Volkslista i tematy pokrewne

Hyde Park to forum, na którym możecie poruszać każdy temat, nawet ten niezwiązany z F1 ;-)

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Volkslista i tematy pokrewne

Post autor: lg2000 » ndz 20 maja, 2012 20:37

del pisze:Ernest Wilimowski - ciekawa postać, warto poczytać ;)
Niestety też Volksdeutch. :sad:
Ostatnio zmieniony wt 22 maja, 2012 08:13 przez lg2000, łącznie zmieniany 1 raz.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » ndz 20 maja, 2012 21:07

lg2000 pisze:
del pisze:Ernest Wilimowski - ciekawa postać, warto poczytać ;)
Niestety też Volksdeutch. :sad:
Widzę, że panowie z Młodzieży Wszechpolskiej też tu posiadają konta ;)

lc1, zadaj cuś
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » ndz 20 maja, 2012 21:16

Sianokosy pisze: Widzę, że panowie z Młodzieży Wszechpolskiej też tu posiadają konta
Piszesz co wiesz czy wiesz co piszesz?
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » ndz 20 maja, 2012 22:45

Sianokosy pisze:
lg2000 pisze:
del pisze:Ernest Wilimowski - ciekawa postać, warto poczytać ;)
Niestety też Volksdeutch. :sad:
Widzę, że panowie z Młodzieży Wszechpolskiej też tu posiadają konta ;)
Troche nie ogarniam ;p

Nie wiem co ma do tego MW, ale pewnie napisali by to samo :P, bo Wilimowski podpisał volkslistę i reprezentowal III Rzeszę na boisku - takie są fakty
.

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » pn 21 maja, 2012 11:49

mafico, Może przeanalizuj sobie co groziło za nie podpisanie Volkslisty a potem dyskutujmy o słuszności jego decyzji.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » pn 21 maja, 2012 12:18

Czy ja go oceniłem? Po prostu przytoczyłem FAKTY! Czytaj ze zrozumieniem.
Wiem co groziło, szczególnie na Śląsku , w GG sprawa inaczej wyglądała. Jego przypadek jest bardzo ciekawy i ciężko ocenić decyzję. Dlaczego ją podjął, też nie wiadomo.Może został zaszantażowany, chciał ratowac siebie/rodzinę, może po prostu tak uważał, nie wiem i się nie wypowiadam. Ale cóż Wilimowski podczas wojny i po niej został znienawidzony przez Polaków, którzy poczuli się zdradzeni jak reprezentował 3Rzeszę...
.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pn 21 maja, 2012 17:28

MtK pisze:mafico, Może przeanalizuj sobie co groziło za nie podpisanie Volkslisty a potem dyskutujmy o słuszności jego decyzji.
Zestawienie losów piłkarzy, którzy razem z Wilimowskim szli w 1939 r. po mistrzostwo Polski (przerwane z powodu wybuchu wojny).

