, odsyłam do ksiażki z matematyki, ew. excela który narysuje wykres tej funkcji.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » ndz 21 lis, 2010 22:58

hideto pisze:No i tu się mylisz. Bo 160 dB to już dźwięk startującego promu kosmicznego czy rakiety. 100 dB które podała szamanka to taki uliczny motocykl bez tłumika wytwarza.
Ty się mylisz :P
Wymóg homologacji dla motocykli to 102dB. Już na przelotowym układzie wydechowym jest sporo głośniej. Bez wydechu jest nieporównywalnie głośniej.

Koledze w sc33 (taki motocykl sportowy :P) wypluło 127dB na stacji kontroli pojazdów. ;) Z wydechem oczywiście. Ja bawiłem się w garażu bez wydechu i na poważnie bolało przy 6tys obrotów, a wkręcał się do 15tys... Cały dzień mi w lewym uchu dzwoniło po 20 sekundach takiej zabawy.

Nie wiem jak brzmi 160dB, teksty z promem kosmicznym umieścił bym w półce nieweryfikowanych internetowych plotko-faktów ;)
hideto pisze:gdyby tylko dB były liniowe...
No właśnie. 100dB to dość cicho jest, 130dB to taki umowny próg bólu.

Kierowcy oczywiście jeżdżą ze stoperami, bez tego po jednym sezonie byli by kompletnie głusi, bo tak się składa że słuch pod wpływem dość długiego hałasu jest tracony (część na kilka godzin, część bezpowrotnie). Gdzieś czytałem artykuł mówiący że nawet 2h szybkiej jazdy w kiepskim aerodynamicznie kasku zabiera ileś tam dB.


Co do tego że uszy nie bolą na trybunach. Takie głośne dźwięki bardzo szybko zanikają wraz ze wzrostem odległości. Najbliżej siedzi się pewnie w odległości kilkunastu metrów, dodatkowo hałas przejeżdżającego bolidu trwa tylko chwilkę, po trzecie przy szykanie raczej nie jedzie się na maksymalnych (zdecydowanie najgłośniejszych) obrotach.
Ostatnio zmieniony ndz 21 lis, 2010 23:02 przez Invinciblee, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » ndz 21 lis, 2010 23:01

McLfan pisze:czy to jest 4 razy tyle, to ja się nie podejmę określić.
Gdzieś kiedyś rozmawialiśmy o normach wydechów i ktoś zajmujący się tym określił że przyrost jest ponad 2x.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » ndz 21 lis, 2010 23:05

Tak w ogóle to co to jest 2 razy głośniej? Dla jednego coś będzie dwa razy głośniejsze, dla innego cztery ;) Możemy mówić o 2 razy większej amplitudzie drgań itd. ale jaki to ma wpływ na to ilokrotnie głośniejszy dźwięk odczuwamy? Na moje to ludzie mają zbyt słaby słuch na takie dyskusje ;)

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » ndz 21 lis, 2010 23:39

hideto pisze:gdyby tylko dB były liniowe...
Nie uważam tak, choć fakt, ostatnie zdanie mojego postu mogło to sugerować. 100dB, to niewiele więcej od 94dB patrząc na to, że prawdopodobnie rzeczywisty hałas, to okolice 120, nawet 130dB, jak sugerujecie.

MtK, patrz kogo cytujesz. :razz:

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » pn 22 lis, 2010 00:38

Nadal arek nie rozumiesz. Skala dB to tylko skala i nic więcej.

biorąc pi razy drzwi obliczenia, zwiększenie natężenia dźwięku o 10 dB np z 50 na 60 dB oznacza, że moc fali dźwiękowej zwiększyła się nie o 10, ale dziesięciokrotnie. Biorąc dokładnie obliczenia, różnica między 94 dB a 100 dB to dokładnie 3,98 razy więcej.

