Strona 5 z 5

: pn 06 lut, 2012 19:09
autor: gootek
zapomniales dodac, ze przy dublowaniu vettela xD

: pn 06 lut, 2012 19:30
autor: Xeonn
ten RB8 ze zdjęć to wersja dla Marka, bo w czwartek bedzie juz nos poprawiony, aero polepszone no i oczywiście sprzęgło na starcie będzie się zachowywało inaczej :D

: pn 06 lut, 2012 20:08
autor: Kulfon
gootek pisze:zapomniales dodac, ze przy dublowaniu vettela xD
Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że raczej podczas dublowania innych zawodników przez Vettela :)

: pn 06 lut, 2012 20:18
autor: Xeonn
Kulfon pisze:Wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że raczej podczas dublowania innych zawodników przez Vettela :)
niestety, Ilona ostatnio się na portalu nie udziela, czyli dział PR RB wie, że będzie lipa i bardzo dobrze tak w mojej ocenie :)

: ndz 19 lut, 2012 22:22
autor: Leeloo
bardzo fajny filmik :)

http://vimeo.com/32105591

: sob 17 mar, 2012 19:02
autor: pjotrek

: pn 08 paź, 2012 11:57
autor: nonam3k
No i Red Bull wyskoczył z podwójnym ddrs co skutkowało 2 zwycięstwami w ostatnich wyścigach. Wątpię ze Ferrari wprowadzi jakaś nowinkę która pomoże Alonso w obronie tytułu .

: pn 08 paź, 2012 12:02
autor: hideto
Obronie ?!

: pn 08 paź, 2012 12:09
autor: nonam3k
ahh źle się wyraziłem , chodziło mi o to ze będzie miał ciężko utrzymać przewagę punktowa ...

: pn 08 paź, 2012 12:14
autor: hideto
On aktualnie nie ma żadnej przewagi punktowej, a jakakolwiek przewaga w przeszłości nie wynikała z jego genialności czy szybkości auta, a błędów i głupot rywali. To coś jak Kubica w 2008, za wolny by wygrywać na luzie, ale za szybki by jakoś specjalnie być gryzionym z tyłu. Jak inni odwalają, to on zgarnia główną nagrodę. Tak czy siak radzę się pogodzić z 3 tytułem SV.

: pn 08 paź, 2012 12:36
autor: doriano
nonam3k pisze:No i Red Bull wyskoczył z podwójnym ddrs co skutkowało 2 zwycięstwami w ostatnich wyścigach.
Ekhm... szacun. Szaaaacun! Lotus jęczy o tym rozwiązaniu od cholera wie kiedy i gówno im z tego wychodzi. RBR zagrał tą akcją reszcie stawki mocno na nosie.

Mocno mi ta ekipa imponuje - przyznaję. Gdyby nie Marko to nawet dałoby się im kibicować. :P

: pn 08 paź, 2012 13:04
autor: zu7
doriano pisze:Mocno mi ta ekipa imponuje - przyznaję.
Faktycznie, są świetnie zorganizowani. Newey ma autorytet, wolną rękę i wolność wydawania pieniędzy. Podobało mi się też jak po wypadku, który miał w czasie swoich prywatnych rozrywkowych jazd/wyścigów szefowie stwierdzili że nie zamierzają mu tego zabraniać.
Zresztą z tego co kojarzę do RBR trafiło wielu dobrych inżynierów z innych zespołów - ostatnio choćby James Key (w pewnym sensie), którego konstrukcje dobrze się sprawdzają.
RBR dobrze płaci i ma dobre wyniki. I o to chodzi :grin:

: pn 08 paź, 2012 16:55
autor: Angulo
Tak czy siak radzę się pogodzić z 3 tytułem SV.
Tak samo jak mówiłeś po kwalifikacjach przed GP Abu Zabi 2010, że losy tytułu sa rozstrzygnięte...

: pn 08 paź, 2012 17:36
autor: lg2000
Angulo pisze:
Tak czy siak radzę się pogodzić z 3 tytułem SV.
Tak samo jak mówiłeś po kwalifikacjach przed GP Abu Zabi 2010, że losy tytułu sa rozstrzygnięte...
Kto mógł wtedy przewidzieć że stratedzy Ferrari zrobią taki koszmarny błąd?
Teraz jest jeszcze 5 GP i RBR zdecydowanie na fali wznoszącej a Ferrari nie jest w stanie nawet zbliżyć się poziomem do McLarena i RBR.