Gerard Wodarz (28 meczów w reprezentacji Polski przed 1. 09. 1939) – uczestnik kampanii wrześniowej, 1942-1944 żołnierz Wehrmachtu, od 1944 w polskich siłach zbrojnych w Anglii – wrócił do Polski i grał w Ruchu
Teodor Peterek (9 meczów w reprezentacji Polski) – 1939-1941 grał w BSV, 1942 powołany do Wehrmachtu, podczas pobytu we Francji poddał się wojskom alianckim, a następnie trafił do Wojska Polskiego, wrócił do Polski w 1946, po powrocie przesłuchiwany przez UB. Grał jeszcze w latach 1947-1948 w Ruchu
Edmund Giemsa (9 meczów w reprezentacji Polski) – powołany do Wehrmachtu zdezerterował i poprzez francuski ruch oporu przedostał się do 2. Korpusu Wojska Polskiego we Włoszech, po wojnie zamieszkał w Anglii, nigdy już nie odwiedził Polski (to jest raczej ten piłkarz, którego w PRL skazano na zapomnienie)
Ewald Urban (9 meczów w reprezentacji) – 1939-1941 grał w BSV, powołany do Wehrmachtu nie wrócił do Polski
Eryk Tatuś (1 mecz w reprezentacji) – grał w BSV i działał w konspiracji, za co został skazany w PRL na 1,5 roku więzienia, w 1965 wyjechał do Niemiec
Karol Dziwisz (2 mecze w reprezentacji) – 1939-1945 grał w BSV, 1945-1946 w Ruchu
Emil Dziwisz 1942 – jako żołnierz Wehrmachtu zginął pod Donieckiem
Henryk Mikunda powołany do Wehrmachtu, pod Monte Cassino przeszedł na polską stronę. Walczył w II korpusie gen. Andersa. Wrócił do Polski w 1947 roku
Fryderyk Skrzypiec Grał w BSV. Po wojnie pozostał w Niemczech
Walter Brom 1940-1944 w BSV, po wojnie w Ruchu od 1945
Jan Przecherka wcielony do Wehrmachtu przeszedł na stronę aliancką, wrócił do Polski w 1947 i do 1952 grał w Ruchu
Emil Fica grał w BSV, w 1946 wrócił do Polski i grał w Ruchu
Zygfryd Czempisz zginął w czasie II wojny światowej
Z 13 kolegów Wilimowskiego 2 zginęli podczas wojny, 2 pozostali po wojnie w Niemczech, 3 przez całą wojnę grali w BSV, a potem wrócili do Ruchu, a 6 walczyło po stronie aliantów.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 21 maja, 2012 17:34

Tak z innej beczki - lg2000 zapuszczasz takie jak się wydaje co nieco patriotyczne zestawienie a politycznie wspierasz teraz (w różnych dyskusjach) dziedziców reżimu. Dla mnie to co nieco dziwne. Widać że wielu tych piłkarzy dużo ryzykując starało się wspierać Polskę co różnie się kończyło. Ciekawa sprawa.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » pn 21 maja, 2012 19:06

lg2000 pisze:
MtK pisze:mafico, Może przeanalizuj sobie co groziło za nie podpisanie Volkslisty a potem dyskutujmy o słuszności jego decyzji.
Zestawienie losów piłkarzy, którzy razem z Wilimowskim szli w 1939 r. po mistrzostwo Polski (przerwane z powodu wybuchu wojny).

Gerard Wodarz (28 meczów w reprezentacji Polski przed 1. 09. 1939) – uczestnik kampanii wrześniowej, 1942-1944 żołnierz Wehrmachtu, od 1944 w polskich siłach zbrojnych w Anglii – wrócił do Polski i grał w Ruchu
Teodor Peterek (9 meczów w reprezentacji Polski) – 1939-1941 grał w BSV, 1942 powołany do Wehrmachtu, podczas pobytu we Francji poddał się wojskom alianckim, a następnie trafił do Wojska Polskiego, wrócił do Polski w 1946, po powrocie przesłuchiwany przez UB. Grał jeszcze w latach 1947-1948 w Ruchu
Edmund Giemsa (9 meczów w reprezentacji Polski) – powołany do Wehrmachtu zdezerterował i poprzez francuski ruch oporu przedostał się do 2. Korpusu Wojska Polskiego we Włoszech, po wojnie zamieszkał w Anglii, nigdy już nie odwiedził Polski (to jest raczej ten piłkarz, którego w PRL skazano na zapomnienie)
Ewald Urban (9 meczów w reprezentacji) – 1939-1941 grał w BSV, powołany do Wehrmachtu nie wrócił do Polski
Eryk Tatuś (1 mecz w reprezentacji) – grał w BSV i działał w konspiracji, za co został skazany w PRL na 1,5 roku więzienia, w 1965 wyjechał do Niemiec
Karol Dziwisz (2 mecze w reprezentacji) – 1939-1945 grał w BSV, 1945-1946 w Ruchu
Emil Dziwisz 1942 – jako żołnierz Wehrmachtu zginął pod Donieckiem
Henryk Mikunda powołany do Wehrmachtu, pod Monte Cassino przeszedł na polską stronę. Walczył w II korpusie gen. Andersa. Wrócił do Polski w 1947 roku
Fryderyk Skrzypiec Grał w BSV. Po wojnie pozostał w Niemczech
Walter Brom 1940-1944 w BSV, po wojnie w Ruchu od 1945
Jan Przecherka wcielony do Wehrmachtu przeszedł na stronę aliancką, wrócił do Polski w 1947 i do 1952 grał w Ruchu
Emil Fica grał w BSV, w 1946 wrócił do Polski i grał w Ruchu
Zygfryd Czempisz zginął w czasie II wojny światowej
Z 13 kolegów Wilimowskiego 2 zginęli podczas wojny, 2 pozostali po wojnie w Niemczech, 3 przez całą wojnę grali w BSV, a potem wrócili do Ruchu, a 6 walczyło po stronie aliantów.
Wiedziałem, że prędzej czy później tę listę ktoś tu wklei.
Primo: Wilimowski czuł się Ślązakiem. Ani Niemcem, ani Polakiem. Ślązakiem
Secundo: ta lista jest ze strony http://hej-kto-polak.pl na której to jest zakładka "poczet zdrajców" w której można znaleźć Komorowskiego, Michnika, Niesiołowskiego, Wajdę, Wałęsę, wyżej wymienionego Wilimowskiego, Mazowieckiego, Kuronia, czy nawet Agnieszkę Holland. Czy trzeba jeszcze coś dodać?
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » pn 21 maja, 2012 19:24