To tak jakbyś powiedział, że 50 KM to na prawdę niewiele mniej niż 200 KM.

mam nadzieję, że byka w formule nie strzeliłem:
https://spreadsheets.google.com/pub?key ... utput=html
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

Awatar użytkownika
McLfan
Posty: 2484
Rejestracja: wt 11 lip, 2006 15:02
Lokalizacja: Opole

Post autor: McLfan » pn 22 lis, 2010 00:48

hideto pisze:biorąc pi razy drzwi obliczenia, zwiększenie natężenia dźwięku o 10 dB np z 50 na 60 dB oznacza, że moc fali dźwiękowej zwiększyła się nie o 10, ale dziesięciokrotnie. Biorąc dokładnie obliczenia, różnica między 94 dB a 100 dB to dokładnie 3,98 razy więcej.
Wiem hide. Oczywiście bez dokładnych informacji na ten temat, ale właśnie coś mi takiego po głowie chodziło. Ale dalej, upraszając, (94, a 100) sześciokrotnie więcej, a (94, a 130) trzydziestosześciokrotnie więcej robi różnicę. Tak? Stąd moje stwierdzenie:
McLfan pisze:...nie może przekraczać 94dB. Więc 100dB, to niewiele więcej. ;)
No, to tak dla jasności, bez wchodzenia w techniczne szczegóły, o których nie mam zamiaru dyskutować. :P

Waldek
Posty: 20
Rejestracja: pn 13 paź, 2008 17:32

Post autor: Waldek » pn 22 lis, 2010 23:25

Ktoś kilka postów wcześniej napisał, że 100dB to cicho. Nie zgadzam się z tym. Ostatnio byłem na koncercie i siedziałem niedaleko za konsoletą, gdzie był wskaźnik poziomu dźwięku. Pod koniec koncertu (J.M. Jarre) podczas naprawdę głośnego utworu osiągnął 103 dB i to było naprawdę duuużo głośniej niż np. 101dB - tak się składa, że koncert widziałem już po raz trzeci i skupiałem się czasami na innych rzeczach niż sam koncert.
Byłem tez na F1 (Węgry 2010 - trybuna Gold 4) i mam porównanie. Wg mnie bolidy F1 dają dużo większy poziom "hałasu", myślę że powyżej 110dB i według mnie wcale nie jest najgłośniej podczas startu wyścigu, o wiele głośniej jest podczas kwalifikacji, szczególnie Q2 i Q3.

FAster Ferrari
Posty: 11
Rejestracja: ndz 04 paź, 2009 18:10

Post autor: FAster Ferrari » wt 29 mar, 2011 19:26

Dokładnie nie wiem ale w przypadku F1 to też będzie raczej więcej niż 130 Db wiem że kaski kierowców wygłuszają ten dźwięk do okolo 100 Db. Poza tym ważna jest odległośc od tego silnika itd. Wiem że 130 Db to próg bólu jak byłem na wyścigu siedziałem około 30m od bolidów prawie na nawrocie (ostatni zakręt Hungaroring) czyli na niskich obrotach, to ciężko było wytrzymać do końca wyscigu bez zatyczek to tak żeby orientacyjnie powiedzieć

TAK kaski kierowców wygłuszone sa do 100dB

[ Dodano: Wto 29 Mar, 11 19:29 ]
Byłem tez na F1 (Węgry 2010 - trybuna Gold 4) i mam porównanie. Wg mnie bolidy F1 dają dużo większy poziom "hałasu", myślę że powyżej 110dB i według mnie wcale nie jest najgłośniej podczas startu wyścigu, o wiele głośniej jest podczas kwalifikacji, szczególnie Q2 i Q3. Ja byłam Na SILVER 4 od 2008.2009,2010 i jest głośno bardzo ... najlepiej słychać jak kierowcy wiezdżaja do pit lane i na pełnych obrotach redukują przed linią pita lane (napewno to słyszałeś)
Ostatnio zmieniony wt 29 mar, 2011 21:35 przez FAster Ferrari, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Invinciblee
Posty: 1260
Rejestracja: sob 27 gru, 2008 11:38
Kontakt:

Post autor: Invinciblee » wt 29 mar, 2011 21:23

FAster Ferrari pisze: TAK kaski kierowców wygłuszone sa do 10dB
W sensie że hałas w kasku to 10dB? :lol:

Co do wygłuszających kasków to idę o zakład że przy 300km/h bez stoperów szum powietrza i tak zagłusza hałas silnika ;) I kaski kierowców F1 niemal na pewno nie są ciche, ciche to są kaski do turystyki, wszystkie najdroższe czysto torowe modele kasków są głośne.