: pn 08 paź, 2012 17:54
autor: Kulfon
Angulo pisze:Tak samo jak mówiłeś po kwalifikacjach przed GP Abu Zabi 2010, że losy tytułu sa rozstrzygnięte...
Odnieśmy się racjonalnie do tej wypowiedzi i zakamuflowanych w niej zamiarów - kto może zabrać tytuł Sebastianowi (pomijając jakieś nieprzywidywalne zwroty akcji w postaci, że np. nie będzie dojeżdżał do końca sezonu do mety). Lewis Hamilton - w normalnej sytuacji, pod względem czystej szybkości, nawet z taką różnicą punktową, absolutnie miałby szanse. Jednak w obecnych okolicznościach McLaren na niego kompletnie nie postawi. Drugi kandydat - Button - myślę, że jest za daleko w punktach i zbyt mało wyrazisty, że tak powiem w jeździe, żeby nadgonić taką różnicę. Jeździ konsekwetnie, ale bez błysku. To samo można powiedzieć o Alonso - wykorzystuje do maksimum możliwości bolidu i niepowodzenia innych, a jedyne sytuacji w których się to nie dzieje, to takie incydenty jak Belgia i Japonia.

Czy taka sytuacja się komuś podoba czy nie, niestety takie są fakty. W połowie sezonu autentycznie wierzyłem, że realnym zagrożeniem dla ALO jest Webber. Niestety od mniej więcej Węgier Kangur jeździ bardzo nieregularnie i nieskutecznie. Niestety to po prostu nie ten poziom co Vettel - jak czasem trafi mu się na prawdę dobry wyścig to potem przeplata go serią słabych występów.

: śr 10 paź, 2012 17:59
autor: swirek258
Nie przekreślałbym Alonso i Hamiltona. Ten pierwszy jedyne DNF miał z powodu wypadków na starcie, a bolid Ferrari wydaje się być samochodem bezawaryjnym. Ferrari było w Japonii mocne, kwalifikacje mieli zaburzone przez żółte flagi, a Massa miał też mocno tempo wyścigowe(nawet nie biorąc pod uwagę fantastycznego startu, był później szybszy od Buttona i Kobayashiego). Hamilton ma sporą stratę, ale Alonso też niedawno miał niezłą przewagą i jak pokazuje ostatni wyścig może to się bardzo szybko zmienić. A McLareny tempem wcale tak bardzo nie odstają od Red Bulla:) No i pamiętajmy o sezonie 2007 gdzie wydawało się że wszystko jest pozamiatane dla McLarenów, a Raikkonen się odbudował z olbrzymiej straty:)

: śr 07 lis, 2012 15:02
autor: GhostRider
Co sądzicie na -> ten <-temat ? Bardzo zaciekawił mnie ten filmik...

: śr 07 lis, 2012 15:09
autor: Wywi
http://www.youtube.com/watch?v=4YUUcRxE ... re=related
Tutaj widać w zwolnionym tempie, jak czubek nosa "pracuje". Coś jest na rzeczy :roll:

: czw 08 lis, 2012 11:34
autor: DaFy
Obrazek

: czw 08 lis, 2012 17:23
autor: eVo^
Przecież wiadomo nie od dziś że włókno węglowe się rozciąga i wygina(odkształca),w f1 od kiedy stosuje się lekkie materiały kompozytowe teamy eksperymentują z mieszankami polimerów organicznych które nadają też giętkość zachowując przy tym trwałość .Red Bull już od dawna ma giętkie przednie skrzydło a Newey jest znany z kartonowych konstrukcji.Przypomina mi to Torro Rosso z 2010 http://www.youtube.com/watch?v=yePHOYTUr-g tylko tu testowali wahacze góra dół ,które tez są z włókna węglowego.

: czw 08 lis, 2012 17:27
autor: MtK
eVo^, Z tego co pamiętam to taka konstrukcja nie jest legalna. Przypomina mi się sprawa Williamsa z 92-93 roku? gdzie podłoga po kilku okr robiła się elastyczna.

: czw 08 lis, 2012 17:34
autor: eVo^
Właśnie teraz tak patrze i wydaje mi się ze ten element za który chwyta mechanik powinien być sztywniejszy niż reszta skrzydła ,ale niech się wypowiedzą fachowcy.Jeśli jest to nielegalne to czekam na odzew innych ekip.

: sob 10 lis, 2012 03:59
autor: Leeloo
generalnie dziwnie zachowuje się ten "nos".
Aby przejść testy zderzeniowe musiałby być mocno stabilny i twardy aby absorbować siłę uderzenia i rozpadać się na kawałeczki. będąc elastycznym traci te właściwości. chciałbym zobaczyć ten nos w teście zderzeniowym bo dla mnie 99.9% nie przechodzi testu

: sob 10 lis, 2012 09:24
autor: DaFy
Może ten nos zrobiono ze "Sprytnej Plasteliny" :)
Jest elastyczna a jak sie walnie młotkiem to twardnieje i się rozpada na kawałeczki.