Sianokosy pisze:Wiedziałem, że prędzej czy później tę listę ktoś tu wklei.
Primo: Wilimowski czuł się Ślązakiem. Ani Niemcem, ani Polakiem. Ślązakiem
Secundo: ta lista jest ze strony http://hej-kto-polak.pl na której to jest zakładka "poczet zdrajców" w której można znaleźć Komorowskiego, Michnika, Niesiołowskiego, Wajdę, Wałęsę, wyżej wymienionego Wilimowskiego, Mazowieckiego, Kuronia, czy nawet Agnieszkę Holland. Czy trzeba jeszcze coś dodać?
Pomijając to kim się Wilimowski czuł, to jednak grając w piłkę dla brutalnego okupanta, gdy inni ginęli w obozach koncentracyjnych wystawił o sobie nie najlepsze świadectwo. Listę skopiowałem stąd, a stronę którą przytaczasz w życiu nie widziałem.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 21 maja, 2012 19:41

Sianokosy pisze:Secundo: ta lista jest ze strony http://hej-kto-polak.pl na której to jest zakładka "poczet zdrajców" w której można znaleźć Komorowskiego, Michnika, Niesiołowskiego, Wajdę, Wałęsę, wyżej wymienionego Wilimowskiego, Mazowieckiego, Kuronia, czy nawet Agnieszkę Holland. Czy trzeba jeszcze coś dodać?
Pewnie możnaby dodać jeszcze parę nazwisk :grin:
Jeśli wywalisz Wajdę i Holland, którzy nie są politykami (co nie znaczy że nie współpracowali/ją aktywnie z wiadomymi kręgami) to cóż, sama prawda. Znowu polecę książkę Łysiaka „Rzeczpospolita kłamców - Salon” o Różowym Salonie. Michnik, Kuroń, Mazowiecki (i Geremek) są jej głównymi bohaterami. Takimi polskimi patriotami jak nijaki Czesław Miłosz. Pozostałe nazwiska z twojego posta Sianokosy to to samo elitarne, opiniotwórcze środowisko.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
Sianokosy
Posty: 237
Rejestracja: pt 13 lut, 2009 17:29
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Sianokosy » pn 21 maja, 2012 20:54