Inna sprawa że kaski Schubertha które obecnie chyba zdominowały F1 są znane z tego że są bardzo ciche.


Jeszcze taka ciekawostka na temat kasku Schumachera:
"Dziś prezentujemy Wam unikalny kask motocyklowy Michaela Schumachera, wyprodukowany specjalnie dla niego.

Oczywiście zapewne ciężko będzie mówić o dosłownym przeniesieniu wszystkich rozwiązań do produkcji seryjnej skierowanej dla motocyklistów, bowiem kaski z Formuły 1 przygotowywane są na indywidualne potrzeby każdego z zawodników. Czas potrzebny na wyprodukowanie jednego kasku wykorzystywanego przez kierowcę F1 (zazwyczaj produkowanych jest wyłącznie od pięciu do dziesięciu egzemplarzy takowego modelu) zajmuje 4-5 dni, oczywiście nie licząc okresu potrzebnego na zaprojektowanie i zebranie wszelkich niezbędnych informacji. Jako ciekawostkę dodamy, że głowa każdego zawodników jest skanowana, aby m. in. spasowanie kasku było jak najlepsze. Koszt takiej produkcji sięga zaledwie od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy euro. Zaledwie...

W trakcie wizyty w fabryce Schubertha mieliśmy jednak okazję zobaczyć jedyny w swoim rodzaju kask motocyklowy, który z produktem używanym w F1 ma bardzo wiele wspólnego. Przygotowany on został wyłącznie dla Michaela Schumachera. Wymaganie Mistrza było proste: kask motocyklowy na bazie modelu Schuberth RF1.8, którego używa w F1. Rezultat nie był zaskakujący, gdyż jak można było się spodziewać, produkt został dopracowany w każdym calu i ważył zaledwie 900 gram. Poniżej podajemy kilka dodatkowych informacji na temat tego dosyć nietuzinkowego modelu:

- 6-warstwowa, mocna skorupa z włókna węglowego (T800)
- wypełnienie EPS
- system z możliwością regulacji głośności szumów
- AROS (Anti-Roll-of-System) - system zapobiegający przemieszczaniu się kasku
- paski zapinające z tytanowym nitami
- wewnętrzny system wentylacji
- system szybki w pozycji zamkniętej
- kuloodporna dwuwarstwowa szyba
- szczękowa część kasku wzmocniona włóknem węglowym (T1000)
- wentylacja części szczękowej kasku

Koszt samych materiałów potrzebnych do wykonania tego kasku wyniósł ponad 12 000 euro, nie wliczając w to kosztu wyprodukowania czy też badań. O wrażeniach z jazdy nie sposób mówić w przypadku, gdy dany model został przygotowany z myślą wyłącznie o jednym i jedynym odbiorcy. Jak byłoby miło, gdyby każdy z nas mógł sobie pozwolić na taką wymarzoną skorupę, no nie?"

Awatar użytkownika
hideto
Posty: 10740
Rejestracja: czw 15 cze, 2006 17:57
Kontakt:

Post autor: hideto » wt 29 mar, 2011 21:32

Delikatnie zasugeruję, że kierowcy nie stosują stoperów, tylko w obu uszach mają słuchawki i poza nimi całe ucho jest po prostu zaklejone na czas wyścigu.
"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie zasługuje na to, by ktokolwiek się z nim zgadzał." - Winston Churchill

ODPOWIEDZ

Wróć do „F1 - forum techniczne”