;)

: sob 10 lis, 2012 09:28
autor: Sianokosy
Dziennikarz La Gazzetta dello Sport, Andrea Cremonesi, napisał, że takie zachowanie się tej części auta (czubka nosa) nie jest sprzeczne z regulaminem.

&#8222;Wieści z Paryża mówią, że części o których mowa nie są strukturalne i nie podlegają testom sztywności, jakie przechodzą inne części bolidu.&#8221;

&#8222;FIA dała do zrozumienia, że miękka charakterystyka nosa jest wymagana w celu uniknięcia poważnych konsekwencji, gdyby nos uderzył w bok innego bolidu&#8221; wyjaśniał Cremonesi.
Link

: sob 10 lis, 2012 12:45
autor: marcinos
Sianokosy pisze:&#8222;FIA dała do zrozumienia, że miękka charakterystyka nosa jest wymagana w celu uniknięcia poważnych konsekwencji, gdyby nos uderzył w bok innego bolidu&#8221;
Rozumiem że jest to wymóg FIA i wszystkie bolidy tak mają?

Tu fajnie widać jak pracuje nos razem ze skrzydłem
Obrazek

: pn 21 sty, 2013 19:02
autor: matteo98987
To przez "krawężnik" :razz: A teraz nazwa tego zespołu o którym jest temat to:
Infiniti Red Bull Racing

: wt 18 mar, 2014 14:15
autor: zu7
Ciekawe jak się rozwinie sytuacja z tą apelacją dotyczącą przepływu paliwa. Czytnąłem sobie właśnie artykuł Sokoła, który mówi że RBR ma małe szanse na uznanie apelacji. A ja nie byłbym tego taki pewien. No bo jeśli RBR faktycznie nie złamał przepisów, czyli faktycznie jego przepływ mieścił się w tych 100kg/h no to czemu miałby być ukarany? Za to że kazano im używać wadliwego przepływomierza a RBR się nie dostosował? Według mnie to raczej FIA powinna zostać ukarana za dostarczenie wadliwego sprzętu.Przecież to mogło rzutować na osiągi samochodów i wcale nie jest jasne że rzutowało w tym samym stopniu na każdego.
Ja liczę na to że RBR wygra tą sprawę bo zwyczajnie to co odwala FIA to jakaś porażka. Najpierw ustalają sobie jakieś z sufitu wzięte liczby w stylu 100kg na wyścig i chwilowe 100kg/h a potem nie potrafią wdrożyć technologii do przepisów które sobie bez sensu wymyślili.
Czemu np. nie 120kg na wyścig i 120kg/h chwilowo? Dając więcej mocy i więcej rozrywki zarówno kierowcom jak i widzom.
Według mnie RBR ma rację bo jeśli tylko ich metoda pomiaru była w porządku i pokazywała dane zgodne z przepisami to znaczy to tylko że mogli wykorzystać moc silnika zgodnie z tym jak został zaprojektowany.
Można bowiem sobie wyobrazić coś takiego:
Silnik Merca czy Ferrari na pełnej mocy żre więcej paliwa niż na tej samej pełnej mocy silnik Renault. Moce są równe powiedzmy ale zużycie paliwa jest różne. Udajemy się do Melbourne gdzie tego paliwa spala się sporo. To może oznaczać że Merce będą na limicie i będą musieć oszczędzać paliwo, jechać z mniejszą mocą. Natomiast Renault nie. No ale montujemy te wadliwe czujniki, które sprawiają że nie można osiągnąć pełnego przepływu i pełnej mocy. Merc jest szczęśliwy gdyż dzięki temu odgórnemu ograniczeniu przepływu to wszystkie zespoły i silniki muszą ograniczyć moc. Takie Renault też. W ten sposób oszczędny silnik Renault traci swoją przewagę. Normalnie mogliby ciąć na maksa nie bawiąc się w oszczędzanie i w ten sposób zyskiwać nad zmuszonym do oszczędzania Mercem. No ale nie. Czujniki zmieniają to.
Zdaje się że z tym paliwem to może być trochę zabawy. Jeśli chodzi o moje zdanie to powinni zostawić to ograniczenie przepływowości. Nawet niech będzie to 100kg/h a zostawić wolną rękę co do ilości paliwa jakie można zabierać. To ograniczy kosztowne wysilanie silników ale też da wolną rękę zespołom i kierowcom dzięki czemu nie będą zmuszeni do oszczędzania paliwa. A jeśli już to tylko dlatego bo sami obiorą taką taktykę.
Tylko niech te czujniki będą w porządku!