zu7 pisze:
Sianokosy pisze:Secundo: ta lista jest ze strony http://hej-kto-polak.pl na której to jest zakładka "poczet zdrajców" w której można znaleźć Komorowskiego, Michnika, Niesiołowskiego, Wajdę, Wałęsę, wyżej wymienionego Wilimowskiego, Mazowieckiego, Kuronia, czy nawet Agnieszkę Holland. Czy trzeba jeszcze coś dodać?
Pewnie możnaby dodać jeszcze parę nazwisk :grin:
Jeśli wywalisz Wajdę i Holland, którzy nie są politykami (co nie znaczy że nie współpracowali/ją aktywnie z wiadomymi kręgami) to cóż, sama prawda. Znowu polecę książkę Łysiaka „Rzeczpospolita kłamców - Salon” o Różowym Salonie. Michnik, Kuroń, Mazowiecki (i Geremek) są jej głównymi bohaterami. Takimi polskimi patriotami jak nijaki Czesław Miłosz. Pozostałe nazwiska z twojego posta Sianokosy to to samo elitarne, opiniotwórcze środowisko.
Wymieniłem tylko kilka nazwisk rzucających mi się w oczy, jest ich tam o wiele więcej.
I ostatni post, bo ostry offtopic wyszedł. Zu, serio uważasz Wajdę za zdrajcę narodu polskiego? Jeśli tak, to uwierz mi ... nie mam więcej pytań
Bycie normalnym to najgłupsza rzecz, do której można dążyć

Awatar użytkownika
zu7
Posty: 1887
Rejestracja: wt 25 mar, 2008 21:21

Post autor: zu7 » pn 21 maja, 2012 21:29

O Wajdzie niewiele wiem więc wolę go sobie darować. Podobnie Holland. Dlatego te 2 nazwiska wolałem wyjąć. Co nie znaczy że ludzie którzy wiedzą więcej nie umieścili ich bez powodu.
W każdym razie Różowy Salon nie jest tak różowy :wink: Aczkolwiek nie nazwałbym może tych gości zdrajcami ale raczej sprzedawczykami. Lektura Łysiaka jest pouczająca chociaż raczej zbytnio demonizuje (może z wyjątkiem Michnika) te postacie. Generalnie warto poczytać choć niektóre fragmenty/rozdziały tej książki są mętne. Ważniejsze są jednak ciekawe fakty, o których rzadko się słyszy a i zainteresowani się nie chwalą.

[ Komentarz dodany przez: doriano: Pon 21 Maj, 12 23:44 ]
Dyskusja przeniesiona z "zagadkowego" tematu.
To dobrze że ludzie nie rozumieją naszego systemu monetarno bankowego. Bo jeśliby zrozumieli to mielibyśmy rewolucję jeszcze tej nocy - H. Ford

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » wt 22 maja, 2012 15:25

mafico, Odebrałem to trochę tak jakbyś uderzał do wszystkich, którzy podpisali VL, dlatego się odezwałem ;) Co do Wilimowskiego to jego polskie nazwisko wynika tylko z faktu że w wieku 13 lat został adoptowany przez ojczyma. Natomiast ojciec nazywał się Pradella, czyli mało polsko brzmiące nazwisko. Wilimowski nie czuł się ani polakiem ani niemcem, był ślązakiem wybrał Niemcy bo tam po wojnie nie czekała go żadna przykra niespodzianka jak np. żołnierzy Andersa po powrocie do kraju. Mój dziadek ten horror przeżywał na własnej skórze bo nie dość że Volkslista to jeszcze Andersowiec więc po wojnie miał na prawdę sporo przebojów. Także wielu ludzi, którzy mieli możliwości zostali w europie, kuzyn dziadka został w Anglii z przeświadczeniem że do polski wróci dopiero gdy "czerwoni" stracą władzę, później wyjechał do Australii gdzie w latach 60 zaginął ale to już osobna historia.

Powyższa strona nie po prostu słabi widząc na liscie bohaterów człowieka, który dopuścił się ujawnienia tajemnicy państwowej ergo gdyby nie immunitet to groziła by mu kula w łeb od sądu wojskowego.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » wt 22 maja, 2012 15:59

Żeby nie było. Jestem dość tolerancyjnym człowiekiem i nie uważam że jednorazowe podpisanie czegoś, czy jakieś określone zachowanie dyskwalifikuje człowieka na całe życie. Jeżeli jednak ktoś wybiera określona drogę życiową to według mnie trudno go potem na siłę bronić.

MtK jak widzisz na przykładzie postawy swojego dziadka jaka jest różnica pomiędzy jego postawą i wyboru Polskiego Wojska, a Wilimowskim który wybrał pracę w hitlerowskiej policji i reprezentowanie III Rzeszy. Pewnie w "Generalnej Gubernii" było łatwiej ale po wojnie tak samo. Mój dziadek który uciekł do Anglii w 1939r jak wrócił w 1953r to przesiedział kilka miesięcy na zamku (w więzieniu) w Rzeszowie, a jego brat po wyzwoleniu Dahau przez Amerykanów pozostał w Anglii aż do śmierci.

Dla odprężenia przytoczę kawał który opowiadał na studiach mój kumpel z Rybnika wywołując ogólną radość.

Skarży się jeden Ślązak drugiemu że wszyscy go prześladują bo był w AK.
Ten drugi mu mówi: daj spokój te czasy gdy prześladowali AKowców już dawno minęły.
Ten pierwszy mu odpowiada: no tak ale jak byłem w Afrika Korps. :lol:
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

Awatar użytkownika
MtK
Posty: 1681
Rejestracja: czw 05 lip, 2007 12:51
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: MtK » wt 22 maja, 2012 16:16

lg2000, Ale jeśli Wilimowski czuł się bardziej Niemcem niż Polakiem to nie widzę tu żadnego problemu. Co do mojego dziadka to nigdy ostatecznie nie przyznał że wybór polski był dobrym ruchem w jego życiu zwłaszcza po tym co przeżył w latach 50.
Scuderia Ferrari Marlboro fan since 1996 MSC fan since 1994
Tak, chcę Hamiltona w Ferrari.

Awatar użytkownika
mafico
Posty: 708
Rejestracja: ndz 20 lip, 2008 08:27
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: mafico » wt 22 maja, 2012 16:24

Ja jednak widzę... praca u nazistów, reprezentowanie 3 rzeszy - tu nie ma nic do "czucia się Niemcem". Niemcem czuć to on się mógłby teraz, wtedy służył zbrodniarzom
.

Awatar użytkownika
lg2000
Posty: 1842
Rejestracja: pn 02 lip, 2007 10:25
Lokalizacja: EPML

Post autor: lg2000 » wt 22 maja, 2012 16:35

MtK pisze:lg2000, Ale jeśli Wilimowski czuł się bardziej Niemcem niż Polakiem to nie widzę tu żadnego problemu.
I o to właśnie mi chodziło. Łukasz Podolski sam mówi że czuje się Polakiem, a Mirosław Klose nawet po polsku nie chce rozmawiać, choć wychował się w Polsce a ja osobiście widziałem jego ojca grającego w Odrze Opole.
BTW: Wielu Niemców autochtonów nie chciało mieć z Hitlerowską Rzeszą nic wspólnego
Co do mojego dziadka to nigdy ostatecznie nie przyznał że wybór polski był dobrym ruchem w jego życiu zwłaszcza po tym co przeżył w latach 50.
Myślisz że dla mojego było łatwo? Nie chciał wracać, chciał zciągnąć do Angli rodzinę ale babcia się nie zgodziła. PRL "nas wszystkich" strasznie upodlił i wielu żałowało że się tu znalazło. Myślę że nie żałowali przyjazdu do Polski tylko repatrianci ze Wschodu. Siostra mojej babci z rodziną wróciła z Kazachstanu, a rodzina mojej mamy ze Lwowa. To co przeżyli to się w głowie nie mieści. Z Zachodu wracało bardzo ciężko.
By the grace of God Almighty
And the pressures of the marketplace
The human race has civilized itself
It's a miracle

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”